Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu 16.04 LTS — obawy kontra rzeczywistość

Podjąłem próbę przypomnienia sobie, kiedy dokładnie miała miejsce moja pierwsza styczność z Linuxem. Nie udało mi się. Wiem jednak, że było to wtedy, gdy parametry CPU podawano raczej w megahercach niż w gigahercach, a najnowszym systemem operacyjnym był Windows XP. Wtedy też po raz pierwszy na moim komputerze wylądowało Ubuntu. Samo w sobie nie było to takie proste - dopiero jak się nad tym zastanowić, to w dzisiejszych czasach w ciągu dwóch godzin mogłem pobrać i uruchomić i pobieżnie przetestować na swoim komputerze po kolei kilka dystrybucji Linuxa uruchamianych z pamięci USB. W czasach mojej pierwszej styczności z Linuxem można było sobie natomiast zamówić darmową, o ile pamiętam, płytę z Ubuntu. Dziś jest na szczęście z tym łatwiej.

Wracając jednak do czasów dawnych, moja przygoda zakończyła się wówczas stosunkowo szybko - pierwszą dystrybucją, którą miałem było właśnie Ubuntu z jakimś wczesnym numerkiem. Wówczas jednak było ono zbyt ociężałe w stosunku do mojej konfiguracji sprzętowej, więc po krótkim czasie wyleciało. Dystrybucje "lekkie" natomiast wydawały mi się zbyt trudne w konfiguracji i obsłudze żeby w ogóle odważyć się je instalować. Odpuściłem więc, a mój kontakt z GNU/Linux był przez lata incydentalny i powierzchowny.

Skąd więc nagły powrót? Całe lata na Windowsach. Windows XP, wcale nie tak źle wspominana przeze mnie Vista, potem Windows 7, Windows 8.1, a potem znowu Windows 7. A potem Windows 10, by znów powrócić do Windows 7. Tak, trzy razy "odkrywałem" Windows 7. Coraz mniej jednak podoba mi się polityka Microsoftu wobec swojego systemu operacyjnego polegająca na zbieraniu coraz większej ilości informacji o użytkownikach i pozbawianiu ich jednocześnie kontroli nad systemem. Z racji tego mam w planach przejść na Ubuntu, najpierw w wariancie dual-boot z Windowsem, a w późniejszym czasie już bez Windowsa. No ale ja tu nie o Windowsie...

Dlaczego Ubuntu - wybór dystrybucji

Decydując się na dobranie jakiejś dystrybucji "pod siebie" na początku pomyślałem o maszynie wirtualnej, potem jednak zdecydowałem się, że lepszym wyjściem będzie utworzenie pamięci USB z systemem. Głównie dlatego, że dzięki działaniu już na wyjściowej konfiguracji sprzętowej będę mógł od razu zlokalizować pewne problemy ze sterownikami i sprzętem, jeżeli się pojawią, a nawet od razu znaleźć ich rozwiązanie i nie być zaskoczonym po instalacji systemu na dysku.

Czytając dobreprogramy i dyskusje tutaj się odbywające mam wrażenie, że panuje tutaj "lekki kult Minta". Abstrahując jednak od tego, czy to ma jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości, nie śledząc przez ostatnie lata kwestii popularności dystrybucji faktycznie zdziwiłem się obecną popularnością Minta. Wiem, że chociażby statystyki DistroWatch ze względu na swoją metodologię mierzenia nie muszą być w żaden sposób reprezentatywne, ale nie będzie chyba przesadą jeśli powiem, że w dziedzinie prostych i idioto-odpornych dystrybucji królują właśnie Ubuntu (i ewentualnie jego odmiany) oraz Mint. Ostatnio też zaskakująco często przewija się elementaryOS.

Mint, zwłaszcza ten ze środowiskiem Cinnamon jest często podawany jako dystrybucja "na początek" z racji podobieństwa GUI do Windows. Że niby użytkownik z nawykami z Windows się w nim odnajdzie. Faktycznie, po pierwszym wczytaniu pulpitu czujesz się jak w Windows. To samo zagospodarowanie ekranu, te same intuicyjne polecenia, jak "pokaż pulpit", w Mincie w oczywistym miejscu, w Ubuntu ukryte w ustawieniach. Wieloletni użytkownicy Windowsa z miłą chęcią chcą sobie również upchać kilka dodatkowych ikon na pulpit, co w Mincie nie stanowi problemu, a w Ubuntu już się trzeba nad tym chwilę zastanowić, w Ubuntu z resztą nie ma żadnych ikon na pulpicie po instalacji. "Pasek zadań" tam, gdzie jedyny słuszny interfejs przykazał. Na dole.

Ubuntu idzie natomiast swoją drogą - zdania o Unity z tego co widzę są mocno podzielone. Interfejs jest inny, "rzeczy" jest mniej (mam na myśli zarówno ilość zainstalowanego oprogramowania, ustawień, jak i różnych elementów interfejsu). Można pisać długo, ale najlepiej chyba środowisko graficzne "przymierzyć" - szczególnie że jest ich więcej niż ktokolwiek jest w stanie sensownie opisać - pokażcie mi kompletny, porównawczy i rzetelny przegląd wszystkich najpopularniejszych środowisk graficznych.

Ja jednak przetestowałem zarówno Minta z Cynnamonem jak i Ubuntu z Unity i muszę przyznać, że na moim laptopie skończył zainstalowany Ubuntu. Obydwie dystrybucje, zapewne z racji podobnych korzeni działały na moim sprzęcie z bardzo podobną szybkością i stabilnością, tak samo wykrywając sprzęt. Względy techniczne więc przy wyborze odpadły, zostawiając względy subiektywne - czcionki, rozmieszczenie elementów interfejsu, koncepcja menu na górze ekranu, ogólna przyjemność korzystania z systemu, a więc trudne do opisania, subiektywne odczucia. W końcu po coś mamy tę różnorodność.

Paradoksalnie jednak podobieństwo do Windowsa nie postawiło u mnie Minta na wyższej pozycji niż Ubuntu, nie uważam bowiem tego za zaletę. To trochę jak wtedy, gdy rozwalono Operę podczas mody na "chromowanie" przeglądarek - pisałem wtedy, że zamiast używać podróbki Chrome, to używałbym po prostu Chrome, bo tak jest łatwiej. Tu chyba działa u mnie podobny mechanizm. Nie wymagam od innego systemu operacyjnego upodabniania się do innego systemu operacyjnego. Na MacBooka też nie krzyczałem, że nie ma klawisza delete.

Platforma sprzętowa

Moim jedynym komputerem jest aktualnie 17-calowy klocek produkcji Lenovo, model G710.

Konfiguracja raczej sprzyja Linuxowi niż szkodzi, bowiem zarówno procesor jak i układ graficzny jest tam intelowski - laptop posiada Core i3-4100M (TDP "jeszcze" 35W) wraz ze zintegrowanym układem graficznym. Interfejs ethernet obsługuje Atheros, czytnik kart pamięci Alcor, a kamerę - nie mam pojęcia. W każdym razie działa.

Lista obaw

Biorąc pod uwagę swoje bardzo śladowe linuxowe doświadczenie (a raczej jego brak), ale też doświadczenia znajomych i ogólne opinie (główna narracja internetu głosi, iż na Windowsie od razu wyskoczy ci BSoD, a na linuxie kernel panic) miałem już w głowie gotową listę obaw dotyczących tego, co może nie działać i z czym może być problem. Większość z nich została zweryfikowana już w trakcie testowania systemu z pamięci USB, a niektóre dopiero po instalacji systemu.

Po pierwsze, no właśnie, instalacja. Powszechna wiedza głosi, iż Ubuntu (i nie tylko) potrafi się bez problemu same rozgościć w układzie partycji, skonfigurować i zainstalować, nie przeszkadzając przy tym Windowsowi, który po instalacji drugiego systemu nie utraci możliwości uruchomienia. W praktyce, faktycznie istnieje całkowicie idioto-odporny tryb instalacji systemu, w którym zaznaczamy tylko suwakiem ile miejsca chcemy przeznaczyć na drugi system. Z drugiej strony ten "trudniejszy" tryb wcale nie jest specjalnie trudny. System w każdym razie zainstalował się bez problemu, wydzielił sobie partycję systemową i SWAP "na końcu" dysku i nic niczemu nie przeszkadzało. Jedyny zgrzyt polegał na tym, że GRUB nie wyświetlał na liście Windows 7. Pomogło polecenie update-grub w terminalu. Może to ma związek z tymi zawiłościami konfiguracji BIOS-UEFI - nie wiem. Rozwiązanie jednak było banalne.

Po drugie, sprzęt. Jak głoszą niektórzy "na Linuxie zawsze coś nie działa". Jak jednak jest w praktyce? Instalując na tym laptopie Windows 7 zawsze poświęcałem dodatkowe kilkadziesiąt minut na instalację różnych sterowników do chipsetu, zarządzania energią i innych tego typu drobiazgów, w dodatku w odpowiedniej kolejności. Jeżeli tego nie robiłem, to system miał problemy chociażby z usypianiem czy wybudzaniem się. Sterowniki do bluetooth instalowały się zawsze 20 minut i zajmowały kilkaset megabajtów. Mój drukarko-skaner Canon MP230 też potrzebował zawsze kilkaset megabajtów pamięci, żeby zainstalować program, który powie, że muszę kupić nowy tusz.

Na Ubuntu, jak się okazało, działa wszystko oprócz bluetooth. Dźwięk, grafika, kamera, czytnik kart pamięci, klawisze funkcyjne, interfejs USB 3.0, wszystko działa bezpośrednio po instalacji. Wspomniany wcześniej drukarko-skaner Canon MP230 działa od razu po podłączeniu bez problemu zarówno skanując jak i drukując. Problem wystąpił jedynie z układem Broadcoma BCM43142 - jest to WiFi i bluetooth w jednym, swoją drogą fatalnym układzie. Ani WiFi, ani Bluetooth nawet na Windowsie nie działają w sposób zadowalający, o interferencjach jakie między sobą wywołują nie wspomnę. Problem z tym chipem jest w sumie na forum znany i o ile na wersji 16.04 teoretycznie powinno to już dobrze działać, to w praktyce WiFi działa normalnie, a moduł Bluetooth magicznie pojawia się i znika po kolejnych uruchomieniach systemu. Trzeba mu jednak oddać, że gdy się już pojawi, to zazwyczaj działa bez problemu. Jako, że nie używam Bluetooth odkąd skończyła się era Sony Ericssona K750i to rozwiązanie tego problemu nie jest dla mnie jakieś szczególnie istotne.

Po trzecie, energooszczędność. Była to pewna obawa, czy system nie będzie większym obciążeniem dla akumulatora niż Windows. Często korzystam z laptopa bez kabla zasilającego i na Windowsie wyciągał on od trzech do czterech godzin pracując na akumulatorze. Czas działania na Ubuntu jest w zasadzie identyczny, nie zaobserwowałem żadnego wyraźnego zmniejszenia się czasu pracy na akumulatorze. Jedyne, co zaobserwowałem nietypowego, to dziwne zachowywanie się komputera przy bardzo niskim poziomie akumulatora - przy około 2% komputer się zacina i w sposób niekontrolowany wyłącza, mimo że mam zaznaczone żeby kulturalnie zamykał system (opcja hibernacji jest z nieznanych mi względów nieaktywna). Zazwyczaj i tak kończę pracę kilka procent wcześniej, gdyby licznik się "pomylił".

Po czwarte, obawą był dostęp do moich plików NTFS zarówno poprzez zapis jak i odczyt. Wiem, że kiedyś były z tym problemy. Teraz, cóż, nie ma.

Wnioski

Podsumowując, moje obawy dotyczące działania oprogramowania i sprzętu w dużej mierze nie miały pokrycia w rzeczywistości. Zarówno Mint jak i Ubuntu zapewniał działanie wszystkiego (oprócz odrzutu produkcyjnego Broadcoma) od razu po instalacji systemu. Nie występują problemy z energooszczędnością, wydajnością i stabilnością systemu.

W całym tym wywodzie nieprzypadkowo ominąłem aspekt samego oprogramowania jakiego używam. Zrobiłem to z racji tego, że wiem jakich odpowiedników oprogramowania z Windows się spodziewać na Linuksie, więc de facto nie stanowiło to przedmiotu moich obaw, a samo oprogramowanie które poinstalowałem działa prawie bez problemów (prawie, bo Dropbox uwielbia prosić mnie o zrestartowanie Nautilusa, cokolwiek to jest). W ciągu 15 minut od instalacji systemu zaktualizowany do najnowszej wersji był zarówno sam system operacyjny jak i wszystkie aplikacje, które się z tym systemem zainstalowały. Na wszystkie świętości, przecież w Windowsie 20 minut nie starczy nawet na samo sporządzanie listy aktualizacji do zainstalowania.

Jeżeli miałbym więc zakończyć jakimś wnioskiem na koniec, to miło wiedzieć, że nie muszę kupować Maka.
 

linux sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
Farkas   10 #1 13.11.2016 10:58

" prawie, bo Dropbox uwielbia prosić mnie o zrestartowanie Nautilusa, cokolwiek to jest " - hehe, Nautilus to standardowy manager plików którego pewnie użyłeś już co najmniej kilka razy :D

xomo_pl   20 #2 13.11.2016 11:14

cóż, ja do Ubuntu miałem już kilka podejść i faktycznie od którejś z ostatnich wersji wszystko działa od razu nawet nie po instalacji a po uruchomieniu live na moim laptopie. Szkoda tylko, że domyślna kolorystyka i wygląd okien prezentuje się na takim samym poziomie jak to co projektuje MS od Windows 8 czyli kiepsko... ale to linux więc jak ktoś ma chęć grzebać to szybko można to zmienić :D

Spagnoletto   6 #3 13.11.2016 11:24

Też próbowałem kilka razy Ubuntu, nawet Debiana, jednakże wszystkie próby spełzły tylko na postawieniu, kilkunastu godzinach użytkowania i powrocie do Windows... I nie wynika to z faktu że nie potrafię tego obsługiwać, czy że boje się terminala( mam kilka urządzeń zarządzanych z Linuxem na pokładzie), po prostu to nie dla mnie. I żeby było śmieszniej, teraz zrobiłem Hackintosha na Lenovo, żeby zobaczyć czy może to do mnie przemówi.

karol1k95   5 #4 13.11.2016 11:25

Ale masz Pan pusto w tym Ubuntu.
Wypróbuj Pan indicatory, będziesz Pan zadowolony.
http://www.webupd8.org/2016/04/things-to-do-after-installing-ubuntu-1604-lts-xen...

Ja od ponad roku jestem na Ubuntu. Miałem o tyle szczęście, że mój laptop jest 100% kompatybilny z Ubuntu + software którego używam na Windowsie jest dostępny na Linuxie ;)

Nic tylko cieszyć się i korzystać :)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 11:27
Azerty2   5 #5 13.11.2016 11:56

Ubuntu pomimo jego ułomności, to i tak najlepszy wybór. Osobiście wolę Slackware, ale tam trzeba umieć go sobie dobrze skonfigurować. Moim zdaniem za długo siedzisz na windowsie i chwilowe zauroczenie linuksem szybko minie po ktorejś z kolei niemożności zrobienia jakiejś prostej czynności. Przyzwyczajenia masz mocno zakorzenione w windowsie i niestety....

Ja jestem wyleczony z windowsa. Wpadłem jednak w objęcia drugiej korporacji z chromebookami i jestem teraz zafascynowany dostępem do sklepu Google Play. Jak na półprodukt w wersji beta działa to świetnie i dla mnie zwykłego użytkownika wystarczy to w zupełności.

Linux jest świetny, w ogóle idea Open Source jest piękna, ale niestety przegrywa on z komercyjnymi rozwiązaniami za którymi idą potężne pieniądze. Korporacje zbierają informacje o preferencjach klientów i trafiają do nich bardziej niż Open Source.

aPoCoMiLogin   7 #6 13.11.2016 11:58

Polecam numix + numic circle jeżeli lubisz styl flat/material.

looogan   5 #7 13.11.2016 11:59

Od jakieś 6 miesięcy jestem szczęśliwym użytkownikiem Lubuntu :-D

GBM MODERATOR BLOGA  19 #8 13.11.2016 12:58

@Azerty2: "Linux jest świetny, w ogóle idea Open Source jest piękna, ale niestety przegrywa on z komercyjnymi rozwiązaniami za którymi idą potężne pieniądze. Korporacje zbierają informacje o preferencjach klientów i trafiają do nich bardziej niż Open Source."

No i tak i nie, bo generalnie Red Hat idzie dobrą drogą ku temu, żeby z rozwiązaniami komercyjnymi wygrywać. No i już ma na tym polu sporo sukcesów i dużo doświadczenia :)

saturno   9 #9 13.11.2016 13:05

//Wspomniany wcześniej drukarko-skaner Canon MP230 działa od razu po podłączeniu bez problemu zarówno skanując jak i drukując.//

To że działa nie znaczy że działa w pełni możliwości.
Posiadam wielofunkcyjny MG 2450 Canona i też byłem zaskoczony że wszystko działa od razu.
Jednakże po zainstalowaniu własnościowych sterowników w drukarce kolory się ożywiły, a oprogramowanie skanera posiada więcej funkcji.

Azerty2   5 #10 13.11.2016 13:07

@GBM: Serwery tak, ale dyskusja jest o desktopach.

AntyHaker   17 #11 13.11.2016 13:34

@saturno: Wiesz. Idąc tym tokiem rozumowania to jaką masz pewność, że producent sztucznie nie ogranicza możliwości Twojego sprzętu, byś kupił "lepszy", a przy tym droższy model :P

@xomo_pl Gusta Panie, gusta - mi tam się kolorystyka Ubuntu podoba.

  #12 13.11.2016 13:34

Jak Ci Ubuntu zacznie pluć błędami i zacznie Unity przyciemniać, to szybko przeskoczysz jak ja na Manjaro + Cinnamon.

karol221-10   9 #13 13.11.2016 14:54

Ja do Ubuntu szczęścia nie miałem. Ostatnią wersją, która na moim sprzęcie normalnie chodziła to 10.04. Każda kolejna to wieczne, wyskakujące co kilka minut komunikaty typu "Wystąpił wewnętrzny błąd systemu" oraz sypiące się Unity. Dodatkowo wydajność zarówno na otwartych sterownikach radeon jak i zamkniętych fglrx godna pożałowania. Obecnie używam tylko Debiana z KDE.

pulka103   5 #14 13.11.2016 14:56

Sam ostatnio staram się przekonać do Linusia, Ubuntu GNOME, mianowicie - eksperymentuję :D
PS: Jeśli chodzi o oszczędzanie energii próbowałeś użyć TLP? Ponoć naprawdę fajna sprawa, zwłaszcza, że po apt install tlp jest już skonfigurowany i gotowy do działania :)

Mk13   15 #15 13.11.2016 16:02

@Farkas: no tak, a ja głupi myślałem że nazywa się po prostu "Pliki" ;)
@karol1k95: taki lubie klimat, na Windowsie choćbym miał 300 aplikacji zainstalowanych to zawsze też na pulpicie i pasku pusto ;) ale indicatory przydatne, dzięki
@pulka103 nie testowałem, bo nie odczuwałem potrzeby jakoś polepszać energooszczędności, skoro jest mniej więcej taka jak na windowsie. ale skoro ten program jest w zasadzie bezobsługowy to zainstaluję i zobaczę jakie daje efekty

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 16:02
mikolaj_s   13 #16 13.11.2016 16:55

@GBM: "No i tak i nie, bo generalnie Red Hat idzie dobrą drogą ku temu, żeby z rozwiązaniami komercyjnymi wygrywać."

Red Hat jest jak najbardziej komercyjny i nie cały jest Open. Na polu, o którym piszesz to właśnie Canonical ma największe osiągnięcia. Gdyby włożyli tyle kasy w desktop co teraz pchają na Ubuntu Touch to mogliby mieć ze dwa razy większe udziały w rynku desktopa, a kto wie co byłoby za kilka lat.

Red_Shoehart   8 #17 13.11.2016 17:34

@aPoCoMiLogin: Lepiej wybrać super flat remix, dostępny jest z PPA.

Red_Shoehart   8 #18 13.11.2016 17:36

@karol221-10: A u mnie testy 16.04 wykazały, że system i sprzęt sie dogadują, ale wybudzanie WiFi po każdym uśpienie poprzez restart systemu ostatecznie przekonały mnie do powrotu na Amtergos oraz ostatecznie Manjaro Deepin.

nintyfan   10 #19 13.11.2016 17:46

Ja korzystam tylko z GNU/Linuksa od niepamiętnych czasów. Mam obecnie licencję na Windows 10, siedzi zainstalowany na dysku, ale go nie uruchamiam.

Jakie problemy? Nie działa mi bluetooth. Kiedyś myślałem, że nie działa mi czytnik kart pamięci, lecz nie miałem sterownika dla systemu plików exFat.

  #20 13.11.2016 19:59

@Red_Shoehart: Nie wiem dlaczego tego jeszcze nie poprawili, ale rozwiązanie jest proste: dodajemy skrypt wybudzania NetworkManagera po uśpieniu, np wg tej instrukcji: http://raelcunha.com/2016/03/25/ubuntu-16-04-on-dell-precision-m3800/

adamk1985   11 #21 13.11.2016 20:29

Dla mnie przewaga Minta nad Ubuntu jest taka że po instalacji wszystko u mnie działa out of the box - bez grzebnia po paczkach mam neta i filmy działają bez problemu niezależnie od formatu... W przeglądarce też mogę sobie puścić "czwartą falę" :-D w Ubuntu trochę jednak czasu potrzebujesz żeby korzystać....

Najgorsze że zgrywając Live na USB z plikiem presystencji - po ustawieniu wszystkiego te dystra instalujesz i tak "na czysto"... Fajnie by było gdyby tak tworzyć kopię zapasową systemu... Ze wszystkim czego mi potrzeba a czego nie... I pewnością że to u mnie ruszy bez problemów...

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 20:30
walgav   14 #22 13.11.2016 20:40

cóż ja do Ubuntu miałem co najmniej kilka podejść ale odkąd pamiętam działał niemiłosiernie wręcz gorzej od Minta (czy innej dystrybucji).

miclis   4 #23 13.11.2016 21:06

Ja wybrałem swego czasu Minta z Cinnamonem. Unity mi nie podchodziło, cóż, gusta. Gdybym kiedyś pokłócił się z Mintem, to prawdopodobnie zainstalowałbym Ubuntu Mate.

Co do owej "prawdy" jakoby na Linuksie zawsze miało coś nie działać, to kilka miesięcy temu instalowałem Windowsa 7 na HP Probooku. Po zainstalowaniu, system nie radził sobie z obsługą dosłownie niczego: nie działały porty USB ani wifi, zmiana podświetlenia ekranu, dźwięk itp. itd. Sterowniki oczywiście do ściągnięcia ze strony producenta, ale jak je zainstalować, skoro nie da rady w żaden sposób nawiązać z komputera komunikacji ze światem zewnętrznym? Uruchomiłem Minta 18 w trybie Live mając nadzieję, że za pomocą Linucha będę mógł przerzucić instalki do sterowników na partycję z Windą. Podziałało, Linux na tym laptopie bez problemu radził sobie z internetem, USB, dźwiękiem itp, a nie był nawet zainstalowany. No i który system ma tu problemy?

KyRol   17 #24 13.11.2016 21:48

@Mk13

"opcja hibernacji jest z nieznanych mi względów nieaktywna"

1/ Utworzyłeś mniejszą partycję SWAP od pojemności RAMu. Z tego względu jak chciał byś hibernować OS, skoro w RAMie będziesz mógł przechowywać więcej danych niż zapisać w SWAP? SWAP powinien być zawsze większy od RAMu jeśli nie chcesz mieć problemów z usypianiem i hibernowaniem.

2/ Canonical nie udostępnia tej opcji w swoim systemie na problematycznych sprzętach. W każdym razie można utworzyć aktywator (czyli odpowiednik skrótu) z komendą gksu pm-hibernate i po bólu...

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 21:49
Mk13   15 #25 13.11.2016 22:00

@adamk1985: Ubuntu też podczas instalacji umożliwia zaznaczenie opcji, żeby zainstalować zamknięte dodatki typu kodeki itp. Wszystkie filmy w każdym razie działają nawet te z AC3 itp.

@KyRol: system sobie sam utworzył SWAP-a o rozmiarze 3,8GB gdzie RAMu mam 4GB, w każdym razie i tak nie korzystam z hibernacji, albo usypiam albo (bardzo rzadko) zamykam.

Moja rola w partycjonowaniu ograniczyła się do "masz 30GB i rób co chcesz byle nie rozwalając innych partycji".

Swoją drogą ciekawe kiedy Microsoft się nauczy podczas instalacji systemu czynić jakiekolwiek zmiany w układzie partycji nie siejąc przy tym spustoszenia w danych.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 22:06
Red_Shoehart   8 #26 13.11.2016 22:25

@Mk13: Windows ma inny układ plików, wiec nie prędko. Po za tym NTFS na dysku talerzowym rozrzuca pliki po całej jego powierzchni. W Linux wszystko jest spójniejsze, cieżko czasem mi sie przesiadać z ultrabooka gdzie jest Manjaro, na stacjonarkę, gdzie jest Windows 7. Po za tym Windows to system dla idiotów, wszystko w nim musi być proste, żeby nawet taki Janusz wiedział jak otworzyć przeglądarkę. Linux jest dla osób świadomych i jestem przeciwnikiem instalowania tego systemu, dla osób, które nie wyrażą chęci jako pierwsze do zapoznania się z czymś nowym.

Mk13   15 #27 13.11.2016 22:35

@Red_Shoehart: Niby tak, ale dla mnie to jest jakieś kuriozum, w którym Microsoft nie potrafi ogarnąć swojego systemu plików i przykładowo zmniejszyć partycję NTFS w trakcie instalacji Windowsa , a instalator Linuxa grzebie sobie w NTFS-ie jak chce zmieniając sobie rozmiary partycji nie naruszając przy tym żadnych danych. W dodatku jest przy tym na tyle "zuchwały" że jest opcja zrobienia tego automatycznie. Ja się aż nie mogłem nadziwić że mi się po tym układ partycji nie posypał. No ale to chyba przez nawyki z Windowsa.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 22:36
Red_Shoehart   8 #28 13.11.2016 22:51

@Mk13: Dlatego, żeby zmienić nawyki z Windows najlepiej jest Linux postawić na całym dysku. Efektem tego jest to, że po 3 miesiącach przestaniesz myśleć o zakupie nowej maszyny z Windows. U mnie jednak musiałem zmienić 2 lata temu komputer ale jak wybierałem sprzęt to zakupiłem Acera, bez systemu (z Windows 8.1 był 300 zł droższy). Windows u mnie się ostał wyłącznie na stacjonarce, a to z powodu konieczności posiadania Office, a tak to pewnie bym go zmienił na Archa, gdyby nie to.

MiL-   8 #29 14.11.2016 10:27

Domyślna czcionka w Ubuntu jest paskudna. Wielka i na dodatek bold.

revenjarus   2 #30 14.11.2016 10:46

Stosunkowo długo bawiłem się z Linuksem (głównie Ubuntu z różnymi środowiskami graficznymi, a i o Debiana się otarłem, że o Open SUSE nie wspomnę).
Pierwsza instalacja Ubuntu z płyty wysłanej przez Canonical z wersją 7.04 (jeśli dobrze pamiętam) skończyła się utratą wszystkich (sic!) danych (Windows Vista z partycją recovery+zdjęcia+pliki do pracy+muzyka) - było strachu, wnerwienia - ale obiektywnie przeba przyznać - mea culpa... Potem odkryłem Compiz'a i te wszystkie wodotryski na mocno przeciętnym laptopie - pamiętam jak na studiach wmawaiłem wszystkim, że to najnowsza wersja Windy z fazy beta testów - i każdy "to chciał". Jak mówiłeś, że to Linux, to entuzjazm gasł :(
Systemy mogą być na miarę potrzeb każdego zjadacza chleba!
Niestety jako namiętny gracz w świecie zbiorników (głównie WoT oraz AW) odczuwałem lekki niedosyt. Ja wiem, że WINE, że playonlinux, ale to trochę jak BASH na Windows 10. No niby też można (a wiem, że można bo testowałem) - tylko po co komu przerost formy nad treścią?
Środowisku życzę jak najlepiej, po jest tego warte...
PS. Na starym lapku dla mamy gości Lubuntu - dla kobiety, co więcej wspólnego z kompami nie miała jest naprawdę świetny!

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 10:46
  #31 14.11.2016 13:11

@xomo_pl: Moim pierwszym Linuksem było DSL - Damn Small Linux, a zaraz po tym Debian 4.0 Etch i Ubuntu 8.04 lts. A teraz siedzę na szybkim stabilnym Manjaro i nie chcę żadnego korporacyjnego(Canonicall) Ubuntu z Unity, które jest niedopracowane, przyciemnia się ekran Unity. Wole dystrybucje tworzone przez społeczność.

Farkas   10 #32 14.11.2016 13:11

@Mk13 głupi to na pewno nie, bo prawdopodobnie w celu ułatwienia poruszania się świeżym użytkownikom po podstawowych aplikacjach zostało to nazwane "Pliki" i to chyba nawet w środowisku graficznym samych autorów tej aplikacji. No, ale tak naprawdę zwie się to Nautilus :-)

  #33 14.11.2016 13:23

Ubuntu i pochodne to dobre dla początkujących i amatorów

  #34 14.11.2016 13:39

Na laptopie mam Minta ale na stacjonarnym Windows 7. Obydwa systemy mają swoje atuty i mankamenty, Linux jest lżejszy i bezpieczniejszy, ale Windows lepiej dopracowany, prostszy w użyciu no i ilość oraz jakość aplikacji dedykowanych dla niego jest o niebo większa.

Mk13   15 #35 14.11.2016 14:30

@MiL-: Unity Tweak z repozytoriów i możesz sobie nawet Comic Sans ustawić ;)

MiL-   8 #36 14.11.2016 14:47

@Mk13: Tak wiem, ale dlaczego to nie może domyślnie dobrze wyglądać?

Mk13   15 #37 14.11.2016 14:55

@Red_Shoehart: restart network-manager próbowałeś?

Mk13   15 #38 14.11.2016 14:56

@MiL-: nie wiem, ale w zasadzie dobre pytanie. zauważyłem że linuxowcy uwielbiają szkaradne czcionki. wystarczy spojrzeć jak wygląda domyślny cinnamon czy mate. no po prostu jakby celowo dobierali najbrzydsze dostępne czcionki :D w dodatku często też bez żadnych ustawień wygładzania, żeby były jeszcze brzydsze

a w ogóle to najładniejszy jest dla mnie elementary os.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 15:21
Farkas   10 #39 14.11.2016 15:42

@Mk13: o proszę, już znalazł rozwiązanie problemu, mimo że niby świeży użyszkodnik. Da się je nawet łatwo zautomatyzować, ale ja nie mam potrzeby, bo problem u mnie występuje rzadko - raz na 10 wybudzeń tak na oko. Mam podręczny terminal (Yakuake), więc kliknięcie F12 i wpisanie aliasu np. "nres" trwa dwie sekundy :P

Co najlepsze u mnie Windows też miewał problemy z usypianiem lub hibernowaniem. Przy hibernacji też wifi czasem się nie załączało... nie wiem od czego to zależy. Już pomijam, że Windows długo zahibernowany to następnie długie, zamulające odhibernowanie, przynajmniej na HDD bo teraz siedzę na SSD.

EDIT: Mk13, ale masz na myśli tych bardziej zinformatyzowanych linuksowców? bo chyba takie Ubuntu z Unity ładną czcionkę domyślną ma :P

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 15:49
Berion   13 #40 14.11.2016 15:57

@@Mk13 Android to akurat waży w porywach około 1.5GB. To co tyle zajmuje to m.in. bloatware producenta telefonu.

Nautilus (to są te Twoje "Pliki" i do niego dogrywa swoje rozszerzenie Dropbox, aby mogło to wizualnie działać tak samo jak na Windows) jest potwornie ubogi. Nie wiem jak można tego w ogóle używać.

Mk13   15 #41 14.11.2016 16:01

@Farkas: szukałem jakiejś komendy restartującej w cholerę całą sieć bo mi się raz już ta karta zbuntowała i nie wyszukiwała sieci. z resztą ta karta mi na windowsie sen z powiek spędzała... odkąd zmieniłem internet na 100Mb/s to i tak jestem podłączony ethernetem :P

a co do czcionki, to w ubuntu przynajmniej jakoś ogarnięto wygładzanie krawędzi. ale dla mnie czcionka domyślna jest... za szeroka ;)

@Berion: no ubogi jest, coś konkretnego jesteś w stanie polecić? na Windowsie też mi domyślny manager średnio spełniał wszystkie oczekiwania (obsługa ftp przykładowo to jakaś pomyłka) i wspomagałem się total commanderem często

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 16:04
neXt___   11 #42 14.11.2016 16:09

"W ciągu 15 minut od instalacji systemu zaktualizowany do najnowszej wersji był zarówno sam system operacyjny jak i wszystkie aplikacje, które się z tym systemem zainstalowały. Na wszystkie świętości, przecież w Windowsie 20 minut nie starczy nawet na samo sporządzanie listy aktualizacji do zainstalowania."

Zawsze mi się to podobało w Linuksach. Myk, myk - dwie komendy w konsoli i jazda, w pół godziny pobrane i zainstalowane kilka GB aktualizacji. Windows? Odkąd pamiętam - zawsze mielił paskiem, kółkiem i czort wie czym jeszcze, potem pobierał ślamazarnie paczki, później przygotowanie do aktualizacji, reset, sama aktualizacja i... i błąd. Aktualizacja podczas instalacji systemu to też świetna sprawa. Najgorzej wspominam aktualizowanie Windowsa 7, które tragicznie działało niezależnie od konfiguracji komputera. W10 jest ciut lepszy, ale wciąż znacznie gorszy od Linucha.
Czekam na dystrybucję z domyślnym LXQt, bo doklejanie tego zawsze kończyło się dla mnie katastrofą. Lubię Linuksa, ale nie mam szczęścia do grzebania przy nim. Zwykle każdą dystrybucje udaje mi się położyć po kilku tygodniach użytkowania.

Farkas   10 #43 14.11.2016 16:10

@Mk13 u mnie domyślnie była sporo za duża i przez to mi się nie podobała, miałem wrażenie że nie jest za ładna, ale jak sobie zmniejszyłem to nagle zaczęła mi się bardzo podobać :D

EDIT: Co do Nautilusa to nie byłbym taki pewien, że jest zły/ubogi. Mnie zupełnie wystarczył. Teraz niby używam Dolphina uchodzącego za zaawansowany bo moje środowisko to KDE, ale np. tworzenie nowego katalogu z zaznaczonych plików w Nautilusie to fajna sprawa. Integracja Dropboksa z Nautilusem także. Ogólnie nie narzekałem. FTP też chyba działało.

EDIT2: O, jednak pod paczką dolphin-plugins kryje się wsparcie dla Dropboksa dla Dolphina, takie jakie jest w Nautilusie :P

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 16:37
jajecpl   9 #44 14.11.2016 16:27

http://i.imgur.com/VCdurvE.png
Mint XFCE..tylko dock na dole
A dla "nowicjuszy":) strona z odpowiednikami programów..
http://alternativeto.net/

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 16:29
jajecpl   9 #45 14.11.2016 16:39

@neXt___: A LXDE? Na starsze maszyny i nie tylko..lata jak burza.:)
http://www.lxle.net/

Farkas   10 #46 14.11.2016 16:39

@jajecpl: no elegancko i dość minimalistycznie :-) XFCE jest fajny, ale teraz obrabiam KDE bo już nie jest taki zasobożerny jak kiedyś :D Powiedziałbym, że odrobinę lżejszy od Unity czy Gnome Shell.

jajecpl   9 #47 14.11.2016 17:06

@Farkas: No a ja właśnie po latach z KDE poszedłem w "lekkie"..Nowa Plasma niby OK, ale stabilne to to nie jest..A XFCE kilka godzin oswajania, bez wodotrysków..no i ta szybkość :)

Azerty2   5 #48 14.11.2016 17:27

@neXt___: http://en.rosalinux.com/downloads/

Rosa Fresh R6 LXQt , skonfigurowane już stabilne rosyjskie distro, dystrybucja ciągła. Mi chodziło to nieźle, poźniej wróciłem do Slackware jak wyszła nowa wersja.

  #49 14.11.2016 18:27

@Mk13
Brawo, polecam również przetestować Ubuntu Mate działa to stabilnej niż Mint .

Przydatne programy do Ubuntu Unity
Unity Tweak Tool
sudo apt-get update
sudo apt-get install unity-tweak-tool gnome-tweak-tool

Ubuntu Tweak
http://ubuntuhandbook.org/index.php/2016/05/install-ubuntu-tweak-in-ubuntu-16-04/

Tint2
sudo apt-get update
sudo apt-get install tint2

  #50 14.11.2016 19:04

Polecam OpenSuse.

  #51 14.11.2016 19:57

@Farkas: Chyba bardziej niż trochę lżejszy od Unity:) Na moim starym sprzęcie Plasma chodzi idealnie a Unity muli i musiałem do niego zakupić zewnętrzną kartę grafiki:(

Berion   13 #52 14.11.2016 20:19

@Mk13: Nemo z Minta lub Dolphin z KDE. Na Ubuntu bezboleśnie dograsz Nemo (zresztą to nie jedyny fork starego Nautilusa, ale jako jedyny akurat mi podszedł).

FTP to nie ma chyba w żadnym. Ja używam Filezilli.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 20:22
dragon321   9 #53 14.11.2016 20:27

@jajecpl: "Nowa Plasma niby OK, ale stabilne to to nie jest."

Nieprawda. No chyba, że usiłowałeś używać Plasmy na Ubuntu, bądź czymś na nim bazującym, to całkiem możliwe.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 20:27
ayufan   2 #54 14.11.2016 20:32

@Mk13: Akurat m$ to bardzo wiele rzeczy w swoim systemie nie potrafi ogarnąć, i ogarniają to za nich nie zależni programiści, najlepiej niech o tym świadczy fakt, że nawet do tak podstawowej czynności jak pobieranie i instalacja aktualizacji, powstała alternatywna aplikacja, "WSUS Offline Update" która do pobierania aktualizacji używa linuksowego programu wget, gdyż standardowy Windows Update jest coraz bardziej ułomny, i coraz częściej zawodzi, a firma jak zwykle nic sobie z tego nie robi, druga sprawa, to wystarczy zobaczyć w jakim tępię są łatane luki w systemie Windows a w jakim na Linuksie, może nie licząc Androida, no ale wiadomo że rynek komputerów stacjonarnych a rynek mobilny to dwa różne światy, i do czasu aż "Free Software Foundation" nie wyda swojego nie zależnego od google systemu/forka Androida to sytuacja szybko nie ulegnie zmianie, owszem można się bawić w wymianę romów itd ale to nie jest zabawa dla każdego, i nie każdy ma na to czas, chodzi o to, aby aktualizacje np zabezpieczeń były po stronie nie zależnego systemu i rozwijane przez społeczność i jednocześnie dostarczane do wszystkich urządzeń z zainstalowanym systemem niezależnie od widzimisię/łaski producenta urządzenia.

Oczkins92   4 #55 14.11.2016 20:34

Pomimo ,że Ubuntu miło pamiętam swoje przygody na początku Linuxa ale po kilku latach szukania pozostaje na Manjaro.

Farkas   10 #56 14.11.2016 20:42

@jajecpl e tam, mi na Mincie działa ładnie. Podczas konfigurowania czasem coś się wykrzaczyło itp., ale już po skonfigurowaniu Plasma ani nie wywala, ani nie generuje błędów.

@dragon321 bo Ubuntu ma swojego apporta, który jest jakiś błędogenny. Widzi błędy tam, gdzie ich nie ma :P :P ewentualnie są, ale nie wpływają na pracę systemu.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 20:42
dc9   5 #57 14.11.2016 21:21

@Red_Shoehart: Co takiego robisz na Office że potrzebujesz pakietu od M$? Może wystarczy LibreOffice?

dc9   5 #58 14.11.2016 21:33

@jajecpl: Starsze maszyny, czyli jakie? Bo jakoś nie zauważyłem tego legendarnego śmigania na "starszych maszynach"....

kaisuj   10 #59 14.11.2016 21:47

Dziwi mnie Twoje zaskoczenie popularnością Minta. Mint jest super popularną dystrybucją od ładnych paru lat. Dla mnie to takie nieco lepsze, poprawione Ubuntu, Co do kolorystyki Ubuntu to zgadzam się z AntyHakerem, choć to pewnie można zmienić kilkoma kliknięciami.

Mk13   15 #60 14.11.2016 21:58

@kaisuj: Lata ignorancji zrobiły swoje ;)

Swoją drogą przetestowałem sobie elementaryOS i niestety muszę stwierdzić że to, co ładne niekoniecznie musi iść w parze z użytecznością. Przykładowo czemu nie ma konwencjonalnego przycisku minimalizacji okien a przycisk zamykania i maksymalizacji są po przeciwległej stronie okna? Takie trochę wymyślanie koła na nowo.

dc9   5 #61 14.11.2016 22:41

@Azerty2: "Rosa Fresh R6 LXQt , skonfigurowane już stabilne rosyjskie distro, dystrybucja ciągła. "

Właśnie bawię się tym na wirtualce... Całkiem ładnie im to wyszło ;-)

  #62 14.11.2016 23:03

@saturno: "Posiadam wielofunkcyjny MG 2450 Canona i też byłem zaskoczony że wszystko działa od razu.
Jednakże po zainstalowaniu własnościowych sterowników w drukarce kolory się ożywiły, a oprogramowanie skanera posiada więcej funkcji."
Dokładnie to samo z moim MG6150 tak samo, uzyskałem nawet możliwości sterownika XPS 16-bitowego koloru.

  #63 14.11.2016 23:04

@Mk13: "a przycisk zamykania i maksymalizacji są po przeciwległej stronie okna"

Makówki .... macOS (OS X) ...

charper   7 #64 14.11.2016 23:10

@Farkas: "Nautilus to standardowy manager plików którego pewnie użyłeś już co najmniej kilka razy :D" i dlatego uważam ze linux jest dla dzieci. cos co w windows nazywa się "personalizuj", na linuxie jest compiz. to co na windowsie jest "eksplorator" to tam jest jakiś nautilus. więcej przykładów nie znam, bo zwyczajnie nie wytrzymałem, jeśli to miałoby mi się do czegoś przydać. ani do relaxu ani do pracy.

KyRol   17 #65 14.11.2016 23:12

@Mk13: Gdybyś wracał kiedyś do tematu wyboru czy zmiany środowiska graficznego, zerknij na Ubuntu MATE, świetnie sobie daje rady na dość niewymagających sprzętach, ja desktopa sobie zrobiłem z płytki Odroid C2 i to z niej nawięcej komentuję na DP, u mnie po małych tweakach wygląda to tak: https://kyrol.mydevil.net/nvlc.png

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 23:13
Farkas   10 #66 14.11.2016 23:34

@Pikos (niezalogowany) - trudno mi stwierdzić tak dużą różnicę mając SSD i laptopa z i3 2328M, czyli jeszcze nie aż tak leciwy sprzęt :P

Domker   6 #67 14.11.2016 23:49

Jak ktoś ma znaczną ilość pamięci RAM i dysk SSD to może się pokusić o zainstalowanie pakietu profile-sync-daemon (psd).
Przenosi profil przeglądarki do pamięci RAM i synchronizuje co jakiś czas z dyskiem.
Rezultat - większa responsywność przeglądarki i mniejsze zużycie SSD poprzez znaczne zredukowanie ilości zapisywanych danych.

  #68 15.11.2016 09:50

@Anonim (niezalogowany): DSL jest fajny jeśli idzie o szybkość. Korzystam z Puppy Linuxa też szybki. Winda jednak rządzi, tym bardziej że jest darmowa.

  #69 15.11.2016 09:51

@neXt___: Nigdy nie robiłem aktualizacji w Windows. I żyję z tym szczęśliwy.

  #70 15.11.2016 13:53

Najlepszy sposób na przesiadkę z windy na linucha to format C. Robiłem kilka podejść do linucha, ale dopiero gdy pozbyłem się na stałe Win to zostałem wchłonięty przez linuxa. Problemy są na każdym OS nawet appla, więc jak coś było nie tak z linuxem, to wracałem do windy, następnie ja trzeba było robić format Windowsa to mówiłem dość, pora na alternatywę, i tak kilka razy,aż słońcu zrozumiałem że do moich zastosowań linux jest lepszy. Teraz nawet moja żona Zielona w sprawach OS używa archa, bo ak jest wygodniej. Pozwolę sobie nawet na twierdzenie że mniej jest roboty przy stawianiu archa arcitect'em niż przy instalacji windy że wszystkimi sterownikami i aktualizacjami.

  #71 15.11.2016 15:10

Bardzo dobry i rzeczowy artykul. Podpisuje sie obiema rekami. Jako programista najlepsze srodowisko do pracy to Ubuntu. Zero problemow i ogromna baza pomocy w necie.

Farkas   10 #72 15.11.2016 15:12

@charper no właśnie niezbyt jest tak, jak piszesz, przynajmniej w podanym przypadku :D Opisałem to w kolejnym komentarzu. Co do konfiguratora compiza to przecież jest to opcjonalny dodatek. W standardzie masz właśnie personalizacje systemu. W ogóle co to komu przeszkadza? Jeżeli zaraz pod nazwą programu jest jego opis... np. jak w KDE "Dolphin - zarządzanie plikami".

  #73 15.11.2016 16:56

Nie pasuje mi cos to Ubuntu , wybralem elementary os .
Choc moim zdaniem Deepin jest najlepszy , ale ma jedna wielka wade - jest z Chin.

dragon321   9 #74 15.11.2016 17:00

@Farkas: Ubuntu sam w sobie nie lubi się z innymi środowiskami niż Unity. Próbowałem używać KUbuntu i bardzo szybko wyleciał z dysku. :)

Farkas   10 #75 15.11.2016 17:05

@dragon321: ale Mint ma wywalonego apporta i okazuje się, że praca KDE bez tego ustrojstwa na debianopochodnych dystrybucjach jest możliwa :D

dragon321   9 #76 15.11.2016 17:13

@Farkas: No właśnie :)

  #77 15.11.2016 18:05

Jeśli chodzi o WiFi (z układami Broadcoma), to żeby uniknąć problemów, najlepiej jest nie instalować sterownika własnościowego (bcmwl-kernel-source) i pozostać przy sterowniku zawartym domyślnie w kernelu (bcma).

K2o   3 #78 15.11.2016 23:54

Ja na Mincie KDE 17,3 i 18 z kratą WiFi Broadcoma nie miałem żadnych problemów. Zawsze używałem sterownika zalecanego „bcm wl-kernel-source (zalecany)”. Aktualnie jestem na 17,3 Na jądrze 4.8.0-040800 i korzystam z firmware-b43-installer (wymaga połączenia z Internetem). Z tym zalecanym WiFi nie chodziło.
Z Ubuntu nie korzystałem, jakoś mi nie podchodzi.

zielony_morderca   3 #79 16.11.2016 00:27

i to jest wlasnie linux, 50 wersji i kazdy uwaza ze to ta jest ta najlepsza, a moze by tak zrobic jedna dobra dzialajaca wszedzie i wtedy windows i macOs przestaja istniec.

charper   7 #80 16.11.2016 11:41

@Farkas: myslisz ze czekanie az pojawi sie opis znaczaco ulatwia prace na tak zle przemyslanym systemie?

tehmal   2 #81 16.11.2016 19:18

Ja wróciłem że Ubuntu 16.10, na Ubuntu 16.04 LTS... i system plików btrfs...
na 16.10 nawet na btrfs mam dropy do "iniramfs".
16.04 to najstabilniejszy i użyteczny linux.

  #82 17.11.2016 23:04

@tehmal: Ubuntu nie należy do najstabilniejszych GNU/Linux-ów. Aby zobaczyć co to jest stabilny GNU/Linux spróbuj Slackware albo Debiana

  #83 18.11.2016 17:55

@tehmal: Jeśli wolisz iść na łatwiznę, to spróbuj forka Slackware, SalixOS. Stabilny jak Slackware ale łatwo się go używa.

tehmal   2 #84 28.11.2016 11:37

@Anonim (niezalogowany): Dzięki za Saliksa będę tetował :P
xfce <3