r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mniejszy Xbox One może być bliżej, niż się wszystkim wydaje

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W walce zwolenników konsol PlayStation z posiadaczami Xboksów pada wiele różnych argumentów przeciwko każdej ze stron, ale z jednym faktem trudno się w przypadku PS4 i Xboksa One nie zgodzić. Sprzęt od Sony jest zwyczajnie mniejszy, a przez to wizualnie zgrabniejszy, w porównaniu z amerykańską konstrukcją. Dla tych, którzy szykowali się do zakupu urządzenia, ale jego rozmiar przerażał, pojawiły się jednak dobre wieści. AMD udało się przejść już z procesu 28nm na 20nm przy opracowanym dla Microsoftu APU.

Skoro coś jest mniejsze, to wnioski same ciśnią się na usta. Po pierwsze spadnie koszt produkcji konsoli, bo w tych samych fabrykach dało się będzie zwyczajnie uzyskać większą ilość procesorów z krzemowego wafla. Zmniejszy się zapotrzebowanie na energię elektryczną, co umożliwi dalszą optymalizację budowy Xboksa One. Redukcji zaś równocześnie ulegnie ilość wydzielanego ciepła, skutkując prawdopodobnie drobniejszą rewizją sprzętu. Kiedy dodać do tego wieści, że Redmond kombinuje też po cichu z pamięciami DRAM i przeprojektowywaniem płyty głównej, wszystko by się zgadzało.

Dużo mówi się o bardzo zbliżonej do siebie budowie PlayStation 4 oraz nowego Xboksa, gdyż w obu przypadkach za kluczowe komponenty odpowiada AMD. Z tego względu można by pokusić się o dalsze zastanawianie się czy przypadkiem nie oznacza to także odchudzonej PS4, niemniej na chwilę obecną tylko o poważnych postępach w pracach nad rozwiązaniami dla Microsoftu się wspomina. Gdyby One udało się wreszcie zbliżyć rozmiarem do obecnej propozycji Sony, wielbiciele nowinek technicznych wybaczyliby mu myślę nawet ten nieszczęsny zewnętrzny zasilacz, nazywany po prostu cegłą.

r   e   k   l   a   m   a

Co by o wyglądzie Xboksa One nie mówić, nie można urządzeniu zbyt wiele zarzucić w kwestii kultury pracy. Pomijając takie wadliwe, przesadnie hałasujące egzemplarze, konsola pracuje bezgłośnie i to nawet w chwili znacznego obciążenia, czyli po prostu po uruchomieniu gry. PlayStation 4 pozostawia w tej kwestii sporo do życzenia, już po krótkiej partii z jakimkolwiek tytułem wchodząc z wentylatorami na wysokie obroty. Nierzadko da się ją wtedy pomylić z odkurzaczem. Co do spadku cen, nie ma co ich wyglądać. Nowy model Xboksa zapewne po prostu zajmie miejsce starego, który zostanie wycofany z produkcji. To będzie dobry moment na poszukanie wyprzedaży, chociaż chyba lepiej będzie nie kombinować i kupić sobie świeżą, smuklejszą rewizję.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.