r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Niemcy, Estonia i Brazylia o praktykach NSA

Strona główna AktualnościINTERNET

Niepokoje związane z programem PRISM i udostępnianiem danych NSA przez prywatne firmy będą nam towarzyszyć jeszcze długo. Do dyskusji w tej sprawie przyłączają się kolejne kraje, przy czym często przewija się oczywiste rozwiązanie tego problemu — odejście od amerykańskich usług. Oficjalnego komentarza ze strony Białego Domu na razie brak. Komunikacja z zaniepokojonymi państwami odbywa się w tej chwili tylko kanałami dyplomatycznymi.

Estonia — jeden z najintensywniej wykorzystujących technologię krajów Unii Europejskiej, zwany czasem E-stonią — w zeszłym tygodniu wystosowała apel do innych członków Unii Europejskiej, aby uniezależnili się od amerykańskich chmur. Ostatnie miesiące znów pokazały, że bardzo ważne jest aby Europa posiadała swoje własne chmury obliczeniowe, operujące w zasięgu unijnego prawa — powiedział Toomas Hendrik Ilves, prezydent Estonii. Obecnie szacuje się, że 95% usług, z których korzystamy na co dzień, bazuje na serwerach znajdujących się w USA. Ilves podczas spotkania z europejską komisarz kierującą Agendą Cyfrową, Neelie Kroes, zaznaczył także, że europejskie prawo mające chronić nasze dane wymaga modernizacji. Obecnie prywatne firmy mogą zgromadzić o internautach dużo więcej danych, niż organy rządowe.

Jeśli zaś chodzi o stanowisko naszych zachodnich sąsiadów, w środę Hans-Peter Friedrich, minister spraw wewnętrznych Niemiec, powiedział, że osoby, które boją się, że ich komunikacja zostanie podsłuchana, powinny korzystać z usług nie przechodzących przez amerykańskie serwery. Warto przypomnieć, iż w zeszłym miesiącu der Spiegel opublikował informację, jakoby Niemcy wiedzieli o PRISM, mieli z niego pewne korzyści i nawet pracowali nad własnym rozwiązaniem tego typu.

r   e   k   l   a   m   a

Gromadzeniem danych o rozmowach telefonicznych i poczcie elektronicznej przez Stany Zjednoczone martwi się także minister spraw zagranicznych Brazylii. Antonio Patriota zapowiedział, że będzie walczył o lepszą ochronę prywatności w Sieci w skali międzynarodowej. Minister planuje zaangażować w te działania Organizację Narodów Zjednoczonych, którą poprosi o ukrócenie nadużyć oraz podanie rządom krajów wytycznych mających zagwarantować bezpieczeństwo danych, ochronę praw obywatelskich i suwerenność. Brazylijska ambasada w USA zwróciła się do Białego Domu z prośbą o wyjaśnienia, w kraju zaś zostanie przeprowadzone dochodzenie mające wykazać, czy któreś z brazylijskich firm również udostępniały dane NSA. Brazylia była podobno, obok Chin, Pakistanu i Rosji, jednym z bliżej monitorowanych krajów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.