r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mullins i Beema: z tymi czipami AMD ma wreszcie szansę na sukces w świecie urządzeń mobilnych

Strona główna AktualnościSPRZĘT

AMD do tej pory nie udzielało się specjalnie w segmencie urządzeń mobilnych. O ile czipy Intela można znaleźć w niektórych smartfonach i tabletach, to do tej pory firma z Sunnyvale zdołała pozyskać jedynie niewielą część rynku tzw. ultraportables. Zmienić się to ma za sprawą zademonstrowanych właśnie nowych, energooszczędnych APU o nazwach kodowych Beema i Mullins, które tak naprawdę nie są już wcale APU, lecz kompletnymi układami SoC – System on a Chip.

Pod względem architektury nowe układy współdzielą te same założenia projektowe co Temash i Kabini. W stosunku jednak do zeszłorocznych czipów, które już przecież miały dokonać rewolucji na rynku tabletów (AMD nazywało układy Temash tak przełomowymi, że tworzą nową kategorię), przynoszą większą wydajność dzięki czterordzeniowym silnikom Puma, lepsze wsparcie dla grafiki, inteligentne zarządzanie emisją ciepła i zmniejszone zużycie energii, a na dodatek coś, czego do tej pory w świecie x86 nie mieliśmy: Platform Security Processor, czyli ARM-owy rdzeń (Cortex A5), na którym uruchamiane jest oprogramowanie ochronne TrustZone.

Większa o 20% wydajność rdzeni CPU to przede wszystkim kwestia zegarów. Beema jest taktowana do 2,2 GHz, zaś Mullins do 2,4 GHz. W obu znajdziemy 128 rdzeni Radeona GCN 2.0, według producenta zapewniających o 50% większe osiągi, niż w układach poprzedniej generacji, ale zużywających o 20% mniej energii niż do tej pory. Do tego dochodzi mechanizm inteligentnego ładowania aplikacji, pozwalający z wyprzedzeniem uruchomić to oprogramowanie, które jest najbardziej energochłonne, a następnie uruchamiać na niższym poziomie zużycia energii.

r   e   k   l   a   m   a

W zmniejszeniu zużycia energii pomagają też przeprojektowane złącza do pamięci DDR3-1333 i „inteligentny”, pozbawiony czujników mechanizm obniżania wydajności po przekroczeniu założonego poziomu, dzięki któremu temperatura rdzeni nie przekroczy 60°C.

Najciekawiej wygląda jednak wykorzystanie rdzenia ARM do implementacji technologii TrustZone. To nic nowego w świecie ARM, specjalizowane rdzenie dla bezpiecznego oprogramowania wykorzystywane są tam od ponad 10 lat, ale w świecie x86 nikt jeszcze czegoś takiego nie robił. Wielu naszych Czytelników zapewne pamięta, jak na początku stulecia dyskutowano nad sprzętowymi rozwiązaniami bezpieczeństwa w czipach x86, a rozwiązania z zakresu Trusted Platform Modules, takie jak Palladium czy TCPA sprawiały, że wielu użytkowników chciało założyć kapelusze z folii alumuniowej. W wypadku TrustZone tak źle jednak nie jest. Nie jest to sztywne, zamknięte rozwiązanie o określonym przez producenta zbiorze funkcji, do których niezależni programiści nie mają dostępu, lecz przeciwnie, pomysł znacznie bardziej elastyczny.

Kluczowa jest tu koncepcja podziału na dwa światy: „bezpieczny” i „normalny”, który rozciąga się nie tylko na warstwę użytkownika i jądra, ale też poprzez szynę systemową na urządzenia peryferyjne czy kontrolery pamięci. W ten sposób, po uaktywnieniu bezpiecznego świata, działające w nim oprogramowanie (np. biblioteki kryptograficzne, mechanizmy elektronicznego podpisu itp.) ma zupełnie inny „ogląd świata”, niż zwykłe oprogramowanie (np. edytor tekstu), działające w świecie normalnym. Co więcej, oprogramowanie w świecie „normalnym” nie ma możliwości dojrzenia tego, co dzieje się w świecie „bezpiecznym”.

Z przedstawionych przez AMD danych wynika, że nowe czipy w niektórych obciążeniach roboczych mogą sprawować się nawet trzykrotnie lepiej niż Atomy Intela, a wydajnością grafiki pokonują nawet nowe Core i3. Zainteresowanie tymi SoC-ami wśród producentów ma być duże: Lenovo i Samsung już przygotowują nowe urządzenia.

Na koniec warto wspomnieć, że nowe układy zapewniają pełne wsparcie dla uruchamiania aplikacji Androida w Windows poprzez warstwę emulacji BlueStacks, dzięki której nie ma konieczności naprzemiennego uruchamiania obu tych systemów operacyjnych. Zarówno Windows jak i Android mają dostęp do tych samych systemów plików i mogą wymieniać się danymi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.