r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Netflix na dopalaczach: przyszłością masowej rozrywki jest farmakologia?

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Oglądanie seriali stało się jedną z ulubionych rozrywek mieszkańców Pierwszego Świata – i trudno się temu dziwić, w sytuacji gdy filmy fabularne są coraz gorsze, a seriale coraz lepsze, zaś streamingowe serwisy dają je na wyciągnięcie ręki, w dowolnej ilości, coraz częściej bez konieczności czekania na kolejne odcinki. Czy jednak przyszłość rozrywki to właśnie seriale? Szef Netfliksa, Reed Hastings, uważa, że niekoniecznie – i już teraz zastanawia się, jak odpowiedzieć na wyzwania jutra.

Podczas organizowanej przez Wall Street Journal imprezy WSJD, Hastings stwierdził, że w przyszłości filmy i seriale będą spełniały rolę taką, jak dziś opera czy powieści, czyli rozrywek dla elit. Czym będą się więc bawiły masy?

Zanim przejdziemy do odpowiedzi szefa Netfliksa, przywołamy świetną powieść Stanisława Lema, Kongres Futurologiczny. Mistrz fantastyki przedstawił w niej wizję świata przyszłości, w którym farmakologia osiągnęła tak wysoki poziom, że odpowiednio spreparowanymi chemikaliami da się dostarczyć wszystko, włącznie z miłością (bemby – bomby miłości bliźniego) czy wiedzą (encyklopedia w pastylkach). Chemiczny świat przed oczami głównego bohatera Ijona Tichego jest jedynie iluzją (i to skrywającą kolejne warstwy iluzji) – ale dla szefa fabryki iluzji, jaką niewątpliwie jest Netflix, różnica między iluzją a realnością nie jest tym samym, co dla zwykłego człowieka.

Wyzwolenie zawdzięczamy chemii. Wszystko bowiem, co istnieje, jest zmianą natężenia jonów wodorowych na powierzchniach komórek mózgu. Widząc mnie, doświadcza pan w gruncie rzeczy zmian równowagi sodowo-potasowej na membranach neuronów. A więc dość jest wysłać tam, w mózgowy gąszcz, nieco dobranych molekuł, abyś jako jawę przeżył spełnienie rojeń.
– Stanisław Lem, Kongres Futurologiczny

Głównym wyzwaniem dla Netfliksa jest obecnie odkrycie, czego pragnąć będą konsumenci w przyszłości i im tego dostarczyć. Uzupełnienie biblioteki filmów fabularnych i seriali o innego rodzaju produkcje filmowe – dokumentalne, niezależne krótkometrażówki czy występy komików nie wystarczy. Przemysł rozrywkowy będzie szukał innych substytutów. Niektóre z nich mogą być chemicznej natury. Cały wieczór rozrywki bez konieczności nadużywania sieci? Idealny narkotyk Netfliksa, pigułka, która przynosi rozrywkę – bezpieczna, bez skutków ubocznych, niewątpliwie w jakiś sposób powiązana z serwisem.

Nie należy z tej jednej wypowiedzi sądzić, że w Netfliksie uruchomiono już wielkie laboratorium chemiczne, raczej że ta wypowiedź Hastingsa miała być ilustracją tego, jak daleko sięgają pomysły firmy, która chce zawsze wyprzedzać rynek w tym co robi. Niemniej jednak sądząc po rosnącej popularności na YouTube kanałów z treściami ASMR (autonomous sensory meridian response) można sądzić, że ludzie szukają coraz bardziej wielowarstwowych rozrywek, a farmakologicznie wspomagany Netflix mógłby im właśnie tego dostarczyć.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.