r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

„Naprawione” Menu Start w Windows 10 pozwoli na użycie 2048 skrótów

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W zaledwie kilka dni po oficjalnej premierze Windows 10 jego użytkownicy zaczęli skarżyć się na nietypowy problem: Menu Start, które stanowi przecież jedną z głównych jego nowości, nie działa prawidłowo. Ostatnia kompilacja testowa nareszcie usunęła ten problem… do czasu, bo Microsoft po prostu zwiększył limit obsługiwanych danych.

Oficjalny komunikat dodany na stronach korporacji przez Gabriela Aula mówił o tym, że osoby biorące udział w programie Insider mogą już korzystać nie z maksymalnie 512 kafelków, lecz aż 2048. Pod tym zgrabnym stwierdzeniem ukryto tak naprawdę nieco inną informację: sprawa dotyczy nie tylko przypinanych do Menu Start kafelków, ale skrótów jako takich w ogóle. Windows 10 zadebiutował z poważnym błędem, który objawia się dopiero po przekroczeniu tej liczby. Jeżeli zainstalujemy dużą liczbę aplikacji i zapełnimy menu, przestanie ono wyszukiwać zainstalowane aplikacje, nie będzie także możliwe ich przypinanie w formie kafelków szybkiego dostępu.

Jeszcze w lipcu jeden z pracowników Microsoftu pokazał sposób na określenie liczby skrótów, na tym jednak reakcja firmy się wtedy skończyła i zawiedzeni użytkownicy musieli czekać na poprawkę. Ta jest dostępna w testowej kompilacji 10547 – jeżeli nie chcecie być królikiem doświadczalnym, musicie poczekać, aż zmiany trafią do wydania stabilnego. Możliwe, że pojawią się one wraz z premierą Windows 10 Threshold Wave 2, która ma mieć miejsca w listopadzie. W zasadzie to, co zrobił Microsoft trudno nazwać rzeczywistą poprawką. Zmieniono jedynie limit wielkości kolumny odpowiedzialnej za informacje o skrótach, w efekcie możemy skorzystać z większej ich liczby.

r   e   k   l   a   m   a

Czy narzucanie użytkownikom limitu 2048 skrótów i kafelków to dobre rozwiązanie? Jest to oczywiście znacznie więcej, niż poprzednio i wielu użytkowników zapewne całego tego miejsca szybko nie wykorzysta. Z drugiej strony, czy jest to miejsce, w którym naprawdę trzeba korzystać z aż takich oszczędności? Przypomina to nieco problem roku 2038, czyli zapisywanie czasu przy pomocy 32-bitowej zmiennej typu integer, która we wspomnianym czasie przestanie wystarczać i będzie wymagała zmiany na zapis 64-bitowy. W przeciwnym razie nastąpi jej przepełnienie i znacznik czasu będzie wskazywał na 1 stycznia 1970 roku.

Oczywiście przy tworzeniu tego typu rozwiązań nie można ustawiać odgórnych granic w nieskończoność, wszystko należy robić z głową. Nie da się jednak odrzucić na bok ważnego pytania: jakim cudem finalna i teoretycznie stabilna wersja Windows 10 otrzymała do dyspozycji jedynie tak niski limit skrótów? Czyżby Microsoft uznał, że użytkownicy zachwyceni wbudowanymi aplikacjami nie zdecydują się na instalowanie zewnętrznych programów? Prawdy raczej nigdy nie poznamy, ważne natomiast, aby korporacji udało się w przyszłości uniknąć podobnych wpadek. Nie służą one nikomu, a już na pewno nie opinii Windows 10.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.