r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

O co chodzi z tym ładowaniem bezprzewodowym?

Strona główna Aktualności

Od premiery Lumii 920 i głośników bezprzewodowych JBL zastanawiam się, czy zamieniłabym mój obecny sprzęt grający na taki zestaw… zaznaczę, że obecnie na moim biurku leży to, co widać na zdjęciu poniżej. Korzystam z dobrodziejstw Androida, klawiatury sprzętowej, WiFi i usług muzycznych lub DLNA, przez co często w ogóle nie włączam komputera po powrocie do domu. Muszę jednak znaleźć i podłączyć dwa kable… a do tego ten mały komputerek niewygodnie się podnosi celem odebrania rozmowy (do tego najlepiej odłączyć głośniki) czy przeczytania e-maila. Rozwiązanie to nie jest więc bez wad… A gdyby dało się pozbyć kabli?

Na początek kilka słów o technologii Qi (czi)— jednej z moim zdaniem najładniej nazwanych technologii na świecie — której nazwa pochodzi od używanego w chińskiej medycynie i filozofii określenia życiodajnej energii. W 2007 roku założone zostało Wireless Power Consortium, którego Nokia jest członkiem od 2009. W tym samym roku konsorcjum opublikowało specyfikację Qi — metody ładowania bezprzewodowego dostarczającej do 5 lub 120 W. W tym standardzie ładowarka wytwarza pole elektromagnetyczne i ładuje baterię wykorzystując indukcję. Takie ładowarki produkował między innymi Energizer, zaś producent mebli, KI, zaprojektował moduły Qi, które można montować w stołach tego producenta. Wystarczy położyć urządzenie na wyznaczonej powierzchni. Można w ten sposób naładować telefon, myszkę, może nawet laptopa.

Taka powierzchnia znalazła się na szczycie przygotowanych dla najnowszych Lumii głośnika firmy JBL, którego prezentacja skłoniła mnie do zastanowienia się nad moim sprzętem. Podobnie, jak różne stacje dokujące do iPhone'a, urządzenie naładuje telefon i nagłośni muzykę, ale wystarczy Lumię na nim położyć. Tak samo, jak 360°, parują się z telefonem z użyciem NFC. Muzyka przesyłana jest po Bluetooth, co dla niektórych może być wadą.

r   e   k   l   a   m   a

Jednym słowem — niezła ewolucja. Rozwiązanie podobne do tego proponowanego przez Nokię i JBL może w estetyczny i wygodny sposób zastąpić to, z czego korzystam obecnie — ładowarkę, wzmacniacz i głośniki, a przede wszystkim pozwoli pozbyć się znienawidzonych kabli. Wszechobecność WiFi, 3G, radia, Bluetooth i przynajmniej kilku sposobów na przesyłanie multimediów do głośników czy telewizorów nie zaspokaja apetytu na bezprzewodową swobodę. Prawdę mówiąc, nie mogę się doczekać popularyzacji ładowania bezprzewodowego, które wydaje mi się niezwykle wygodne. Czekam na odpowiedź innych producentów smartfonów i dodatków do nich — w końcu członkami WPC są także Belkin, HTC, Huawei, LG, Nec, Motorola (RAZR HD MAXX ładowany bez kabli poproszę!), Panasonic, Samsung, Sony i inne znane figury. Oczywiście czekam także na ripostę Intela, nie obrażę się też za eleganckie biurko ładująca w standardzie Qi urządzenia, które na nim położę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.