Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Telerozterki! Gdzie Androidy się kłócą, tam Okno korzysta!

Telefony komórkowe. Temat fantastyczny i poruszany równie często, co wątki wyższości Linuxa nad Windowsem. Przykro mi, ani jeden, ani drugi nie jest lepszy. Dziękuję za uwagę i wracamy do tematu - czyli tego jak to telerozterki skończyły się wyborem zupełnie niespodziewanym.

Lekcja, Temat: Mój telefon

Wersja z pomarańczką

Jak pewnie pamiętacie z poprzednich wpisów (albo i nie, stąd oto i poprzednie wpisy: 1, 2, 3, 4, 5), byłem użytkownikiem sieci Orange. Użytkownikiem, nie abonentem - bo korzystałem z usługi typu pre-paid. Ok, nomenklatura nomenklaturą, zaraz będzie na to "hejt", więc pomińmy tę kwestię. Swego czasu zachwalałem swoją ofertę, jako, że za małe pieniądze otrzymywałem większe pieniądze, które w sporej części wykorzystywałem. I wszystko byłoby super, gdyby nie parę faktów:
  • Nagle moje wydatki na telefon wzrosły z 25 zł/m-c do 50 zł/m-c
  • Coraz więcej osób jest w Play i nie stać mnie na dzwonienie do nich
  • Kupowanie kart prepaid oraz pamiętanie miliona kodów promocyjnych jest męczące
  • Internet w komórce? Eee... co to Internet?
Stąd też nie dziwota, że wystarczał mi telefon Nokia 5230, czyli okrojona wersja swego czasu sztandarowej Nokii 5800 Express Music.

5230 działa pod kontrolą systemu Symbian 9.4 z powłoką s60v5, dedykowaną telefonom z ekranem dotykowym. Technologia ekranu nie powala, choć źle nie jest - mowa bowiem o całkiem niezłym, 3,2'' LCD TFT o rozdzielczości 640x360 px. Oczywiście, technologia o której wspomniałem, tyczy się "kwestii dotykowej" - tak, dobrze się domyślacie, jest to ekran oporowy. Co do kolejnego ważnego aspektu - baterii - tutaj jest naprawdę niedobrze. 1320 mAh powinno wystarczać na prawie 20 dni w stanie czuwania w trybie 3G. Jak wytrzyma 3 dni "sam z siebie", to jest dobrze. Przy normalnym użytkowaniu, 2 dni to maksimum. Prawdziwą piętą achillesową tego telefonu jest jednak pamięć. 70 MB pamięci, które nawet po odinstalowaniu jednej z fabrycznych gier i wszystkich aplikacji, wyczyszczeniu cache'ów przeglądarek itp, skurczyła się do 12 MB... dziwne, nie? Ten telefon to chodzący śmietnik, bo niby wszystko wysprzątane, a jednak coś to miejsce musi zajmować... Najzabawniejsze jednak jest to, ile aktualizacji ten telefon zaliczył. Gdy go otrzymałem, startowałem na wersji v21. Ostatnia aktualizacja jaką pamiętam, przekroczyła numerek 50. Ach, zapomniałbym: wraz z przekroczeniem 40 wersji, straciłem dostęp do panelu zarządzania aplikacjami, w tym ich ustawieniami oraz deinstalacją. "Hura".

Czym 5230 rózni się od swojego wzoru? Choćby brakiem frontowej kamerki oraz modułu WiFi. Ogólnie, jest to typowa budżetówka - powiedziałbym nawet, że jest to coś w stylu porównania Lumii 610 z Lumią 800. A właśnie, Lumia...

Wersja z fioletową wstęgą

Tak, tak, przeskoczyłem do Play. I nie, nie do "Formuły 4.0". Dobrze radzę, nie dajcie się nabrać na te słodkie słówka z reklamy, regulaminy mówią swoje. Ot, choćby, że za rozmowę konferencyjną już zapłacicie. I takie tam różne. Przeliczyłem wydatki i wybrałem dokładnie dwukrotnie tańszą ofertę, dającą mi identyczną swobodę. Ale znowu - nie o tym mowa, więc wróćmy do tematu.

Telefon. W kieszeni miałem do 1000 zł, a celowałem w modele za minimum 1500. Co tam było? Samsung Galaxy S2 (1500 zł), Samsung Galaxy Note (1800 zł), Samsung Galaxy S3 (2700 zł). S2 kusił niską ceną, ale ledwie o 3 stówki droższy gigant Note, o niemal identycznych parametrach jak S3, kusił jeszcze bardziej. No bo w sumie czym się te dwa ostatnie telefony różnią? Wielkością i paroma szczegółami. Więc po co przepłacać tysiaka?

Tym niemniej, nadal nie było mnie na nie stać. Zacząłem więc się skłaniać ku HTC One V, który miał być kupiony jeszcze jednemu członkowi mojej rodziny. Cena na poziomie ok. 900 zł, Android 4.0, "Szyba z Goryla"...

Ostatecznie jednak, nie mogąc wybrać między żadnym z tych czterech Androidów, pozostawałem bez telefonu. Do czasu.

Okazało się, że pod względem liczby przeprowadzonych szkoleń, jestem drugim najlepszym Trenerem SNT w Polsce. Oczywiście, nie obyło się bez nagrody. Nie uwierzycie co dostałem... Nokię Lumię. Nie, nie, nie ma aż tak dobrze, nie 900, ani też 800. Dostałem 710 w barwie białej :) Idealny kompan, zważywszy, że w końcu mam pakiet internetowy w taryfie, nie? :D

Lumos Maxima! - Nokia Lumia 710

To co? Czas na jakąś recenzję, nie? Oczywiście, że tak!

Dane techniczne

Procesor: 1,4 GHz
RAM: 512 MB
Pamięć: 8 GB
Bateria: 1300 mAh (teoretyczny czas czuwania: do 17 dni)
Aparat: 5MPx, z lampą, wideo w HD720p przy 30 fps.
OS: MS Windows Phone 7.5

Brzmi nieźle, prawda? No i muszę przyznać, że jest całkiem przyjemnie. Chociaż parametry nijak mają się do faktycznych wrażeń z użytkowania...

Procesor i RAM

Do nich uwag nie mam. Interfejs pracuje płynnie, telefon nie ma problemów z obsługą gier ani aplikacji dostępnych na Marketplace. Nic, tylko cieszyć się nową zabawką. Wadą jest jednak tragiczna prądożerność tych podzespołów. Dla przykładu, uruchomienie darmowej gry "Bye Bye Brain!" przy wyłączonym WiFi, w trybie pracy w sieci 2G i przy minimalnej jasności ekranu, pozwala na maksymalnie 2 godzinną rozrywkę. To oznacza 200-krotne skrócenie czasu pracy na baterii w stosunku do "stanu czuwania". Dla porównania, mój netbook potrafi wytrzymać z wyłączonym WiFi przez ok. 5 godzin (a baterii najświeższej już nie ma), a po włączeniu wymagającej gry, czas ten skraca się do ok. 2,5 godziny, co daje ledwie 2-krotne skrócenie.

Podsumowując więc, na Lumii mogę dłużej zagrać co najwyżej gdy jestem podpięty nią do komputera lub gniazdka sieciowego. Nici z grania w Angry Birds przez 4 jednostki wykładowe na studiach...

Pamięć

Z pamięcią coś mi tutaj śmierdzi. Mogę sobie ustawiać poziom dostępności pamięci telefonu w oprogramowaniu Zune, ale nie w tym rzecz. Otóż, pamięć rzekomo wynosi 8GB, a telefon uparcie twierdzi, że miejsca ma ok. 6 GB. Gdzie moje 2 GB? No wsiąkły gdzieś i tyle.

O kartach pamięci należy zapomnieć. Nikt nie wpadł na to, że w telefonach, karta pamięci to dziś podstawa. Dla przykładu, w 5230 mogę zamontować maksymalnie 16 GB kartę MicroSD, natomiast faktycznie zamontowaną miałem 8 GB. Czyli miałem tam >= miejsca niż w Lumii. Szkoda, gdyż czuję się downgradeowany.

Bateria

Głośno było, i głośno jest chyba nadal, o prądożerności Lumii. Winę zwalają na siebie na zmianę Microsoft i Nokia. Bateria zamontowana w 710 jest ledwie o 20 mAh mniejsza od tej ze starej 5230. Ile wytrzymuje? Przy normalnym użytkowaniu (NORMALNYM, nie szaleńczym) od godziny 8 rano, do godziny 22. To nam daje jakieś 14 godzin pracy - czyli mniej niż daje radę mój organizm. Później telefon ląduje w ładowarce na noc i cykl się powtarza. A gdzie się podziało 400 godzin w trybie czuwania? Gdzie 7-8 godzin ciągłej rozmowy? No nigdzie, po prostu nie ma.

Aparat

Zdjęcia są ładne, w miarę wyraźne. Jak na telefon, jest bardzo dobrze. Filmy w HD są zrobione dobrze, a w trakcie nagrywania działają dwa mikrofony - tylny (przy kamerze) i przedni. Stąd dobrze słychać zarówno osoby nagrywane, jak i nagrywające. To ostatnie jest dość irytujące w niektórych przypadkach, ale da się to przeżyć.

To, co nie spodobało mi się w aparacie, to nagrywanie wideo. Robiąc zdjęcie, możemy "tapnąć" dowolny punkt na ekranie, a zostanie na niego nastawiona ostrość i "cyk" - mamy super fotkę. Genialne w swojej prostocie. W trynie wideo tak radośnie nie jest. Mamy tutaj G-I-G-A-N-T-Y-C-Z-N-Y licznik czasu, oraz brak możliwości rozpoczęcia nagrywania za pośrednictwem ekranu. Trzeba wcisnąć przycisk nagrywania. Pech chce, że w moim uchwycie samochodowym, znajduje się on pod elementem trzymającym, stąd z Lumii nie skorzystam formie wideorejestratora.

System

I tu pojawia się sedno całej sprawy. Lumia 710 pracuje pod Windows Phone 7.5. Szkoliłem z tego systemu wraz ze Stasiem, i powiem Wam, że odrobinkę się na nim zawiodłem, choć znalazły się elementy zaskakująco dobrze wykonane. Ale od początku.

Na wyposażeniu telefonu znajduje się m.in. kompas, za to nie znajdziemy w nim żyroskopu. Uważam, że to dziwne podejście, ale cóż, tak została sporządzona specyfikacja od MS. Gdybym jednak to ja ten telefon montował, zrobiłbym dokładnie na opak - dał żyroskop, nie dał kompasu. Zresztą, ten ostatni trzeba przy każdym uruchomieniu telefonu skalibrować, albo jego wskazania będą obarczone niedokładnością od 10 do 270 stopni ;) Pomaga w tym instalacja darmowej aplikacji z MarketPlace, wyświetlającej kompas na tle mapy Bing.

Kolejnym mankamentem jest zupełnie nieprzydatny w Polsce trzeci przycisk - wyszukiwanie. PANOWIE Z MS, BING JEST NA RYNEK AMERYKAŃSKI! Wprowadzając telefony na rynki zewnętrzne, MUSICIE go do nich dostosować. Inaczej znowu Was posądzą o monopol. Osobiście bym wolał, żeby przycisk wyszukiwania przenosił mnie do mojej ulubionej wyszukiwarki, w szczególności, że istnieje bardzo fajna aplikacja, będąca nakładką na IE i zapewniająca 100% funkcjonalności Google.

Idąc za ciosem - obsługa głosowa. Albo ustawię telefon w tryb języka angielskiego, albo mogę podziękować za obsługę głosową. Wiele bym dał za to, aby móc używać angielskich komunikatów przy polskim języku interfejsu, jest to jednak niewykonalne na ten moment.

Teraz cios w Nokię. Telefon obsługuje funkcjonalność "Hotspot WiFi". Podobnie zresztą system. Ale... Nokia tę funkcję zablokowała :) Na dniach ma wyjść aktualizacja rozwiązująca ten problem na Lumii 800. Oby podobnie było z moją 710.

Kolejny cios, choć tu już nie w system, to ekran, a dokładnie powłoka zewnętrzna. Żadne Gorylowe Szkło. Tak więc trzeba o ten telefon naprawdę zadbać. A zważywszy na to, jak głębokie i gęste rysy pojawiły się na folii osłaniającej ekran w ostatnich dniach, zaczynam się obawiać o ergonomię tego rozwiązania. Mam nadzieję, że nie będzie "aż tak źle".

Krytyka STOP! Przecież nie może być tak źle!

I faktycznie nie jest. Przypomnijcie sobie Jeremiego Clarkson'a i jego sposób recenzji pojazdów. Zdarza się, że opowiada o jakimś w samych superlatywach, bawi się w nim świetnie, po czym, już w studio, dokonuje totalnego pocisku po tymże. A zdarza się, że po czymś ciśnie równo, a ostatecznie daje mu pozytywną opinię. Przy Lumii, skłaniam się ku tej drugiej wersji.

Dlaczego tak, a nie inaczej? Po pierwsze, Lumia to chyba najlepsza seria telefonów z WP7. Mamy tutaj szeroki wybór - od okrojonej 610, do mega-wypasionej 900, z dwoma modelami pośrednimi: 710 i 800. Ładny, szeroki wybór telefonów, które faktycznie różnią się między sobą, ale jednocześnie zapewniają zunifikowany interfejs, bez zbędnych blokad i idiotyzmów. Poza tym, ja nadal żyję nadzieją, że MS, jeśli nawet nie dokona aktualizacji wszystkich WP7 do WP8, to przynajmniej wyda aktualizację pozbawiającą te telefony największych wad. Ot, dla przykładu, braku możliwości wysyłania wizytówek, łączenia przez Bluetooth z komputerem, czy przesyłania filmów HD bezpośrednio na SkyDrive bez transkodowania i wykorzystania Zune. No, i że zrobią coś z tym zużyciem baterii...

Zresztą, z baterią nie jest aż tak źle. Lumia o dziwo pracuje na swojej nawigacji dłużej od mojej 5230, więc nie jest tak źle, choć i tak do nawigacji korzystam z tego starocia, gdyż Nokia wciąż rozwija swoje nowe mapy dla WP :)

Ech, ile nie próbuję napisać dobrze, zawsze znajduję "ale"... i do każdego miejsca możecie się uczepić, fakt. Powiem więc tak: Windows Phone to platforma rozwijająca się w tempie błyskawicy. Wbrew temu, że jest to Windows, pozostaje to system stabilny, a jedyne do czego można go porównać, to iOS. Zasady są niemal identyczne co w przypadku systemu Apple'a. Jedyne co, przydałoby się odrobinę więcej elastyczności, a wówczas nawet Android nie miałby szans. Zresztą, i tak ich nie ma, skoro o aktualizację z Androida 2.3 do 4.0 trzeba producentów wręcz błagać...

Był wstęp. Było rozwinięcie... Czas na zakończenie!

Czy żałuję, że postanowiłem otrzymany telefon użytkować, zamiast go (w pokrętny sposób) sprzedać? Nie, nie żałuję. Podoba mi się. Ma swoje wady, ale jest też telefonem niezwykle wydajnym i wygodnym w codziennej obsłudze. Małe defekty zostaną rozwiązane w kolejnych aktualizacjach.

Nazwijcie mnie "pieskiem Microsoftu", ale Nokię Lumię 710 mogę Wam z czystym sumieniem polecić, jako smartfon dobry, wygodny i prosty w obsłudze. Ma wady, większość opisałem, ale są one możliwe do zbagatelizowania. Jeśli nie wymagacie długiego czasu działania na baterii (a ja, przyzwyczajony do mojej 5230, już tego aż tak nie wymagam), oraz rozumiecie, że wszystko od czegoś musi się zacząć rozwijać, to jest to telefon dla Was.

Tak więc ogromne dzięki dla MS za taka nagrodę za aktywne odbywanie praktyk. Zobaczyłem to, o czym przez długi czas mogłem tylko szkolić, bez dłuższego, bezpośredniego kontaktu (no, chyba, że o emulatorze i telefonie kolegi mowa). I jestem z tego bardzo zadowolony, bo mimo wszystkich znanych mi wad tego urządzenia i zawartego w nim systemu, i jedno i drugie to produkty godne polecenia.

PS Obiecuję, że następny artykuł o tym telefonie, o ile taki się znajdzie, będzie bardziej treściwy, a miej wodolejny i chaotyczny :) Tak więc, do następnego. 

oprogramowanie urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
kubut   17 #1 13.06.2012 17:01

Szkoda, ze Ms postanowił tak mocno ograniczyć system, bo pod wieloma względami wolałbym Okno, niż Robota, ale jednak bez niektórych rzeczy nie mógłbym się obyć... A szkoda

freeq52   8 #2 13.06.2012 17:11

Mnie denerwuje, że wszystkie nowe smartfony, w tym i Lumie wymagają karty MicroSIM. Ba, jest już planowane nawet jakieś nanoSIM, żeby łatwiej taką kartę było zgubić :D Jak się pytam - PO CO? Zawracanie gitary zwykłym klientom, nie dość że idę kupuję nowy telefon, to jeszcze muszę się martwić o to, żeby mieć mniejszą kartę, tak jakby mi to robiło jakąkolwiek różnicę... Bezsens. Niby sam sobie mogę ją przyciąć, ale no #%#%#% po co?

Co do 5230 - moja siostra ma ten telefon. Tragiczny :D No ale jej nic lepszego potrzebne nie jest, także jakoś sobie żyje.
A Lumia 710 - nawet niezła, zwłaszcza patrząc na jej cenę. WP podoba mi się coraz bardziej, ale poczekam jeszcze trochę na jego rozwój.

Fanboj O   6 #3 13.06.2012 18:42

"Coraz więcej osób jest w Play i nie stać mnie na dzwonienie do nich"

Znamienne.
Ale to nieważne. Ważne tylko, żeby telefon się fajnie dotykał, rootował, miał miliardy aplikacji i megapikseli.

Vanshei   14 #4 13.06.2012 19:37

no całkiem fajny telefonik wpadł Ci do rąk, pewnie też bym go zostawił dla siebie ;)

PS edycja komentarzy działa.

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #5 13.06.2012 20:09

@freeq52 a jaki problem przejść się do operatora i poprosić o wymianę z sim na microsim? Ba, ja przedłużając umowę przez Orange Online dostałem wraz z telefonem nową kartę. A co do przycinania... też się da i to nie jest jakiś duży problem.

Co do Playa, że drożej - głupi, bo głupi pomysł, ale jedyny, żeby wspomóc operatora rozbijającego oligopol na rynku telekomunikacyjnym. Na szczęście do końca tego roku, później stawki mają być równe.

  #6 13.06.2012 20:38

Fakt, Windows Phone rozwija się jak błyskawica. Przy nietypowej chwilowej potrzebie ograniczenia czasami denerwują, ale przy "zwykłym, codziennym" użytkowaniu... jak dla mnie bajka. No i pomimo braku czterech rdzeni, nie tnie w menu... :P

NRN   9 #7 13.06.2012 21:24

@gowain, co do Playa, to wszystkie sieci teraz mają "formułę 4.0" za ok. 100 zł / m-c, ale żadna nie dawała mi takich warunków jak chciałem za ok. 50 zł / m-c. A w Orange czekała na mnie jeszcze pułapka w postaci płatnych mms-ów :P

kardan   2 #8 14.06.2012 00:12

Gratuluję udanego zakupu, sam się zastanawiam nad tą nokią może się skuszę tylko ja raczej za gotówkę kupuje telefony nienawidzę umów, raz miałem i więcej raczej nie będę miał

PS
No wreszcie dodali możliwość edycji komentarzy

Autor edytował komentarz.
freeq52   8 #9 14.06.2012 11:52

@gowain

Tu nie chodzi o to, że jest to problem nie do przeskoczenia. Ale pytanie po co zawracać komuś głowę głupią kartą SIM? Czemu to ma służyć? Kiedyś telefony były sporo mniejsze i było OK. Teraz praktycznie wszystkie nowe smartfony to 4 calowe kobyły i ktoś na siłę zmniejsza wielkość kart. Jaki sens? Oszczędność? Jaka oszczędność skoro jest więcej miejsca niż było kilka lat temu?
Co do wymiany karty przez operatora - rozumiem, że jest to stosunkowo bezproblemowe (chociaż trzeba bulić) mi tylko chodzi o idee - po co?


@kardan

O faktycznie, dopiero to zauważyłem jak napisałeś :D

freeq52   8 #10 14.06.2012 11:52

@gowain

Tu nie chodzi o to, że jest to problem nie do przeskoczenia. Ale pytanie po co zawracać komuś głowę głupią kartą SIM? Czemu to ma służyć? Kiedyś telefony były sporo mniejsze i było OK. Teraz praktycznie wszystkie nowe smartfony to 4 calowe kobyły i ktoś na siłę zmniejsza wielkość kart. Jaki sens? Oszczędność? Jaka oszczędność skoro jest więcej miejsca niż było kilka lat temu?
Co do wymiany karty przez operatora - rozumiem, że jest to stosunkowo bezproblemowe (chociaż trzeba bulić) mi tylko chodzi o idee - po co?


@kardan

O faktycznie, dopiero to zauważyłem jak napisałeś :D

Druedain   13 #11 14.06.2012 12:53

UWAGA: jesteś pieskiem Microsoftu :P (sorki, nie mogłem się powstrzymać)

Póki co dobrze mi z moją Nokią 3110 (czytaj: i tak mnie nie stać na smartfona na razie :P ), więc, nie licząc czytanych tu recenzji, nie jestem obeznany z rynkiem. Dlatego jedyne co zwróciło moją uwagę, to: „bez zbędnych blokad i idiotyzmów” poprzedzone „Telefon obsługuje funkcjonalność "Hotspot WiFi". Podobnie zresztą system. Ale... Nokia tę funkcję zablokowała :)”. Myślę, że lepiej by było to poprawić ;)

gowain   18 #12 14.06.2012 15:13

@freeq52 Więcej miejsca? A kiedyś w telefonach miałeś wifi, gpsa, akcelerometry, aparaty 8mpx? Gdzieś to upchać trzeba... do tego trzeba rozłożyć ciepło, które jest wytwarzane. A i tak jak pisałem, to nie jest żaden problem - kupujesz telefon za 1000zł, a nie stać Cię na wydanie 15zł? Nie wspominając, że przy abonamencie dostajesz ją za darmo...

@NRN wiem, wiem, wszyscy puścili praktycznie identyczną ofertę, praktycznie w tym samym czasie... ale w stawce, którą płaci mniejszość abonentów, kusząc, że wszystko będą mieli za darmo...

A tak po za tematem na WP polecam Dragon's Blade - mistrzowska gra :)

kuba144   5 #13 14.06.2012 15:25

Fajny wpis, będę musiał w końcu wrzucić WP7 na HD2 i zobaczyć, bo jestem ciekawy ;)

djfoxer   17 #14 14.06.2012 17:39

Widzę, że nawracasz się na dobrą drogę drogi NRNie. Cieszy mnie to niezmiernie. ;)

A pomyśl ile jeszcze czeka Ciebie atrakcji po odblokowaniu urządzenia... ;D

NRN   9 #15 14.06.2012 19:08

@djfoxer ?

@gowain, wiem, gram, niesamowita!

klisza   7 #16 15.06.2012 10:27

710 fajna, kolega ma, drażni mnie tylko ruszająca się tylna klapka, z resztą, niebieska (miał do wyboru chyba różową też). Ale ogólnie fajny telefonik. O hotspocie w sumie nie wiedziałem, że zablokowano, ale to pewnie dlatego, że jak sam wspomniałeś, sprzęt ma problemy z baterią, pewnie po włączeniu tetheringu bateria umarła by po godzinie a telefon się w środku usmażył.

Co do kart sim - są coraz mniejsze bo nazwyczajniej zajmują mniej miejsca w środku telefonu. I właściwie micro sim to te stare prostokątne, zwykły sim był wielkości kredytówki. Mam w samochodzie slot na taką dużą kartę i nie marudzę, a w telefonie - mam tą małą, obecną-micro sim, jak po zakupie telefonu ją do niego włożyłem, tak do tej pory nie wyciągam i tyle. Poza tym, większość nowych telefonów ma obudowę unibody, nie wyciągniesz nawet baterii, więc slot na małe karty zdecydowanie dyskretniej można ukryć gdzieś z boku / na górze.

gowain   18 #17 15.06.2012 14:22

Hmm co ciekawe, moja Lumia - od pierwszego miesiąca użytkowania trzymała max. 24h, teraz minęły dwa miesiące odkąd ją mam i bateria trzyma powyżej 48h - żeby tak długo bateria się formowała? Dodam, że używam telefonu cały czas w tym samym stopniu (no może oprócz pierwszego tygodnia, gdzie wszystko było wow :P). Aktualizacji po drodze też żadnej nie było, znaczy się była, ale zrobiona w 2 dniu po zakupie, więc to raczej nie miało wpływu. Więc sprawa jak dla mnie dziwna, aczkolwiek pozytywnie zaskakująca :)

Szuri21   16 #18 15.06.2012 17:33

Coś Ci się pomieszało. Galaxy Note to niemalże sprzętowy bliźniak S2, a nie S3 jak ty to starasz się przedstawić (akapit o Play).

kuhar   4 #19 16.06.2012 15:09

@klisza
Niech pójdzie do serwisu, klapki wymieniają od ręki. Od początku były z nimi problemy...

Szadzio   7 #20 17.06.2012 19:02

Jeden z lepszych wpisów, jakie dane mi było czytać na Dobrych Programach. Świetny styl pisania, bardzo przyjemnie mi się czytało, a i telefon Lumia 710 jest dla mnie tematem nr 1 ze względu na zbliżająca się wielkimi krokami wymianę telefonu. Gratuluję bardzo udanej recenzji prosząc i licząc na kolejne!

Autor edytował komentarz.
  #21 18.06.2012 00:06

Jednak mały błąd w artykule bo Lukia 710 jest wyposażona w Gorilla Glass. No i jeszcze a propo zdjęć, są wręcz "kiepskie". A system, został on tak stworzony aby był prosty, czyli brak ustawienia własnej mp-trójki jako dzwonka jest to "cecha prostoty", tak jak brak widżetów i innych zaawansowanych pierduł. I naturalnie polecam ten model smartfonu.

  #22 18.06.2012 00:08

Jednak mały błąd w artykule bo Lukia 710 jest wyposażona w Gorilla Glass. No i jeszcze a propo zdjęć, są wręcz "kiepskie". A system, został on tak stworzony aby był prosty, czyli brak ustawienia własnej mp-trójki jako dzwonka jest to "cecha prostoty", tak jak brak widżetów i innych zaawansowanych pierduł. I naturalnie polecam ten model smartfonu.

NRN   9 #23 20.06.2012 23:16

Fakt, po dłuższym kopaniu na stronie Nokii jest zapis o gorylu. Ciekawe, bo ani na pudełku się tym nie chwalą, ani w instrukcji, ani w samym telefonie. Kontrastowo, HTC One V ma folię z napisami zmuszającymi do jej zdjęcia i cieszenia się odpornym szkiełkiem :)