Największe miasta Świata

Pytania, które powinniście sobie zadać, zanim rozpoczniecie lekturę niniejszego wpisu, brzmią: «Czym jest „Świat”? Który „Świat”? Co oznacza „największe”?». Tak, zgadliście. Czeka Was kolejny wpis o naturze filozoficznej z elementami Social Networks. ;) Tak na marginesie: za pomoc w realizacji graficznej wizualizacji dla podsumowania serdecznie dziękuję Szirkowi ;)

Wieloznaczność Świata

W dniu dzisiejszym, nasz Świat dzielimy na kilka sekcji. Po pierwsze – Wszechświat, który obejmuje wszystko. Dalej Ziemię, naszą planetę, innymi słowy „Świat”. W dalszej mierze, dzielimy to na „Świat Realny” oraz „Świat Wirtualny”. Pierwszy z nich na „Sferę prywatną” i „Sferę publiczną”, podczas gdy drugi…

Od Sesji do Prelegenta z elementami IT-owymi - część 1

Był i wsiunkł, i tero go ni mo!
Podobnie jak jeden z kolegów blogerów, rozpoczynam ten wpis cytatem :)

Cel wpisu: przedstawienie ostatnich tygodni, w ramach usprawiedliwienia ciszy na moim blogu. Jako, że tematyka jest nawet nieco powiązana z IT, uznałem, że jest to odpowiednie miejsce na jego publikację.

Podpowiedź: Cała historia podzielona jest na akapity Duże, średnie i małe. Pierwsze dwa dzielą historię na części, zaś ostatni typ akapitu oddziela fragmenty związane ze sprzętem lub oprogramowaniem. Osoby zainteresowane tylko tą częścią artykułu zachęcam do pominięcia reszty i przeskakiwania jedynie między nimi :)

Sesja

Jak pewnie część pamięta, wpisów zaprzestałem ze względu na sesję. Otóż mam dobre wieści: sesję zaliczyłem, ba, wyszedłem na 0 jeśli chodzi o punkty ECTS. W skrócie jestem "na czysto". Nareszcie! Tyle w temacie. :P

WCG SEC 2011

Przeskok w czasie i przestrzeni
Przyznam szczerze, że to wszystko działo się strasznie szybko. Jednego dnia byłem studentem, który miał ledwo ledwo utrzymać się na studiach.

Zbliża się WCG SEC 2011

Powołując się na dane dostępne na stronie organizatorów, WCG to
Międzynarodowy festiwal gier komputerowych, (...) światowy turniej, w którym zawody są przeprowadzane za pomocą przestrzeni wirtualnej, (...) i konferencja całego przemysłu gamingowego, na którą zjeżdżają się jego liderzy technologiczni i eksperci, by dzielić się pomysłami dotyczącymi obecnej i przyszłej sytuacji e-sportu.
Oprócz e-sportu i wystawców sprzętu oraz oprogramowania dla graczy, na WCG obecni będą także przedstawiciele placówek oświatowych, szkół wyższych i organizacji edukacyjnych.

Stanowisko Politechniki Poznańskiej

Co Politechnika Poznańska będzie robić w Warszawie? W dniach 6-7.10.2011 poprowadzi m.in. wielofunkcyjne stanowisko pokazowo-warsztatowe, przy którym będzie można nauczyć się programowania gier w technologii Microsoft XNA, poznać tworzone w ramach zajęć roboty, a także dowiedzieć się o samej uczelni. W szczególności, promować będzie się Wydział Informatyki ze swoimi dwoma kierunkami flagowymi: Informatyka oraz Automatyka i Robotyka.

Test pamięci przenośnych - NoiRioN

Zaczęło się niewinnie. Od prostego testu „co się znalazło w domu” autorstwa djfoxer’a. To z niego wyniknęła zagadka pendrive’ów OCZ Rally2 8GB rozdanych na HotZlocie. Zagadka rozwiązana przez CSI: DobreProgramy. Przy okazji badania felernego pendrive’a OCZ, postanowiłem sprawdzić pozostałe urządzenia, które znalazłem w swoim domu. Przedstawiam więc swój własny test pamięci przenośnych.

Uczestnicy

W teście udział biorą urządzenia najróżniejszych firm, gdyż jest to zbitka wszystkiego, co znalazłem w domu. Jest to 8 pendrive’ów, z czego 1 nieznany i 2 promocyjne. Same wyniki są co najmniej zaskakujące.

Dodatkowo, sprawdziłem dwa pendrive’y, które dotarły do mnie „na ostatnią chwilę”.

Niezbędnik NoiRioN'a - część 2

Słówko komentarza na wstępie
Przyznaję się! Tak, przyznaję! Nie pisałem tyle czasu... przepraszam... Winę za to ponosi parę wyjazdów w różne regiony Polski oraz konieczność walki z Kampanią Wrześniową na studiach. Ot, pech, czy jak kto woli lenistwo i nieuctwo. Ewentualnie, może to być jeszcze wymówka w postaci wysokiego poziomu trudności materiału i braku umiejętności zakuwania, ale... mniejsza o to ;) Postaram się wznowić pisanie, choć z nieco mniejszą częstotliwością. I już zapowiadam następny wpis: zajawkę do niego znajdziecie na blogu djfoxer'a, ot, gdzieś tam w tekście ;)

***

Spis treści:
- Niezbędnik NoiRioN'a - część pierwsza
- Niezbędnik NoiRioN'a - część druga

***

Mój Blog - Moja Twierdza

Tytuł - parafraza, co jest dla mnie chyba dość charakterystyczne. Widzicie, mój poprzedni wpis powstał w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia, natomiast 2 sierpnia znalazł się na "Głównej". I uświadomił mi coś. Użytkownicy DobrychProgramów nie mają bladego pojęcia, co to jest Blog.

Blog

Tym jest niniejsza strona internetowa. Za wpisy na niej się znajdujące odpowiadam ja, za ich treść odpowiadam ja, za ich częstotliwość... tak, zgadliście - odpowiadam za to ja. Redakcja DobrychProgramów zajmuje się li i jedynie udostępnieniem interfejsu oraz hostingiem. Ewentualnie, wyznaczona osoba (zazwyczaj Ryan) sprawdza wpisy pod względem merytorycznym i umieszcza je na Stronie Głównej Blogów.

Dla porównania: serwis blogowy portalu Onet.pl. Od lat ludzie prowadzą tam swoje blogi, i od lat na stronie głównej pojawiają się wszystkie nowe, oraz niekiedy wyróżnione wpisy.

Forum

Z tym, niektórzy użytkownicy, jak np. będący inspiracją dla tego wpisu Chillout, mylą blogi. Pozwolę sobie zacytować jego komentarz pod moim ostatnim wpisem:

Niezbędnik NoiRioN’a – część 1

Spis treści:
- Niezbędnik NoiRioN'a - część pierwsza
- Niezbędnik NoiRioN'a - część druga

***

Chyba każdy, kto choć trochę czasu spędza przy komputerze, ma swój ulubiony zestaw aplikacji niezbędnych do codziennej pracy. Nieraz już poruszano ten temat na Blogach Użytkowników DobrychProgramów. Teraz nadeszła pora na mnie.

Selekcja

Aplikacje dobieram w taki sposób, aby zapewnić sobie pełną funkcjonalność komputera, niezależnie, czy jest to mały netbook, czy też jakaś mocniejsza maszyna. W przypadku dzisiejszego zestawienia, podstawą jest mój Asus Lamborghini VX6, 12 calowy netbook na platformie Intel NM10 D525 z grafiką nVidia ION, pracujący na baterii od 2,5 (filmy, gry) do 6 (aplikacje biurowe, bez WiFi) godzin, będący pod kontrolą systemu Windows 7 Professional (64-bit).

Mobilność i wygoda – Genius Pen Mouse vs. Razer Orochi

Uwaga! Niniejszy artykuł jest długości 10 stron A4 (nie wliczając grafik). Proponuję uzbroić się w sporą dozę czasu, jeśli zamierzacie przeczytać go w całości. Jako, że jest to recenzja, nie chciałem dzielić go na części. Tak czy siak, zapraszam do lektury. I pamiętajcie – ostrzegałem! :P

W lewym narożniku, w srebrzysto-czerwonym szlafroku, genialna i zwinna, Genius Pen Mouse! W prawym narożniku, pod czarno-zielonym przykryciem, ostra jak brzytwa i groźna niczym żmija: Razer Orochi!

Opakowanie


Za: Google Images

Genius Pen Mouse

Zaczyna się z reguły od początku – nie inaczej będzie i w tej recenzji. Piórkomyszka dociera do nas w „gablotko-podobnym” plastikowym pudełku, o konstrukcji zbliżonej do zastosowanej przy produkcie Razera.

Czasopisma komputerowe - relikt przeszłości? - jak powinna działać korekta

Temat może i nie odzwierciedla tego, co chcę osiągnąć. Poprzedni post został umieszczony na stronie bez koniecznej korekty. Poprawiłem nieco elementów zgłoszonych w komentarzach, jednak nadal - jest to tekst w pewnym sensie "surowy", niesprawdzony. Poniżej zamieszczam poprawioną wersję, w której część merytoryczna góruje nad filozofią i zbędnymi uwagami.

Po co powtarzać ten sam wpis, tylko "w inny sposób"? Chcę Wam pokazać różnicę, jaką moglibyśmy zaobserwować w przypadku czasopism, gdyby redaktorzy wraz z korektą wzięli się w garść.

Wcale nie tak dawno, jeden z Blogowiczów, stworzył wpis pt. Komercyjne programy za tanie pieniądze, w którym uzasadniał, że pisma komputerowe warto kupować choćby dla pełnych wersji załączonych aplikacji. Dla mnie jednak, czasopisma komputerowe to pewnego rodzaju relikt przeszłości, trzymający się długimi szponami resztek życia. Dlaczego resztek?

Było sobie pismo
Przenieśmy się do marca 1991 roku.

Czasopisma komputerowe - relikt przeszłości?

Edycja, 16:43 - 18.07.2011r.: Poniższa notka została zamieszczona przed wykonaniem właściwej korekty. Jest to o tyle zamierzone, że niedługo później zamieszczono osobną notkę - "Czasopisma komputerowe - relikt przeszłości? - jak powinna działać kor...", zamiast poprawienia wersji niniejszej. Polecam zapoznanie się z dowolnym z tych dwóch wpisów, po czym porównanie do drugiego. Zapewniam, że choć różnice są niewielkie, odczucie końcowe może się sporo różnić. Fakt zamieszczenia obu wersji jednocześnie proszę uznać za formę protestu, przeciwko niskiemu poziomowi czasopism komputerowych.

Kolejny temat z dziedziny tych "filozoficznych". Długi, i niepodzielony na części. Wybaczcie.

Wcale nie tak dawno, jeden z Blogowiczów, stworzył wpis pt. Komercyjne programy za tanie pieniądze