r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

„Ok Google” wciąż bez języka polskiego, ale za to z obsługą zewnętrznych aplikacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ostatnie zmiany, jakie poczynia Google w swoich aplikacjach i usługach dosięgły także wyszukiwarki w wersji mobilnej dla Androida. Przypomnijmy: aplikacja ta to nie tylko prosta wyszukiwarka, ale także kompleksowy asystent Google Now, z którego użytkownik może korzystać. Najnowsza edycja znacznie rozbudowuje moduł wyszukiwania głosowego, który teraz obsługuje aplikacje firm trzecich i w razie potrzeby automatycznie je otwiera.

Jedną z najciekawszych funkcji oferowanych od jakiegoś czasu jest aktywacja tego programu przy pomocy polecenia głosowego „Ok Google”. Urządzenie nie musi być włączone, nie musi być podłączone do ładowania czy komputera, aby reagowało na to polecenie i uruchamiało wyszukiwarkę. Niestety, funkcja ta nie jest dostępna w każdym sprzęcie, a na dodatek korporacja cały czas zapomina o istnieniu pewnego, niemal czterdziestomilionowego kraju w środkowej Europie, który posługuje się swoim językiem. Językiem polskim, który nadal nie jest wspierany, ani na Androidzie, ani w wyszukiwarce przeznaczonej dla przeglądarki Google Chrome.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na przełączenie urządzenia na język angielski, to nowe funkcje mogą się nam naprawdę spodobać. Dla przykładu wystarczy zapytać wyszukiwarkę o zdjęcia kotów przy pomocy polecenia: Ok Google, search Tumblr for cat pictures. Spowoduje to uruchomienie odpowiedniej aplikacji, a następnie wyszukanie już w niej interesujących nas wyników. Tego typu funkcje można rozszerzać np. szukając pobliskich restauracji, gdzie otrzymamy wyniki z map Google, czy też sposobu przyrządzenia jakieś potrawy w formie filmu na YouTube.

r   e   k   l   a   m   a

Kolejna ze zmian to poszerzenie funkcji organizatora, które mogą zintegrować się z nową skrzynką typu Inbox i odświeżonym kalendarzem: zapomnimy o jakimś spotkaniu? Odłożymy sprawę na później i będzie zbyt długo czekać na swoją kolej? Zapomnimy, gdzie dokładnie zaparkowaliśmy samochód? Google Now będzie w stanie nam o tym przypominać za sprawą swoich kart. Oczywiście nie nachalnie, ostateczna decyzja leży w gestii użytkownika.

Od kilku tygodni Google intensywnie aktualizuje wszystkie swoje aplikacje mobilne, dostosowując je do założeń nowego interfejsu Material Design, a także integrując z nowymi usługami, które zostały wprowadzone. Wyszukiwarka to nie jedyny tego typu przykład: tylko wczoraj wieczorem pojawiły się nowe wersje prostego notatnika Keep wyposażonego w funkcję przypomnień, a także klawiatury Google, która pozwala na synchronizowanie danych, a w nowej wersji doczekała się odświeżonego interfejsu. Szkoda, że korporacja czasami zupełnie zapomina o użytkownikach spoza USA. Tak było w przypadku kalendarza, tak jest od dłuższego czasu z całym Google Now – nowe, bardzo ciekawe funkcje są czasami dla użytkowników z Polski niczym lizak za szybką.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.