Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Czy laptop za 1000zł może być dobry? Na przykładzie Lenovo G500C

Kiedy Asus K50AB zakończył swój nędzny żywot (podziękowania dla AMD za wyprodukowanie procesora, do którego zaprojektowanie chłodzenia, aby temperatura była mniejsza niż 70 stopni było z punktu widzenia fizyki niemożliwe), trzeba było coś kupić. Szybko, tanio, ale również tak, aby sprzęt oferował wystarczającą wydajność do zwykłych, prozaicznych czynności - używanie przeglądarki internetowej, odtwarzacza filmów czy odpalenie kilku prostych gier - czyli standard szeregowego użytkownika. Z szybkiego badania rynku na ten czas (styczeń 2014) wynikły następujące wnioski:

  • AMD jak zwykle nie ma nic ciekawego do zaoferowania w cenie takiej samej lub niższej, niż porównywalny sprzęt z Intelem.
  • Oferuje się bardzo dużo laptopów z niskonapięciowymi procesorami, których TDP jest obniżone, co zwiększa energooszczędność, co nie jest zbyt potrzebne w tej kategorii sprzętu, ale też ogranicza wydajność - na tyle, że sprzęt nawet podczas zwykłego, standardowego użytkowania mógłby się "zadławić".
  • W takiej sytuacji należało wybrać coś ze standardowym "laptopowym" procesorem z TDP 35W, który myślę, że jest dobrym wyborem do 15-calowego laptopa, który leży gdzieś w połowie między "stacjonarnym", a "mobilnym". Padło na Lenovo G500C. Laptop ten można aktualnie kupić za 1100zł z systemem operacyjnym, a patrząc na Allegro jest on nawet teraz bardzo popularny (tylko na jednej aukcji kupiło go 65 osób). Przez pół roku miałem okazję bliżej zapoznać się z tym nabytkiem i wydać werdykt, czy zakup tak taniego laptopa ma sens, czy jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto.

    Specyfikacja i dostępne porty

    W tej klasie sprzętu oczywiście nie ma się co spodziewać zagęszczenia rdzeni i innych wydajnościowych "efektów specjalnych". Raczej można mówić o pewnym standardzie jak na tą półkę cenowa, który od pewnego czasu utrzymuje się na w miarę stałym poziomie. Mamy w nim następujące elementy:

    • Intel Celeron 1005M (2 rdzenie, 1.90 GHz, 2 MB cache)
    • 4 GB (SO-DIMM DDR3, 1600 MHz)
    • WDC 500 GB SATA 5400 obr.
    • Ekran 15,6' 1366 x 768 (HD)
    • Intel HD Graphics
    • Złącza: D-Sub, HDMI, RJ-45, 2xUSB 3.0, 1xUSB 2.0, wyjście-wejście jack, czytnik kart pamięci, nagrywarka DVD
    • Mamy oczywiście bogactwo konfiguracji tego laptopa - dopłacając co nieco możemy mieć znacznie więcej przestrzeni dyskowej, bądź znacznie więcej pamięci RAM (co wygląda mi jednak w tej klasie sprzętu bardziej na zabieg marketingowy, niż faktycznie wpływający na użytkowanie).

      Ekran

      Ekran tak taniego urządzenia to bez wątpienia podzespół, na którym wiele można oszczędzić, choć niekiedy i w sporo droższych laptopach montuje się w dalszym ciągu przeciętne matryce TN o rozdzielczości 1366x768. Jak jest w tym przypadku? Błyszcząca matryca jest przeciętna. Nie znajdziemy tutaj pięknych kolorów czy dużego kontrastu. Mamy dobre kąty widzenia w poziomie i niezbyt dobre w pionie. Jasność wystarczająca do korzystania nawet w nasłonecznionych pomieszczeniach, wyjście z ekranem na słońce jest jednak niezbyt komfortowe. Właściwie to standard, do którego przyzwyczaiły mnie tanie laptopy. Przeciętny użytkownik będzie zadowolony, a nieprzeciętny raczej nie będzie szukał atrybutów znanych z monitorów IPS droższych od całego laptopa.

      Ogólna jakość wykonania

      ThinkPad to nie jest (przynajmniej ten dawny, dzisiejsze ThinkPady to jakaś kpina). Nikt się chyba nie spodziewa że nim jest, ja się na pewno nie spodziewałem, a zostałem miło zaskoczony. Laptop jest z tworzywa sztucznego, jednak jest ono matowe i ma przyjemną fakturę, ponadto nie brudzi się tak jak laptopy wykończone "na błysk". Uginanie plastików jest sporadyczne i występuje tylko na środku pod matrycą oraz na klapie, gdy jest zamknięta. Całość jest sztywna i nie wydaje żadnych niechcianych odgłosów. Zawiasy po pół roku intensywnego otwierania i zamykania są nieco mniej sztywne niż na początku, jednak nie mają luzów. Właściwie laptop po pół roku wygląda jak nówka, a widziałem już różne cuda, jak HP Paviliony wyglądające po pół roku jakby wybuchła koło nich bomba. Mówię o tym, bo prawdopodobnie pierwsza "lampka ostrzegawcza" przy zakupie tak taniego laptopa to właśnie obawy o jakość wykonania. Nie ma się czego obawiać. Nie ma tu wysokiej jakości tworzyw znanych z HP ProBooków czy Dell Precision, ale nie ma tutaj tandety. Wrażenia są bardzo dobre jak na tą klasę cenową.

      Na wyspowej klawiaturze wyposażonej również w blok numeryczny pisze mi się bardzo dobrze. Skok klawiszy jest niewielki, ale dobrze wyczuwalny. Do naprawdę dużej i wygodnej płytki gładzika nie mam zastrzeżeń. Najważniejsze przyciski funkcyjne działają w systemie Windows nawet bez instalacji żadnego oprogramowania od Lenovo.

      Warte dodania jest, że laptop posiada na spodzie dużą klapę, której odkręcenie prawdopodobnie pozwoli na dostęp do newralgicznych dla laptopa podzespołów - pamięci RAM, dysku twardego oraz układu chłodzenia. Nie rozkręcałem jednak laptopa aby to sprawdzić, bo nie zaistniała jeszcze taka potrzeba.

      Wydajność

      Standardowo nie będę tutaj rozwodził się nad benchmarkami. Laptop w codziennych zastosowaniach zapewnia całkowicie wystarczającą wydajność, a nic nie stoi na przeszkodzie by pracować na nim z Photoshopem bądź obrobić jakieś wideo, aczkolwiek trzeba być przygotowanym na "nieco" dłuższe oczekiwanie niż w przypadku np. Core i5. Jednak taki jest zamysł zastosowanego tu procesora - ma być tani i ma wystarczać do podstawowych zadań. Moim zdaniem ten, wraz z 4GB pamięci RAM sprawdza się w swojej roli bardzo dobrze.

      Temperatury

      W trakcie standardowego korzystania z Internetu temperatura wynosi około 45 stopni. Obciążając sprzęt specjalistycznym oprogramowaniem procesor za nic nie chciał przekroczyć temperatury 57 stopni, a test przeprowadzałem, gdy temperatura w pomieszczeniu wynosiła 32 stopnie. Moim zdaniem jest to bardzo dobry wynik, w dodatku wcale nie obarczony kompromisem w postaci dużej głośności - wentylator delikatnie szmi wchodząc na wyższe obroty naprawdę sporadycznie a i wtedy pracując na komfortowym dla użytkownika poziomie głośności.

      Bateria

      Typowy profil użytkowania tego komputera sprawił, że po upływie sześciu miesięcy poziom zużycia baterii wynosi 18% co oznacza mniej więcej, że ma ona 82% swojej pierwotnej pojemności. Mimo naturalnego zużycia akumulatora (wymiennego i o pojemności 4400mAh) pozwala to na około 3-4 godziny pracy z ekranem ustawionym na 80% jasności, włączonym WiFi i Google Chrome, które koło energooszczędności nawet nie leżało. Przy bardziej oszczędnym ustawieniu jasności ekrany, pracy z edytorem tekstu i bez WiFi czas ten można wydłużyć mniej więcej dwukrotnie.

      Moja opinia

      Po czasie, który spędziłem z tym urządzeniem mogę bez skrępowania powiedzieć, ze za około 1000zł można zakupić dobrego laptopa, który zaspokoi podstawowe potrzeby i nie będzie miał żadnych problemów z jakością wykonania i wydajnością, w dodatku pracując bez problemu przez kilka godzin na baterii. Nie sądzę też, aby ta wydajność to był jakiś wyczyn - rozwój procesorów, które jednak są najważniejszym podzespołem wpływającym na wydajność laptopów nie jest już tak prężny, a sensowne procesory Intela wyprodukowane nawet 4 lata temu dalej z powodzeniem służą ludziom nie powodując żadnej wydajnościowej frustracji (a sam Windows 8.1 również znacząco obniżył wymagania sprzętowe względem poprzednika). Mimo, że niektórzy sądzą inaczej, nie każdemu jest potrzebny Core i5 z trybem turbo oraz dedykowana grafika rozgrzewająca laptopa do 80 stopni. Dlatego jeżeli nie przewiduje się pewnych specjalnych czynności, które wymagają dodatkowej mocy obliczeniowej jak grafika 3D, zaawansowana obróbka wideo czy granie w bardziej współczesne gry (bo zintegrowane grafiki Intela osiągnęły już poziom, w którym nawet w nie tak dawno wydane tytuły bez problemu można grać), to można zostawić część pieniędzy w kieszeni. U mnie zostały.

      I nie, żaden wewnętrzny głos nie krzyczy "trzeba było kupić ProBooka". 

sprzęt porady urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Jaro070   16 #1 29.07.2014 18:22

G500 jest OK, ale B590 kosztuje podobne pieniądze, a posiada matową matrycę.

wojtekadams   18 #2 29.07.2014 18:57

To już nie te czasy kiedy na w miarę dobrego laptopa trzeba było szykować około 1,8tys. Ostatnio przymierzam się do wymiany jednego staruszka i też brałem pod uwagę G500, a tu proszę mam rzetelną reckę :)

Autor edytował komentarz.
Frankfurterium   10 #3 29.07.2014 18:58

Mimo wszystko trzeba uważać. Niedawno widziałem w Internetach żale ludzi, którzy kupili podobny model Lenovo, ale nie doczytali, że tamtejszy procesor Intela (żaden Atom) miał dwa rdzenie po 1GHz. Chcieli taniego komputera, a kupili coś, co umiera na byle stronie internetowej z JavaScriptem.

niebieskiogorek   4 #4 29.07.2014 19:02

Posiadam od 5 miesięcy B590 z Celeronem 1005U i faktycznie sprzęcik jest niczego sobie. Oczywiście plastik i jeszcze raz plastiki ale do codziennej pracy (Excel,Word,Outlook) lub do pogrania w proste gierki ten Lenovo w sam raz...zwłaszcza ,że matowa matryca to duży plus a procesor jest tak "gorący" ,że aż chłodno się robi ;-) W zasadzie tego typu sprzęt wystarcza 70% populacji ale kto co lubi można i wydać 2K,3K,4K i w zasadzie komfort ten sam tyle,że bez estetycznych doznań.

Mk13   16 #5 29.07.2014 19:07

@Frankfurterium: Dlatego najlepiej kupić z "normalnym" laptopowym procesorem, bo są różne wariacje na temat 15' laptopów z procesorami nie nadającymi się nawet do tabletów. AMD w szczególności ma takie procesory i producenci lubią to upychać bo tanie. Ale z Intelem też się może coś trafić. Niestety chcąc kupić coś dobrego trzeba mieć choć minimalne pojęcie co to jest TDP, cache i wygooglać procesor bo można dosyć łatwo się naciąć na coś, co ładnie wyglądało na etykietce, a w rzeczywistości już gorzej. Ale uważać z laptopami trzeba praktycznie w każdym segmencie cenowym - producenci już tak namieszali z mnogością numerków, platform i serii, że naprawdę nie wiadomo czy kolejny Intel i3-(losowy ciąg znaków) jest dobry, albo czy kolejny Radeon z dumnie napompowanym numerkiem nie okazuje się słabszy od poczciwego HD4870.

Autor edytował komentarz.
wonsik   7 #6 29.07.2014 19:39

@Mk13: Dlatego jak rok temu kupowałem mojego G580 to spędziłem blisko 2 tyg. porównując karty graficzne i procesory w różnych laptopach.
Głównie szukając rzeczy pt. co producent miał na myśli pisząc i5-losowy ciąg cyfr. Czy czemu Nvidia GT 640M jest szybsza niż GT 555M itd.

Mk13   16 #7 29.07.2014 19:44

@wonsik: Dokładnie to mam na myśli. Współczuję tym, którzy w wyborze i zakupie są zdani na łasce sprzedawcy w RTV Euro AGD czy pochodnego sklepu.

  #8 29.07.2014 20:07

Jestem kobietą.
I odczuwam emocje.
Po przeczytaniu:

Kiedy Asus K50AB zakończył swój nędzny żywot

zwyczajnie mną WSTRZĄSNĘŁO...

wonsik   7 #9 29.07.2014 20:16

@Mk13: Najgorzej jak się solidnie przygotujesz, wybierzesz parę sprzętów, a zleceniodawca i tak zakwestionuje twoje wybory, bo "pan w media powiedział że."

  #10 29.07.2014 21:36

@wonsik: hehe nie pan powiedział tylko "ja go używam" i "jest świetny bo" itp teksty które mnie rozwalają :P. Znam te głodne teksty na pamięć bom w handlu musiał sciemniac dla lepszej frekwencji czyt. utrzymania stołka pracy :(

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #11 29.07.2014 21:49

No i mamy kolejny przykład, że za niewielkie pieniądze można kupić w miarę dobry sprzęt.

d2f   3 #12 29.07.2014 22:37

A co powiesz na k50ab z temperaturą procesora 49stC? Oczywiście przy samym systemie, ewentualnie otwartej przeglądarce. Przy codziennej pracy nie przekracza 59stC.

Mk13   16 #13 29.07.2014 22:42

K50AB miał różne procesory.

guma77   10 #14 30.07.2014 13:38

lenovo z565 amd , 49st
normalana praca ,przegladanie stron

ps.poczyszczony wiatrak i radiator ovkors :)

  #15 30.07.2014 16:15

osobiscie zmienilo mi sie podejscie do amd gdy wypuscili swoje APU. Mam e-450 z hd6320, na wydajnosc marudzic nie moge, filmy, YT, internet chodza swietnie. Od czasu do czasu z nudow sprawdzam jakie gry na nim mozna uruchomic i nawet w tej kwestii mozna sie milo zaskoczyc (dragon age, dragon age 2, mass effect 1,2,3, remember me (20fps+), bound by flame(20fps+), divinity original sin).

bortolomeo   3 #16 30.07.2014 17:00

Lepszym wyborem do 1000zł jest Lenovo B590 z matową matrycą:
http://www.x-kom.pl/p/201741-notebook-laptop-15-6-lenovo-b590-1005m-4gb-500-dvd-...

ArtiDiTu   2 #17 30.07.2014 19:49

@wojtekadams: Wojtek , proszę , tyko nie " żetelną " , bo mnie autokorekta nie przepuszcza...

command-dos   18 #18 31.07.2014 07:25

Ja poleciłem teściowej za niewiele więcej pieniędzy (1450zł) model g580h z i3 i jakimś gf6xx. Ta sama buda co na zdjęciu - nie mam żadnych zastrzeżeń, wręcz jestem zaskoczony jakością wykonania, jak na tą cenę. Do całości dodali spoko torbę i niezłą myszkę bezprzewodową. Co prawda lapek był bez systemu, ale Xubuntu chodzi na nim wyśmienicie - z instalacją żadnych problemów (grafika i wifi po zainstalowaniu własnościowych sterowników z panelu sterowania). Z czystym sumieniem mogę polecić do codziennego użytku. Bluetooth działa elegancko, tak jak wifi, gigabit ethernet, usb3.0, hdmi, vga, jack, czytnik kart SD. Wyposażony podobnie: 4GM RAM, 1TB HDD, bateria widzę jest ta sama. Irytujące jest trochę umieszczenie mikrofonu po lewej pod klawiaturą. Gadając przez skype i klikając na touchpadzie, rozmówca zamiast nas słyszy klikanie ;)

  #19 31.07.2014 09:32

Ja polecam B5400. Z systemem za 1500 zł.

hiropter   10 #20 04.08.2014 22:16

Sama mam Lenovo B590 z Pentium 2020M z zegarem 2.4 GHz i powiem jedno... do podstawowych zastosowań bajka. Nawet można kompresować pliki wideo x264 i komp się nie przycina. Używam już ponad półtora roku i jedyne do czego mógłbym się w sumie przyczepić to podstawowy dysk twardy, który wymieniłem na większy i mniej awaryjny.

direct39   6 #21 04.08.2014 22:45

Mam ten laptop, przy czym zamiast dysku o pojemności 500 GB jest 1 TB. Reszta podzespołów dokładnie taka, jak w wymienionej we wpisie specyfikacji. Zapłaciłem za niego 1550 PLN, ale to było w grudniu 2013 w normalnym sklepie. Od tamtego czasu mogły trochę potanieć.

Co do wydajności - jest OK. Dysk czasem musi chwilę pomyśleć, ale tylko gdy otwiera się folder z duża ilością sporych plików (5400 obrotów...). Mam katalog z +/- setką filmików z YouTube'a i otwarcie go zajmuje dobre 10 sekund, ale w pozostałych sytuacjach nie ma się do czego przyczepić. Przeglądarka (IE) otwiera się błyskawicznie, strony działają bardzo dobrze. Głośniki też grają nie najgorzej, jak na tani laptop. Warto zauważyć, że Celeron 1005M nie posiada sprzętowego wsparcia dla wirtualizacji, więc amatorzy VirtualBoksa i tym podobnych programów będą niepocieszeni. Wirtualizowanie Ubuntu to katorga ;).

W zasadzie jedyną wadą jest błyszcząca matryca, ale ja i tak używam laptopa niemal wyłącznie wieczorami, więc dla mnie to nie problem.

Mam też w domu Sony Vaio z 2012 z nieco szybszym procesorem (2x2,2 GHz), który kosztował 2400 PLN, ale z Windows 7 na pokładzie i stwierdzam, że Lenovo z W8 jest szybszy :).

Autor edytował komentarz.
2099   8 #22 18.08.2014 08:19

Mam do oddania tanio niesprawnego k50AB z przegrzaną grafika. Bez dysku i ramu.

  #23 01.11.2014 12:09

Nie prawda amd jest lepsze niz intel bo ma trwalsze procesory i tansze wydajniejsze . TRZEBA BYŁO ZBUDOWAC PODSTAWKE CHŁODZACA DO NIEGO ANIE :) KARZDY LAPTOP SIE GRZEJE NAWET INTEL :d

  #24 08.04.2015 17:49

czy jesce jest

  #25 07.06.2015 15:40

Kupiłem kiedyś Samsunga za prawie 2000zł i po roku użytkowania i grania w Minecraft (tak wiem byłem młody i dlatego w to grałem) laptop po prostu włącza
się 3 min. a potem muszę czekać jeszcze 1 min. żeby normalnie funkcjonował, a podczas przeglądania stron internetowych niemożliwie się zawiesza. Karta graficzna nie daje rady przy odtwarzaniu filmów w ,,Allplayer" i oczywiście znowu tnie i się ładuje. Co prawda jest ładny z wyglądu, ale w tym laptopie Samsungowi chyba tylko o to chodziło.