r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mozilla pomoże w walce z SuperFish, a Microsoft sprzeda komputer bez crapware

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kolejne firmy i organizacje przyłączają się do walki z oprogramowaniem SuperFish, które firma Lenovo instalowała na swoich komputerach. Mozilla rozważa całkowite zablokowanie tego certyfikatu w swojej przeglądarce Firefox, dzięki czemu użytkownicy z niej korzystający nie musieliby wykonywać żadnych dodatkowych akcji ręcznie, aż do momentu publikacji oprogramowania naprawczego.

Całość ma zostać zrealizowana za pomocą czarnej listy certyfikatów, na który może zostać dodany ten wykorzystywany przez oprogramowanie SuperFish i platformę Komodia. Mozilla aktualnie bada sytuację i monitoruje, jak wiele użytkowników jej przeglądarki może być narażonych na ataki man-in-the-middle w związku z jego preinstalowaniem na komputerach marki Lenovo. Jak na razie szacunkowe liczby mówią o przynajmniej 44 tysiącach zainfekowanych komputerów. Według Richarda Barnesa z fundacji Mozilla bezpieczeństwo i prywatność użytkowników nie mogą być traktowane jako opcja. To priorytety, o które należy dbać. W razie potrzeby certyfikat może zostać zablokowany w około 24 godziny przy wykorzystaniu funkcji z bibliotek Network Security Services.

Operacja ta nie będzie wymagała od użytkowników żadnego działania. Przeglądarka sama odrzuci umieszczone na czarnej liście certyfikaty. Co prawda Lenovo wydało już instrukcję usuwania SuperFish, a także poinformowało o tym, że przygotowuje oprogramowanie do jego usuwania, ale przecież nie każdy sobie z tym poradzi, a na dodatek wiele osób o problemie nic nie wie. W celu szybszego rozwiązania problemu jako adware zaczęły go rozpoznawać niektóre z pakietów ochronnych. Ich liczba stopniowo się powiększa: obecnie SuperFish jest już rozpoznawany przez przynajmniej 23 silniki skanujące dostępne w programach różnych producentów np. Avirę, Comodo, BitDefendera GData, Malwarebytes czy pakiety Norton.

r   e   k   l   a   m   a

Na zamieszanie dosyć szybko zareagował także Microsoft, który zaktualizował bazy wirusów swojego oprogramowania Windows Defender i obecnie usuwają już one z systemu zarówno SuperFish jak i pozostałości po nim. Na tym się jednak nie skończyło, bo w ofercie tej firmy znajdziemy komputery z serii Signature Edition. Są to komputery wyposażone w czysty system Windows, bez zbędnego oprogramowania dodawanego przez producentów OEM, a więc bez śmieci i wersji ograniczonych czasowo. Na specjalnej stronie firma chwali się, że taki komputer jest znacznie szybszy, po miesiącu użytkowania nie jest pełny komunikatów o konieczności wykupienia licencji. Jego użytkownik nie musi się także obawiać szkodliwego oprogramowania, bo w Windows 8/8.1 znajdziemy wbudowanego antywirusa, czyli wspomnianego Windows Defendera.

W sklepie Microsoftu znaleźć można już kilkanaście tego typu urządzeń jak np. Dell XPS 13, Acer Aspire R 13, Hp Steam 13, ASUS VivoTab 8, HP Pavilion x2, czy też Toshiba Encore 2 Write. Większość z urządzeń w pakiecie posiada również licencję na pakiet Office 365 Personal. Jest to bardzo ciekawa propozycja, która musiała być dokładnie ustalana z producentami OEM – sprzedając swoje urządzenia poprzez Microsoft nie muszą oni przykładać specjalnej uwagi do oprogramowania, nie muszą też poszukiwać dodatkowych form zysku w celu zrekompensowania sobie niskich marż. Możliwe, że ta propozycja jest wynikiem licznych głosów użytkowników, którzy domagają się wydania Windows 10 bez zbędnego crapware. Szanse na całkowite jego zablokowanie są jednak nikłe.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.