r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

NVIDIA GeForce GRID wychodzi z bety. Chmura dostarczy gry już w tym roku

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jesteśmy na progu ery strumieniowanych gier – tworzona przez firmę NVIDIA usługa GRID wyszła z fazy beta i oficjalnie wystartuje już w tym roku, wraz z nową konsolą do gier. Dla wielu osób takie rozwiązanie może okazać się znacznie lepszym wyborem, dzięki któremu pozbędą się z domów wielkich, ciężkich i energochłonnych komputerów, płacąc po prostu abonament za dostęp do zdalnej bazy gier.

Choć strumieniowanie możemy wykorzystywać już teraz do przesyłania obrazu z jednego urządzenia na drugie, kolejnym etapem jest przeniesienie całego procesu związanego z obsługą gry na serwery producenta. Zamiast pobierać na dysk ogromne ilości danych i martwić się o wymagania sprzętowe, po prostu otrzymamy gotowy, wyrenderowany obraz i dane dźwiękowe. Graczom w takiej sytuacji wystarczy niewielki komputer-terminal lub tablet, a nie potwór pobierający z gniazdka kilkaset watów wspomagający zimą system ogrzewania domu. Oczywiście problemem mogą być opóźnienia, ale prace nad procesorami GRID trwają od kilku lat i usługa jest już na tyle dojrzała, aby zapewnić odpowiedni komfort gry.

Do wykorzystania strumieniowania potrzebne będzie łącze pozwalająca na osiągnięcie stabilnych 10 Mb/s – to niewiele, choć słowo „stabilne” jest tu kluczowe. Usługa będzie dostępna w dwóch wariantach: podstawowym i premium. Każdy z nich będzie płatną subskrypcją zawierającą nieco darmowych gier, inne będą wymagały dodatkowych opłat. Jak na razie NVIDIA skupi się na tworzeniu nowych serwerów w Stanach Zjednoczonych. Mają one zapewnić odpowiednią wydajność, na początek przede wszystkim dla posiadaczom sprzętów NVIDIA SHIELD. Docelowo dzięki strumieniowaniu będziemy mogli np. rozpocząć grę na tablecie, a następnie kontynuować ją na komputerze lub konsoli. Jak na razie liczba funkcja oferowanych przez GRID nie jest zbyt dużą, a dotychczasowi testerzy borykali się z różnymi problemami – to oczywiste, bo taka platforma jest trudna w skalowaniu i wymaga dopracowania.

r   e   k   l   a   m   a

Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała kwestia popularności tej usługi. Nowa konsola jak i opłaty związane z subskrypcją mogą być początkowo na tyle duże, że użytkownicy nadal będą woleli kupić komputer lub konsole takie jak PlayStation 4 lub Xbox One, a następnie grać na nich lokalnie. Dla niektórych osób problemem nie do przeskoczenia może być natomiast kolejna usługa, w której płacimy, a tak naprawdę fizycznie nie otrzymujemy żadnego produktu – zdalne biblioteki gier znajdujące się na serwerach producentów to rozwiązania wygodne, ale zarazem zupełnie nienamacalne i przez to często ignorowane.

Interesującą informacją jest również to, że NVIDIA postanowiła uwolnić kod źródłowy silnika fizycznego PhysX. Wszystkie niezbędne pliki znaleźć można w serwisie GitHub, wraz z przykładami kodu odpowiedzialnego za różnego rodzaju symulacje cieszące oko zaawansowaną fizyką. Obecnie skorzystać z możliwości tego rozwiązania będzie mogło znacznie więcej programistów, tym bardziej, że PhysX jest teraz dostępny nie tylko dla systemu Windows, ale również na Linuksie, OS X, a nawet Androidzie. Ta decyzja ma najprawdopodobniej podłoże w niedawnym uwolnieniu Unreal Engine 4, które jest szansą dla niewielkich firm i niezależnych programistów, chcących stworzyć ciekawe tytuły bez konieczności wydawania na silnik czasu, lub pieniędzy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.