Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Revolutions by technopudels

Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii.
Trzecie prawo technologii Arthura C. Clarke'a

Przy okazji czytania blogów technologicznych bardzo często napotykamy stwierdzenia o rewolucyjności danego urządzenia czy rozwiązania. Szczerze mówiąc budzi to mój uśmieszek politowania. Nigdy nie rozumiałem podniecania się produktami, a już otaczanie ich kultem to sygnał, że coś poszło nie tak.

Ostatnio internety żyją nowymi produktami firmy Apple. Niektórzy z nich zachwycają się smartłoczami

(...) kompletną rewolucją na rynku smartzegarków.
Przemysław Pająk, spider's web

Zastanawiam się czy autorzy takich wpisów znają definicję słowa rewolucja. Nie widzę w tej kategorii gadżetów niczego, co by miało zmienić życie ludzi na naszej planecie, jak i technologii wywracających rynek do góry nogami. Może i bym zmienił zdanie, gdyby stwierdzenia te zostały rozbudowane.

Głównym problemem smartwatch jest to, że w sumie nie wiadomo czemu mają służyć, jak wyglądać i działać. Bo czym jest ten zegarek? Przedłużeniem smartfona? tabletu? Samodzielnym bytem? Jak to obsługiwać? Dotykowo, głosowo, siłą woli? Jest potencjał, ale nie ma pomysłu. Apple wypuściło coś, co jest na rynku. Nie stworzyło, według mnie, niczego nowego, a już na pewno nie rewolucyjnego.

Co w tym zegarku jest rewolucyjnego?, zapytam po raz kolejny. Czytając opis produktu widzimy w nim technologie wykorzystywane od lat. Inaczej, może na tle innych smartzegarków faktycznie niektóre rozwiązania są innowacyjne - ale czy pokrętło do nawigacji jest argumentem potwierdzającym powyższe stwierdzenia?

Każda technologia odróżnialna od magii jest niewystarczająco zaawansowana
modyfikacja trzeciego prawa technologii Arthura C. Clarke'a

Nie widzę tu magii. Widzę marketing. Kult marki.  

inne

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 10.09.2014 11:03

Pokrętło już też było we wcześniejszych "smartzegarkach" :) Nic nowego - ale Pająk już pewnie robi wyprawę do Drezna (http://www.spidersweb.pl/2013/09/premiera-iphone-5s-5c.html) :P

Monczkin   14 #2 10.09.2014 11:12

@gowain: no widzisz, a starałem się zabłysnąć ;(

gowain   19 #3 10.09.2014 11:29

@Monczkin: Gdzieś czytałem, że ten Apple Watch i nowe iPhone'y to próba wierności dla fanbojów :)

Songokuu   14 #4 10.09.2014 14:33

Świetne słowa :P
Amen

Vanshei   15 #5 10.09.2014 14:56

taka rewolucja, że nasze życie zmieni się o 360 stopni ;)

Autor edytował komentarz.
januszek   19 #6 12.09.2014 09:03

Biedny Clarke... vide: http://www.blog.podrzucki.eu/?p=327

Monczkin   14 #7 12.09.2014 09:24

@januszek: hm... a na jakiej podstawie autor twierdzi, że nie jesteśmy prymitywną cywilizacją? Jeżeli spotkamy cywilizację o znacznie wyższym stopniu zaawansowania, to gdy oni użyją cytowanej "maści", będzie to dla nas ta "magia". Biorąc pod uwagę kim był Clarke, to według mnie, nie ograniczał się on tylko do naszej Ziemi.

eimi REDAKCJA  17 #8 12.09.2014 11:21

Prymitywne cywilizacje to takie, które nie są w stanie dokonać krytycznej refleksji nad sobą. To nie jest kwestia poziomu techniki - bo ten jest zawsze relatywny, jak Monczkin sam zauważyłeś.

Ale cywilizacja białego człowieka jest bardzo pochylona nad sobą samą. Cywilizacje Azji już niekoniecznie, bardziej to pochylenie przyjęły z Zachodu.

Monczkin   14 #9 12.09.2014 11:32

@eimi: na czym ta krytyczna refleksja miała by polegać? Każda świadoma istota zawsze się zastanawia nad sobą i światem, który go otacza. Czy społeczeństwo, które dojdzie do wniosku, że "tak jak jest, jest tak jak powinno być" musi być prymitywne?

WODZU   17 #10 12.09.2014 12:26

Jeśli coś miałbym nazwać rewolucją ostatnich dwóch dekad, to byłoby to złącze USB i pamięć flash.

Monczkin   14 #11 12.09.2014 12:40

@WODZU: Same w sobie są to rozwiązania ewolucyjne istniejących. W żaden sposób nie stworzyły nowej jakości ani nie zrewolucjonizowały naszego życia. Ułatwiły? Tak. Nic więcej.

Od biedy, za "rewolucyjne" można by uznać np. pamięci, które będą skokiem jakościowym i różnić się w sposób zasadniczy zarówno wykorzystanymi rozwiązaniami i zasadą działania.

WODZU   17 #12 12.09.2014 12:54

@Monczkin: Obecnie praktycznie wszystko w dziedzinie elektroniki można nazwać ewolucją tranzystora. Pamięci flash pozwoliły jednak na ogromny rozwój przenośnych urządzeń i stworzenie wielu nowych, które nie powstałyby ze względu na ograniczenia mechanicznych nośników danych. Natomiast USB w swojej formie pozwoliło na łączenie niemal wszystkiego ze wszystkim, a szczególnie na migrację wielu podzespołów komputerów poza ich obudowę. Patrząc przez zbyt rygorystyczne ramy oceny stopnia rewolucyjności, powinniśmy poprzestać na kole ;)

Autor edytował komentarz.
Monczkin   14 #13 12.09.2014 13:04

@WODZU: dlatego jest to "część" rewolucji "informatycznej", która trwa do dziś, a nie rewolucja z definicji :)

Autor edytował komentarz.
eimi REDAKCJA  17 #14 12.09.2014 17:31

@Monczkin: Prymitywne albo postprymitywne. Ale jeśli w ogóle angażuje się w proces myślenia nad sobą i swoją kondycją, to po prostu nie wyobrażam sobie, jak można byłoby uzyskać taką jednomyślność co do stanu świata. Jednomyślność panuje tam, gdzie myślenie jest mocno tępione albo jeszcze w ogóle się nie rozpoczęło.

wieszak   11 #15 12.09.2014 23:39

@Monczkin: Pamiętam naszą rozmowę na podobne tematy o 4:19 rano, podczas zlotu w Kliczkowie.
Myślę, że zawsze będziemy "prymitywni", pomimo naszego dążenia do doskonałości .
Tak nas już skonstruowano, wyznaczamy sobie cele i realizujemy je. Dochodzimy do pewnego etapu i pragniemy więcej.

fiesta   15 #16 13.09.2014 08:19

Niestety jest to prawdą że jesteśmy prymitywami, a dowodem na to jest to że łykamy bezkrytycznie papkę jaką nam serwuje prymitywna Ameryka i to bez najmniejszej refleksji.

Dzięki postępowi technologicznemu typowy przedstawiciel slumsów nie musi już trenować kulturystyki przy okazji słuchania muzyki:

http://2.bp.blogspot.com/-Tf3vtIjUKbI/UZ9mGp30qhI/AAAAAAAAGnY/OLANMpKKU-g/s1600/...

bo teraz wygląda tak:

http://demotywatory.pl/3444005/Czlowiek-jest-zdolny-do-wszystkiego

Na podsumowanie tego "radosnego" komentarza:

http://i1.memy.pl/obrazki/29e1868248_zamiast_wyc_w_magnetofonie.jpg

Monczkin   14 #17 13.09.2014 08:44

@eimi: to jak wytłumaczyć pierwotne (może to nie najlepsze słowo) plemiona żyjące dziś? Są one bezmyślne? Nie sądzę też, żeby były upośledzone pod tym względem. Po prostu osiągnęli pewien etap rozwoju, widać nie potrzebują nic więcej niż to co osiągnęli w danych warunkach.

Monczkin   14 #18 13.09.2014 08:45

@fiesta: dobre :)

Monczkin   14 #19 13.09.2014 08:47

@wieszak: ty to masz pamięć ;)

januszek   19 #20 13.09.2014 19:09

@Monczkin: Autor pisze o "społeczeństwie" a nie o cywilizacji. Konkretnie napisał, tak:
"My już prymitywnym spo­łe­czeń­stwem nie jesteśmy i większość z nas, nawet jeśli czegoś nie rozumie, nie przypisze tego działaniu sił nadprzyrodzonych, lecz brakowi wiedzy".
Nie zgadzasz się z powyższym?

Monczkin   14 #21 13.09.2014 19:24

@januszek: cywilizację buduje społeczeństwo czyż nie? A czym jest siła nadprzyrodzona? Czymś czego nie potrafimy sobie wytłumaczyć przy aktualnym stanie wiedzy. Jeżeli ktoś inny dysponuje wiedzą, której nie jesteśmy w stanie ogarnąć, to uznamy te istoty za nadprzyrodzone.

januszek   19 #22 13.09.2014 19:39

@Monczkin: Ja nie uznam. Mów za siebie ;) Być może Clark miał na myśli, że granica prymitywizmu jest tam gdzie kończy się wiara i zaczyna rozum? Inaczej mówiąc: "siła nadprzyrodzona" to coś czym prymitywny umysły tłumaczy coś czego nie rozumie. Opisuje tym jednak siebie a nie to czego nie ogarnia. Inaczej mówiąc, jeśli ktoś rozumie, że czegoś nie rozumie bo ma za mało wiedzy to taki ktoś nie jest już istotą prymitywną.

Autor edytował komentarz.
Monczkin   14 #23 13.09.2014 19:45

@januszek: nie wiem czemu, my jako społeczeństwo współczesne, uważamy, że zjedliśmy własny rozum i nic nie jest w stanie nas zaskoczyć czy zdziwić.

januszek   19 #24 13.09.2014 19:52

@Monczkin: Wprost przeciwnie. Wiemy już na pewno, że to co wiemy to kropla w morzu tego czego JESZCZE nie wiemy.

command-dos   18 #25 15.09.2014 06:42

@januszek: wiem, że nic nie wiem - aktualne do dziś. Ale nadal ludzie to prymitywy, bo jak można wierzyć w coś, czego nie można udowodnić, czego nie potrafimy ogarnąć? Ba, jak na podstawie różnicy wierzeń można się eksterminować za free? Jeszcze rozumiem walki o terytorium, zasoby, choć też mnie to nie przekonuje. Dopóki będą bariery między ludźmi, czy to językowe, czy terytorialne, (o wierze nie będę wspominał, bo istota rozumna wie, że coś takiego jak Bóg wymyślono w celach manipulacji, wykorzystując niewyobrażalną dla nas sprawę: jak powstał świat i co jest po śmierci - pod tym względem pies, czy chomik jest lata przed nami, bo nie zakałapućkał się w myśleniu o tym i za to pies psa nie pogryzie, a człowiek jest w stanie drugiego za to zabić - średniowiecze, to mało). Generalnie temat rzeka, a z prymitywizmu IMHO zaczniemy wychodzić, kiedy ludzie na poważnie zaczną myśleć bardziej w takim kierunku: http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_Venus

Co do wpisu, to niestety muszę się z Tobą @Monczkin zgodzić. Jak ja nie rozumiem tych "nowych" konsol, tej pompy i tego marketingu, tej całej wmawianej nam "innowacji". Do technologicznych sukcesów ostatnich lat mógłbym chyba zaliczyć: wzrost automatyki (np. zautomatyzowane, energooszczędne domy, autonomiczne samochody) oraz teleportację kwantową: http://www.wprost.pl/ar/351443/Teleportacja-kwantowa-z-szansami-na-Nobla/ - automatyzacja to krok w dobrą stronę moim zdaniem...

januszek   19 #26 15.09.2014 10:34

@command-dos: "Wiem, że nie wiem" a "wierzę w cuda" to dwie skrajne postawy. Być może jest jakiś punkt widzenia, który można przyrównać do wykresu kołowego na którym obie te skrajności są obok siebie. Ja jednak tak tego nie widzę :)