Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Niewidomi użytkownicy komputerów i narzędzia open source

Bez wzroku też da się korzystać z komputera i to w zakresie niewiele mniejszym, niż czynią to użytkownicy widzący. Praca bezwzrokowa wygląda co prawda nieco inaczej, ale efekty są podobne. Zamiast myszki - klawiatura, zamiast rzutu okiem na ekran - mozolne odczytywanie treści za pomocą mowy syntetycznej. Z biegiem czasu użytkownik nabiera wprawy i jest równie (lub uczciwie mówiąc - prawie równie) szybki, jak widzący. Ale do tego potrzebne są odpowiednie narzędzia, w tym przede wszystkim program do odczytu ekranu (ang. screenreader) i syntezator mowy.

Takie oprogramowanie jest bardzo drogie i nie dla każdego dostępne cenowo. Oczywiście - także w tym segmencie można znaleźć "witaminki", ale przecież nie o to chodzi. Dlatego ruch open source zainteresował się także tym obszarem oprogramowania. Zainteresował się stosunkowo późno, ale za to skutecznie.

Wśród niewidomych użytkowników komputerów dominującym jest system operacyjny Windows i to właśnie na ten system powstaje najwięcej oprogramowania specjalistycznego. Alternatywą dla komercyjnych programów jest NVDA - NonVisual Desktop Access. Program jest oczywiście zupełnie za darmo, a dodatkowo zlokalizowany (tłumaczenie na język polski) i wyposażony w syntezator mowy Espeak mówiący po polsku. Syntezator także jest open source i jest stale rozwijany. Do wyboru mamy program w wersji instalacyjnej lub przenośnej do uruchamiania z pendrive'a. Radzę wypróbować.

A co z Linuksem? Ten system w Polsce jest wciąż bardzo egzotyczny, a wynika to z ciągle niewielkiej dostępności. Chociaż może nieco przesadzam... Od bardzo wielu lat rozwijane są projekty BRLTTY i Speakup, które dają dostęp do konsoli, a wraz ze środowiskiem graficznym Gnome dostarczany jest program odczytu ekranu Orca ze wspominanym wcześniej syntezatorem Espeak. Wciąż jednak narzędziom tym daleko do jakości tych z systemu Windows, chociaż postęp jest dostrzegalny. Kto chciałby wypróbować, niechaj w konsoli wpisze "orca i pobawi się przez chwilę.

Ruch open source w końcu zauważył tę grupę użytkowników komputerów, jaką są osoby niewidome. Pojawia się coraz więcej i coraz lepszych aplikacji, więc można w przyszłość patrzeć z nadzieją. 

Komentarze

0 nowych
TheUsh   7 #1 13.09.2010 16:46

Hmm, faktycznie na tym polu przydała by się naprawdę dobra darmowa alternatywa, ponieważ ceny tego oprogramowania, nawet przy częściowej refundacji, bywają duże. Niedawno z ciekawości uruchomiłem orcę i niestety muszę stwierdzić, że daleko jej do tego co reprezentowało komercyjne oprogramowanie już nawet 10 lat temu, ale cel jest szczytny :)

DawidDS4   5 #2 13.09.2010 20:14

Od dłuższego czasu zastanawiałem się czy tracąc wzrok stracę również mojego ukochanego laptopa. Dzięki za ten wpis, teraz wiem, że jest jakaś szansa po utracie widzenia.

A tak poza moimi refleksjami to ciekawy wpis, ale troszkę krótki i chętnie zobaczyłbym screen albo cokolwiek jak to działa, no bo po co mam się męczyć w google skoro już istnieje taki wpis ;)

GL1zdA   12 #3 13.09.2010 22:11

W Windows jest tak dobrze, bo żeby MS mógł sprzedać swoje systemy instytucjom rządowym w USA, konieczne było odpowiednie wsparcie dla osób niepełnosprawnych - system był od początku pisany z myślą o takich zastosowaniach.

Orlando   3 #4 14.09.2010 07:34

@DawidDS4
Trochę trudno zrobić screenshot, bo system wygląda identycznie. Różnica jest w dźwięku. A dalsze wpisy będą.
@GL1zdA
No to szkoda, że środowisko linuksowe nie pomyślało o tym od razu. W końcu przepisy zawarte w section 508 obowiązują już od 11 lat. To też jest dowód na to, że przepisy mogą zdziałać coś dobrego.

command-dos   18 #5 15.09.2010 07:58

Bardzo ciekawy temat, tylko faktycznie dosyć krótko. Co do ruchu open-source w tym obszarze, pewnie nie będzie tutaj dużego postępu, dopóki nie zainteresują się tym jakieś większe firmy. Spore utrudnienie, wydaje mi się, jest we współpracy z niewidomymi osobami, które korzystają z komputera - trzeba by znać kogoś takiego, wiedzieć jakie ma wymagania, potrzeby, no i kumać co znaczą te kropki pod paluszkami. Ktoś musiałby się poświęcić tematowi, a żyć za coś trzeba... Kwestią kluczową jest, moim zdaniem, popularność systemu pod który pojawiają się takie rozwiązania. Dla porównania, temat programów OCR z graficznym interfejsem i wyborem języków - też na linuksie kuleje. Pozostaje nam albo czekać, albo popularyzować system linux, albo samemu wziąć się do roboty ;) Ja, w imię dobrych projektów open-source, wybrałem popularyzację tego systemu, poprzez choćby pokazywanie, że nie gryzie i drzemie w nim baaardzo duży potencjał - może się coś ruszy...

  #6 15.09.2010 19:08

Witam serdecznie. Jestem niewidomym użytkownikiem komputerów już ładnych pare lat. Oprócz tego również zajmuję się produkcją muzyki przy użyciu komputera i skryptów do screenreadera. Testowałem już różne rozwiązania. Dlaczego nie stawiam na linuxa? Jak narazie za słabo rozwinięty czytnik ekranu no i jednak szybkość w której lepiej sprawdzam się na xp. Bardzo dobrze że coraz więcej firm zauważa problem "accessibility" Używam z powodzeniem iPhonea dzięki wbudowanemu przez apple czytnikowi ekranu. Szkoda że niewiele osób o tym wie, chodzi mi tutaj o osoby widzące które interesują się różnymi nowinkami technicznymi. Android też powoli się rozwija ale tam czytnik jeszcze baaardzo kuleje. Byłoby fajnie gdyby np na jakihś portalach internetowych typu dobre programy itp pojawiały się również ciekawe informacje dotyczące oprogramowania lub tego że jakieś urządzenie zostało wyposarzone w czytnik ekranu. My również czytamy te portale i jesteśmy aktywną częścią społeczeństwa. Czego jeszcze życzyłbym sobie jako osoba niewidoma biorąc pod uwagę lata praktyki w używaniu komputera? Przedewszystkim większej świadomości społecznej i tego by również programiści zaczęli nas zauważać bo tutaj jest naprawdę czasem ciężko. najgorszymi w tej kwestii są pracownicy spółki gadu-gadu. Super że powstała nvda i naprawdę tak przężnie się rozwija że za pare lat już może wyprzedzić programy za któr firmy rządają 4000 zl. Oczywiście rozumiem że z czegoś trzeba żyć to normalna sprawa. Ale tak wysoka cena za coś co ma nam pomagać w obecnym życiu gdzie komputery i internet stanowią jego większa część jest zbyt wysoka. Dlatego kibicuję projektowi nvda. Chociaż na codzień używam płatnego programu bo tylko pod niego są skrypty dla programu do produkcji muzyki.

TheUsh   7 #7 15.09.2010 19:10

@command-dos:
"kumać co znaczą te kropki pod paluszkami"
Akurat tego nie trzeba ;) Osoby niewidome korzystają z komputera podobnie jak widzący, chociaż im wystarczy klawiatura i głośniki. Jedyną rzeczą jaką musi komputer robić, to sczytywać wszystkie informacje pokazujące się na ekranie, np. gdy pojawi się menu, przeczytać wszystkie dostępne opcje. Wydaje mi się, że dostępne na Linuksie narzędzia mogły by być wystarczające, jednak syntezatory mowy są tym czynnikiem, który odstrasza, ponieważ brzmią one fatalnie w porównaniu do rozwiązań komercyjnych :)
BTW. jedynym utrudnieniem przy pracy z komputerem, o którym mój niewidomy wujek wspominał dziesiątki razy, jest technologia "przeciągnij, upuść", która jest po prostu wyjątkowo nieprzyjazna niewidomym, bo przecież z myszki nie korzystają ;)

command-dos   18 #8 16.09.2010 20:41

@TheUsh - jak widzisz (nie wiem czy to dobre słowo tutaj), mało orientuję się w poczynaniach niewidomych z komputerem. Podziwiam, bo bez wzroku nie wyobrażam sobie mojego życia - jak tyle będę siedział przed monitorem, to jest to jedynie kwestia czasu... Tak na poważnie, to chciałem się spytać, czy niewidomi jakoś sobie pomagają - mam tu na myśli portale, projekty, które pozwalają im dyskutować i być może wdrażać projekty ułatwiające im poruszanie się po komputerze, rozwijać je, itp? Bez doświadczeń niewidomego ciężko sobie wyobrazić, czego potrzeba - jasne, można wyłączyć monitor i sobie radź, ale wydaje mi się, że to nie to samo.

@blue wings - chętnie posłuchałbym Twojej muzyki - zazwyczaj brak wzroku wyostrza zmysł słuchu i podejrzewam, że Twoja muzyka na 95% będzie godna uwagi. Jeśli nie zaistniałeś jeszcze, możesz się wylansować na jamendo.pl - tam możesz zamieścić swoje utwory na zasadach creative commons - każdy je może pobrać i posłuchać na swój użytek, ale np. do gier, projektów multimedialnych, filmu, itp. musiałby zakupić. Każdy natomiast może Cię dobrowolnie wspomagać poprzez datki, jeśli będzie miał taką ochotę. Portal ten jest ogólnoświatowy (nie tylko polski) i można tam znaleźć dużo ciekawej muzyki z różnych zakątków świata - polecam.

master_zonk6   7 #9 19.09.2010 20:36

można też napisać o Operze z syntezatorem mowy i sterowaniem głosem w języku angielskim.

Zulowski   8 #10 20.09.2010 01:30

Może by z tego skorzystać i potem obsługiwać laptopa z zamniętymi oczami... mógłbym już cały czas wegetować przed ekranem! Czy na "trzeźwo" czy w półśnie ;)

Sinel   4 #11 21.09.2010 22:21

Mała uwaga z języka polskiego: nie "tą wersję" tylko "tę wersję". Polecam internetową poradnię językową PWN (http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2227)

Sinel   4 #12 21.09.2010 22:24

Mała uwaga z języka polskiego: nie "tą grupę" tylko "tę grupę". Polecam internetową poradnię językową PWN (http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2227)