Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Naprawa układów BGA w kontekście ratowania ThinkPada R61 - starcie 1.5

Parę lat temu zakupiłem laptop firmy Lenovo - ThinkPad r61. Laptop ten świetnie służył mi przez parę lat, spełniając swoją funkcję. Nic co dobre jednak nie trwa wiecznie. Mimo, iż obstawiałem, że dysk padnie pierwszy, popsuł się inny element, który jest nieco kłopotliwy w naprawie. Po krótkiej diagnozie z bladym strachem stwierdziłem, że uszkodzeniu uległ układ graficzny. W pierwszym momencie myślałem, o wymianie płyty głównej, jednak astronomiczna cena tego podzespołu zniechęciła mnie do tego. W takim razie może by naprawić to na własną rękę ?

Po wgłębieniu się w temat i lekturze kilku publikacji stwierdziłem, że jest to możliwe. Pomysł naprawy jest niemal taki sam, jak kolegi z DP który w podobny sposób naprawiał karty graficzne.

Najpierw musimy sobie zadać pytanie czym jest karta graficzna ? Ano jest to element odpowiedzialny za obraz. Każda karta ma swój procesor graficzny (GPU ) oraz inne elementy jak pamięci, magistrale, układy analogowe. Magistrale, są liniami łączącymi elementy elektroniczne. W zasadzie, jeżeli miała by się uszkodzić magistrala widać było by przerwaną ścieżkę. Tutaj takiego czegoś nie stwierdziłem, chociaż nie sprawdzałem mikroskopem, oraz założyłem, że układ jest wolny od wad fabrycznych. Dalej - elementy elektroniczne - można w prosty sposób sprawdzić ich działanie mając podstawowe umiejętności diagnostyczne, przy czym elementy te są raczej trwałe. Z pamięciami oraz GPU jest problem przy diagnozie. Bez specjalistycznego sprzętu trudno stwierdzić czy działa czy nie. Objawy w moim sprzęcie były typowe - brak obrazu i ogólna śmierć. Postawiłem, na uszkodzenie GPU. No ok... ale co z tym zrobić ?

Układ logiczny procesora graficznego jest wielce skomplikowany. Jeżeli układ miał by być wykonywany w sposób "klasycznej" elektroniki miał by absurdalnie wielkie gabaryty i pożerał by tyle prądu co Azja w nocy - wystarczy przypomnieć sobie Eniaca, Colossusa czy serie PDP. Skonstruowanie takiego układu w obudowie DIP - jest również kłopotliwe, aczkolwiek nie niemożliwe - znane są projekty kart graficznych na procesorach Mega, czy starsze modele kart S3. Przez cały czas układy stają się bardziej skomplikowane, mniejsze a co za tym idzie sposób ich osadzania w płycie jest inny i bardziej niezwykły. Obecnie układy graficzne są układami BGA czyli "Ball Grid Array" . Ta konwencja jest młodszym kuzynem PGA. W układach PGA odpowiedzialne za kontakt z resztą sprzętu były piny - czyli popularnie nazywane nóżki - jak w procesorach pecetów. Układy BGA używają zamiast pinów, kulek.

W układzie, zazwyczaj zaprojektowanym na planie prostokąta jest bardzo wiele wgłębień. W te wgłębienia osadza się kulki, które pod wpływem ciepła lekko się rozpuszczają tworząc takie poduszeczki. Później taki układ umieszcza się na płycie montażowej i przylutowuje.

Mam nadzieję, że mamy już jakieś pojęcie o konstrukcji obudowy układu. W takim razie jeżeli popsuł się układ, należało by go wymienić. Nic prostszego - kupujemy nowy, lutujmy i jest. Jednak wiąże się to z kosztami, więc warto poszukać innej przyczyny, że układ jest nie sprawny, niż nieznane uszkodzenie. Właściwie, nawet najbardziej niezawodny i sprawny układ nie będzie działał, jeżeli nie ma odpowiedniego zasilania i połączenie z innymi układami. Można powiedzieć, że należy poszukać końca kabla i zobaczyć czy wtyczka z całą pewnością jest włożona do gniazdka elektrycznego, czy może leży spokojnie na ziemi. Interpretując to - wystarczy poszukać, czy któraś kulka nie uległa uszkodzeniu.

W jaki sposób mogą uszkodzić się kulki ? Jest wiele odpowiedzi. Potrząsanie sprzętem, upadek, zmiana ciśnienia, nagłe zmiany temperatur, przegrzanie ... wszystko to jest z winy, iż technologia BGA ma słabość właśnie w trwałości spoiny. Załóżmy, że odkurzacz nie działa, bo kabel leży na ziemi - musimy go podłączyć. Tak samo z układem BGA. W tym przypadku musimy ową brakującą kulkę na nowo połączyć z układem. Scalaki BGA lutuje się poprzez nagrzewanie, najczęściej gorącym powietrzem, lub światłem. Chip taki się podgrzewa, przez co kulki się roztapiają łącząc układ z płytą. Jeżeli dana kulka się odczepiła, ponowne nagrzanie układu powinno ową kulkę przyczepić o ile zachowała swoje własności fizyczne. Można to robić lutownicą na gorące powietrze, opalarką lub piekarnikiem. Z racji, że nie mam ani opalarki, ani lutownicy hot-air postanowiłem postawić na piekarnik.

Winniśmy zauważyć, w tym momencie, że nie jest to optymalne rozwiązanie. Kulka która się odczepiła, jest kulką po przejściach. Zazwyczaj jest bardziej matowa, nie ma już kształtu kulistego , ale jest nieregularna, powykrzywiana, taka mała geoida. Ponowne nagrzanie układu oraz kulek powoduje ich roztopienie i w zamyśle połączenie układu i płyty, jednak można doprowadzić do jeszcze większego odkształcenia kulki, jej rozlania się, przemieszczenia etc. Fizyczne właściwości kulki mogą ulec zmianie. W jaki sposób w takim razie seryjnie montuje się takie układy ? Proces ten przebiega w laboratoriach w ściśle określonych warunkach, przy pomocy wyspecjalizowanego sprzętu pomiarowego oraz lutowniczego, ale przede wszystkim - kulki są nowe. Wiedząc o tym można pokusić się o wniosek, iż najlepiej wymienić owe kulki. Proces ten zwie się reballig. Niestety nikt z nas nie posiada w domu specjalnych kulek o średnicy 0.2 mm - 0.3 mm. Musimy w takim razie zrezygnować z tego sposobu i pozostać przy starych kulkach, i mieć nadzieję, że kulki jeszcze nadają się do użycia.

Skoro wybraliśmy już sposób, no to do dzieła ! Używamy piekarnika. Blaszkę wykładamy folią aluminiową - głównie po to, żeby czasami jakiś topnik, czy lakier nie zababrał nam blaszki do placków. Musimy ułożyć na niej płytę główną laptopa na małych żaroodpornych dystansach. Dalej wkładamy do nagrzanego piekarnika i wypiekamy do chrupkości ... hmm raczej nie - ustawiamy piekarnik na 180* C z termo obiegiem i czekamy aż się nagrzeje. Płytę wypiekamy 8min i 45sec. Po ok, 20min studzenia w temperaturze pokojowej możemy sprawdzić, czy układ uległ naprawie, czy może jest tak samo, lub gorzej. Zakładając, że problemem faktycznie był brak połączenia GPU z innymi elementami i, że kulki nadawały się nadal do użytku, układ będzie sprawny.

Nie można jednak włożyć tak ot płyty do pieca. Należy ją przygotować, przez usunięcie z niej jak największej ilości gniazd, plastików, folii etc. Należy również usunąć paste termo przewodzącą z chipów.

Z racji, że starałem się wskrzesić ThinkPada R61 przedstawię kilka kroków rozebrania delikwenta na czynniki pierwsze.

Śrubki zaznaczone na czerwono, należy usunąć, żeby wyjąć MoBo. Śrubka zaznaczona w kolorze indygo służy do wymontowania dysku twardego.

Należy podnieść dolną klapkę z gładzikiem - UWAGA - pod spodem jest taśma którą należy wyczepić !

Po zdjęciu pokrywy, można wysunąć klawiaturę, która również jest przyczepiona taśmą, którą należy odczepić. Można wymontować również pamięć RAM. Usuwając śrubki zaznaczone na czerwono będziemy mogli zdjąć panele z głośnikami.

Uwaga na przewody głośnikowe które należy wyczepić

Wymontowujemy kartę WIFI gdzie należy zapamiętać kolejność kabli antenowych, oraz modem.

Uwaga - za modemem ciągnie się przewód.

Wyciągamy również baterię.

Wyciągamy pozostałe kable.

Wyciągamy kabel zasilający, i najlepiej wymontowujemy żółte gniazdo - przyda się do testowania na pająka.

Teraz można odkręcić śrubki w przednich narożnikach które ostatecznie uwalniają ramę od obudowy. Unosimy ramę z prawej strony i wysuwamy jak pokazuje strzałka. Następnie zdejmujemy układ chłodzący.

W miejscach czerwonych pól znajdziemy ochronną taśmę. Należy ją zedrzeć a po operacji zastąpić nową.

Należy wyjąć procesor a chip karty grafiki oraz chipset należy dokładnie oczyścić z starej pasty.

Tak przygotowaną płytę kładziemy na leżak i do solarium !

Po seansie w piekarniku i 20 min studzenia, można przystąpić do testów - w tym przypadku spiąć na pająka i sprawdzić czy działa - jak widać, komputer wystartował i pracuje. Teraz można składać pacjenta.

Tip : dobra organizacja śrubek pozwala odnaleźć się w schemacie skręcania i niczego nie pomylić - oto mój sposó na organizację małych elementów.

Jak już wspominałem, jest to tylko domowy sposób. Przez fakt, że kulki są już do takiego stopnia zużyte, że same się odklejają ( przyczyna usterki ) nie można liczyć, że naprawa ta permanentnie usunie problem. Fakt, za pierwszym razem komputer pracował 4 lata zanim się popsuł, ale to było z nowymi kulkami - te mają już 4 lata. W takim razie, żywotność komputera będzie mniejsza. Zazwyczaj szacuje się to na od 1 - 3 miesięcy, rzadko dłużej. Może nie jest to porażający wynik, jednak jest to zawsze jakiś sposób na tymczasowe przedłużenie życia sprzętu do kupna nowego, a z pewnością tańszy niż wymiana podzespołu którego cena przekracza wartość komputera.
W tym momencie na jaw wychodzi dlaczego jest to edycja 1.5. Już raz przeprowadziłem tą operacje - udało się. Komputer pracował kolejne 1.5 miesiąca. Obecnie znów się popsuł, jednak zastosowałem tą samą metodę i znów działa. Zdjęcia z relacji są wyżej. Mam nadzieję, że wytrzyma tym razem do wiosny. Jeżeli wiosną znów będzie awaria, będę zmuszony do wymiany zużytego elementu - kulek. Myślę, że jestem wstanie również domowymi sposobami przeprowadzić pełny reballing. Jeżeli to nastąpi to z pewnością zamieszczę wpis - o ile będą chętni do przeczytania. Należy zauważyć, że o ile MoBo jest sprawna oraz GPU, wymiana kulek powoduje całkowitą regenerację i znów kolejne lata pracy, a nie miesiące. Innym mankamentem poza nie trwałością tej techniki jest jej wpływ na resztę komputera. Wspominałem, o wymontowaniu z płyty wszystkiego co się da. Robi się to dlatego, że ekstremalna temperatura w piecu wpływa negatywnie na plastik, lakier, topnik, izolatory. Niekiedy, proces przywracający pożądane właściwości kulek uszkadza resztę układów. Płyta tak wypieczona nie jest estetyczna, a po kilkukrotnym wypiekaniu staje się to niebezpieczne, więc jeżeli ktokolwiek chciał by to robić - musi mieć świadomość tego co robi i się na tym znać, żeby nie uszkodzić sprzętu i siebie. Korzystając z opalarki można odizolować pozostałe układy i ryzyko uszkodzenia infrastruktury płyty jest mniejsze.

Podobnemu zabiegowi można poddawać kości pamięci, układy z telefonów komórkowych - generalnie wszystkie układy BGA.

Prewencja. Częste czyszczenie układu chłodzenia oraz raz rocznie wymienianie pasty znacząco minimalizuje ryzyko uszkodzenia kulek - unikamy niebezpiecznych temperatur. Jeżeli komputer długo przebywał w niskiej temperaturze, to przed włączeniem powinno się go jakiś czas nagrzewać w temperaturze pokojowej. Ostrożne obchodzenie się ze sprzętem również sprzyja zdrowiu układu BGA.

Zdjęcia są mojego autorstwa. Ilustracje kulek, wad kulek, oraz chipu BGA znalazłem w google grafika.

Mam nadzieję, że wpis nie jest nudny i mimo braku fachowości zainteresuje kogoś, i komuś się spodoba. Jakiekolwiek modyfikacje swojego sprzętu dokonujecie na własną odpowiedzialność. Ja jedynie relacjonuje swój eksperyment i przekazuje wiedzę, zdobytą drogą, badawczą, jak i wygrzebaną w internecie i publikacjach.

Mam nadzieję, że nie popełniłem błędów i nieścisłości. Mimo wielokrotnego przeglądania tekstu i korekty jeżeli jakiś Rokita wpadnie w tekst to bardzo proszę o wybaczenie.

Pozdrawiam !
 

sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
  #1 15.01.2012 13:48

Podoba mi się ten "toporny" wygląd Thinkpadów ;) kojarzą mi się ze solidnością (przynajmniej z wyglądu)

Over   9 #2 15.01.2012 13:49

Niestety nikt z nas nie posiada w domu specjalnych kulek o średnicy 0.2 mm - 0.3 mm.
jakto nikt niema kulek ja np kulki mam i niejest to tania rzecz dodatkowo musisz dokupic sitka pod dany uklad zeby je nalozyć i miec stacje lutownicza no ale mniejsza z tym
niesadze zeby ci sie udalo zrobic reballing w piekarniku nieuda ci sie to ;)

  #3 15.01.2012 13:53

Reballing w serwisie kosztuje około 250 zł (wykonany na profesjonalnej maszynie, której koszta sięgają kilku tysięcy).

Więcej o procesie reballingu i maszynach do tego używanych:
http://naprawalaptopow.com.pl/serwis/reballing-bga

A te wszystkie babole z układami BGA to wina KE -- zakazali używania cyny ołowiowej w UE.

Over   9 #4 15.01.2012 14:00

fajna maszynka do reballingu to Jovy stystem koszto powyzej 7k

Łukasz Gabryel   4 #5 15.01.2012 14:11

@Overclocker - W żaden sposób nie twierdzę, że mój zamiar jest obiektywnie realny, oraz, że jeżeli bym to zrobił, układ by działał, a jedynie tak sądzę - luźne przemyślenie na podstawie wiedzy o tym procesie i o swoich umiejętnościach. Masz tutaj rację - w piekarniku tego procesu nie przeprowadzę. Jeżeli doszłoby do tego przedsięwzięcia posłużył bym się stacją hot-air do SMD, do której mogę mieć dostęp. Co do sit - są one ułatwieniem, jednak myślę, że za pomocą lupy oraz igły można również prawidłowo rozmieścić elementy. Trwałoby to dłużej, ale możliwe jest. Mam dość spore doświadczenie z umieszczaniem małych elementów we wgłębieniach. Niekoniecznie elementy elektroniczne, ale również wymiarów <0.5mm. Tak czy siak są to jedynie eksperymenty, jakie przeprowadzam, z własnej ciekawości i zainteresowań. Twierdzę, również, że takie procesy, nawet nieudane wnoszą dość sporo do mojego doświadczenia. Czy mogę się zapytać w takim razie - skąd zdobywasz owe kulki ?

@bartek46op - Również jestem miłośnikiem prostoty. Dlatego właśnie wybrałem ThinkPada. Służył mi doskonale - jego matryca i klawiatura nie ma sobie równych ( tym bardziej, że jest to matryca 1680x1050). Niestety obecnie nie stać mnie na nowego ThinkPada a zakochałem się w T410, więc pracuje na HP ProBook którego kawałek widać na zdjęciu - również jestem zadowolony. Co do serwisów - odmówili mi twierdząc, że mój chip jest zalany żywicą i nie da się tego naprawić. Co lepsze nie rozkręcili laptopa tylko stwierdzili, że wszystkie takie układy tak mają.... Na moje oko żywicy tutaj nie widać - okaże się jak być może w przyszłości jak uda mi się odlutować układ, lub wyrwę go razem ze ścieżkami ;).

Dziękuję za komentarze, i prosiłbym również o ocenę samej formy.
Pozdrawiam !

KyRol   18 #6 15.01.2012 15:19

@bartek46op: Komisja Europejska jest tu pośrednio winna. Głównie winni są producenci z dalekiego wschodu, którzy oszczędzają jak się da na składzie cyny.

Over   9 #7 15.01.2012 17:51

pozatym wydaje mi sie ze ten wpis byl napisany pod inny tytuł
"Jak fachowo naprawic Układ BGA za pomocą Piekarnika"
to powinno byc napisane bardziej zartobliwie a nie tak powaznie tak jak jakis czas temu inne byly wpisy chyba shakiego, ale ok to moje zdanie :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #8 15.01.2012 20:05

He he a co ty chcesz od moich wisów za nudne i poważne czy jak :) Pozdrawiam ;)
Sam wpis rzeczywiście trchę za poważny. jakąś lekką dozę humoru mógłbyś dodać. Temat jednak ciekawy, sporo pracy musiałeś włożyć aby wyknać to zadanie. Mam nadzieję że pochwalisz się ile tym razem lapek podziała. No a jak będziesz robił rebaling domowm sposobem to jakiś wpis też skrobniesz.
Pomysł z kieliszkami rewelacja.

Łukasz Gabryel   4 #9 15.01.2012 20:43

Może i faktycznie zbyt sztywno napisane. Zapewne wynika to z faktu, iż jest to mój pierwszy wpis i się starałem wypaść dobrze, a i zapewne naleciałości z rutyny codzienności - od jakiegoś czasu jedyne co piszę to kod, dokumentacje kodu, projekty i sprawozdania z laboratoriów ... Niemniej postaram się o mniej toporną formę tekstu i lekką dozę humoru :D Natomiast co do samego tematu, to nadal uważam, że jest to poważne rozwiązanie. Nie w sferze produkcyjnej, czy do masowego stosowania jako wspaniałe remedium, ale jako deskę ratunkową w awaryjnych sytuacjach, gdzie potrzebujemy danego sprzętu, a nie możemy go wymienić, czy poddać reballingowi. Uważam, także że taki wpis obrazuje również ryzyko podejmowane wraz z tą zabawą. Wystarczy spojrzeć na ostatnie zdjęcie, gdzie widać skutki działania wysokiej temperatury na zagospodarowane PCB. Z pewnością, poinformuję, jak laptop znów odejdzie do lamusa, co mam nadzieję, nie nastąpi aż tak prędko. Jeżeli nie uda mi się wymienić kulek zmajstruję sobie z tego chipu chociaż breloczek, ew. zaserwuję wpis jak nie przeprowadzać reballingu.

Dzięki za komentarze i pozdrawiam !

tfl   8 #10 15.01.2012 21:29

Co do formy (ale tez treści) - chciałbym, żeby było więcej tego typu wpisów. Ostatnio pojawiły się dwa. Twój oraz te kraju (o migracji z linucha na win).

rzetelność to nie wada (czasem błędnie interpretowana jako zbyteczna powaga)

filipmoto2010   4 #11 16.01.2012 00:10

TO jest Świetne THX za info

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #12 16.01.2012 09:24

A tutaj mam komentarz z drugiej strony ...
http://www.purepc.pl/notebooki/zepsuty_laptop_lub_karta_graficzna_uwazaj_na_reba...

I komu wierzyć ??

Łukasz Gabryel   4 #13 16.01.2012 10:11

@tfl & filipmoto2010 - Dzięki za uznanie, postaram się dostarczyć kiedyś jeszcze jakiś ciekawy wpis.

@Pangrys - Nie rozumiem o co chodzi ? Moim zdaniem powinno się wierzyć zarówno Celbowi , jak i mi. Nasze artykuły nie gryzą się ze sobą w żaden sposób. Sam zaznaczam, że moja metoda jest nietrwała i dlaczego taka jest, co zresztą pokrywa się z opinią Celba. Nie opisałem przecież procesu reballingu. Swoją drogą nie ma również pewności, że spoiwo mojego rdzenia jest wadliwe a nie spoiwo między układem a płytą. W moim odczuciu te artykuły się dopełniają. Nie zgodzę się natomiast z opinią Celba, że mój sposób jest nieefektywny. Jest ! Wszak laptop ożył. Uczciwie przyznaję, że jest to stan nietrwały, ale na parę miesięcy myślę, lub tygodni mam sprawny w pełni sprawny komputer, przy czym, żaden serwis nie podjął się naprawy. Jeżeli poza pcb na chrupko nadziewaną potami nic by nie wyszło - wtedy można by powiedzieć, że ta metoda jest nieefektywna. Dziękuję natomiast za link. Utwierdził, mnie w pewnych kwestiach i faktycznie mogłem spojrzeć od strony fachowca, a nie osoby która na własną rękę naprawia układ ponosząc jedynie koszty pół dniowego grzebania :D

Inna kwestia, czy sposób jest faktycznie nie wart zachodu kiedy wartość komputera w zależności od wiatru oscyluje w przedziale zamkniętym [600,1100] zł przy czym nową płytę główną można kupić za [1500,2000] zł.Jak wspomniałem, serwisy nie podejmowały się wymiany samego układu.

Dziwnym zbiegiem okoliczności jest duża zbieżność dat owych artykułów ;p Może to idzie razem ze zmianą pogody ?

Dziękuję za zainteresowanie i dopełnienie tematu !
Pozdrawiam !

Łukasz Gabryel   4 #14 16.01.2012 11:17

Proszę o pardon. Pomyliłem autorów wpisów. Ów Celb jest chyba moderatorem i artykuł został przezeń zatwierdzony, natomiast właściwym autorem jest Janio - Kamil Janicki. W takim razie proszę bardzo o uwzględnienie mojej poprawki - innymi słowy zamiast Celba miał być wpisywany Janio.

Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.
Pozdrawiam !

  #15 16.01.2012 11:56

Niedawno robiłem coś podobnego ze swoim Dellem XPS M1530 - z niesławnym GF 8600M GT,
lecz za pomocą... suszarki do włosów. O dziwo zadziałało, komputer działa już ponad dwa tygodnie.

  #16 16.01.2012 12:06

bartek46op ta firma z tego linku nie naprawia sama laptopów tylko wozi do kogoś innego.

command-dos   18 #17 16.01.2012 14:01

hehe, wypiekłem tak już kilka grafik i płytę z hp mini 2133 ;) podoba mi się organizacja śrubek, byleby nie pomylić kielonów z tym właściwym :)

M_D   4 #18 16.01.2012 17:45

Wielka mi rzecz! Sposób stary i dobrze opisany, np. tu:
portal24h.pl/forum/jak-piek-kart-graficzn-piekarniku-hit-t17639.html

Over   9 #19 16.01.2012 18:09

Pangrys

Znowu napisales jakis arykuł Fake
analogicznie do latarki GG ;)

Over   9 #20 16.01.2012 18:16

tak serio ciekawy artykuł pangrys

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #21 16.01.2012 20:11

Generalnie nie było moim zamiarem jakikolwiek atak. Przypadkiem (no dobra, nie był to przypadek) wpadł mi w oko ten artykuł a sam jestem po takiej "fachowej" naprawie ... Chciałem tylko przytoczyć jako ciekawostkę a mi się oberwało :)

flaszer   10 #22 16.01.2012 22:04

Świetny wpis. Możesz jeszcze powiedzieć ile czasu (rozkręcanie, wypiekanie) zajęła Ci cała procedura?

pysiu   13 #23 16.01.2012 22:08

Bardzo Fajny opis na pewno się przyda nie jednej osobie :)

wujcio   6 #24 17.01.2012 02:09

Zawsze można spróbować zrobić coś takiego http://www.youtube.com/watch?v=JB1InDsWCjQ . Jak dla mnie to wymiana układu w obudowie BGA jest niczym przy zaprojektowaniu płytki pod taki układ i próby wykonania tego w domowych warunkach - czegoś takiego bym się nie podjął a najtrudniejszą rzecz jaką robiłem to projektowałem płytkę(w kicadzie) pod taki układ - http://www.kamami.pl/index.php?ukey=product&productID=137106 a następnie sam wytrawiałem. Według mnie dałbyś rade to naprawić ale na twoim miejscu prowadziłbym wcześniej doświadczenia na jakimś sprzęcie ze szrotu - stary telefon bądź jakaś karta graficzna. I jakbyś nie miał jakiejś precyzyjnej lutownicy to zawsze możesz przerobić taką 60 W grzałkową(nie wiem czy tak się to fachowo nazywa) a nie transformatorową(doczepić cieniutki miedziany grot). Ja tak właśnie lutowałem swoją płytkę.

Łukasz Gabryel   4 #25 17.01.2012 11:35

@flaszer - ok 1.5h rozkręcanie i przygotowanie płyty, 30min grzanie + studzenie, 1h skręcanie. W sumie ok 3h. Można to zrobić szybciej, ale wiadomo - chciałem być dokładny i dodatkowo fotografowałem proces. Za pierwszym razem jak to robiłem to 2h trwał cały proces, razem z wypiekaniem. Fakt, natenczas nie martwiłem się o sprzęt bo myślałem, że jest totalnym trupem i nie zważałem, na brutalne wyginanie płyty, szarpanie plastików etc.

@wujcio - dzięki bardzo za link. Z pewnością mi pomoże.


Dzięki !
Pozdrawiam !

Caffreys   2 #26 17.01.2012 16:34

żona by mnie z domu wyrzóciła jakbym w jej świętym miejscu lapa reanimował :D

Wpis dla mnei super, sam potrafie wymienić ekran, wiatraczek kabelki itp w lapie więc taka naprawa jaką zarepezentowałeś dla mnie to hardcore.



Pytanie: musiałeś odnitować gniazdka i wtyczki z płyty głównej ? zamieść zdjęcie gołej płyty głównej jaką włorzyłeś do piekarnika po to co jest, jest mało wyraźne.

Pozdrawiam

tfl   8 #27 17.01.2012 17:37

Żona by mnie z domu wyrzuciła, albo włożyła między bajki, jakbym pisał z takimi błędami.

Łukasz Gabryel   4 #28 17.01.2012 18:26

@Caffreys - Niestety nie posiadam innych zdjęć gołej płyty, a laptop jest już skręcony, w rękach siostry 130km ode mnie gdzie katuje się go 24/7 Minecraftem :D Kabelki wszystkie wypiąłem, żeby się nie stopiły, jednak gniazda zostawiłem. Seans ok 9min. w 180* C jedynie bardzo je nagrzewa, natomiast nie ulegają uszkodzeniu/stopieniu się. Jedynym gniazdem co usunąłem, był to czytnik express card oraz PCMCIA. Były te gniazda zamontowane na 2 śrubkach 2,5mm oraz dwóch dystansach. Można było to łatwo usunąć, z uwagi na to, że owe czytniki były wpięte w inne gniazdo. W momencie jeżeli płyta nie leży na blaszce tylko na wspomnianych we wpisie żaroodpornych dystansach, nie martwił bym się o plastikowe gniazda, aczkolwiek nie jest powiedziane, że plastiki w innym modelu by się nie uszkodziły. Operacja ta była wielkim eksperymentem, jak już wspominałem - za pierwszym razem, eksperymentem życia lub kubła na śmieci, przez co nie miałem chęci odlutować portów. Wątpliwości natomiast nie ulega, że usunięcie portów z płyty z pewnością uchroniłoby ów elementy od wszelakich potencjalnych uszkodzeń. Po dwukrotnym wypiekaniu stwierdzam, ze same gniazda są o wiele bardziej wytrzymałe niż lakier na PCB czy obudowy cewek które lekko popękały.

Pozdrawiam !

  #29 17.01.2012 21:58

Właśnie wyłączyłem piekarnik i studzę płytę główną z Hp nx6110. Wartość sprzętu 250 zł, koszt naprawy 250zł. Z ciekawości usmażyłem płytę. Jak się ostudzi i skręcę to napiszę czy działa :)

Do wsadzenia płyty do piekarnika skłoniła mnie ciekawość, nie liczę na super efekt, ale robiłem wszystko starannie i czekam na efekt :D

Caffreys   2 #30 18.01.2012 15:33

"Żona by mnie z domu wyrzuciła, albo włożyła między bajki, jakbym pisał z takimi błędami."

- Jak byłby edit to bym zmienił, bo zauważyłem błąd, a tak zostanie i będzie parzyć oczka.


Łukasz Gabryel - Pytałem o gniazdka bo można niektóre odlutować zwykła lutownicą; tylko że trochę z tym zabawy, i ciekawy byłem jak plastiki zniosły takie warunki jakbyś je zostawił. Nigdy nie spotkałem się z taką naprawą a jak sam pisałeś naprawa przez kupno nowej płyty głównej jest czasem nie opłacalna, a jak wiadomo z kasą różnie a bez lapa bida w domu :)

Jak kiedyś zmieniałem gniazdko od zasilania, które było przylutowane do płyty głównej to bałem się że coś przegrzeje lutownicą, i zacząłem się zastanwiać ile taka płyta może wytrzymać, widać że sporo :)

Pozdrawiam

  #31 18.01.2012 18:21

"Właśnie wyłączyłem piekarnik i studzę płytę główną z Hp nx6110. Wartość sprzętu 250 zł, koszt naprawy 250zł. Z ciekawości usmażyłem płytę. Jak się ostudzi i skręcę to napiszę czy działa :)

Do wsadzenia płyty do piekarnika skłoniła mnie ciekawość, nie liczę na super efekt, ale robiłem wszystko starannie i czekam na efekt :D"

Laptop działa na razie bez zarzutu, ciekawe na jak długo. Pozdrawiam :)

Łukasz Gabryel   4 #32 18.01.2012 21:34

@Caffreys - Jeśli masz na myśli najpopularniejszą w Polsce lutownice transformatorową czerwoną znanej firmy to pamiętaj, że tam grot nagrzewa się do 400* C co jest ponad 2 razy więcej niż w piekarniku. Taką lutownicą o wiele łatwiej uszkodzić elementy, a do tego należy pamiętać o polu elektromagnetycznym.

@Tttomek - Gratuluje ! Pamiętaj, jak będziesz się z nim delikatnie obchodził i nie przegrzewał to wytrzyma dłużej. Daj znać, jak długo będzie pracował, mój pracował ponad miesiąc.

Pozdrawiam !

wujcio   6 #33 27.01.2012 16:21

http://elektronikab2b.pl/blog/15643-cynowe-wasy-zablokowaly-pedaly-gazu-w-toyotach coś na temat lutowania bezołowiowego. Temat może cie zainteresować i poszerzyć twoją wiedzę.

Łukasz Gabryel   4 #34 01.02.2012 19:50

@wujcio - Dziękuję bardzo, z pewnością się przyda. Zaraz pakuję do swojej biblioteki.

  #35 19.04.2012 10:15

a mógłby ktoś podpowiedziec jak odbudować element który został przylutowany bezołowiowo ? chodzi o to że temperatura ok 360 stopni nie radzi sobie a boję się używać wyższej ze względu na elementy dookoła

  #36 20.06.2012 09:50

Bardzo fajny artykuł czytałem go wcześniej już zanim mój kochany R61 strzelił i myślałem ze nie odważył bym się czegoś takiego zrobić. Jednak po wizycie w serwisie jak usłyszałem cenę za wymianę układu BGA na nowy - 800zł bo to lenovo (miły Pan w serwisie wyjaśnił mi dlaczego muszę zapłacić drożej o 300zł niż jak bym miał innego lapka, otóż lenovo swoje układy BGA podkleja klejem praktycznie dookoła a inni producenci punktowo na narożnikach układow BGA. Nawet owy miły Pan mi pokazał na płycie głównej acera dokładnie o co mu chodzi) Tak wiec duży koszt naprawy skłonił mnie do wzięcia sprawy we własne ręce, ten właśnie artykuł mnie przekonał i był wiece pomocny (rozebranie R61) Jednak iż posiadam opalarkę do farby postanowiłem nie wypiekać całej płyty tylko przygrzać układ BGA. Szczerze, nie spodziewałem się jakichkolwiek efektów i ku mojemu zaskoczeniu od 2 dni moj R61 smiga jak ta lala :).
Do ludzi decydujących się na ratowanie swoich sprzętów zachęcam do dzielenia się okresem działania swoich lapków po "wskrzeszeniu" napisze jak mój odmówi znowu posłuszeństwa :)
Pozdrawiam i dziękuje

  #37 21.06.2012 23:42

Zasadniczo jak najbardziej wszystko się zgadza. Metoda podgrzania grafiki jest jednym z testów umożliwiających dokonanie diagnozy ( niskie temperatury w porównaniu z cyklem pełnego lutowania). Wasze metody zadziałają tyle tylko, że inne elementy płyty również ulegają uszkodzeniu, a żywotność całości oraz ewentualna opłacalność naprawy po takich działaniach powoduje, że sprzęt który spokojnie mógłby pracować latami nadaje się jedynie na złom. Co do Serwisu to niestety większość oczekiwała by naprawy za 100 zł i gwarancji na 10 lat. Bądźmy uczciwi , albo naprawiamy coś dobrze i to kosztuje , albo udajemy , że naprawiamy i to też niestety kosztuje.

bachus   20 #38 24.11.2012 10:02

Świetny wpis. Dotarłem do niego dopopiero teraz przeszukując blogi - chciałem coś podobnego napsiać bez powtarzania się... A zdjęcie z kieliszkami i śrubkami - jakbyś u mnie w domu był.

  #39 11.12.2012 22:30

To wydaje się bardziej precyzyjną metodą ;) :
https://www.youtube.com/watch?NR=1&v=wJI7OGoPCIo&feature=endscreen

  #40 11.12.2012 22:30

To wydaje się bardziej precyzyjną metodą ;) :
https://www.youtube.com/watch?NR=1&v=wJI7OGoPCIo&feature=endscreen

  #41 15.01.2013 15:59

Artykuł rzeczowy, dotyka sedna sprawy ale w przypadku Lenovo R61 jest pewien problem. Mam takiego laptopa z uszkodzoną grafiką - zleciłem naprawę (wymianę układu na wolny od wad - podobno produkowane, od któregoś roku układy graficzne były pozbawione tej wady - teraz nie pamietam dokładnie bo walczyłem z tym już prawie 2 lata temu) ale okazało się, że zakład, który dysponuje "solidnym" zapleczem w postaci specjalistycznych urządzeń do układów BGA nie jest w stanie wylutować starej grafiki z płyty głównej. Powód - cała płyta jest pokryta ŻYWICĄ, której nie sposób, dysponując tą całą aparaturą, podgrzać do odpowiednio wysokiej temperatury. Skończyło się na tym, że po procedurze próby wylutowania układu - de facto odpowiednik wygrzewania płyty w piecu czy piekarniku laptop działał chyba 2 tygodnie po czym problem powrócił. Teraz laptop leży nieużywany ponieważ już nie mam pomysłu na przwyrócenie go do życia.
Reasumując - myślę, że rebaling się w przypadku tego konkretnego laptopa nie uda - nie będziecie w stanie wylutować układu aby wymienić kulki. Możecie próbować - trzymam kciuki i będę śledził czy komuś się to udało;)
Pozdrawiam

  #42 01.04.2013 13:03

Niestety mój r61 padł znowu wytrzymał prawie 10 miesięcy :) być może wymienię układ BGA jak coś odezwę się znowu

Łukasz Gabryel   4 #43 04.04.2013 17:37

Witajcie. Nie wniosę właściwie nic nowego do tematu. Komputer raz kolejny odpłynął, jednak tym razem już nie powstał. Nie wiem tak naprawdę, czy jest to wina doszczętnie uszkodzonego układu czy podczas pieczenia uszkodziła się płyta. Nie podjąłem się reballingu chodź chciałem. Dlaczego ? Po pierwsze uklad troszkę kosztuję, jak i akcesoria. Dodatkowo nie mam pewności czy to wina jedynie układu czy płyty. Dalsza sprawa, że kupiłem już nowy komputer z biznesowej serii Lenovo i nie mam potrzeby naprawiać trupów, tym bardziej, że przez nową posadę nie mam tyle czasu na eksperymenty ( jednak za to miałem za co kupić komputer ;) )

Jeżeli jakaś firma nie była wstanie wylutowować układu ze względu na żywicę, to jest to kiepska firma. Ową żywicę rozpuszcza pewien specyfik który można zakupić. Jeden z serwisów który diagnozował mój komputer oferowała taką usługę, przez co proces wymiany układu był droższy o 200zł od standardowego.

Mam nadzieję, że nie wrócimy już do tematyki naprawy uszkodzonych komputerów i mój obecny posłuży mi jak najdłużej, jednak sądzę, że możecie się spodziewać kolejnych wpisów, niekoniecznie na tematy elektroniczne ( jednak mogę takie poczynić ).

Pozdrawiam, i w razie problemów służę radą w ramach swojego własnego doświadczenia i wiedzy.

  #44 25.05.2013 12:46

Po awarii laptopa około 2 lat temu (po 3 latach pracy) przedarłem się przez dziesiątki stron poświęconych awariom układów BGA i samemu Lenovo R61. Wyszło na to, że ziściły się najgorsze przypuszczenia - padł układ grafiki. Też myślałem o reballingu. Ale przeczytałem, że to nie do końca tak.
Nie zawsze uszkodzenia grafiki wiążą się z przerwaniem połączeń lutowniczych.
Czasami jest to problem wykonania samego układu i jego struktury wewnętrznej.
Podobno w 2008 roku z jednego z chińskich zakładów wyszła cała seria układów Nvidia NV 250 z ukrytą wadą. Po 3-4 latach pracy masowo padają. Niektórzy producenci (Dell i HP) zaoferowali swoim użytkownikom serwis na ich koszt ( W GB i USA). Lenovo olał sprawę.
Wracając do meritum:
Oddałem sprzęt do serwisu - krzyknęli mi 500 zł za wymianę układu - chciałem porządnej naprawy :) Wartość jego była w tamtym czasie ok. 800 zł, ale miałem sentyment do sprzętu.
Po naprawie laptop czasami dziwnie migał, ale działał. Dostałem gwarancję na 3 miesiące i to powinno mnie zaniepokoić, ale co tam...
Po 2,5 miesiąca padł ponownie. Już go nie naprawiłem.
Podsumowując:
Nauka kosztuje czasami słono. A sentyment to można mieć do kotka, pieska, czy rybek. Trzeba kalkulować koszty i straty. Tu się nie opłacało.
I jeszcze jedno:
Po wykupieniu IBM przez Lenovo z legendarnej jakości tego pierwszego nic już nie zostało...

  #45 11.06.2013 07:28

nic nie wymieniali tylko wygrzali układ. w Lenovo niestety często pod układami jest klej który zazwyczaj uniemożliwia porządne wykonanie choćby reballingu, po prostu przez klej niszczą się pady. takiej wady np. nie maja Acery które robi się dość łatwo. podstawa by laptop służył długo to czyścić układ chłodzenia. sprężone powietrze w spraju to wydatek ok 15 złotych i raz na pół roku wystarczy przedmuchać bez rozbierania obudowy. jeżeli laptop ma 2-3 lata a nigdy nie był czyszczony to trzeba będzie go rozebrać bo kurz już pewnie utworzył gąbkę.
opisany sposób naprawy da efekt krótkotrwały. można by pod układ podlać fluxem dzięki czemu kule by znowu błyszczały ale jeżeli jest klej to może powstać ciśnienie rozwalające kule w stanie ciekłym o smrodzie w piekarniku nie wspominając.
pozdrawiam.

  #46 16.07.2013 23:59

Drogi autorze wpisu. Reballing nie wchodzi tutaj nawet w grę. Jeśli jest to nvidia z bublowatej czarnej serii sprzed roku 2009 (tak jakoś serie 7/8/9 + jakaś Quadro) to tylko wymiana układu wchodzi w grę, gdyż nie pada łączenie pomiędzy BGA a płytą główną, a jedynie łączenie mikrokulkami między krzemowym rdzeniem a obudowa modułu BGA. Reballing pomaga na krótką metę, gdyż to newralgiczne miejsce także zostaje nagrzane podczas wymontowywania układu a potem ponownego jego montażu. Właśnie trzy dni temu wielce się zasmuciłem jak moja 8400M G w Asusie F3Sc odmówiła posłuszeństwa. Aczkolwiek nie podjąłem tak desperackiej metody jak autor wpisu i nie wpakowałem całej płyty głównej do piekarnika, ale ściągnąłem chłodzenie, wymierzyłem jakich rozmiarów jest rdzeń, wyciąłem taki otwór w podwójnie złożonej folii aluminiowej, nałożyłem na układ. Wystający rdzeń potraktowałem zapalniczką żarową, z odległości 4 cm, przez 10 sekund. Założyłem nową pastę, chłodzenie, włączyłem i działa. Mam nadzieje, że miesiąc wytrzyma. Tyle mi potrzeba na zakup nowego sprzętu, a potem Asus może iść na śmietnik albo części.
Pozdrawiam.

  #47 11.09.2013 16:45

Czy któryś z kolegów - piekarnikowców wie, co to jest topnik? Oczywiście Wasze laptopy, Wasza zabawa i Wasze ryzyko. Dobrze, że wiecie, żeby najpierw trzeba wykręcić płytę z obudowy, bo jeden z moich klientów nie wiedział i stopił plastiki. A fajne maszynki do lutowania BGA, to Martiny i Fontony:)

Łukasz Gabryel   4 #48 02.11.2013 14:21

Niewątpliwie nie jest to ani profesjonalna naprawa, ani bezpieczna dla całej reszty otaczającej układ, jednak z perspektywy tego, iż sam laptop nie jest wiele wart, a po prostu nie ma się środków na zakup nowego, to jestem przekonany, że pieczenie jest najlepszym wyjściem. Poddając to wszystko analizie - mając zepsuty komputer jest jaki ? Zepsuty. Leży, jest sobie, ale nie można na nim pracować. Nie mam środków na naprawę/zakup nowego czyli będzie zepsuty już zawsze. Wygrzeje w piecu - może zadziałą i będę mógł z niego korzystać aż nie zarobie na nowy, lub jednak naprawa się nie uda i stan rzeczy się nie zmieni - będzie popsuty. Ergo grzejąc jest cien szansy na odzyskanie sprzętu - nic nie robiąc... no cóż nic się nie stanie. Ja przedłużyłem, życie komputera o jakiś rok i nie żałuje tego że kilka razy go piekłem.

Łukasz Gabryel   4 #49 02.11.2013 14:21

Niewątpliwie nie jest to ani profesjonalna naprawa, ani bezpieczna dla całej reszty otaczającej układ, jednak z perspektywy tego, iż sam laptop nie jest wiele wart, a po prostu nie ma się środków na zakup nowego, to jestem przekonany, że pieczenie jest najlepszym wyjściem. Poddając to wszystko analizie - mając zepsuty komputer jest jaki ? Zepsuty. Leży, jest sobie, ale nie można na nim pracować. Nie mam środków na naprawę/zakup nowego czyli będzie zepsuty już zawsze. Wygrzeje w piecu - może zadziałą i będę mógł z niego korzystać aż nie zarobie na nowy, lub jednak naprawa się nie uda i stan rzeczy się nie zmieni - będzie popsuty. Ergo grzejąc jest cien szansy na odzyskanie sprzętu - nic nie robiąc... no cóż nic się nie stanie. Ja przedłużyłem, życie komputera o jakiś rok i nie żałuje tego że kilka razy go piekłem.

Łukasz Gabryel   4 #50 02.11.2013 14:22

Niewątpliwie nie jest to ani profesjonalna naprawa, ani bezpieczna dla całej reszty otaczającej układ, jednak z perspektywy tego, iż sam laptop nie jest wiele wart, a po prostu nie ma się środków na zakup nowego, to jestem przekonany, że pieczenie jest najlepszym wyjściem. Poddając to wszystko analizie - mając zepsuty komputer jest jaki ? Zepsuty. Leży, jest sobie, ale nie można na nim pracować. Nie mam środków na naprawę/zakup nowego czyli będzie zepsuty już zawsze. Wygrzeje w piecu - może zadziałą i będę mógł z niego korzystać aż nie zarobie na nowy, lub jednak naprawa się nie uda i stan rzeczy się nie zmieni - będzie popsuty. Ergo grzejąc jest cien szansy na odzyskanie sprzętu - nic nie robiąc... no cóż nic się nie stanie. Ja przedłużyłem, życie komputera o jakiś rok i nie żałuje tego że kilka razy go piekłem.