Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sony Ericsson — zapomniane telefony i akcesoria z szuflady

W swoim życiu przed atakiem rynku przez smartfony byłem posiadaczem niezmiernie wielu telefonów marki Sony Ericsson. W zasadzie to dopiero równe 2 lata temu rozstałem się z nimi na zawsze zmieniając model W20i na smartfona z Windows Phone. Przez cały ten czas uzbierałem niezliczoną ilość telefonów, ładowarek, akcesoriów, a na dysku komputera miałem niegdyś setki motywów, gier i różnego oprogramowania do tych telefonów. W tamtym czasie dla sprzętowych grzebaczy telefony Sony Ericssona były niczym dzisiejsze telefony ze zrootowanym Androidem - można było zmienić praktycznie wszystko, a fora pękały w szwach od motywów, modyfikacji oraz patchów. Wiele z nich pasowało do siebie na różnych telefonach - samo oprogramowanie pracujące na tych telefonach niewiele się zmieniało, a niektóre telefony przyjmowały bez problemu oprogramowanie z innych modeli za sprawą identycznego sprzętu ukrytego w innej obudowie. Podobna sytuacja występowała w przypadku wszelkich akcesoriów - po zakupie nowego Sony Ericssona były one kompatybilne za sprawą autorskiego złącza Fast Port.

Fast Port - autorski koszmarek Sony Ericssona

Dziś sprawa jest w zasadzie prosta - prawie wszystkie smartfony są wyposażone w złącze MicroUSB oraz standardowe złącze słuchawkowe mini jack dzięki czemu nie ma już problemu z setkami plątających się ładowarek, adapterów i zestawów słuchawkowych. Jednak przed standaryzacją złącza mieliśmy przecież istną kablową rzeźnię. Pół biedy, jeżeli jeden producent stosował jedno złącze, jak to robił Sony Ericsson. Ale chociażby w przypadku Samsunga miałem ostatnio w szufladzie 3 różne telefony, z którego każdy miał inne złącze słuchawkowe. Czasy te jednak minęły, użytkownicy mają prościej, no może oprócz użytkowników sprzętu Apple, ale oni z reguły lubią sobie utrudniać życie arsenałem przejściówek.

Powróćmy jednak do złącza Fast Port. Dawni, (a może i znajdą się też obecni posiadacze) zwykłych telefonów Sony Ericsson, a także niektórych ich wczesnych smartfonów pamiętają na pewno ten kwadratowy port. Był on krytykowany za ogromną awaryjność, łatwe brudzenie się, nietrwałe wtyki, wypadające wtyczki a także konieczność używania adapterów jeżeli chciało się podłączyć słuchawki inne niż oryginalne. Miał on jednak jedną ciekawą cechę, której inne wówczas stosowane złącza nie zapewniały - potrafił on podawać prąd z telefonu, a nie tylko go pobierać, jak podczas ładowania. Dzięki temu posiadałem do tych telefonów ciekawe akcesoria które nie były jedynie ciekawymi gadżetami, ale były też użyteczne w praktyce.

Zestawy głośnikowe

Powyżej kolejno głośniki MPS-30, MPS-70 oraz MPS-100. Wszystkie te modele posiadały zasilane z telefonu wzmacniacze - po jednym w modelach MPS-30 i MPS-70 oraz dwa (jeden na każdy głośnik) w modelu MPS-100 (który również miał gumowe membrany, w przeciwieństwie do piankowych w poprzednich modelach). Głośniki jak na swój rozmiar grały zdumiewająco dobrze i nie potrzebowały zewnętrznego zasilania, w przeciwieństwie do standardowych modeli do telefonów komórkowych. Miało to jednak swoją cenę - pobierały one znaczne ilości prądu i bateria w telefonie rozładowywała się w ciągu kilka godzin gry. Doładowanie telefonu w trakcie używania ich z kolei nie było możliwe nawet z użyciem ładowarki "z przelotką" umożliwiającą jednoczesne ładowanie akumulatora i korzystanie z słuchawek. Model MPS-30 natomiast ze względu na brak normalnego kabla sygnałowego posiadał... antenę FM, która była po prostu kabelkiem owijanym wokół urządzenia. Były też inne wariacje na temat tych głośników, jednym z nich był widoczny niżej potworek zwany MPS-75, który po podłączeniu do telefonu wyglądał dość... osobliwie. Mając zapędy do modyfikacji elektroniki można było przerobić je na zasilanie z 5V oraz wtyczkę mini jack, aby pasowało do większości urządzeń, co niektórzy czynili. Niemniej akcesorium te wspominam bardzo miło jak i różne nietypowe okoliczności w których było dane im zagrać ;)

Transmiter

Kolejnym świetnym dodatkiem był transmiter MMR-70. W czasach swojej świetności był sprzedawany za trzycyfrową kwotę, dziś natomiast można go kupić taniej niż paczkę papierosów. Również korzystał on z zasilania podawanego przez Fast Port, a po jego podłączeniu do telefonu ukazywał się ekran wyboru częstotliwości, po której wybraniu po prostu zaczynał nadawanie w paśmie FM muzyki z telefonu. A świetny był dlatego, że w przeciwieństwie do standardowych chińskich transmiterów z Allegro oferował bardzo dobrej jakości transmisję stereo, nie zajmował gniazda zapalniczki w samochodzie i był po prostu wygodny.

Podstawki, stacje, stacyjki

Niegdyś dostępne za trzycyfrową kwotę, dziś za 6 złotych i 27 groszy widoczne powyżej urządzenie o oznaczeniu MRC-60 to prawdopodobnie przejaw pozazdroszczenia użytkownikom telefonów od Apple wszelkiej maści docków umożliwiających słuchanie muzyki z telefonu. Zasada działania niezwykle prosta - telefon podłączony był do podstawki, która natomiast podłączona była do źródła dźwięku jak wieża, a możliwość nawigacji po utworach zapewniona za pomocą pilota. Dostępne były też inne modele, jeden z nich posiadał gniazdo słuchawkowe (niestety w standardzie Fast Port), gniazdo ładowania oraz gniazdo do podłączenia do komputera przez USB - taka prawie stacja dokująca do telefonu.

Bonus

Na koniec ciekawostka na czasie, bo związana z elektroniką ubieraną, o której dziś tak wiele się mówi (a i tak nic przydatnego z tego nie wynika). Nie posiadałem takiego zegarka, szczerze mówiąc nie wiedziałem nawet o jego istnieniu, natknąłem się na niego jednak, gdy przygotowywałem ten tekst. Stworzony przez Sony Ericsson i Fossil, łączony z telefonem przez Bluetooth zegarek miał możliwość wyświetlania na ekranie OLED identyfikatora dzwoniącego, powiadomień o wiadomościach, a także możliwość odrzucenia połączenia z zegarka i sterowania odtwarzaczem muzycznym. Najbardziej rozbawił mnie fakt, że zegarek wchodził na rynek w roku 2006 w cenie około 300 euro. Cena w zasadzie nie odbiera od oferowanych dzisiaj smart-zegarków, jednak zważając na fakt, że zegarek wyszedł na rynek 8 lat temu zrobił na mnie wrażenie. Można wręcz rzec, że cechują go te same cechy, które takie zegarki mają dzisiaj - nikt ich nie chce, są brzydkie, mało funkcjonalne i kosztują absurdalne pieniądze. Cóż, to się nazywa wyprzedzenie epoki!
Dawne telefony Sony Ericssona możemy wspominać dwojako. Jedni będą pamiętać wiecznie psujące się joysticki, padające Fast Porty oraz problemy z podłączeniem słuchawek, a drudzy przyjemne telefony z dużą jak na tamte czasy bazą gier i aplikacji, przy których można było nieco pomajstrować, a także równie ciekawe akcesoria do nich. Ja należę do tej drugiej grupy, co jednak przypomina mi również, że z grzebania już wyrosłem, jednak dawnych przyjemności z patchowania, czy naprawiania błędów i braków producenta nikt mi już nie zabierze. 

oprogramowanie urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   21 #1 30.08.2014 19:10

@Mk13 ja Sonyericssony wspominam bardzo dobrze ;)
Przede wszystkim nie wiem jak oni to robili ale zniszczyć/uszkodzić sonyericssony było bardzo ciężko. W swoim życiu miałem 3 SE- tx coś tam, K700i a dłużo później yari. Wszystke te wielokrotnie upadły na beton, często zbierałem klapkę, baterię osobno ale po złożeniu dalej działał..
Pod sam koniec zrezygnowali z joysticka, który faktycznie był problematyczny i wprowadzili takie duże przyciski nawigacyjne (yari)...

co do sfotu to fakt tyle modyfikacji, do tego tak intuicyjnej to ze świecą można było u konkurencji szukać wtedy...

jeśli chodzi o fastport to jest jeszcze jedna zaleta o której się nie mówi- podłączanie w ciemności- o wiele łatwiej się wpinało niż microUSB, które jest małe a do tego stawia duży opór...
wiele bym dał, żeby fastport wrócił :P

a co do tego zegarka to IMO wygląda nieźle a dzieli go 8 lat...

Przypomniałem sobie, że jak miałem yari SE to były tam nawet gry, które działały jak kinect Microsoftu - fajny bajer wtedy.

sgj   10 #2 30.08.2014 19:33

@"Miał on jednak jedną ciekawą cechę, której port MicroUSB nie zapewnia - potrafił on podawać napięcie z telefonu, a nie tylko go pobierać, jak podczas ładowania. "

Tylko taki drobny szczegół, że microUSB jak najbardziej to umożliwia czego najlepszym przykładem jest dowolny smartfon lub tablet wspierający OTG.

Humanoid   5 #3 30.08.2014 21:31

Sony Ericsson miał dwa rodzaje złącz. Jeden starszy, drugi nowszy.

Używam jeszcze w380. Gdzieś u mnie leży w20i, k510, j210 i t100. Wszystkie względnie sprawne. A i miałem kiedyś k310, k660, k700 i k800. Tanie, proste, sprawne telefony.

W niektórych Soniakach fajnie się oprogramowanie modyfikowało.

Autor edytował komentarz.
Mk13   16 #4 31.08.2014 00:53

@sgj: Fakt, źle to ująłem - microusb potrafi dać prąd do zasilenia np. pendrive'a ale podłączając np. dysk 2,5 cala lub modem 3G przy słabym zasięgu będą już problemy. No i dużo (chyba większość) urządzeń nie wspiera OTG.

maciekmm_tk   2 #5 31.08.2014 11:05

Jedynym mankamentem telefonów Sony Ericssona był rozwalający się joystick.

StarterX4   10 #6 31.08.2014 11:43

SE to kiedyś był full wypas :D biły na łeb Nokie, Szajsungi LG, motorole, Blackberry czy inne marki :P
Jedynym ich problemem były psujące się gniazdka (na ładowanie baterii/USB/Słuchawki)
Mam nawet jeszcze mojego starego C702, niestety nie moge go już uruchomić bo bateria w nim padła. ale macie foty :)
http://i.imgur.com/CcI5M9s.jpg
http://i.imgur.com/30mQDfb.jpg
http://i.imgur.com/L9l011F.jpg

AntyHaker   18 #7 31.08.2014 11:49

Sam osobiście nigdy nie miałem, ale po znajomych wiem że jakby dawały radę :)

clubber84   4 #8 31.08.2014 12:15

Wy wspominacie SE, a ja właśnie używam K750i, bo bateria w mojej Nokii N82 jakieś 3 miesiące temu padła, a nie chciałem już kupować nowej (różnica w cenie oryginalnej a zamiennika - 20zł), ani kupować nowego telefonu, tylko wyciągnąłem z szuflady swojego działającego jeszcze w pełni Sony Ericssona K750i. :D
A moim pierwszym telefonem był SE T610.
Także i ja uważam tamte aparaty za przyjemne, bardzo miło spędziłem z nimi czas grzebiąc w ich oprogramowaniu oraz sprawdzając jakie gry i aplikacje z innych modeli będą działały.
Ale teraz K750i używam tylko do dzwonienia i smsowania, z tamtych zabaw telefonami już wyrosłem.

Autor edytował komentarz.
yuwo   7 #9 31.08.2014 12:59

Jako były wieloletni użytkownik SE W995 mogę powiedzieć, że SE był klasą samą w sobie. Do teraz foty robione SE wyprodukowanymi po 2009 r. są o niebo lepsze niż obecne w smarfonach z dolnej-średniej półki i niższych. O dźwięku się nie będę wypowiadał, bo seria Walkman do dziś nie ma wielu godnych następców. R.I.P. :-)

ziupo   6 #10 31.08.2014 13:06

@clubber84 Przenieś się na K850i, to oprócz dzwonienia i pisania sms będziesz miał jeszcze podręczny aparat kompaktowy ;)

mktos   9 #11 31.08.2014 13:10

Jako wieloletni użytkownik Ericssona i SonyEricssona muszę powiedzieć, że to były świetne telefony. A ile funkcji niedostępnych dla innych modeli, nie wspominając o funkcjach dzisiaj zapomnianych (czas prezentowany jako Swatch Internet Time w T20s to było to!). Osobiście nie miałem problemów ani z portem, ani z joystickiem, ale z SE odszedłem (dla smartfonów) mniej więcej kiedy nastawał największy szał na jego modyfikacje wszelkiej maści.

Darthnorbe   13 #12 31.08.2014 13:46

Dzięki @Mk13 ! Szukałem ostatnio taniego telefonu z transmiterem FM, chyba kupie jakiegoś SE + MMR-70 :D :D
Czego to na DP nie znajdzie ;D

matiasz   5 #13 31.08.2014 15:38

Obecnie na jednym z numerów używam telefonu Sony Ericsson k800i :D Dzwonię z niego bardzo dużo od ponad roku i nie mam specjalnie się do czego przyczepić. Zastanawiam się jedynie nad zmianą baterii. Jest grupa ludzi których smartfony nie interesują. SE to były całkiem fajne telefony więc myślę że jeszcze sporo ich śmiga na rynku. Ale fakt to gniazdo to gniot. Pozdrawiam.

ArturP   5 #14 31.08.2014 16:06

Ja nadal używam K550i, mam już chyba z 6 lat i jedynie co złego mogę powiedzieć to gniazdo jest kiepskie teraz to aby go naładować to muszę trochę poruszać wtyczkom aby zaczął się ładować, ale poza tym to fajny telefonik.

  #15 31.08.2014 16:31

A ja mam SonyEricsson T630 od 10 lat (kupiony w Irlandii)! Używam go non-stop i działa NIEZAWODNIE. Dopiero jakieś 2 lata temu zaczęły się ujawniać drobne problemy z dżojstikiem. Bywają lekko upierdliwe, lecz - w moim przypadku - nie aż tak, żeby poważniej przeszkadzać w użytkowaniu (czasem tylko rzucę w niego odrobiną mięsa ...). Padał na beton, w błoto i cholera wie w co jeszcze, milion razy. Noszony w kieszaniach z kluczami, bilonem i innymi twardymi przedmiotami. Używany w warunkach dużej wilgotności, w kurzu, itp. Jak dotąd - niezniszczalny. To wciąż mój podstawowy telefon, mimo, że posiadam jeszcze cztery inne (już z aktualnej epoki) i myślę, że "pożyje" jeszcze parę latek. To świetny telefon!

Hrustus   7 #16 31.08.2014 16:59

Sony Ericsson T610 <3

Bubu:-D   3 #17 31.08.2014 17:47

Ja ciągle używam SE Elm, jestem z niego bardzo zadowolony, ale zastanawiam się nad zmianą go na Lumie 520.

  #18 31.08.2014 18:40

@Hrustus: Sony Ericssony Xperia X8 oraz T230 :)

  #19 31.08.2014 18:43

@Bubu:-D: A po co chcesz go zmieniac?
W porownaniu do SE Nokia Lumia to zwykly badziew...

  #20 31.08.2014 20:09

@Anonim (niezalogowany): Dobry żart. Jak można porównywać nowy smartfon do starego, rozlatującego się klawiaturowca?

marson1   13 #21 31.08.2014 21:46

Ja mam sprawnego do dziś W810i ;) dobry telefon i mocna bateria. Co do gniazda mnie tam nie zawiodło. ;) aaa no i zapomniałbym o X10 mini pro i SE MK16i, dobre telefony z androidem, gdyby nie android 2.1 w X10 mini pro i mikroskopijny ekran używałbym do dziś.

Autor edytował komentarz.
Hrustus   7 #22 31.08.2014 22:11

@Anonim (niezalogowany): X8 prawie miałem ale wybrałem inny model :p ale przypomniał mi się jeszcze SE K300i i miałem jeszcze jakiś podobny do T230 tylko był czarny z pomarańczowymi wstawkami i niby "Walkman" :pp

Mk13   16 #23 31.08.2014 22:14

@Hrustus: Może W200i ;)

florekmaster   1 #24 31.08.2014 23:48

Sony-Ericsson S700i Mój Ulubieniec ! :) później SE G502 miałem też k700i ale niestety nie przypadł mi do gustu ciągłe problemy z nim miałem....k700i wtedy serwisy GSM zapełniał

Autor edytował komentarz.
Hrustus   7 #25 01.09.2014 00:32

@Mk13: dokładnie ten, dzięki za przypomnienie! :D

PAMPKIN   11 #26 01.09.2014 11:40

"no może oprócz użytkowników sprzętu Apple, ale oni z reguły lubią sobie utrudniać życie arsenałem przejściówek"

To nie tak! Reszta świata nie nadąża za standardami używanymi przez Apple. :)

Lawstorant   7 #27 01.09.2014 16:21

Ciągle aktywnie używam mojego K800i. Może i trochę duży ale aparat ma o niebo lepszy niż mój Nexus 4. Lampa ksenonowa i chyba ma OIS. Ciągle ma to uczucie "premium" (no i ta cena na pudełku z ERY, 2499zł...)

Wurth   1 #28 01.09.2014 21:40

W890i... przewinął się między armią Nokii, uważam że nie wyprodukowano lepiej grającego telefonu o tych rozmiarach, a dokanałowe słuchawki dołączane do niego są z całą pewnością jednymi z najlepszych jakie dołączano do wszelkiego typu sprzętu.

clubber84   4 #29 02.09.2014 18:30

@ziupo: Nie potrzebuję zmieniać czegoś, co działa doskonale, a zdjęcia robię normalnym aparatem fotograficznym, ale dzięki za radę ;-)

pisarzksiazkowicz   7 #30 07.09.2014 20:33

Nadal trzymam w szafce gdzieś swojego K550i w którym ów Fast Port zwyczajnie sobie zmarł. To złącze było tragiczne, telefon sam w sobie mi się podobał.

Autor edytował komentarz.
Szern   7 #31 07.09.2014 21:37

Obecnie na codzień używam w880i (drugiego, w pierwszym zmarł fastport właśnie). O ile się orientuje to najcieńszy szeroko produkowany telefon do tej pory. Przedtem bardzo lubiłem k600i, a krótko miałem k310i (znakomity do strategii turowych, w związku z czym joystick padał momentalnie).
Mam jeszcze kompletnego i sprawnego P1i (GPS i Symbian) ale ten niestety nie przypadł mi do gustu.Może ktoś chciałby go przygarnąć?

drunkula   7 #32 08.09.2014 12:06

@Szern - spojrzałem, pomyślałem "bezdura", mój w350 był cieńszy... ale to chyba proporcje wywołały to złudzenie ;-)

skandal   2 #33 15.09.2014 09:11

Nadal używam J20i, chociaż najbardziej sobie ceniłem K550 (ilość upadków które zaliczył była liczona w setkach). Co prawda, powoli myślę o zmianie, bo niestety coraz słabiej działa słuchawka, ale do pisania smsów nadal nadaje się lepiej niż dotykowe smartphone'y. Niemniej zmienię go pewnie na coś od Sony (mam firmową Xperię SP i nie narzekam) :)

Szern   7 #34 19.09.2014 15:58

@drunkula: Chyba tak... ;) Aż sprawdziłem w880i: 103 x 47 x 9 mm, w350: 104 x 43 x 10.5 mm.
Prawdę mówiąc do tej pory nie wiedziałem ile ma grubości, tylko kiedyś przeczytałem, że był najcieńszy. ;)
Dzisiaj nie robi to już takiego wrażenia. Ale i tak w880i jest 3,5 mm grubszy od obecnie najcieńszego telefonu na świecie Gionee Elife S5.5 będąc modelem starszym o niemal siedem lat...

  #35 31.03.2015 11:30

Ja mam W890i którego wciąż używam do zapasowego numeru. Kupiony w 2008 roku i wtedy był naprawdę wypasionym modelem. Niewielkie wymiary, większość obudowy to aluminium, czujnik światła (niektóre dzisiejsze smartfony go nie mają), głośniki stereo, dwa aparaty - kiepskie ale zawsze, doskonały wyświetlacz ze świetnymi kolorami i kątami widzenia, 3G i HSDPA, funkcja hotspot po kablu i BT której dużo używałem, radio z track ID, doskonała jakość dźwięku z walkmana. Słowem jak na takiego mikrusa to mega sprzęt. Tylko foto kulało ale wymiary nie pozwalały na coś lepszego i fast port ale to był standard kiedyś. Nokia wydała model 515 którego wyświetlacz i wymiary są totalną porażką, dlatego przeszedł bez echa. Dobry wyświetlacz i wymiary to podstawa.