r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

O nowym logo słów kilka...

Strona główna Aktualności

Nie "odkryję Ameryki" jeżeli napiszę, że to co nowe często wzbudza duże emocje, a nawet niechęć. Gdy jakiś czas temu Gazeta Wyborcza przeszła kompleksowe przeobrażenie (inne tytuły, nagłówki i sposób tzw. "łamania" artykułów), też nie przypadło mi to do gustu. To co zrobiła Wyborcza to technikalia - zmiana logo w naszym vortalu to jednak coś więcej, coś co wzbudza dużo większe kontrowersje. Cieszymy się jednak z tego, bo oznacza to, że bardzo wielu z naszych Czytelników utożsamia się w większym czy mniejszym stopniu z tym właśnie vortalem, co ma wyraz właśnie w tak burzliwych dyskusjach prowadzonych w komentarzach na vortalu i wątku na forum. Wszystkim należy się jednak kilka słów wyjaśnienia.

Warto na początek wyjaśnić genezę tej decyzji. Od samego początku istnienia vortalu staraliśmy się promować legalne oprogramowanie. W chwili gdy vortal powstawał (a było to jeszcze w 2002 r.) był to swoisty ewenement gdyż większość serwisów o oprogramowaniu wspierała piractwo działając na zasadzie "program + crack". Nawet serwisy poważnych magazynów o tematyce komputerowej nie były (i często nadal nie są) "święte" i publikowały oprogramowanie np. nielegalnie zdekompilowane i pozbawione bannerów reklamowych (z których żyje producent), co naturalnie wzbudzało radość użytkowników, niemniej było moralnie naganne. Gdy uruchamialiśmy dobreprogramy, już brak cracków i dopisek "vortal z legalnym oprogramowaniem" powodował, że byliśmy inni.

Świat jednak idzie do przodu, i powstaje coraz więcej serwisów o oprogramowaniu. To dobrze. Gorzej, że "autorzy" wielu z nich kopiują z naszego vortalu opisy oprogramowania, albo co jeszcze gorsza powielają całą jego koncepcję - począwszy od rozkładu poszczególnych elementów na stronie, poprzez pozycje w menu, sposób wyświetlania programów, newsów i szablon tychże, kończąc na układzie i nazewnictwie kategorii programów. Mieliśmy kilka przypadków, że Ci "twórcy nowego serwisu" przekopiowali praktycznie całość dobrychprogramów (!) - newsy, opisy większości programów, ich wygląd, układ kategorii i ich nazewnictwo, do takich detali jak taka sama ilość "gwiazdek" w opisach programów, nazewnictwo i sposób oznaczania licencji, program dnia i wiele innych drobnych elementów. "Ich" był jedynie wygląd strony - choć i to nie jest nic pewnego. Adresów tych serwisów z uwagi na pozytywne załatwienie sprawy, wymieniać jednak nie będę.

Oczywiście są też "sprytniejsi". Ci "sprytniejsi" kopiują opisy programów, zmieniając jednak przy tym treść albo tak ją skracając, że opisy są nie do poznania. I tak w ciągu kilku dni, żerując na cudzej pracy, są w stanie szczycić się katalogiem kilkuset lub ponad tysiąca programów, które my mozolnie i selektywnie zbieraliśmy przez kilka lat. Ci "sprytniejsi" działają często w ten sposób, że gdy tylko pojawia się nowy, interesujący, bezpłatny program, który nierzadko wyszukaliśmy wielogodzinnym, a nawet wielodniowym nakładem pracy (eliminując przy tym inne bezwartościowe), od razu publikują go w swoim serwisie - zmieniając naturalnie opis. Do tego skopiują newsy z Dziennika Internautów, PCLab czy Hacking.pl i już jest "własny" serwis! Niby wszystko jest OK ale czuć jednak pewien niesmak. Wydaje im się, że tworzą coś nowego, jednak tak naprawdę jedynie kopiują. Zresztą o takich zjawiskach między innymi pisał ostatnio Ryan w felietonie Gdzie ludu kupa....

Dlaczego o tym wszystkim piszę? W żadnym wypadku aby się użalać - konkurencja mniej lub bardziej fair to rzecz normalna na rynku - także na rynku serwisów internetowych. Piszę o tym po to aby każdy uzmysłowił sobie co nas pchnęło do tak "drastycznej" zmiany logotypu. Doszliśmy bowiem do wniosku, że w tym coraz większym zalewie różnej maści "serwisików o sofcie" wszyscy nasi "naśladowcy" (tak wolę to nazywać - lepiej brzmi ;-) przy kopiowaniu zatracili to coś co nam przyświecało przy tworzeniu dobrychprogramów. To coś to idea, która nam przyświecała - promowanie legalnego oprogramowania, wyszukiwanie i promowanie tańszych bądź bezpłatnych alternatyw. I dlatego właśnie doszliśmy do wniosku, że musimy ten element uwypuklić aby odróżnić się od coraz większej ilości, coraz bardziej podobnych do naszego, serwisów.

Stąd właśnie pojawił pomysł na Pirata. Poprzednie logo choć obiektywnie ładne, nie nawiązywało bowiem z żaden sposób do tematyki serwisu, a tym bardziej do tego w czym on się wyróżnia. Spełniało raczej funkcję ozdobnika. Oczywiście wiele marek ma tak znane logo, że żadne skojarzenia nie są potrzebne - jednak my jeszcze ;-) taką nie jesteśmy. Pirat wpisany w czerwone koło nawiązujące do drogowego "znaku zakazu" (analogia do filmu Ghostbusters) daje natomiast jasny przekaz skojarzeniowy co do idei serwisu - przynajmniej taką mieliśmy (i mamy) nadzieję.

Naturalnie mieliśmy też świadomość, że w dużej mierze czerwone elementy logotypu są trochę zbyt kontrastowe do domyślnej zieleni vortalu. Po symulacjach i dłuższej analizie doszliśmy jednak do wniosku, że efekt ten nawet uwypukla to, na co właśnie chcielibyśmy zwrócić uwagę. Poza tym zielona "skórka" choć domyślna i kojarzona z serwisem, jest mimo wszystko jedną z kilku, a elementem, który ma być rozpoznawalny powinno być przede wszystkim logo. Warto też dodać, że mając świadomość subiektywnego spojrzenia, swój pomysł konsultowaliśmy z dużą grupą zaprzyjaźnionych z vortalem osób i wszędzie zarówno pomysł ten jak i jego wizualizacja spotkały się z ciepłym przyjęciem, co dawało nam podstawy sądzić, że podobnie będzie po oficjalnej premierze. W każdym bądź razie, chciałbym zaznaczyć, że nie była to koncepcja nieprzemyślana - sama wizualizacja Pirata (od podstaw), jak i pozostałe przygotowania trwały sporo czasu...

Oczywiście nowe logo nie musi się wszystkim podobać, choć każdy przyzna, że jest oryginalne. We mnie wzbudziło sympatię od razu. Przyznam jednak też, że sam osobiście, gdy pierwszy raz je zobaczyłem na zielonym tle vortalu (moim ulubionym) to miałem podobne odczucia jak niektórzy w komentarzach. Drugie spojrzenie było już jednak dużo bardziej pozytywne, a to dlatego, że... z zielonym również dobrze się komponuje - ot po prostu kwestia przyzwyczajenia. Nadmienię, że proponowanej przez niektórych Czytelników koncepcji aby zmieniać czerwony kolor kółka na inny (w zależności od skórki) nie można zastosować, bo przekaz byłby nieczytelny (kto widział znak zakazu z zielona obwódką?), a nawet - co gorsza - mylący.

Jest jeszcze jednak rzecz, której jak wydaje mi się, odpowiednio nie podkreśliliśmy. Pirat ma być postacią zabawną, której jak to napisaliśmy, "życie nie rozpieszcza", i przez to wnieść trochę życia i rozrywki do tematyki serwisu. Mamy nadzieję, że rysunki przygotowywane przez świetnego grafika i karykaturzystę - Marcina Skoczka - wprowadzą nowe spojrzenie na różne zagadnienia związane z oprogramowaniem i komputerami.

Chciałbym na koniec podkreślić, że nowe logo nie jest początkiem jakiejś zmasowanej antypirackiej akcji. Nie chcemy, a nawet nie mamy technicznych możliwości, aby weryfikować legalność posiadanego przez Was oprogramowania (taka sugestia wpłynęła na mojego maila). Tych, którzy nie są jeszcze legalni ;-) chciałbym uspokoić, że w dalszym ciągu są mile widziani na łamach naszego serwisu - mamy bowiem nadzieję, że rosnąca baza różnego rodzaju alternatywnych propozycji (zarówno bezpłatnych jak i tańszych), a także planowany dział Linux spowodują, zmienić ten stan rzeczy ;-)

Jeszcze raz, dziękujemy za wszystkie opinie, również te krytyczne ;-) Podchodzimy do nich bardzo poważnie i wszystkie przemyślimy.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.