Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kobo Aura HD – recenzja nieobiektywna część 1

Jak wspominałem w krótkim wstępie zajmę się opisem czytnika, który nabyłem całkiem niedawno i chcę podzielić się świeżymi wrażeniami. Jest to mój pierwszy czytnik. Wcześniej używałem aplikacji Aldiko w smartfonie. Nie jestem więc „skażony” doświadczeniem, ale też nie mam punktu odniesienia do sprzętu innych producentów. Czy to dobrze czy źle? Trudno mi ocenić.

Po wyjęciu z pudełka (z ładnego i solidnie wykonanego papieru/tektury a’la z odzysku)

na ekranie widoczna jest informacja sugerująca podłączenie urządzenia z komputerem. Ja włączyłem go bez połączenia z PC. Na kolejnych ekranach wyświetlane są kroki, które musimy wykonać. Nie można ich pominąć:

  • wybór języka – nie ma polskiego!
  • wybór sposobu konfiguracji: „w prostych krokach”, „z użyciem sieci WiFi, „z użyciem połączenia z komputerem”. Ja wybrałem WiFi. Konfiguracja WiFi nie nastręcza trudności. Wybieramy z listy lub definiujemy z palca.
  • ustawienie daty, godziny
  • zalogowania się do: albo konta Kobo, albo Pocket, albo Facebook. Jeżeli nie mamy konta w żadnym z wspomnianych, to możemy je założyć z poziomu urządzenia - ja założyłem konto w Kobo. Zainteresowanych innymi sposobami odsyłam na stronę pomocy producenta.
Po tych krokach czytnik pobiera aktualizacje oprogramowania. Po zakończeniu tego procesu możemy wrzucać swoje książki. Wychodząc z tym czytnikiem ze sklepu i chcą już zacząć czytać, możemy mieć problem :).

Jak wrzucić ebooki? Najprościej podłączyć go kablem (z zestawu lub jakimkolwiek kablem microUSB/USB) do komputera.

Czytnik zostanie wyświetlony jako zwykły dysk.
Ja założyłem folder i tam przekopiowałem swoją kolekcję - im więcej książek, tym dłuższy czas ich „układania” w czytniku po odłączeniu kabla USB. Możemy użyć również zewnętrznej karty pamięci (do 32 GB). Na razie tego nie robiłem, bo jak widać trochę wolnego miejsca jeszcze jest, ale dla celów kolejnych recenzji zapewne to uczynię.

Po połączeniu z PC bateria automatyczne jest ładowana i w tym czasie na czynniku nie możemy wykonywać żadnych innych czynności - odpada więc np. równoczesne czytanie.

Możemy też zarządzać czytnikiem z poziomu aplikacji desktopowej. Po jej ściągnięciu ze strony producenta, na moim laptopie (Windows 7 Home Premium, 64 bit, SP1) nie zadziała – nie pomaga też próba uruchomienia jej z prawami administratora czy zgodnością np. z Windows XP SP3. Wisi krótko w procesach i znika. Dopiero na jakimś forum znalazłem link do wersji programu, który ten problem rozwiązuje.

Sam czynnik wykonany jest solidnie (możliwość obejrzenia czytnika 360 na stronie producenta). Za „genialny” pomysł uważam profilowane plecy, które faktycznie poprawiają komfort jego trzymania. Niestety, wszystkie te obudowy mają jeden feler. Łapią paluchy. Po chwili to co tak pięknie wygląda w pudełku staje się marzeniem technika policyjnego w czasie szukania odcisków palców na miejscu zbrodni.

Płyn do mycia szyb rozwiązuje problem pleców, bo przód wystarczy delikatnie wytrzeć szmatką. Na drugi dzień kupiłem to etui (link do aukcji na allegro bo jest tam dużo zdjęć tego futerału a nie chcę ich podkradać :)), ze względu na profilowany spód idealnie grający z plecami czytnika. Jest też znacznie droższy model w sklepie Redcoon. Można oczywiście nabyć inny, ale najlepiej przymierzając go fizycznie, żeby nie okazało się że przyciski na górnym boku – włącznik i podświetlenie czy na dolnym wejście USB, microSD, reset (spinaczem ;)) nie zostaną zasłonięte.

Przyciskiem włącznika możemy operować bez większych kłopotów – wystaje, więc łatwo go przesuwać. Przycisk włącznika/wyłącznika podświetlenia dział już trochę oporniej. Jest lekko obniżony, trudno go wyczuć. Ale, to doświadczenia pierwszych dni użytkowania. Zapewne z czasem się przyzwyczaję i nie będzie to absolutnie żadnym problemem. Szkoda, że nie można włączać/wyłączać podświetlenia z poziomu ekranu. Możemy tu tylko operować natężeniem światła.

Tak wygląda wielkość czytnika (z etui, które zwiększa jego wymiar w bardzo niewielkim stopniu). Obraz mówi więcej niż suche dane :)

Włączenie czytnika trwa ok. 13 sekund. Wyłączenie – ok. 3 sekund. Uśpienie – ok. 3 sekund. Wzbudzenie z trybu uśpienia – ok. 2 sekundy. Przy włączeniu musimy uzbroić się w cierpliwość. Aby włączyć/wyłączyć urządzenie musimy przesunąć przycisk do oporu i przytrzymać. Aby uśpić/uaktywnić przesunąć i puścić. A tak wygląda ekran urządzenia w trybie uśpienia i wyłączony.

W kolejnym odcinku planuję zająć się samym czytaniem i możliwościami jakie w tym zakresie oferuje ten czytnik.

Tradycyjnie zachęcam do pozostawienia pytań, sugestii, w komentarzach.

(Przepraszam za jakość zdjęć. Kolejne postaram się, żeby były w lepszej.) 

sprzęt inne

Komentarze

0 nowych
Frankfurterium   10 #1 01.05.2014 18:02

Chyba najlepsza alternatywa dla najpopularniejszego Kundla. Podobna (nieco wyższa) cena, niewiele gorsze (ocena subiektywna) wykonanie. Na plus większy ekran i pełniejsza gama obsługiwanych formatów. Kiedy bawiłem się kumplowym (jakkolwiek głupio by to nie brzmiało...), było naprawdę ok.

olmeca   12 #2 01.05.2014 18:35

Patrząc po cenach w tym kraju to jest to równowartość ostatniej wersji kundla.
Podoba mi się kabelek, nie jest taki zwykły jak wszędzie - dodali oplot. Tylko ta kombinacja z klawiszami mi się nie podoba za bardzo i kłopot z tym, że trzeba przebrnąć przez proces konfiguracji, którego nie da sie pominąć.

Monczkin   14 #3 01.05.2014 18:42

@olmeca

Też się zdziwiłem z tą wymuszoną konfiguracją. Ale generalnie nie jest to jakiś problem i nie zajmuje wiele czasu. Można przeżyć :).

Czy to kombinacja z tymi klawiszami? Powiem szczerze, że jak się załapie zasadę działania to jest to całkiem wygodne.

  #4 01.05.2014 19:36

Użytkuję czytnik KOBO o około pół roku.

Moje uwagi:bardzo,bardzo łatwo i szybko tył czytnika "łapie" nasze łapki.Kupiłem w redcoon.pl
futerał.
Przycisk podświetlenia umocowany równo z płaszczyzną obudowy trudny do znalezienia i
włączenia szczególnie w ciemności.
bateria trzyma dostatecznie długo aby nie stresować częstym ładowaniem.
Podświetlenie równomierne-bez przyświetleń przy krawędziach.
Szybkość przewijania stron dobra,ale czasem przewija po trzy strony,ale może to być związane
z dobrą czułością ekranu.Nie mam porównania z innymi czytnika ale z KOBO mimo jego
w porównaniu z innymi wysokiej ceny jestem bardzo zadowolony.Polecam.

Wolfgar   7 #5 01.05.2014 21:01

@olmeca - Z tego co widziałem to 500zł najnowszego kindla nijak ma się do 750zł. Jeżeli coś jest 50% droższe to ciężko mówić o równowartości ;P
I tu widzę typowy - [unboxing] i niewiele po za tym :P

  #6 01.05.2014 21:06

Moim zdaniem lepszy jest Pocket Touch 622

JaceQQ   4 #7 01.05.2014 21:44

Ten czytnik spokojnie moglby robic za lusterko, kazda pani bylaby b. zadowolona ;)

Literowka: "czynnik".

kijan   2 #8 02.05.2014 02:19

Prowadząc serwis http://UpolujEbooka.pl często mam zapytanie na czym warto jest czytać e-booki, głównie polecam Kindle, natomiast z chęcią bym posłuchał argumentów na plus które mogą odsunąć cały czas promowanie kindle :)

Używam również onyxboox i muszę przyznać, że jest tam fajne rozwiązanie które integruje konto z dropboxem, jest to dość wygodne jak ktoś zarządza sobie w ten sposób biblioteką.

DexterI9000   10 #9 02.05.2014 06:53

Wpis bez sensu, jedyne czego sie dowiadujemy to typowy unboxing. Linki do allegro oczywiscie juz nie dzialaja. W ogole po co podroba, jak mozna kupic kindle polaczony z gigantyczna biblioteka amazona i lepiej wykonanym?

saitoh   6 #10 02.05.2014 08:38

@DexterI9000:
Nie każdy ma tak małe wymagania by zadowolić się byle Kindlem.
Miałeś kiedyś w ręku coś poza prymitywnymi (w porównaniu do konkurencji) czytnikami Amazona?

kijan   2 #11 02.05.2014 12:44

saitoh, kindle ma tą przewagę nad konkurencją, że prawie każda księgarnia z e-bookami zaczyna oferować natychmiastowe przesyłanie pliku mobi do ich chmury, w przypadku innych czytników, musisz pobawić się w to "ręcznie".

saitoh   6 #12 02.05.2014 17:41

@kijan:
Sklepy obsługują też Dropboxa.
Bezprzewodowo można przesyłać ebooki na większość czytników. Kindle nie jest tu niczym niezwykłym. Inne czytniki obsługują np Dropboxa (większość), Google Drive, FTP/FTPS/SFTP, Box, Google Drive, SkyDrive/OneDrive), SugarSync, Yandex Disk, Owncloud, WebDAV, Pocket.
Czytniki Pocketbooka mają opcje wysyłania emailem Send-to-Pocketbook.

Chmura Amazonu w praktyce obsługuje tylko prymitywne pliki .mobi (nawet gdy sklep się wysili i utworzy plik w nowszym formacje KF8, porównywalnym z epub, to oprogramowanie wstawiające znak wodny go uszkodzi i Amazon przekonwertuje go znów do starego formatu), chmura nie ma żadnej struktury katalogów i po jakimś czasie robi się bałagan.
Dlatego niektórzy użytkownicy, którzy lubią gdy ebook wygląda jak normalna książka drukowana pobierają plik epub i konwertują go sami do formatu kf8, a pliku .mobi ze sklepu nawet nie dotykają kijem.

Żeby nie było, że to jakieś moje wymysły przytoczę przykład użytkownika quiris z forum eksiazki.org:

"Ja to mogę potwierdzić, ale nie dzieje się to za każdym razem. Dzieje się to losowo. Winowajca zawsze jest jeden - oprogramowanie wstawiające znaki wodne do pliku Mobi.

Bardzo często zdarza się, że ono uszkadza pliki Mobi. Wskutek takiego uszkodzenia możemy mieć do czynienia z różnymi ciekawymi rzeczami, w tym pliku Mobi:

- poprzestawiane obrazki,
- odrzucanie pliku przez chmurę Amazon,
- zapisywanie w chmurze wyłącznie starej części mobi6/7


Dlatego ja już od dłuższego czasu pobieram z księgarni wyłącznie pliki ePub i sam przygotowuję sobie za pomocą kindlegena pliki Mobi. Dzięki temu mam gwarancję, że plik nie został uszkodzony. Korzystam również z własnoręcznie napisanego skryptu: epubQTools"
http://forum.eksiazki.org/amazon-com-kindle-f146/epubqtools-skrypt-do-walidacji-...
Poza tym miałem Kindle i mogę to potwierdzić. Pliki .mobi są beznadziejnie sformatowane.

Tu porównanie formatowania mobi z kf8:
http://swiatczytnikow.pl/wszystko-co-trzeba-wiedziec-o-kf8-czyli-nastepcy-format.../

A tak wygląda epub (formatowanie tekstu znane z tradycyjnych książek - justowanie, dzielenie wyrazów, wyróżnione inicjały rozpoczynające akapity itp.):
http://wstaw.org/m/2014/05/02/scr0045.bmp

Jestem ciekawy jak to wygląda w tym Kobo Aura HD i czekam na kolejną część testów.

saitoh   6 #13 02.05.2014 18:05

"chmura nie ma żadnej struktury katalogów i po jakimś czasie robi się bałagan. "

Miało być: "chmura Amazona nie ma żadnej struktury katalogów i po jakimś czasie robi się bałagan."
bo inne chmury mają normalną obsługę folderów.

kijan   2 #14 03.05.2014 16:02

@saitoh
wiem, że wiele księgarni zaczyna integrować się z np. dropboxem, mankamentem jednak jest to, że każdy chce mieć własne struktury katalogów np. na dropboxie :( przez co robi się bałagan.
Nie korzystam z innych czytników niż onyx i kindle, więc nie wiem jak realnie działają inne, natomiast pewnie coś wpadnie niedługo w moje ręce i będę mógł się czymś pobawić i zobaczyć jak to w praniu wygląda.
A temat KF8 jest mi znany, właśnie dlatego szkoda, że amazon niszczy ten formacik :(

saitoh   6 #15 03.05.2014 18:24

@kijan:
Dla mnie integracja księgarni nie ma większego znaczenia.
Ma to sens dla Jankesów, którzy po prostu kupują książki w Amazonie za pomocą Kindle. Wtedy cała operacja odbywa się bez uzycia komputera i karty płatniczej.

Ja (i pewnie większość polskich czytelników) i tak kupuję ebooki z poziomu komputera, więc to żadna różnica czy wyślę ją bezprzewodowo z poziomu sklepu, czy tak samo bezprzewodowo z komputera.

Ta druga opcja ma u mnie pierwszeństwo bo: dodaję do kolekcji w Calibre, które uzupełnia (lub poprawia) metadane np. z lubimyczytac.pl, dodaje info o serii, opisy itp, dzięki temu na czytniku jest porządek poprzez segregowanie/filtrowanie autorów, katalogów, serii oraz mam kopię pliku na dysku bo z ebokami różnie bywa - czasami znikają ze sklepów lub wręcz znikają sklepy ;)

A samo wysyłanie na Dropboxa ja traktuję tylko jako kolejną kopię bezpieczeństwa sklepowej półki z zakupionymi książkami.

  #16 04.05.2014 21:11

Mam Aurę HD od ponad pół roku, ma to trochę wad, ale nie żałuję zakupu.
Sprzętowo i software'owo w porównani z Kindlem wygrywa.
Przegrywa jeśli chodzi o możliwości wynikające z 3G (którego tu brak) i rozmiar społeczności.

Wady jakie toto ma:
1) zaznaczanie słów - a z tym słownik i notatki - nie działa w PDF'ach, brak też PDF reflow
2) nie ma widoku folderów - jest search, "worek" książek i porządkowanie po własnych "tagach" (tzw. półki, wspierane przez calibre. Prawie jak foldery, ale niehierarchiczne)
3) nie ma opcji 'idź do strony' z podaniem numeru strony. Jest suwak, ale jak w PDF'ie nie ma linków, to trzeba "szukać" strony
4) nie che łykać dużych grafik (tzn. nie zjadło gifa z mapą o rozmiarze 2.2MB i 5k×7k pixeli, musiałem dzielić na pół)

Za to ma parę zalet których u konkurencji brak:
1) Trochę większy i dużo wyraźniejszy ekran (jedyny czytnik z czymś większym niż 6' a mniejszym niż 9')
2) Porównując z Kindlem - tutaj DA się wyłączyć podświetlenie (kindle mają je na stałe....)
3) Znów porównując z Kindlem - otworzy większość (nieegzotycznych) formatów e-booków
4) Łatwo włączyć ftp i telnet
5) Można na nim czytać w trakcie ładowania przez USB
6) W porównaniu do konkurencji kindla i starych kindli - ekran dotykowy działa tak jak się tego od niego oczekuje
7) Bardzo łatwo modować - system stoi na drugiej karcie microSD, jak się coś zbrickuje do tego stopnia że reset nie podziała, to można kosztem bezbolesnego otwarcia urządzania wyjąć kartę i przywrócić sprawny soft. W środku Qt, są gotowe projekty do kompilacji i uruchamiania własnego softu na tym (np. brakującego notatnika ;-) )


Warto zajrzeć tutaj na mobileread forums, jest lista ciekawych informacji, wraz z tym jak ominąć rejestrację jeśli ktoś nie chce ;-)

  #17 18.04.2015 19:50

Kupiłem kobo w prezencie, po okresie intensywnego użytkowania miesiąc leżał w uśpieniu. Próby ponownego włączenia nie dają rezultatu, nie łączy się też z pecetem. Na ekranie informacja o uśpieniu i tytuł ostatniego ebooka. Klawisz włączenia nie działa? Ma ktoś pomysł na ponowne ożywienie tej maszynki?