
Kiedy powstawał Firefox, wcześniej znany pod nazwami Phoenix i
Firebird, deweloperzy stwierdzili, że ówczesny pakiet Mozilli
zawierający przeglądarkę, klienta poczty, czata i edytor stron WWW
jest zbyt ciężki i powolny. Dlatego powstały osobne, lekkie i
szybkie aplikacje - Firefox do WWW, Thunderbird do poczty i Nvu do
projektowania stron, więc każdy mógł zainstalować sobie tylko to co
jest mu aktualnie potrzebne.
Grupa programistów uznała jednak, że część użytkowników woli dostać
narzędzie w którym od razu zawarte będą najczęściej wykorzystywane
podczas korzystania z Internetu funkcje. Powstał projekt nazwany
SeaMonkey integrujący przeglądarkę, program do poczty i grup
dyskusyjnych i edytor HTML. Wczoraj miała miejsce premiera wersji
beta tego pakietu, oznaczonej numerem 1.0. Programiści twierdzą, że
chcieli stworzyć program w którym będzie "wszystko prócz zlewu
kuchennego" i równocześnie będzie on na tyle stabilny, by móc
stosować go w zastosowaniach korporacyjnych. Mimo iż projekt
zapowiada się ciekawie, przypominamy, że jest to wersja
niestabilna, przeznaczona do testów i część funkcji może działać
niepoprawnie.
Więcej informacji na stronie projektu SeaMonkey.