r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Odgrzewany kotlet: Sierra chce zabłysnąć powrotem do przygodówek King's Quest

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Starsi gracze doskonale pamiętają firmę Sierra Entertainment. Wydawca wiele lat temu specjalizował się w wypuszczaniu na rynek ciekawych gier przygodowych. Dał nam dzieje niepoprawnego podrywacza Larry'ego czy wszelkiej maści Questy, a więc m.in. Quest for Glory, Space Quest, Police Quest lub wreszcie King's Quest. Z ta ostatnią marką próbuje powrócić sprawdzając, jakie jest obecnie zainteresowanie gatunkiem.

Jeśli nie liczyć protoplasty sprzed 35 lat, seria doczekała się dotąd ośmiu głównych części. Po 1998 roku nastała jednak cisza. Nad pociągnięciem tematu myślano bardzo długo, w pewnym momencie zajmowało się nim nawet Telltale Games, które przecież odpowiada za przywrócenie nurtu do łask w obecnych czasach. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło i tytuł wpadł w ręce niezbyt znanej ekipy The Odd Gentlemen. Nad kolejnym projektem pracuje ona przynajmniej od roku. Przygodę podzieli na odcinki.

Dlaczego? Kiedy weźmiecie pod uwagę, że Sierrą opiekuje się Activision, absolutnie wszystko chyba stanie się jasne... O dziwo, medialny gigant postanowił zaryzykować, inwestując w gruncie rzeczy w lekko niszową tematykę. Producenci postarają się uwzględnić wydarzenia ukazane w poprzednich odsłonach serii, w sprytny sposób wypełniając luki między nimi dzięki wątkom poprowadzonym w formie wspominkowej opowieści. Na razie rozpisano scenariusz na dwa epizody, a twórcy mają nadzieję, że na tym się nie skończy. Chcą dotrzeć do graczy PC oraz tych z Xboksami 360, One, PS3 lub PlayStation 4. Premierę pierwszego odcinka planują jesienią, w sam raz na nudę.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety nie będziemy mieli do czynienia z klasyczną pozycją, z klikaniem myszką po lokacjach w poszukiwaniu przedmiotów do wykorzystania gdzie indziej. Dostaniemy kolorowy świat 3D, powołany do życia z charakterystyczną grubą kreską na konturach postaci i obiektów, w którym przechadzał będzie się fajtłapowaty bohater, przyszły król ukazywanych krain. Porozwiązuje proste zagadki logiczne, pobawi silnikiem fizycznym wykorzystanym w produkcie, porozmawia z wieloma równie barwnymi jak i on sam postaciami. Pytanie tylko czy nie lepiej było się wziąć za któryś z pozostałych Questów, chociażby opowieść policyjną. W końcu to zdecydowanie bardziej współczesny temat...

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.