r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Można już sprawdzić nowy interfejs Firefoksa 25. Ale czy to jeszcze Firefox?

Strona główna Aktualności

Gdy po raz pierwszy zobaczyliśmy Google Chrome, w świecie przeglądarek rozbudowane interfejsy użytkownika nie budziły zdziwienia. Czasem były one wygodne i przemyślane (Opera), czasem były cokolwiek chaotyczne (IE8), jednak zakładano, że mnogość opcji i elastyczność konfiguracji, to jest to, czego użytkownik chce. Google'owa przeglądarka wywróciła ten pogląd do góry nogami: minimalizm stał się tak bardzo modny, że wszyscy zaczęli na wyścigi upraszczać swoje interfejsy. Dziś nawet Opera wygląda jak Chrome, twórcy IE9+ oficjalnie deklarują, że to treść jest najważniejsza, a interfejs trzeba schować, zaś Firefox... no cóż, Firefox też będzie jak Chrome.

Na łamach Mozilla Wiki pojawiły się dokumenty opisujące stan prac zespołu Asy Dotzlera nad nowym interfejsem Firefoksa, rozwijanym pod nazwą kodową Australis, który zadebiutować ma w wersji 25 tej przeglądarki. Oficjalnie o rewolucji nie ma mowy, w wiki możemy przeczytać, że Firefox 4 ustanowił mocne wizualne podstawy odświeżenia interfejsu. Na tej bazie stopniowo rozwijamy interfejs, skupiając się na spójności, precyzji i doskonaleniu.

Ten pierwszy aspekt zrealizowany ma być przez ujednolicenie takich elementów interfejsu jak kolory, marginesy, dopełnienia, odstępy czy promienie narożników. Ten drugi osiągnięty będzie przez ściślejsze przestrzeganie szczegółowych specyfikacji projektowych, trzeci zaś poprzez ewoluowanie i wygładzanie istniejącego interfejsu. W efekcie uzyskać mamy zmiany zauważalne na wszystkich platformach: „zakrzywione” karty, usunięcie zależności kart od tła, wydzielenie gwiazdek zakładek z paska adresowego i przeniesienie ich do menu zakładek, oraz wprowadzenie zaktualizowanego menu aplikacji i trybu personalizacji. Do tego dojdą oczywiście szczegółowe zmiany dla poszczególnych platform, związane z ich technicznymi ograniczeniami (szczególnie w wypadku Linuksa/X.org).

Projektanci Mozilli mają już gotowe makiety, obrazujące te zmiany. Porównanie dla różnych systemów operacyjnych możecie zobaczyć poniżej. Jak widać, unifikacja (a może należałoby napisać – chromifikacja) jest niemal zupełna, jedynie wersje linuksowe odstają przez niemożliwość połączenia belki okna z paskiem kart. Przygotowano także interaktywne demonstracje (działają tylko w Firefoksie) dla poszczególnych OS-ów. Wersję dla Windows 7 Aero można zobaczyć tutaj, wersję dla OS-a X tutaj, zaś dla Ubuntu tutaj. Możecie też oczywiście pobrać wersje nightly kompilacji z wbudowanym nowym interfejsem – ale (przynajmniej na Linuksie) są one bardzo niestabilne.

Nie wiadomo, w jakim stopniu nowy interfejs Firefoksa zachowa elastyczność dotychczasowego. Ten nacisk na unifikację doświadczenia użytkownika może oznaczać to, że za dużych zmian nie wprowadzimy. I ma to dla Mozilli sens: Firefox przestaje być zwykłą przeglądarką, przemienia się w system operacyjny (dla którego Windows, OS X czy Linux są co najwyżej hiperwizorami), który działać ma na wielu różnych urządzeniach – i wszędzie tam powinien wyglądać jednakowo, docierając do każdego, będąc zrozumiałym nawet dla najbardziej „nietechnicznych” użytkowników. Trzeba też pamiętać, że już jedna aplikacja od Mozilli jest już w zgodzie z tymi wytycznymi, to oczywiście klient poczty Thunderbird.

Tylko czemu to tak bardzo musi wyglądać jak Chrome?

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.