r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowy budżet unijny nie pozostawia wiele miejsca na inwestycje w sieci szerokopasmowe

Strona główna Aktualności

W ciągu ostatnich dni trudno było uciec przed informacjami o ustaleniu nowego budżetu unijnego na najbliższe 7 lat. Wiceszefowa Komisji Europejskiej, Neelie Kroes, ma powody do niezadowolenia — zamiast oczekiwanych 9,2 miliarda euro na opracowaną przez nią część projektu Connecting Europe Facility — narzędzia do wspierania rozwoju infrastruktury na Starym Kontynencie, czyli dróg, sieci energetycznych, łączy internetowych i usług cyfrowych — przeznaczony zostanie tylko 1 miliard. Na swoim blogu napisała, że tak zauważalnie mniejsza suma nie pozostawia wiele miejsca na inwestycje w sieci szerokopasmowe.

Miliard euro to jednak spora suma i nie zostanie zmarnowany — możemy liczyć na rozwój cyfrowych usług publicznych na miarę XXI wieku. Będzie za to trudniej osiągnąć cele wytyczone w Agendzie Cyfrowej 2020 i prawdopodobnie nie możemy liczyć na doprowadzenie łączy szerokopasmowych o przepustowości powyżej 30 Mb/s do każdego domu Unii Europejskiej już za 7 lat. Jednak Neelie Kroes zapewnia, że będzie walczyć i wspierać nowe rozwiązania, które mogą pomóc doprowadzić łącza na obszarach pozostających jeszcze w tyle. Komisarz zadba również o wsparcie inwestorów i postara się sięgnąć do funduszy strukturalnych, ale zaznacza, że kraje członkowskie będą musiały bardzo się starać, jeśli Agenda Cyfrowa 2020 ma się zakończyć sukcesem.

W Polsce pojawił się jeszcze jeden problem. Komisja Europejska znów poprosiła Urząd Komunikacji Elektronicznej o wycofanie propozycji deregulacji rynku telekomunikacyjnego na pewnych obszarach kraju. Kiedy UKE podjął decyzję o zobowiązaniu Telekomunikacji Polskiej do udostępniania infrastruktury alternatywnym operatorom na określonych warunkach, stwierdzono, że cały kraj, bez wyjątku, potrzebuje takich regulacji. Rok później polski regulator uznał 11 obszarów geograficznych za mające dostatecznie rozbudowany rynek, aby ich nie regulować. W sierpniu ubiegłego roku KE stwierdziła jednak, że regulacjami powinno być objęte całe terytorium Polski, a UKE ma nieaktualne dane i nie podąża za wytycznymi. Podczas dwumiesięcznego postępowania wyjaśniającego UKE nie dostarczył materiałów pozwalających na rozwianie poważnych wątpliwości Komisji Europejskiej. Prośbę o wycofanie propozycji deregulacji poparł Organ Europejskich Regulatorów Łączności Elektronicznej (BEREC).

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.