r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nintendo NX: dostaniemy przenośną konsolkę na kartridże i z czipem Nvidii?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Najnowsze informacje Eurogamera wywracają do góry nogami wszystko to, co o nowej konsoli Nintendo do tej pory słyszeliśmy. Powołując się na swoje anonimowe, choć zaufane źródła, serwis ten podaje, że japońska firma nie zamierza już więcej próbować się ścigać z Microsoftem i Sony, lecz skupi się na segmencie, w którym jest bezkonkurencyjna. Nintendo NX będzie przenośną konsolką. Co więcej, nie będzie tu rozwiązań AMD. W środku znaleźć mamy czip Nvidii, najnowszy procesor z serii Tegra.

Ręczna konsolka z własnym wyświetlaczem – to już widzieliśmy. Jednak NX wyróżniać się ma zastosowaniem dwóch wpiętych po bokach kontrolerów, które można będzie swobodnie odpinać. W podróży zachowa to ergonomię kieszonsolek. W domu wystarczyć będzie wpięcie jednostki głównej do stacji bazowej, podpiętej do telewizora i wypięcie kontrolerów. Wówczas konsolka stanie się stacjonarną maszyną, do grania na dużym ekranie.

Głównym czipem konsolki będzie, jak wspomnieliśmy, procesor Tegra. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to czip X1, wykorzystywany obecnie w konsolce SHIELD i tablecie Google Pixel C, czy też coś nowszego – Tegra X1 znalazła się póki co w deweloperskim zestawie, rozsyłanym przez Nintendo do producentów gier. Oznacza to z jednej strony, że moc obliczeniowa Nintendo NX będzie mocno odstawać od tego, co oferuje PlayStation 4 czy Xbox One (nie mówiąc już o ich odświeżonych wersjach), z drugiej jednak strony pozwoli Japończykom na poszukiwanie takich form elektronicznej rozrywki, które dla stacjonarnych plastikowych pudełek są po prostu niemożliwe.

r   e   k   l   a   m   a

Nie oznacza to jednak, że nie będzie można na Nintendo NX uruchomić bardziej wymagających gier, szczególnie jeśli wykorzysta się API Vulkan. To wciąż będzie maszynka sporo mocniejsza od PlayStation 3 czy Xboksa 360. Niektóre z gier, które na tamtych konsolach działały w 720p 30FPS, na konsolce SHIELD uruchomimy w 1080p i 60 FPS – a NX może być pod względem wydajności przecież nawet lepsze od Shielda, jeśli Japończykom uda się załapać na wciąż utrzymywaną w tajemnicy Tegrę X2.

Tym, co naprawdę ma chwycić fanów konsol za serca (i za portfele) ma być system pamięci masowej. Eurogamer twierdzi, że Nintendo chce wrócić do kartridży, standardowo o pojemności 32 GB. Możemy się oczywiście spodziewać cyfrowej dystrybucji, ale te najlepsze tytuły tylko na kartridżach to coś, co przypomina stare, dobre czasy.

Trudno powiedzieć coś więcej o kwestii oprogramowania nowej konsoli. Niemal pewne jest, że nie będzie działać na bazie Androida, nie ma też co liczyć na wsteczną kompatybilność z Wii czy Wii U – zbyt duże są tu różnice w architekturze. Niemniej jednak chyba nie będzie to potrzebne, przekaz Nintendo tym razem ma być jasny: oto konsolka, z którą zabierzesz swoje gry wszędzie tam, gdzie chcesz.

Japońska firma oczywiście nijak się do tych rewelacji nie ustosunkowała. Wiemy jedynie, że rynkowy debiut Nintendo NX już w marcu 2017 roku. Podobno oficjalne odsłonięcie sprzętu dla mediów planowane jest na wrzesień tego roku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.