r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowelizacja ustawy medialnej weszła w życie, dostawcom VoD będzie trudniej

Strona główna Aktualności

Dziś wchodzi w życie nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, która jest pełną implementacją unijnej dyrektywy o usługach audiowizualnych, oraz rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 5 lutego 2013 o ochronie małoletnich w usługach typu VoD. Nowelizacja została przygotowana w myśl zasady „minimum regulacji”, ale spotyka się z krytyką. Najpopularniejszym dziś komentarzem było twierdzenie, że tylnymi drzwiami wprowadza się do polskiego prawa założenia ACTA, które padło ze strony Marka Skrobackiego, radcy prawnego z Kancelarii MDDP Sobońska, Olkiewicz i Wspólnicy. Nowelizacja obejmuje wprowadzenie pewnych ograniczeń reklam, ułatwień dla niepełnosprawnych oraz ochrony nieletnich w usługach audiowizualnych na żądanie, czyli między innymi VoD dostarczanego dowolnym kanałem.

Kiedy kilka lat temu Węgrzy w trybie przyspieszonym wprowadzali te same zmiany, można było przeczytać, że rząd połozy tam łapę na mediach i wprowadzi cenzurę polityczną. U nas zmiany i nastroje są podobne — KRRiT będzie mieć szersze pole działania, a dostawcy VoD więcej obowiązków. Nowelizacja mówi, że dostawca jest w pełni odpowiedzialny za treść katalogu dostępnych audycji. 20% katalogu powinny stanowić materiały europejskie, w tym polskojęzyczne, choć od tej reguły będą wyjątki, bo trudno spodziewać się żeby specjalizujące się w kinie meksykańskim czy anime serwisy udostępniały filmy ze Starego Kontynentu. Zamiast tego mają obowiązek promowania ich przez publikację artykułów i wyświetlanie zwiastunów. Dostawca musi audycje oznaczać określonymi symbolami kategorii wiekowych według nowych wytycznych, dostęp do tych dla dorosłych ma być zabezpieczony technicznie (jeszcze nie wiemy jak), kopia audycji musi być przechowywana przez minimum 28 dni, trzeba też zadbać o audiodeskrypcję dla osób niedowidzących i napisy lub tłumaczenie na język migowy. Ponadto, co roku, do 31 marca, należy złożyć sprawozdanie do KRRiT.

Głównym problemem jest to, że dla wielu firm nadzór tego typu jest całkowita nowością. Nadawcy telewizyjni już przyzwyczaili się do składania raportów, spełniania określonych wymagań względem treści i ramówki, i mają od tego niemałe oddziały prawników. Od dziś część takich obowiązków dzielić będą również malutkie firmy, nawet jednoosobowe, produkujące treść „w garażu”. Niestety, może do nich przyjść Krajowa Rada i powiedzieć: nie wypełniasz dobrze pewnych obowiązków, płać mi karę. [...] Wiele zależy od praktyki organu regulacyjnego. Dzisiaj jego moce są ograniczone, ale potencjalnie może mieć więcej aktywności i wtedy trafi do każdego. — twierdzi Skrobacki. Przeciwko stawianiu na równi VoD i telewizji wypowiadali się też członkowie Biura Analiz Sejmowych (podsumowanie można znaleźć na VaGla.pl).

r   e   k   l   a   m   a

Marek Skrobacki podkreśla, że nałożone przez nowelizacje obowiązki, w tym rezerwacja miejsca i promowanie materiałów europejskich i polskich, to nie tylko uciążliwe obowiązki dla dostawcy. W ten sposób, jego zdaniem, wprowadza się nadzór państwa nad wszelką działalnością audiowizualną, także w Internecie. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji będzie organem nadzorczym. Każdy będzie miał obowiązek do niej przyjść. O ile konieczność oznaczania pozycji jako odpowiednie dla dzieci czy dla dorosłych czy zakaz reklamowania alkoholu i papierosów czy propagowania nienawiści nie są potępiane, według Skrobackiego zapewnienie odpowiedniej ilości materiałów polskich i europejskich będzie bolesne. Nowe przepisy to także możliwość wprowadzenia kar dla nadawców, którzy nie przestrzegają nałożonych ustawą obowiązków… czyli w sporej części mamy powtórkę z tego, przeciwko czemu internauci protestowali w 2011 roku.

Skrobacki przewiduje, że dostawcy wycofają się z Polski i zarejestrują działalność w Niemczech lub Danii, gdzie nie trzeba wpisywać się do rejestru czy dbać o proporcje pochodzenia produkcji. Bo tak samo, jak zagraniczne serwisy mogą rejestrować się u nas, tak i my możemy działać zagranicą. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji tymczasem zaznacza, że rejestr dostawców VoD nie będzie w Polsce prowadzony, więc przewidywania radcy raczej się nie spełnią.

Na stronie MAC można o nowelizacji przeczytać: Dotyczy ona polskich firm, których CELEM działalności gospodarczej jest udostępnianie audiowizualnych audycji na żądane. Regulacją objęte więc zostaną podmioty, które prowadzą działalność gospodarczą polegającą na udostępnianiu audycji audiowizualnych w celach zarobkowych. Ustawa nie dotyczy ani osób, które działalności gospodarczej nie prowadzą (a więc np. tych, którzy publikują w sieci swoje filmiki), ani firm, które np. reklamują swą działalność publikując filmy o tym, co robią, albo publikują instrukcje obsługi w formie filmów. Udostępnianie musi także być publiczne, czyli – przynajmniej potencjalnie – odbierane przez masowego, nieoznaczonego odbiorcę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.