Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O nowomowie w informatyce, czyli o praniu mózgów społeczeństwu

Najpierw zdefiniujmy parę pojęć:

  1. Program komputerowy - zbiór powiązanych ze sobą algorytmów z miejscem wejściowym i wyjściowym
  2. Nieoryginalny program - program, któremu brakuje cech indywiduowych
  3. Nielegalny program - program, którego istnienie, rozpowszechnianie i tworzenie zostało zakazane, czyli dany zestaw algorytmów został zakazany
  4. Nieautoryzowany egzemplarz binariów - coś, co jest wynikiem działania programu tłumaczącego i jest zrozumiałe przez procesor
  5. Nieautoryzowany egzemplarz kodów źródłowych - wyrażenie programu komputerowego w postaci zrozumiałem przez człowieka
  6. Licencja na program - jest to coś, co zezwala na korzystanie z danego egzemplarza binariów lub danego egzemplarza kodów źródłowych, albo na rozpowszechnianie jednej z tych rzeczy lub obu.
  7. Własnościowe oprogramowanie(tutaj pewnie będziecie Państwo zdziwieni) - oprogramowanie, które jest własnością producenta, a mało tego, nawet wszystkie egzemplarze jego binariów są własnością producenta, lecz nie użytkowików
Należy zwrócić uwagę, że binaria programu to także twór abstrakcyjny, dlatego posługuję się pojęciem egzemplarza binariów.

Delegalizacja oprogramowania

W wielu krajach, lecz nie w Polsce, oprogramowanie jest delegalizowane w celu nieuczciwej konkurencji. Dla przykładu Mozilla Firefox nie może odtwarzać zamkniętych formatów Audio/Video, bo otwartoźródłowe kodeki do ich odtwarzania są nielegalne w wielu krajach. Mozilla Firefox chce być bytem otwartym(jeżeli można się tak wyrazić ;-) ), a więc nie może zawierać tych kodeków. Kraje, w których delegalizuje się oprogramowanie, to m.in USA, Niemcy, Kanada, Francja. Z powodu całej sytuacji, prezydent Barak Obama nie mógł legalnie odtworzyć multimediów(chodzi o kolekcję amerykańskich filmów) dostarczanych przez prezydenta Francji, bo te filmy posiadały ograniczenie regionalne. Ograniczenia regionalne pozwalają na stosowanie różnych polityk cenowych w różnych krajach świata, więc pozwalają na maksymalizację zysków, jednak widzicie sami, że są z nimi spore problemy. Innym przykładem jest administrator, który w Niemczech użył narzędzia host, a sąd uznał to za narzędzie hakerskie.

Widzicie, jakie są problemy z delegalizacją oprogramowania? Tymczasem koncerny wmówiły społeczeństwo, że nielegalne oprogramowanie, to nieautoryzowane egzemplarze binariów, bo wygodniej jest temat zamieść pod dywan. Mówią: "Nie korzystaj z nielegalny6ch programów - kupuj programy!'. O tym, że właściwie użytkownicy nie są w posiadaniu własnościowego oprogramowania później.

Nieoryginalność programów

Tutaj należy określić, czemu myślę, że należy używać słów zgodnie z ich pierwotnym znaczeniem. Każde słowo tak naprawdę ma zakres znaczeniowy. Po użyciu przymiotnika ograniczamy zakres znaczeniowy słowa poprzez przemnożenie zbiorów. Są oczywiście tzw. związki frazeologiczne, ale należy ich unikać, gdyż język powinien być maksymalnie ścisły. W społeczeństwie natomiast przyjęto, że nieoryginalny program znaczy coś innego niż nieoryginalność * program. Czemu? Tego nie wiem. Natomiast nieoryginalny program nie powinien oznaczać nieautoryzowanego egzemplarza binariów, tylko program z małą liczbą indywidualnych cech. Z powodu zmiany znaczenia nieoryginalności programów, nie potrafię się porozumieć ze społeczeństwem. Mówiąc: Windows jest mało oryginalny, ktoś odpowiada "Masz nielegalnego Windowsa?". Śmiech na sali! Tymczasem Microsoft od momentu wydania Windows XP tylko „kradnie” pomysły z innych systemów operacyjnych.

Własnościowe oprogramowanie

Największym problemem językowym jest jednak zwrot własnościowe oprogramowanie. Koncerny mówią: "Nie kradnij programów! Kup nasz program na własność". Problem jednak w tym, że przez specjalne kruczki prawne czynią, że nie dosyć, iż nie kupuje się programów, to w dodatku nie kupuje się egzemplarzy binariów, bo:

Licencjonowanie

  • Wszystko obciążone jest licencją
  • Licencja wielu egzemplarzy binariów nakazuje zniszczyć wszystkie egzemplarze binariów na rozkaz koncernu, który je wydał, bądź w przypadku złamania któregokolwiek z podpunktów licencji
  • Licencja większości programów twierdzi, że użytkownik nabywa jedynie prawo do zgodzenia się z treścią licencji i użytkowania egzemplarza binariów tylko i wyłącznie na warunkach licencji
  • Nie może istnieć program bez licencji, a więc nie możesz korzystać z mojego tao-file-manager, bo zapomniałem dodać licencji ;-)
Koncerny kradną programy użytkownikom, okłamują społeczeństwo, itd. Twierdzą, że programy należy kupować, a z drugiej strony jasno zaznaczają, że klienci nie kupują programów, lecz prawo do podpisania licencji. Potrafią być tak bezczelne, że nawet uzurpują sobie prawo do zmiany treści licencji w dowolnym momencie, bez powiadamiania o tym użytkownika. Należy podkreślić, że wiele wersji Windows OEM nie pokazuje licencji użytkownikowi, co jest karygodne.

Co dalej z tym licencjonowanie. Pewnego razu pewna pani prokurator uznała, że nie może być programu bez licencji,a skoro pewien chłopak nie uiścił opłaty za program GIMP, to z całą pewnością nie posiada licencji, a więc łamie prawo. Do tego dochodzi po praniu mózgów, jakie zgotowały nam koncerny. Kobieta uznała, że poszkodowaną musi być firma Free Software Fundation General Public License i wystosowała odpowiedni wniosek do sądu.

Dalszy ciąg o własnościowym oprogramowaniu

Koncerny wmówiły społeczeństwu, że mogą posiadać ich programy na własnośćm, a przy tym, że nic im z tą włanością nie wolno robić. Wpływa to na pryzmat postrzegania innych programów, bo skoro nic nie można z niby posiadanym Windows, to co można z GNU/Linux? Wykorzystując swoje związkotwórstwo, koncerny poszły dalej, wmawiając społeczeństwu, że stoją na straży wolnego rynku i kapitalizmu, podczas gdy OpenSource to Freeware i komunizm. Rzeczywistość jest natomiast odwrotna, ale nie to miało być przekazem.

Wnioski

Koncerny stosują nowomowę, by wmówić społeczeństwu różne rzeczy. Przez to wiele spraw to temat tabu, bo ludzie ironizują dosłowne stwierdzenia, jak np. dany program stał się nielegalny lub delegalizacja programów. W pierwszym wypadku ludzie myślą, że ktoś „ukradł program i został nakryty”, a w drugim, ze autor nie wie o czym pisze, skoro nie potrafi dobrać słów. Jakie słowa jednak dobrać: Świńskie programy? Taki powinien być tytuł mojego wpisu! Dodatkowo wmawiają społeczeństwu, że na Windows jest wsparcie techniczne, a na OpenSource nie ma, itd. Reasumując: używajmy słowa zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. Odrzućmy dziwolągi słowne, itd.

Pozdrawiam!

 

porady hobby inne

Komentarze

0 nowych
nintyfan   11 #1 31.12.2015 15:08

W przypadku nieautoryzowanego egzemplarza binariów i nieautoryzowanego egzemplarza kodów źródłowych chodziło o sytuację, w której autor sprzeciwił się utworzeniu takiego egzemplarza.

mikolaj_s   14 #2 01.01.2016 11:08

Po prostu koncerny dbają o swój zarobek mamiąc społeczeństwo różnymi kłamstwami.
Najbardziej jaskrawym przykładem manipulacji jest właśnie jak napisałeś kojarzenie FLOSS z komunizmem. Tymczasem jest to jedyna skuteczna metoda walki z monopolami koncernów softwarowych. Zaś monopol to zjawisko wypaczające zasadę działania kapitalizmu.

  #3 01.01.2016 18:46

Super to ująłeś, dokładnie tak właśnie jest. A wszystko sprowadza się do jednego - Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle.

  #4 02.01.2016 02:44

@mikolaj_s: gdyby nie chore prawo patentowe nie byłoby tych monopoli - już nie takie korporacje były i padały w ciągu kilku lat; niestety obecne prawo służy zabezpieczaniu zysków korporacji, przez co nie muszą obawiać się konkurencji

orajo   3 #5 02.01.2016 20:53

Co do znaczenia słowa "oryginalny" to jednak słownik PWN podaje w definicji również i odniesienie do znaczenia "niebędący kopią, przeróbką ani falsyfikatem". Moim zdaniem to znaczenie tego słowa jest bardzo mocno zakorzenione i Twoja propozycja do odnoszenia się do jego (nie)twórczego charakteru jest właśnie nieczytelna. Bardzo trudno w obecnych czasach znaleźć program prawdziwie twórczy, wnoszący nowe rozwiązania. Jako programista wiem, że wynika to z korzystania ze wzorców, frameworków i innych gotowych elementów. Dzisiaj programy piszę się z klocków i nie można tego traktować jako coś złego, wręcz stosowanie pewnych istniejących rozwiązań jest wymagana przez użytkowników.
Moim zdaniem pojęcie nieoryginalnego programu to, przez zaprzeczenie, wygodny skrót myślowy do określenie nielegalnej kopii programu. I tyle.

Axles   17 #6 03.01.2016 08:28

Z tą nieoryginalnością Windowsa miałem podobną sytuację i pierwsze co podejrzenie i oburzenie osoby, że ja mam "nieoryginalnego" od osoby która takiego akurat miała :) Fajny tekst taki inny niż wszystkie.

nintyfan   11 #7 03.01.2016 09:31

@orajo: Spodziewałem się tego, choć nawet nie zajrzałem do słownika. Jednak podobnie jest ze słowem haker.Oznacza elektronicznego szkodnika, choć pierwotne znaczenie było inne. Natomiast podałem definicję programu. A więc każdy egzemplarz binariów Windows jest nieoryginalny, bo każda kopia binariów jest identyczna, ale za to np. OpenSUSE ma świeże pomysły, więc jest oryginalne(Chodzi o rozróżnienie programu komputerowego od egzemplarza jego binariów - binaria to ponoć też byt niezwiązany ze światem rzeczywistym, a więc należy mówić o egzemplarzu binariów).

Autor edytował komentarz.
orajo   3 #8 04.01.2016 00:09

Moim zdaniem powinieneś też zarzucić odnoszenie się do binariów jako takich. Forma dystrybucji oprogramowania może być dowolna a i języki skryptowe nie są dystrybuowane w formie binariów, bo być nie mogą. Skłaniałbym się raczej do pojęć typu "nieoryginalny/nielicencjonowany egzemplarz oprogramowania" lub takaż "wersji dystrybucyjna".

Inna sprawa, że sam zwróciłem uwagę na to jak różne pojęcia są używane w typowych sytuacjach do określenia nielegalności jakiegoś produktu niematerialnego, np. w języku potocznym nikt nie mówi o nieoryginalnej muzyce czy filmie, tylko właśnie o nielegalnej muzyce czy nielegalnej kopii filmy. Tutaj to pojęcie faktycznie bardziej odnosi się do jej twórczego charakteru, W kontekście oprogramowania chyba się to po prostu nie przyjęło, co może wynikać właśnie z tej powtarzalności realizowanych funkcji i sposobów działania.

nintyfan   11 #9 04.01.2016 07:55

@orajo: Program komputerowy, to nie świat materialny, tylko matematyka bardziej, choć algorytm nie jest wzorem matematycznym. Także bardziej bym do źródeł odnosił się jako kod źródłowy lub po prostu wyrażenie algorytmów w postaci zrozumiałej przez człowieka. Co do filmów czy muzyki, to nie będę się wtrącał, no bo to inny temat.

  #10 04.01.2016 10:16

Najbardziej osobliwym używanym powszechnie wyrażeniem jest "kupić program" zamist poprawnego "kupić licencje".
Jak ktoś chce sobie "kupić Windowsa" to niech wykłada 666 mld $ choć i tak najpewniej Microsoft za tak małą stawkę nikomu by nie "sprzedał Windowsa".

mam3ok0   4 #11 04.01.2016 11:58

Odnośnie tej oryginalności - może warto jednak używać innych słów np. nowatorski, innowacyjny albo emejzing :)) Poza tym nie zgodzę się, że Microsoft taki nie jest. Sam piszę teraz spod XPka, ale wprowadzenie do świata desktopu na szeroką skalę kafelków czyli czegoś pomiędzy ikoną a widgetem samo w sobie było chyba dość... oryginalne xD, nie sądzisz??

nintyfan   11 #12 04.01.2016 14:48

@mam3ok0: Może innowacyjny jest dobre, lecz innowacja raczej kojarzona jest z czymś pozytywnym, a jeśli zmienią np. kolorki, to co jest takiego innowacyjnego? Co do kafelków, to spójrz na interfejs Nintendo Wii, Opery(Speed Dial), a także 3DS-a.