r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowe urządzenia od Microsoftu i Apple'a trudne w rozbiórce i naprawie

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Ifixit to portal dla osób, które szukają instrukcji rozebrania wszelkiej elektroniki na części pierwsze: od tostera, przez smartfon, aż po klimatyzację w samochodzie. Redaktorzy w ostatnich raportach przyjrzeli się bliżej nowym urządzeniom od Microsoftu i Apple. Zarówno MacBook Pro 13" i 15" jak i niedawno zaprezentowany Surface Pro 2 otrzymały najniższą notę w kategorii prostoty rozbiórki i wymiany podzespołów. Wszelkie naprawy, wymiany podzespołów i inne czynności wymagające otworzenia obudowy, będą w powyższych przypadkach ekstremalnie trudne.

Na jakie trudności natkniemy się podczas rozbiórki tych urządzeń? Zaczniemy może od Surface Pro 2 od Microsoftu. W tym przypadku już samo otworzenie urządzenia może okazać się karkołomne i zostaniemy poddani morderczej próbie cierpliwości. Nowy tablet z Redmond został skręcony, aż 90 śrubkami - to co najmniej o 80 za dużo. Co więcej, wiele elementów jest klejonych i bardzo mocno spasowanych. Otworzenie Surface Pro 2 jest ekstremalnie trudne i ryzykowne, banalnie prosto można przerwać kabel chociażby od wyświetlacza. Na plus zaliczyć można tylko możliwość wymiany baterii i dysku SSD, oczywiście jeśli uda się bez szwanku otowrzyć obudowę. Zatem bez praktyki i dużego doświadczenia nie warto nawet myśleć o dostaniu się do wnętrza tabletu od Microsoftu.

Niełatwe zadanie będą mieli majsterkowicze chcący zabrać się za któregoś z nowych MacBooków Pro. Na początek warto nadmienić, że pamięć RAM jest wlutowana, zatem wymiana nie wchodzi w rachubę. Podobnie jak zastąpienie dysku SSD na inny, gdyż Apple zastosowało bardzo nietypowy format dysku, uniemożliwiając wymianę. Przystępując do rozbiórki musimy postarać się oczywiście o odpowiedni śrubokręt, Apple nawet tutaj zaszalało i śrubki, którymi skręcono MacBooka Pro nie są standardowe, ale nie ma ich aż tyle jak w Surface Pro 2. Warto jeszcze wspomnieć o przyklejonej baterii, gdzie klej został tak poprowadzony, że prócz uszkodzenia samego podzespołu podczas odrywania, można zniszczyć dodatkowo gładzik multi-touch.

r   e   k   l   a   m   a

Jak widać zarówno Microsoft, jak i Apple postarali się, aby otworzenie ich urządzeń nie było proste. Co więcej, nawet jeśli dostaniemy się do środka, nie oznacza to wcale tego, że uda się cokolwiek wymienić lub naprawić, bez kosztownej wizyty w serwisie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.