Neutralność wypowiedzi

Dziś, około 13.40, normalnie się zdenerwowałem. Klikając jakiś tam link jakiegoś tam do artykułu przeczytałem jakiś tam komentarz... No i wszystko byłoby ok... ale...

Szanujmy się, ludzie!

Mimo tego że używam, co używam, należy mi się poszanowanie. To że używam jakiejś tam dystrybucji Linuksa nie znaczy, że muszę cierpieć to co gadają o tym systemie inni. Odwrotna sytuacja - nie zmuszam nikogo, żeby porzucił Windowsa - nie! A inni - czego nie lubię, nawet moi kumple, "Linuksiarze", obrzucają tych pierwszych, jakiej luki nie miałby tam Windows. Dość tego! Dość trolowania! Nie życzę sobie wojen między jakimś tam Windowsem, Linuksem, czy jeszcze Makiem, czy jeszcze inną głupotą...

Ludzie! Zachowujcie neutralność!

Jeżeli już jesteś fanatykiem Windowsa czy Linuksa, i nie umisz powstrzymać palców, to zamiast pisania np. takich tekstów:

Linuks/Windows to największy badziew, jaki kiedykolwiek powstał. Wiecie co Windowsiarze/Linuksiarze, idźcie się udusić!

Polecam takie teksty:

OCaml - czy w tym da się pisać?

Od razu zaznaczam, że da się pisać, jeżeli pisałeś już oprogramowanie w innym języku. Chciałbym jednak pokazać kilka dziwactw tego języka. I ostrzegam - sam dopiero się go uczę, więc mowa tu będzie o super-hiper-mega podstawowych dziwactwach (sic!), które da się zauważyć, ale które nawet czasami sprzyjają (sic!) pracy.

A kup se Panie kompilator!

Tytuł jest mylny jak chwyt marketingowy.

Primo

Podstawowy kompilator jest darmowy.

Duo

Zaletą tego języka jest to, że oprócz kompilatora dostępne są inne metody użytkowania i pisania oprogramowania w tym języku. Występuje tu także interpreter i inne tego typu bajery. Ja mam zamiar pokazać tutaj dwa narzędzia, z których ja korzystam

a)

ocaml - jak na dobry język, interpreter musi się jakoś nazywać. A wiadomo jaka jest najlepsza nazwa dla interpretera - nazwa języka!

Jak tego użyć? Są dwa sposoby - że to tak nazwę - "real time mode" - uruchamiasz interpreter (of korz w terminalu) bez argumentu pliku, wpisujesz operację, interpreter analizuje składnię, jeżeli jest dobra to wykonuje kod.

Stereotyp hakera

Chciałbym teraz powiedzieć trochę o stereotypie wytwarzanym przez media, i tym podobne, wokół ludzi, jakimi są hakerzy. Często teraz taki człowiek utożsamiany jest z złodziejem, że tak to nazwę. Media i "zwykli śmiertelnicy" nie wiedzą, co oznacza słowo haker.

Telewizja

Oglądając często telewizję, można napotkać na obrazy, w których jednym z wątków jest hakerstwo. Takim filmem na przykład jest Jądro Ziemi (The Core). Tutaj haker ma za zadanie manipulować siecią, aby nie przedostały się do niej informacje związane z tajną operacją rządową, mającą na celu uratowanie świata (baa... co ja gadam... błąd logiczny - uratowanie ludzkości, a to nie to samo). Na początku filmu możemy zobaczyć więc niezbyt przystojnego faceta (co chyba jednak jest nieistotne), który chyba nie ma lodówki, tylko same komputery, i sprzęt, jaki powinien należeć do "hakera", do którego drzwi puka jakaś tam organizacja rządowa (ahh, te efbijaje i sijajeje).

Primo