
Kiedy pod choinką trafi się nowy komputer początkowe zadowolenie
szybko może przerodzić się w lawinę nerwów - podaje PCLab. Wystarczy,
że niedoświadczony, świeżo upieczony posiadacz komputera podłączy
go do sieci. Specjaliści twierdzą, że grudzień i styczeń to okres
wzmożonej aktywności hakerów, spammerów i wszelkiej maści wirusów,
zachowujących się niczym drapieżnicy czyhający na "świeże, młode
mięso".
A atak na świeżo podłączony do sieci komputer może nadejść równie
szybko, co jego rozpakowanie z kolorowego papieru. W niedawnych
badaniach pokazano, że ponad jedna trzecia komputerów w
amerykańskich domach zdradza ślady zarażenia jakiegoś rodzaju
oprogramowaniem spyware, a tylko nieco ponad 40 proc z użytkowników
maszyn dba o zabezpieczenie systemów przed takimi
zagrożeniami.
Sezonowe natężenie ataków rozpoczyna się w Stanach w okresie Święta
Dziękczynienia. To wtedy sieć zalewa większa niż do tego czasu
ilość ofert handlowych czy spamu, a ponadto pokazują się dodatkowe
zagrożenia, jak np. fałszywe strony będące narzędziami phishingu
(wyłudzania danych osobowych itp.). Dobrym przykładem świątecznego
robaka jest wirus Zafi.D, który rozprzestrzeniał się ostatnio jako
list email z życzeniami świątecznymi i mimo zapewnień ze swego
tytułu "Wszystkiego najlepszego", najlepszych rzeczy wcale nie
przynosił...