Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dell XPS 12 Duo - kilka testów, kilka przemyśleń

To nie będzie opowieść na siedem wpisów. Może dlatego że ostatni tydzień był tak przyjemny jak dostanie betonową płytą po twarzy. A trochę na pewno dlatego, że prawie wszystko o tym sprzęcie na blogu zostało już powiedziane w wielu świetnych wpisach. Scorpions.B odwalił kawał świetnej roboty ze swoją wieloczęściową recenzją. Wojtekadams opisywał pierwsze wrażenia, testy poboru mocy, termo testy, testy wydajnościowe, dłubał z Ubuntu jak i odpowiadał na pytania czytelników. Tak, czy siak – Wojtek, piękne masz te koty ;). Ubuntu testował również Airborn wraz z pierwszymi wrażeniami i ogólnymi przemyśleniami dotyczącymi pracy ze sprzętem czy jego rozmiaru. Ja natomiast popatrzę na sprzęt pod kątem tego co mnie zainteresowało oraz przemyśleń, które mi się pod wpływem korzystania z niego nasunęły.

Specyfikacja

  • Procesor Intel Core i7-4500U – w odróżnieniu do wcześniej spotykanego i7-3537U posiada niższe TDP o 2W, nieco inny zakres częstotliwości pracy i bardzo podobną wydajność
  • 8GB pamięci RAM
  • Karta graficzna Intel HD 4400
  • Bluetooth, WiFi by Intel
  • Kamera 1,3 MPix
  • 2xUSB 3.0
  • Mini DisplayPort

Test temperatur

Pierwsze co mnie zainteresowało, to temperatury panujące wewnątrz urządzenia, ze względu na bardzo wydajne „wnętrzności” upchnięte w tak małej przestrzeni. Co prawda jeden z poprzedników już takie testy realizował, jednak chciałem empirycznie to sprawdzić. Co więc z tego wyszło?
Maksymalna temperatura rdzenia podczas stuprocentowego obciążenia procesora wynosiła 91 stopni. Niektórzy powiedzą: dużo. A ja powiem: macie rację. Jednak nie ma co popadać w paranoję – temperatury są adekwatne do podzespołów i obudowy, w której są umieszczone. Chłodzenie pracuje wtedy na wysokich obrotach i jest dosyć głośne – taka specyfika sprzętu. Obudowa również wyraźnie się nagrzewa. W warunkach normalnej eksploatacji temperatury oscylują wokół 55 stopni a temperatura obudowy nie powoduje żadnego dyskomfortu. Natomiast jeżeli chcecie sobie odpalić Euro Truck Simulator 2 i pograć w niego na kolanach - zapomnijcie, skończy się to oparzeniami. Podsumowując, co bym w tym akapicie nie napisał, kamery termowizyjnej i tak nie pobiję ;).

Dwie uwagi jednak:

  • Jest jeden długoterminowy szczegół, którego się zazwyczaj nie bierze pod uwagę. Jeżeli laptop, gdy jest nowy w stresie ma 90 stopni, to za dwa lata pod wpływem kurzu będzie miał 100 stopni. Szczególnie, że w tak małych urządzeniach nie mamy tak łatwego dostępu do układu chłodzenia jak np. w laptopach 15’.
  • Kupując dwunastocalowego laptopa z procesorem i7 musimy sobie zadać pytanie: czy naprawdę potrzebuje ekstremalnej mobilności i ekstremalnej (jak na ultra-mobilny sprzęt) wydajności jednocześnie, w jednym sprzęcie? Kosztem wysokich temperatur, głośności i obniżonej żywotności sprzętu? Jeżeli tak, sprawa jest prosta. Jeżeli nie, to możliwe, że dwa komputery sprawdzą się lepiej niż jeden – szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę.

Test dysku SSD

Na test dysku SSD zdecydowałem się, ponieważ model który jest w laptopie jest inny, niż w poprzednich testowych modelach – przykładowo egzemplarz, który testował Scorpions.B miał dysk Samsung SSD PM830, którego wynik benchmarku pozwoliłem sobie pożyczyć. Mój egzemplarz posiada dysk LiteOn LMT-256M3M o takiej samej pojemności 256GB.
Po lewej stronie mamy wynik dysku Samsunga od Scorpions.B, po prawej natomiast dysku LiteOn ode mnie.

Codzienne użytkowanie „hybrydy”

Można zauważyć, że w moich wpisach zazwyczaj nie ma dużo cyferek, syntetycznych testów, a więcej jest analiz i przemyśleń. Bierze się to stąd, że kwestia cyferek zawsze odgrywała dla mnie drugorzędną rolę, pierwszorzędną natomiast zawsze były wrażenia i doświadczenia z użytkowania sprzętu w codziennym życiu. Jakie więc one były? Po kolei: Della jako laptop używa się po prostu wyśmienicie. Świetny ekran, podświetlana i wygodna klawiatura, sprzęt lekki, cichy i ultra mobilny. Jeżeli miałbym jakieś zastrzeżenia, to nie odkryję nic, co by nie powiedzieli poprzedni testerzy: ubogo w porty. Brak pełnowymiarowego portu do przesyłu wideo i mała liczba złącz USB może lekko doskwierać. Wykonanie sprzętu stoi na wysokim poziomie, właściwie nie trzymałem nigdy w rękach lepiej wykonanego laptopa. Mechanizm obracający ekran również wygląda na trwały i niepodatny na uszkodzenia. A jeżeli o to całe obracanie chodzi…

Na początku oświadczenie: zgadzam się z wpisem Maxa o ekranach dotykowych w laptopach – dotykowy ekran w laptopie jest fajny. Często nie chciało mi się mazać po touchpadzie, szukać kursora, nakierowywać go na żądany element. Wygodniej było mi po prostu pacnąć obiekt na ekranie. Nie mówię tu o pracy na biurku, z myszką, ale na przykład w łóżku. A potem wychodzą kwiatki, że HP Mini 210 chcę miziać po ekranie…
Na pewno nie można tego sprzętu traktować jako tablet – jest na to zbyt ciężki i zbyt gruby, ma zbyt dużo „pecetowych” naleciałości. Ale gdy chciałem w łóżku odpalić kilka stron, czy poczytać RSSy po prostu opierałem „wywrócony na lewą stronę” sprzęt o kolana i nie musiałem się martwić o jego wagę. Ma on również „tabletowe” naleciałości jak regulacja głośności na boku urządzenia czy przycisk Windows pod ekranem. Nie nastawiajcie się jednak na trzymanie go w powietrzu, chyba, że macie ogromny biceps.

Mówi się czasem, że niektóre urządzenia z Windowsem 8 mają kryzys tożsamości i nie wiedzą do końca czym chciałyby być – ja tutaj takiego kryzysu nie widzę, zamysł jest jasny – to jest laptop z dodatkową opcją odwrócenia ekranu gdy jest to w danej sytuacji wygodniejsze. Nic się nie odczepia, nie doczepia, nie "transformuje" - to po prostu laptop. A sama koncepcja systemu Windows 8 w tym wypadku sprawdza się znakomicie. Na pewno mając go na stałe nie zrezygnowałbym z mojego siedmiocalowego tabletu, który pozwala mi zajrzeć do dokumentów czy notatek na studia z każdego miejsca i każdej, nawet najbardziej absurdalnej pozycji przy komforcie trzymania porównywalnym z trzymaniem zeszytu formatu A5 - a do takich zastosowań 10' i większe tablety są w mojej opinii o wiele mniej wygodne niż siedmiocalowe odpowiedniki.

Ja również pokusiłem się na porównanie domowych sprzętów – poniżej mamy tablet Asus Memo Pad HD 7 (7’), netbooka HP Mini 210 (10’), omawianego XPSa (12,5’) oraz laptopa Asus K50 (15,6’).

Pozwolę sobie na małą dygresję w kwestii rozmiaru - a ten w tym przypadku akurat ma znaczenie. Znacznie bardziej XPS podobałby mi się gdyby miał 11,6 cala. Jednak absolutnym ideałem mobilności i przenośności jest dla mnie rozmiar 10' jak w powyższym netbooku - co więcej trudno go czymś sensownym zastąpić (Asus T100 mnie nie przekonuje). Ale o tym planuję osobny wpis.

Adapter WiDi/Miracast

Będzie krótko. Adapter z Dellem... nie działa. Połączenie kończy się czarnym obrazem na telewizorze. Nie mam jednak aktualnie środków w postaci czasu i telewizora aby dociekać przyczyny tego stanu rzeczy. Testowałem jednak z ciekawości adapter z tabletem Asus Memo Pad HD 7 (Miracast) i wszystko działało poprawnie. Jakość obrazu była w porządku. Opóźnienie względem ekranu tabletu wynosiło około pół sekundy. Zdziwiły mnie bardzo niewielkie wymiary urządzenia - na zdjęciu porównanie z Logitech Wireless Speaker Adapter do przesyłu dźwięku przez Bluetooth.

Próba podsumowania

Przyznam szczerze, że jest mi bardzo trudno napisać jakieś spójne podsumowanie po testach. Trudno nie powiedzieć, że jest on świetny, jednak pewne rzeczy doskwierają, pewne są wręcz absurdalne. Zacznijmy jednak od rzeczy dobrych. Świetne wykonanie, jakość, ekran, wydajność. Świetne odczucia z codziennego użytkowania. Jednak ilość dostępnych portów to lekka kpina - to przecież wciąż jest laptop, a nie tablet, ba, nie jest nawet blisko! To oraz brak wymiennej baterii jest czymś, co jest zdecydowaną wadą, nawet "w imię miniaturyzacji" - choć zapewne przemawia za tym jeszcze 10 innych powodów. Niektórzy pewnie powiedzą coś w stylu "takie mamy nowe standardy" - ja natomiast powiem, że wolę w takim razie stare standardy. Cóż, jak powiedział jeden z użytkowników bloga DP - "laptop bez wymiennej baterii to jakieś kuriozum". Jeżeli chodzi o WiDi, to o ile technologia ta na papierze jest bardzo intuicyjna, zintegrowana z Windows 8.1 i ogólnie user-friendly, to w mojej (i nie tylko) praktyce nie zawsze wszystko działa, a wtedy ta intuicyjność się niestety kończy. Jeżeli mam ten wywód jakoś zakończyć, to zakończę go poradą konsumencką - w tej klasie urządzeń trzeba iść na pewne kompromisy. Idźcie jednak na takie, przez które nie będziecie się denerwować. Mamy na rynku wystarczający wybór sprzętu, żeby to uczynić.  

windows sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Over   9 #1 19.02.2014 21:25

Ważne jest to zdanie "Jeżeli laptop, gdy jest nowy w stresie ma 90 stopni, to za dwa lata pod wpływem kurzu będzie miał 100 stopni"
Ba powiem więcej z doświadczenia po 2 latach gdy chłodzenie zapełni się kurzem to przy starszych klapkach różnica może sięgać nawet 40 stopni a to duuuzoo. Także 10 stopni więcej to na pewno nie będzie 20-30 myślę max ale zanim do tego dojdzie to lapek się prędzej wyłączy żeby siebie samego nie uszkodzić.
Po za tym wpis spoko ;)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #2 19.02.2014 22:03

Czyli spodobała Ci się zabawka:)
Ja natomiast (pomimo jego wad) jestem zadowolony ze swojego T100.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #3 19.02.2014 23:11

Zazdroszczę Ci możliwości pobawienia się Dellem XPS 12 Duo. Chyba najlepszy sprzęt jaki miałem okazję testować ;)

Airborn   8 #4 19.02.2014 23:28

Miło przeczytać, że nie tylko u mnie nie działało WiDi (wciąż zbieram się do dłuższego wpisu na ten temat).

Jedna tylko drobna uwaga - tam jest GPU 4400 a nie 4000.

cyryllo   16 #5 20.02.2014 10:35

Ciekawy wpis. Podoba mi się ten dell , ale nie jego cena ;)
Co do tabletów to prawda ze najlepszymi sa 7 calówki są poręczne i wygodne. Przesiadłem się jakiś czas temu z 7 na 10" choć ten ostatni jest fajny i dobrze się na nim pracuje zwłaszcza z klawiaturą , ale nie zabiorę o ze sobą wszędzie bo jest zbyt toporny i biceps boli ;)