r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nie tylko Kiva. Amazon ma już robota-pakowacza, który zdoła zastąpić człowieka

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Rozważając kwestię zastąpienia pracy fizycznej ludzi przez roboty przedstawialiśmy dwie wizje. Pierwsza to oczywiście wyeliminowanie człowieka z nie wymagających szczególnych kwalifikacji zawodów (a co za tym idzie masowe bezrobocie), druga to synergia możliwości człowieka i maszyny (a co za tym wzrost produktywności). Patrząc na to, co dzieje się w Amazonie, jednej z najbardziej zaawansowanych pod względem robotyzacji swoich procesów biznesowych firm, czuło się, że ta pierwsza wizja jest bardziej realistyczna. Rozmawiając z przedstawicielami Amazona mogliśmy usłyszeć, że nie ma mowy o żadnym zastępowaniu człowieka, że firma stawia właśnie na wspomnianą synergię. Oficjalne deklaracje to jedno, ale jakby to powiedzieć… Amazon poczynił właśnie wielki krok na drodze do zlikwidowania tysięcy miejsc pracy.

Uzasadnieniem angażowania ludzi w ogromnych magazynach Amazonu była przede wszystkim szybkość i precyzja ludzkich dłoni. Roboty Kiva (Amazon Robotics) świetnie sobie radzą w przewożeniu ciężkich palet z obiektami, można się zapatrzeć w ich precyzyjny taniec po hali magazynu. W tej dziedzinie dla ludzi miejsca już nie ma – poza kilkoma osobami do sterowania i serwisu.

Zdecydowana większość fizycznych pracowników Amazonu to jednak pakowacze, ludzie przygotowujący paczki. Robią to szybko i sprawnie, sprawniej niż roboty. Przeciętny pracownik klasyfikuje, chwyta i lokuje obiekt w cyklu 5-10 sekund. Do tej pory najlepsze roboty potrzebowały na taki cykl około półtorej minuty. 40 zamówień na godzinę? Wprawny pakowacz zrobi to znacznie lepiej, no i nie kosztuje tyle co te eksperymentalne konstrukcje.

r   e   k   l   a   m   a

Przełom nastąpił znacznie szybciej, niż się spodziewaliśmy. W organizowanych w Lipsku już po raz drugi zawodach dla robotyków Amazon Picking Challenge wystartowało kilkanaście zespołów. Tym razem było trudniej: należało zrealizować bardziej wymagające zadanie chwytania („pick”) oraz nowe, składowania („stow”). W każdym z zadań należało sobie poradzić z obiektami o różnych kształtach i wadze, łącznie w konkursie użyto 40 rodzajów przedmiotów. Zespoły dostawały na 5 minut przed rozpoczęciem zadania plik JSON z listą obiektów, czasu na przygotowanie było więc bardzo mało, roboty musiały dostosowywać swoją strategię do każdego z przedmiotów indywidualnie – czy będzie to koszulka czy sztangielka.

Zwyciężył holenderski zespół z Uniwersytetu Technicznego Delft , z wynikiem 214 punktów, pokonując japoński zespół NimbRo Picking (186 punktów) i amerykański zespół politechniki MIT (164 punkty). Ich robot, wyposażony na ramieniu o siedmiu stopniach swobody w dwupalcowy chwytak, ssawkę i kamery 3D, był najlepszy zarówno w zadaniu wybierania przedmiotów i wypełniania paczki jak i zadaniu odwrotnym – rozpakowania paczki i umieszczenia przedmiotów na półkach. Co prawda Japończycy osiągnęli porównywalną dokładność ale robot Holendrów okazał się o ok. 30 sekund szybszy.

Oczywiście nie obyło się bez oprogramowania. Robot zespołu TU Delft działa na bazie systemu opensource’owego systemu ROS-Industrial (Robot Operating System, a jakże) i autorskiej sztucznej inteligencji, bazującej na sieciach neuronowych i mechanizmach głębokiego uczenia (która niebawem ma zostać udostępniona na wolnej licencji). Kanter van Deurzen z firmy Delft Robotics, biznesowego ramienia TU Delft, stwierdził, że sukces był możliwy dzięki postawieniu na niezawodność i inteligentne dobieranie przedmiotów, według maksymalnej liczby punktów do zdobycia.

Organizatorzy konkursu oczywiście nic nie powiedzieli na temat zastępowania ludzi przez maszyny, a wręcz przeciwnie, dalej snując wizje pracy ludzi i robotów ramię w ramię (przemysłowe), ale trend jest chyba oczywisty. Można się spodziewać, że Amazon Picking Challenge nie jest organizowane tylko z naukowej ciekawości. Podczas gdy zwycięzcy zabrali już do domu 50 tys. dolarów nagrody, firma Jeffa Bezosa zapewne już rozważa, co dalej, jak zoptymalizować konstrukcję Holendrów i wdrożyć ją w swoich ogromnych magazynach.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.