Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

(Nie)doskonała (nie)sztuczna inteligencja cz. 1

Chmura obliczeniowa H. s. sapiens

Parafrazując słowa Stefana Kisielewskiego, można stwierdzić, że umysł pozwala na bohaterską walkę z problemami powstałymi przez sytuacje i obiekty, do istnienia których sam doprowadził. W przeciwieństwie do człowieka, nieposiadający umysłu grzyb nie musi stawiać czoła wyzwaniom takim jak:

  • uczenie się i pojmowanie nowych koncepcji
  • podejmowanie decyzji
  • wyjaśnianie zachowań
  • rozwiązywanie problemów w szkole lub w pracy

Umysł zmuszony jest do radzenia sobie z wieloma zagadnieniami ze względu na złożoność problemową rzeczywistości. Rozważając niemal dowolną aktywność angażującą zdolności poznawcze, można dojść do wniosku, że to, co nazywamy problemem, w rzeczywistości jest jedynie nazwą dla wieloelementowego, hierarchicznego zbioru (niekoniecznie rozumianego w terminach matematycznych) zadań, jakim powinien podołać umysł. Przeanalizujmy poniższy przykład.

"Problem" - studiowanie

Rzeczywiste, bezpośrednie problemy w ramach studiowania:

  • rejestracja na przedmioty
  • regularne i punktualne przybywanie na zajęcia
  • zdobywanie i przyswajanie informacji lub umiejętności
  • liczne problemy natury towarzyskiej

Oczywiście nie są to wszystkie elementy mieszczące się w tym temacie, ale i tak każdy z nich pociąga za sobą kolejne.

Rejestracja na przedmioty - umiejętność obsługi komputera (najczęściej nabyta już wcześniej), walka z USOSem, podejmowanie decyzji dotyczących wyborów przedmiotów dodatkowych etc.

Regularne i punktualne przybywanie na zajęcia - znajomość drogi lub sposobu dotarcia na uczelnię, a następnie na salę, w której odbywają się zajęcia, zdolność do zarządzania czasem

Zdobywanie i przyswajanie informacji/umiejętności - wyszukiwanie i zdobywanie lub tworzenie materiałów do nauki (mieści się w tym zarówno sporządzanie notatek na wykładach, jak i umiejętność sprawnego korzystania z baz danych takich jak Scopus), planowanie nauki (zarządzanie czasem)

Problemów związanych z życiem towarzyskim nie będę teraz rozwijał, gdyż jest to jeszcze bardziej złożony temat.

Rodzaje danych w ludzkiej chmurze

Aby skutecznie radzić sobie z rzeczywistością, umysł potrzebuje danych, które w jakiś sposób zwierają w sobie informacje o świecie zewnętrznym.
Takim źródłem danych mogą być reprezentacje mentalne, wśród których wyróżnia się przede wszystkim: pojęcia, reguły, obrazy lub mapy i analogie.

Pojęcia są niezwykle złożoną, ale jednocześnie prostą do zrozumienia kategorią. Są również niezbędne do zaistnienia reguł.

Znając pojęcie "tramwaj" oraz regułę, mówiącą np. o tym, że wsiadając do tramwaju konkretnej linii, jadącego w określonym kierunku, można dotrzeć w pewne miejsce... faktycznie możemy tam dotrzeć. Być może brzmi to banalnie, ale cały proces wymaga znajomości większej liczby pojęć, reguł, a nawet map.

Czym są mapy? To reprezentacje wizualne, w których zapisana jest droga z punktu A do punktu B, lub plan budynku w którym się znajdujemy (naturalną rzeczą jest, że musimy ten budynek znać, mapa nie zaczyna istnieć w całości po przekroczeniu progu).

Mapy mentalne to również argument przeciw behawiorystom, którzy uważali, że szczury pokonujące znany im labirynt nie pokonają go, kiedy wprowadzimy tam wodę, ponieważ inny bodziec powinien wywołać inną reakcję. Ku ich zaskoczeniu, gryzonie bez większych problemów poradziły sobie w zmienionych warunkach.

Ostatnią z wymienionych przeze mnie kategorii reprezentacji są analogie. Pozwalają nam radzić sobie w miejscach i sytuacjach mniej lub bardziej do siebie podobnych, jednak nie uważam ich za szczególnie istotne lub trafne źródło danych dla umysłu.

Każdy rodzaj reprezentacji pozwala na przeprowadzanie innych operacji, co z jednej strony (a dokładniej, z punktu widzenia codziennego użytkownika rzeczywistości podksiężycowej) jest niezwykle przydatne, a z drugiej powoduje problemy z formalizacją i unifikacją. Z nieco szerszej perspektywy, takie podejście jest zasadniczo bardzo wygodne. O wiele wygodniejsze niż jakakolwiek z teorii proponowanych w długiej historii rozważań nad umysłem, o której nie chcę pisać, chyba, że znajdą się zainteresowani.

CRUM

CRUM to skrócona nazwa hipotezy komputacyjno-reprezentacyjnego rozumienia umysłu, zgodnie z którą istnieje analogia myślenia z programem komputerowym oraz programu z mózgiem. Analogie te nie są przeciwstawne, łączą się.

struktury danych = reprezentacje umysłowe

algorytmy = procedury operacji na reprezentacjach

program = myślenie

Jednocześnie:

struktury danych = neurony i ich połączenia

algorytmy = pobudzenia neuronów i przekazywanie impulsów

Hipoteza ta nie jest doskonała, ale dzięki niej możliwe jest badanie różnych teorii, które starają się wyjaśniać zasady działania ludzkiego umysłu. Nie dąży jednak do stworzenia "czystej" i doskonałej sztucznej inteligencji.

Jak sprawdza się teorie i dlaczego programy mają się mylić?

O tym w kolejnym wpisie.

 

hobby inne

Komentarze

0 nowych
eimi REDAKCJA  16 #1 14.03.2014 12:13

Dziękuję za doskonały wpis. Wyśmiewanie się z behawiorystów też zawsze dobre, z tej okazji przypomnę stary, a znakomity dowcip:

"Behawiorysta i behawiorystką umówili się na seks. Po wielu godzinach wyuzdanych cielesnych zabaw, zmęczeni opadli na poduszki. Behawiorysta odzywa się do swojej kochanki: widzę, że Tobie było dobrze. A jak było mnie?"

SS13   3 #2 14.03.2014 12:59

@eimi
A ja dziękuję za pozytywny komentarz, zachęca do dalszych wpisów.
Ten dowcip się nie starzeje :)

SS13   3 #3 14.03.2014 14:36

@Zbigniew2003
Jeśli dobrze rozumiem argumentację pana Staszka, to jego zdrady wyjaśnia efekt Collidge'a, chociaż nie twierdzę, że jest to jedyne lub najlepsze wyjaśnienie. To pierwsze co przyszło mi do głowy.
Natomiast co do inteligencji i cech warunkowanych genetycznie:
- istnienie inteligencji wynika z genów, jej poziom może być z genami skorelowany
- należy uważać z genetycznym determinizmem, niestety były przypadki wygranych spraw sądowych, w których np. obrońca oskarżonego o gwałt powoływał się na uwarunkowania genetyczne i ten został uniewinniony. Pisze o tym Dennet w "Naturze umysłów" lub Pinker w "Jak działa umysł", mogę to sprawdzić i podać konkretne dane, jeśli chcesz. Mogę również spróbować wyjaśnić relacje genów i inteligencji, bo to całkiem ciekawa kwestia, choć problematyczna, bo złożona.

aeroflyluby   14 #4 14.03.2014 15:17

Pro wpis, podchodzisz do tematu profesjonalnie i umiesz tłumaczyć.
Brawo!

SS13   3 #5 14.03.2014 21:05

@aeroflyluby
Dzięki! Mam nadzieję, że będziesz równie zadowolony z kolejnych części :)