r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowy Final Cut Pro X: napisy, napisy i jeszcze raz napisy

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Apple nie przestaje rozwijać swojego oprogramowania do nieliniowej edycji wideo, mimo że według wielu profesjonalistów kilka lat temu przestał się do czegokolwiek nadawać. Właśnie wydana została 15. już aktualizacja od niefortunnego wydania Final Cuta Pro X w 2011 roku.

Od tamtej aktualizacji program przeszedł długą drogą. Ostatnia aktualizacja do wersji 10.2 wprowadza nowe zaawansowane efekty, pozwalające na precyzyjną modyfikację barw i wykorzystanie maskowania, także do efektów generowanych przez wtyczki innych producentów. W programie znalazły się nowe kontrolki sterujące gradacją kolorów, co pozwoli zaoszczędzić sporo czasu przy nakładaniu efektów tylko na część kadru. Zestaw efektów można zapisać jako własny efekt i wykorzystać go ponownie na innych materiałach. Poprawiony został moduł Optical Flow, przeznaczony do imitowania nagrywania z wysoką prędkością (slow motion).

Obsługa kamer i aparatów została przystosowana do współczesnych wymagań. W tej wersji program zyskał wbudowany system importu materiałów w formatach XAVC i XDCAM z kamer firmy Sony, a także pełną obsługę produktów z rodziny Panasonic AVC-Ultra. Znacznie przyspieszone zostało przewijanie, renderowanie i konwersja materiałów w formacie RED RAW, zwłaszcza na Maku Pro wyposażonym w dwie karty graficzne. Co ważne, od razu po imporcie można przystąpić do pracy, a transkodowanie do Pro Res zostanie wykonane w tle. Import materiałów ma być łatwiejszy dzięki zebraniu wszystkich opcji w jednym oknie. Materiały w bibliotece zostaną automatycznie ułożone w kolekcjach na podstawie ich różnych właściwości.

r   e   k   l   a   m   a

Według firmy Apple najważniejszym fajerwerkiem jest jednak możliwość tworzenia na filmach dwu- i trójwymiarowych napisów, które można tworzyć w programie Motion (obecnie w wersji 5.2) i następnie importować do filmów. Efekty są naprawdę imponujące, a proces tworzenia napisów relatywnie łatwy. Do dyspozycji mamy sporą kolekcję szablonów i wbudowanych podkładów na dobry początek. Na ich podstawie możemy tworzyć własne, dostosowując oświetlenie do filmu, nakładając animacje, a także odbicia i cienie na obiekty na filmie. Przykłady pokazują, że w kwestii napisów nie ma rzeczy niemożliwych. Ponadto program dorobił się możliwości generowania kilku nowych efektów, w tym klasycznych mangowych linii.

Zaktualizowany Compressor 4.2 zaś został przygotowany do łatwego tworzenia filmów dla iTunes Store. Wciąż trzeba sięgać po rozwiązania partnerów Apple'a by uzyskać tłumaczenia i napisy, ale poza tym mamy do czynienia z niezłą i szybką platformą do publikacji filmów.

Final Cut Pro X niezmiennie kosztuje 1249 złotych. Motion 5 można dokupić za 199 złotych, w tej samej cenie dostępny jest Compressor 4.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.