Nowe efekty i integracja z Google+ w Picasie 3.9

09.12.2011 13:15, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Picasa powoli przestaje być programem do katalogowania zdjęć i wysłania ich na Picasę, żeby mogli je obejrzeć znajomi. Najnowszą wersję Picasy wyposażono w integrację z Google+ i bogatą jak na darmowy program kolekcję efektów.

Obsługa Google+ z poziomu Picasy to posunięcie firmy Google, które było pewne jak śmierć i podatki. Skoro ze społecznościową usługą integrowane są wszystkie serwisy należące do firmy, prędzej czy później ten los musiał spotkać również katalog zdjęć. Ale efekty są całkiem niezłe — zdjęcia i filmy można łatwo udostępnić znajomym z kręgów i osobom, które konta w serwisie nie mają. Znajomi spoza Google+ mogą otrzymywać wiadomości o udostępnieniu dla nich galerii pocztą elektroniczną i nie muszą zakładać konta, aby obejrzeć zdjęcia. Ciekawym uzupełnieniem rozpoznawania twarzy i sortowania zdjęć względem występujących na nich osób jest możliwość oznaczania na nich znajomych z kręgów. Tagi będą również widoczne dla znajomych po udostępnieniu zdjęć na G+.

Jednak integracja z serwisem społecznościowym blednie w obliczu bogatej kolekcji efektów, które można wykorzystać przy obróbce zdjęć. Dużą popularnością cieszą się ostatnio obrazy HDR, oraz stylizowane na zrobione starymi aparatami, jak Lomo, Holga, lub „błyskawicznym” Polaroidem. W Picasie można osiągnąć taki efekt przez nałożenie odpowiednich filtrów (w przypadku obrazów HDR będzie to oczywiście pseudo-HDR). Poza tym znajdziemy tu filtr imitujący zdjęcie w podczerwieni, stylizacje na lata sześćdziesiąte, możliwość dodania winiety, widok z noktowizora i wiele innych. Ponadto w najnowszej Picasie można pracować z obrazami zapisanymi w formacie WebP, a obsługa plików RAW została wzbogacona o najnowsze modele aparatów cyfrowych. Ważną nowością jest też możliwość edycji zdjęcia w oknie obok widoku oryginału, podobnie jak w klasykach gatunku, jak Adobe Lightroom. Szczegółową listę zmian, w tym pełną listę nowych filtrów, znaleźć można na stronie projektu.

Najnowszą wersję Picasy można pobrać z naszego portalu. Program dostępny jest dla systemów Windows i Mac OS X. Dostępna jest również starsza wersja dla Linuksa.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (20)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Malkolm | 09.12.2011 13:37#1

Wersja 3.9 wylądowała już na moim laptopie. Wprowadzone zmiany są na prawdę pozytywne. Oko cieszą zarówno większe możliwości dotyczące edycji zdjęć jak i znacznie lepsza integracja z Google+. Jeżeli swoje internetowe galerie publikujemy za pomocą usług od Google to program Picasa w wersji 3.9 jest pozycją obowiązkową. Zaoszczędzimy sporo czasu. Polecam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Aragorn77 | 09.12.2011 14:19#2

@Malkolm
Pozycją obowiązkową będzie jak GOOGLE zniesie ten śmieszny limit 2 GB. Też kiedyś używałem Picasy, ale LIVE bije toto na głowę pojemnością. W temacie użyteczności jest niewiele gorsze. Więc... see You later, Picasa

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SweetDreams | 09.12.2011 14:33#3

A właśnie, jak z tą pojemnością? Z Picasy korzystam od kilku lat i już zaczynało mi brakować miejsca. Zawsze dostępny był 1 GB przestrzeni. Od jakiegoś czasu małe kopie zdjęć nie wliczane są do tego. W tym roku w wakacje zrobiłem kilka tysięcy fotek. Chciałem część wrzucić na Picase. No i zaskoczenie bo cały czas pokazuje mi 0% używanych z 1 GB. Znowu coś zmienili?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 09.12.2011 14:34#4

Używałem Picasy oraz Live (+SkyDrive 25GB)

Moim zdaniem z darmowych aplikacji najlepiej działa Live Gallery 2011. Ostatnio podczas wyjazdu w góry robiłem panoramy. Zdjęcia robię ręcznie by miały wysoką jakość bez opcji typu panorama. Robiłem po 10-30 zdjęć często w kilku paskach. Przykładowo dwa lub trzy paski po 10 zdjęć lub 4 paski po 5-6 zdjęć. Tak by zdjęcie nie było płaskie.

Mając takie 40 zdjęć po 12MPix każde trzeba to później jakość połączyć. Testowałem kilka aplikacji. Jednak żadna z nich nie działa tak perfekcyjnie jak Live Gallery 2011. Zaznaczasz 40 zdjęć klikasz 'panorama' i program sam się domyśla które zdjęcie jest obok, nad, pod... którym zdjęciem. Nie ma problemu z układami 10 w poziomie i 4 w pionie itp z którymi nie radzą sobie prostsze programy takie jak Picasa. Działa perfekt

Finalne zdjęcia są idealnie dopasowane (zakładam nałożenie ok 50%) i mają rozdzielczość 25000x10000 pixeli :)

Oczywiście aplikacja ma też bezpośrednią integrację z Facebookiem, SkyDrive, Flickr... potrafi rozpoznawać twarze, ma filtry itp. Google musi sporo zainwestować w Picasę by dogonić MS

Polecam każdemu kto do tej pory używał jedynie Picasy :)
http://explore.live.com/windows-live-photo-gallery

Avatar
Wierny czytelnik DP (niezalogowany) | 09.12.2011 14:48#5

@chrome_9

Masz rację. Ja też lubię Windows Live, a zwłaszcza Hotmaila, SkyDrive'a i Mesha, który z automatu robi mi backup wybranych folderów. Jeśli chodzi o Live Gallery 2011, to nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Dzięki za info, przetestuję w wolnej chwili ;)

Dodam jeszcze, że usługi Windows Live świetnie się ze sobą integrują (i z Windowsem 7 też). Widać, że Google bierze przykład z Microsoftu i integruje swoje Google+ z innymi usługami - próbują zrobić coś na wzór Windows Live, czyli zbiór różnych usług i programów z centralnym zarządzaniem.

Szkoda, że w Polsce wszyscy podniecają się Googlem, bp np. w USA to Hotmail góruje nad Gmailem.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 09.12.2011 14:53#6

Wszystko pięknie ładnie tylko że mi się Galeria Live zawiesza i nie uruchamia. Natomiast Picasa od zawsze świetnie działa. Dawałem w GLive Fix-y ze strony Ms i dupa blada - dalej to samo. Więc see you GLive :P Picasa nadal króluje. A filtry (pewnie z Picnika) sa doskonałe. W życiu tego nie znajdziesz w GLive. Picasa rządzi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ssn | 09.12.2011 14:59#7

@chrome_9: ja do tego celu używam Microsoft ICE. Zaznaczasz zdjęcia, przeciągasz na okno programu i program robi resztę. Możesz wybrać sobie rodzaj odwzorowania, ale propozycje programu są całkiem dobre. Nawet jeśli jasność sąsiadujących zdjęć jest lekko różna to program ładnie to ukrywa. Jedyne wymaganie: im większe zdjęcie tym więcej RAMu potrzeba.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 09.12.2011 15:20#8

@ssn

Dzięki za info. Ja miałem chyba ten program w jakiejś starej wersji z przez 2-3 lat. Muszę zobaczyć jakie rezultaty da na moich zdjęciach. Szczególnie ciekawa jest informacja o DeepZoom. Mam niektóre zdjęcia w rozdzielczości 25K z panoramą całego miasta z pobliskiego wzgórza. Fajnie byłoby to przekształcić w stronę WWW z możliwością zoomowania.

Chciałbym potrafić zrobić coś takiego ale nie wiem jak :)
http://ie.microsoft.com/testdrive/Graphics/DeepZoom/Default.html

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mPiter | 09.12.2011 15:25#9

U mnie picasa działa tylko jako przeglądarka zdjęć bo fenomenalnie je porządkuje. na koncie google nie warto trzymać zdjęć bo to tylko 1 czy 2 GB.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
cristians | 09.12.2011 15:46#10

@SweetDreams - Dzięki dołączeniu do G+ nasze zdjęcia w Picasa Web Albums do 2048 x 2048 pikseli i wideo do 15 minut nie są wliczane do bezpłatnego miejsca...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MrAsusrp6 | 09.12.2011 19:50#11

Cóż z tego jak nie ma wersji na w7 64bity

Avatar
basia78 (niezalogowany) | 09.12.2011 20:22#12

Nie ma też wersji 128 bitowej ani 256
Co Tobie z wersji 64 bitowej ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jotgie | 10.12.2011 8:09#13

Ja nie jestem z tej "INTEGRACJI" tak do końca zadowolony!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jotgie | 10.12.2011 8:27#14

chrome_9 | 09.12.2011 14:34 => korzystam częściowo Windows Live, ale - niestety - wciąż ok. połowa kompów w PL to XP, który z tą usługą w wielu platformach nie działa za dobrze (albo wcale). Nawet DOKUMENTY wymagają nowszych wersji offica (ja mam 2003). Dlatego właśnie wygrywa Google (np. ich dokumenty działają z każdym pakietem biurowym). No i jeszcze jeden powód, dlaczego Google w Polsce przoduje - pełna integracja (synchronizacja) z Androidem kontaktów, czytnika RSS (brak w WL), dokumentów, kalendarza, listy zadań, itd. - a u nas (i nie tylko) większość smartfonów to Android.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 10.12.2011 10:58#15

@ssn

Jeszcze raz dzięki za info o tym programie Microsoft ICE. Działa perfekcyjnie. Ma sporo opcji do robienia interaktywnych grafik 'Super Zoom'. Zrobiłem cztery panoramy każde po 120 megapixeli i zapisałem je do usługi WWW - MS Photosynth. Działa naprawdę ładnie. Zupełnie nie zauważa się że każde ze zdjęć ma ponad 100MB

Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to że MS dał mi kolejne 20GB miejsca. W sumie mam już za darmo 50 GB miejsca na grafiki na serwerach MS.

MS Live Mesh - 5 GB
MS Live SkyDrive - 25 GB
MS Photosynth - 20 GB

Nie potrafię jednak znaleźć opcji która umożliwiłaby mi pokazywanie zdjęć panoramicznych z MS Photosynth w ramach galerii SkyDrive. Powinni to jakoś ładnie zintegrować w ramach konta Live. Tak by każdy wgrywając zdjęcia na Live po oznaczeniu ich jako 'panorama' automatycznie korzystał dla danego zdjęcia z Photosynth. Aktualnie logujesz się tym samym kontem Live ale oba serwisy wciąż są osobnymi stronami WWW

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 10.12.2011 11:07#16

@Jotgie

Używałem kilka lat temu Google Docs jak nie było żadnej alternatywy. Edytor nie jest zły ale brakuje w nim współpracy z MS Office.

Zrób sobie prosty test. Jakiś złożony dokument z MS Office zaimportuj do Google Docs. Już na tym etapie dokument może wyglądać źle ponieważ jest konwertowany. Często jednak ten krok się udaje kłopoty zaczynają się później. Robisz jakieś modyfikacje w pliku i eksportujesz z powrotem jako DocX. Otwierasz w MS Office i płaczesz... Dokument wyeksportowany zupełnie nie przypomina oryginału. Często gubią się nawet style nie wspominając już o takich opcjach jak śledzenie zmian.

Google Docs to fajny program do napisania jednej strony z prostym formatowaniem. Nie nadaje się jednak do bardziej zaawansowanej pracy gdy część osób korzysta z MS Office a ktoś zdalny chciałby z domu zrobić drobną poprawkę. Zaciągnięcie dokumentu do Google Docs kończy się uszkodzeniem dokumentu.

Google jest fajna wyszukiwarką ale na Office to się oni zupełnie nie znają. W ramach konta SkyDrive jest MS Office Web Apps który działa dużo lepiej niż GDocs (importowane pliki nie są konwertowane tym samym nie ulegają uszkodzeniu).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Malkolm | 10.12.2011 11:49#17

@Aragorn77

Fakt 2 GB to trochę niewiele jak na zdjęcia - limit śmieszny. Jednak mi jako amatorowi fotografii pstrykającemu fotki okazyjnie póki co zaproponowana przez nich przestrzeń wystarcza. Ale generalnie masz rację.

@ Jotgie

Żadne alternatywy nie zastąpią oryginalnego pakietu MS Office. Korzystałem z Google Docs jak i LibreOffice. Ani jeden z nich nie sprawdził się w moim przypadku jeżeli mowa o prawdziwej pracy. Na wydział często jestem zmuszony do tworzenia prezentacji czy dokumentów docx. I tak jak napisał chrome_9 te pseudo alternatywy zrobią Ci przy konwersji sieczkę, która nie nadaje się w ogóle do publicznego zaprezentowania. Cały mój wydział używa oprogramowania Microsofu co w konsekwencji zmusza jego pracowników jak i studentów do zakupu takiego, a nie innego oprogramowania. Również nabyłem orginalny MS Office 2010 dla nauczycieli i studentów - dopiero wtedy problemy się skończyły, a praca przy tego typu dokumentach w domu nabrała sensu.

Avatar
pushek (niezalogowany) | 10.12.2011 13:51#18

Inaczej mówiąc, namawiacie na windowsowe programy zachwalacie je i narzekacie na alternatywy, ale kto Wam każę korzystać z darmowych odpowiedników, przecież i tak dostaliście ze szkoły/pracy office, a nie wszyscy są takimi pr0fesjonalistami jak Wy, więc odpuśćcie propagandę i pozwólcie ludziom wybrać co wolą, niech sami sprawdzą co im odpowiada.
No chyba że jesteście pracownikami ms i wyrabiacie limit pochwał dla ich produktu na ten rok.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Malkolm | 11.12.2011 20:25#19

@pushek (niezalogowany)

Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Axles | 12.12.2011 14:19#20

Mam wrażenie, że co niektórzy nie zauważyli, że tutaj jest miejsce na komentarze o wpisie o tytule "Nowe efekty i integracja z Google+ w Picasie 3.9" a nie na prywatne pogaduszki co/gdzie/jak jest lepsze niż ten 'zły' Picasa z małą ilością miejsca na serwerze?
Nie interesuje mnie jaki to Microsoft jest szczodry, że daje 50GB miejsca bo to nie o tym jest wpis. Napiszcie artykuł/bloga o produktach Microsoftu w chmurze to tam się powyżalacie/pochwalicie.

Ja używam Picasy jak i Picasa Web Album (teraz chyba nazwa się zmieniła) i jestem bardzo z tej pary zadowolony. Oferują mi bardzo wiele za darmo, miejsca jest odpowiednio dużo na nasze zdjęcia by pokazać znajomym bo wg. mnie 800x800px starcza w zupełności do upublicznienia, a wielkość 4000x3000 to stanowczo za dużo do tego celu (chyba że ktoś chce oglądać zdjęcie w 1:1) i nie zapominajmy, że to serwis do udostępniania zdjęć, a nie serwis oferujący backup naszych fotografii w oryginalnej jakości/wielkości.

Najbardziej w nowej wersji przypadło mi do gustu porównanie zdjęć przed i po zmianie, a dodatkowe filtry to raczej taki wodotrysk. No i dopracowane rozpoznawanie twarzy :) nawet kota mi prawidłowo znajduje.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av