OpenOffice.ux.pl 3.1 już dostępny

07.07.2009 18:50, Autor: Adam Wróblewski (adam9870), Kategoria: News
NewsImage

Dwa miesiące po premierze wersji 3.1 pakietu OpenOffice.org pojawiła się edycja przygotowana przez polską firmę Ux Systems.

Jak już wcześniej wspominaliśmy, najważniejszą zmianą w nowej wersji jest anti-aliasing dla tworzonych rysunków, dzięki któremu krawędzie kształtów są gładsze. Jest on dostępny w trybie edycji i przy eksporcie, nie ma go natomiast w trybie pełnoekranowym. Ponadto przy przeciąganiu rysunków są one widoczne z 50% przezroczystością, poprzednio było widać tylko ramkę okalającą. Dodano przezroczystość przy zaznaczaniu tekstu. Możliwe jest ustalenie poziomu konturu i stylu numerowania bez względu na styl paragrafu. Pojawiły się też usprawnienia w zakresie czytania od prawej do lewej w niektórych językach.

Wśród innych nowych elementów pakietu OpenOffice.ux.pl 3.1 warto wymienić podpisy do osi w wykresach przedstawiających wartości ujemne, które mogą być przy tychże osiach. W arkuszu kalkulacyjnym wprowadzono podpowiedzi w trakcie pisania formuł, konwersję między walutami stref euro, import i eksport do formatów Microsoft Excel. Rozbudowano także obsługę makr w Base.

Najnowszą wersję pakietu OpenOffice.ux.pl można pobrać z naszego działu PROGRAMY -> Biuro -> Pakiety biurowe

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (46)  

Avatar
Falco (niezalogowany) | 07.07.2009 19:46#1

Pakiet pierwsza klasa. Od lat używam OO, pisałem w nim największe już formy literackie i nie czuję najmniejszej potrzeby zakupu Microsoft Office. OO to doskonały przykład tego, że oprogramowanie open source może być lepsze od produktu komercyjnego.

Avatar
Morfeusz (niezalogowany) | 07.07.2009 19:49#2

i czym to się różni od OpenOffice.org ?

Avatar
pid (niezalogowany) | 07.07.2009 20:04#3

Ciekaw jestem jak z kompatybilnością makr i szybkością obsługi ppt/pps itd.
Świetnie, że prace nad pakietem trwają, ale do MSOffice jeszcze bardzo długa droga obiektywnie rzecz ujmując.

Avatar
kryhoo (niezalogowany) | 07.07.2009 20:05#4

.Ux lepsze od zwykłego :)

Avatar
edelmann (niezalogowany) | 07.07.2009 20:39#5

Chyba mam deja vu

Avatar
gość (niezalogowany) | 07.07.2009 20:54#6

Czym to się różni od normalnej wersji?

Avatar
indyk (niezalogowany) | 07.07.2009 20:57#7

czym się rówżni od zwykłego oo?

Avatar
karollo (niezalogowany) | 07.07.2009 21:04#8

@Falco

"OO to doskonały przykład tego, że oprogramowanie open source może być lepsze od produktu komercyjnego."

a powiedz nam drogi Falco w jakiej to funkcjonalności OO jest lepszy od MS Officea ??

Avatar
swd (niezalogowany) | 07.07.2009 21:06#9

Czym się różni wersja bezplatna od płatnej ?

Avatar
bob (niezalogowany) | 07.07.2009 21:25#10

juz niczym, przeddtem tylko w wersji ux polskie słowniki, teraz w oficjalnym 00 juz sa polskie słowniki.

Avatar
PC (niezalogowany) | 07.07.2009 21:25#11

#karollo
Do mojego użytku Oo wystarcza i nawet na Linuksie działa.

Avatar
ffs (niezalogowany) | 07.07.2009 21:41#12

@Falco
Tzn. Zgodziłbym się, że OO można sobie używać w zakresie swoich własnych czterech ścian, pisać, drukować, ale niestety jak to ma iść gdzieś dalej, to już trzeba MSO i NIE MA BATA, bo osoba po drugiej stronie dostanie w ogóle coś innego, ponieważ zapewne używa MSO. Jeżeli mamy jakiś bardziej skomplikowany dokument, a większe tabele to po prostu się tak sypią, że oiezus.

No i lepsze nie jest, może być równie dobre dla zwykłego zjadacza chleba, chociaż z drugiej strony jakoś lepiej tu znowu wypada MSO (nawet ten nowy, u kumpla widziałem) - MS pewnie jednak ma tych specjalistów, którzy potrafią zrobić soft pod każdego, łatwy, fajny i wygodny - taki OO mimo tego, że oferuje tak samo dużo opcji, jakoś tak do siebie zniechęca, TU trudniej, TAM jakoś "dziwnie" (dziwacznie!) się zachowuje.
Co nie zmienia faktu, że naprawdę fajny. Jako jakaś tam alternatywa to wymiata.

Avatar
Borek (niezalogowany) | 07.07.2009 21:47#13

@karollo
OO ma znacznie lepszą korektę ortograficzną i gramatyczną od MSO, chodzi o rozszerzenie LanguageTool.
Poza tym ustępuje MSO w wielu aspektach, zwłaszcza szybkością działania, ale ma jedną niezaprzeczalną zaletę - jest za darmo i to zawsze w najnowszej wersji :)

Avatar
lukch (niezalogowany) | 07.07.2009 22:01#14

Falco: W którym miejscu jest lepszy niż Office. Tylko nie pisz, że za darmo, bo z mojego punktu widzenia środowisko Open Source musiałoby mi dopłacić (na pewno więcej niż cena Office 2007) abym używał tego zamiast Office 2007. W zastosowaniach profesjonalnych w pracy zarobkowej takie są realia, że używasz tego co klient używa i nie prowadzisz krucjaty ideowej. Wiele przydatnych funkcji, które są w Office na wierzchu jest poukrywanych w OO i nie ma mowy aby ten pakiet czy też standard .odt kiedykolwiek wyparł Microsoft z rynku. Ludzkie przyzwyczajenia to najpotężniejszy instrument marketingowy, na zmianę tego potrzeba by kampanii na dużą skalę za setki mln złotych a nie propagowania w wąskich gronach na forach wśród maniaków nowinkowych, którzy w większości nie są w stanie obiektywnie ocenić przewag konkretnego oprogramowania bo mają klapki "licencji" na oczach i "ceny" też. A wydatek na produkt to jednorazowy niewielki koszt. Przeszkol teraz 5 babek, które w domu mają Office a OO widzą po raz pierwszy wyjdzie Ci 2x cena Office 2007 w stratach podczas problemów i kosztach szkolenia zanim to zacznie funkcjonować jak należy. Więc argument ceny obalam, argument większej funkcjonalności, tu chyba nikt w to łącznie z autorem nie wierzy :-D śmiech na sali.

Avatar
zniesmaczony (niezalogowany) | 07.07.2009 22:05#15

Ta wersja to gniot. Spróbujcie tylko zainstalować kilka rozszerzeń i zaczyna się wywalać. Ten problem występuje w każdej wersji OpenOffice 3.1 (ux, org, Goo), ale w OO 3.0 było ok. Najgorsze jest to "odzyskiwanie dokumentu" po każdym zamknięciu OO z zainstalowaną wtyczką.
PORAŻKA.

Avatar
patman (niezalogowany) | 07.07.2009 22:10#16

Czy ktoś ma metodę, żeby przeszczepić skróty klawiszowe z MS Worda do Writera? Bo niestety, ale w Open Office są one wzięte z kosmosu, albo nie ma ich wcale, jak np. znaki niedrukowalne, podstawa podczas edycji dokumentu. Prościej byłoby, gdyby chłopcy z Ux zamiast detalami jak przeźroczystość, zajęli się naprawdę istotną rzeczą z punktu widzenia szybkości działania, jaką jest posługiwanie się edytorem tekstowym bez myszy. Przecież nikt nie używa myszy do liczenia na kalkulatorku systemowy czy przeglądania www, to po co mysz w edytorze tekstu?

Avatar
kiedy (niezalogowany) | 07.07.2009 22:23#17

kiedy na Qt ??!!

Avatar
donaldotusco (niezalogowany) | 07.07.2009 22:24#18

może i fajny program, ale jak to odinstalować?

Avatar
Szymon (niezalogowany) | 07.07.2009 22:26#19

A kto powiedział, że MS Office 2007 nie może też być za darmo..? ;)

Avatar
Bart (niezalogowany) | 07.07.2009 22:28#20

Ludzie czasami warto zainwestować i kupić dobry komercyjny pakiet biurowy. Nie wiem czy wiecie że płacenie za produkty wytwarzane przez innych ludzi jest powszechnie stosowaną praktyką w naszej cywilizacji. Co tydzień zostawiacie przynajmniej 400 zł w różnych sklepach nabywając różne dobra wytworzone przez innych ludzi i nie szukacie ich opensourcowego zamiennika. Polacy kupujcie oprogramowanie to naprawdę nie boli.

Avatar
Maciek (niezalogowany) | 07.07.2009 22:33#21

"OpenOffice.ux.pl 3.1 już dostępny".
Po dwóch miesiącach to ma być już???!!!
Kiedyś ściągałem OO opracowywane przez Ux Systems, jednak czas oczekiwania na kolejne wersje w końcu mnie zirytował.

Avatar
DarkStar (niezalogowany) | 07.07.2009 22:34#22

Ta u mnie w firmie tez królował M$ (ze dwie licencje ok - reszta piraty), stanowisk ok 30. Mała kontrol (z innej okazji) pan okjazał się nad wyraz wyrozumiały, acz pogroził palecem i powiedział szefowi o konsekwencjach. Szef do mnie (jako że mam w nieoficjalnym zakresie utrzymanie tego bajzlu) zorientowanie sie w cenach i kupujemy :P.

Word basic (jedno stanowisko) ponad 400zł
Office basic (jedno stanowisko) ponad 700zł
OpenOffice (do tej pory BE - wręcz UCH baaardzo BE) okazał się wystarczający, teraz z perspektywy czasu (10 miesiecy) okazuje się że jest zupełnie zbędny zakup M$Office.

Ja rozumiem sa sytuacje że M$ to jedyne wyjscie, ale niestety bardzo często jest to zbędny wydatek. jak w naszym przypadku.

Używamy mojej ulubionej wersji GoOO.

Avatar
dzonasek (niezalogowany) | 07.07.2009 22:38#23

Bart@ po co komus do pisania CV, listu czy obliczen dochodow w arkuszu pakiet za 200 zl? skoro ma odpowiedni za darmo? powiesz mi? jak potrzebujesz auta do dojazdu do pracy to tez kupujesz ciezarowke z naczepa? Uwazasz ze platne = lepsze niezaleznie od obiektywnej wartosci?

piszesz "Polacy" sugerujesz ze jako jedyny narod nie placimy za soft? to czemu poza polska sa tak glosne ofery z piratami?

nie suzkamy opensourcowych odpowiednikow chleba i szynki bo ich nie ma bo to dobra naterialne... nie widzisz roznicy miedzy licencja a zakupem towaru? jezeli nie to ci wspolczuje

Avatar
sugar3 (niezalogowany) | 07.07.2009 22:53#24

A ja korzystam z OpenOffice, bo ma kilka zalet, dzięki którym pracuje mi się lepiej niż z MS Office. Być może jest to kwestia przyzwyczajenia do Oo, którego używam od ponad roku. Drobną zaletą jest wygoda zapisu do pdfa. Największą zaletą dla mnie jest jednak obsługa obrazków z AutoCada. Cała procedura wklejania nie różni się niczym od MS Office. Ctrl+C, Ctrl+V... i tu już sytuacja wygląda inaczej. Wklejony obrazek posiada zwykle dużą "ramkę" wogół właściwego elementu. Należą ją przyciąć. W Oo sprawa jest prosta... 2 x kliknięcie na obrazek otwiera okno edycji i domyślnie zakładkę "Przytnij". Mamy do dyspozycji podgląd przycięcia http://files.get box.com/u/1010315/Oo1.png Kilka kliknięć i gotowe. Wystarczy z wciśniętym shiftem rozciągnąć obrazek, aby powiększyć element http://files.get box.com/u/1010315/Oo2.png Czy zna ktoś dobrą (szybką) metodę wklejania obrazów w MS Office? Bo gdy wkleję taki sam obraz do Worda to też muszę przyciąć, z tym że do opcji przytnij trzeba dotrzeć z menu Formatuj obraz. Poza tym nie ma podglądu, więc trzeba to robić metodą prób i błędów, co sprawia, że ta metoda do szybkich nie należy. Gdy pytam znajomych jak oni wklejają obrazy z AutoCada to patenty są różne... Zwykle rozciągają obraz poza granice arkusza, aż będzie mniej więcej OK. A potem taki plik się rozjażdża. Wstarczy otworzyć w innej wersji MS Office i już bywają problemy. Brak jest jakichkolwiek zasad formatowania tekstu, nie są trzymane żadne standardy. OpenOffice uczy porządku. Wg mnie na informatyce powinni uczyć obsługi LaTeXa, a nie Office'a. To nauczyłoby poszanowania dla słowa pisanego... w każdym edytorze tekstu. Zalet Oo można by wymienić jeszcze kilka. Wady są powszechnie znane i mam nadzieję, że zostaną w przyszłych wersjach poprawione, bo naprawdę dobrze pracuje mi się w OpenOffice.

Avatar
DawidN20 (niezalogowany) | 07.07.2009 23:11#25

MS Office szczególnie w wersji 2007 nic nie przebije, dopracowany, funkcjonalny, intuicyjna obsługa, bdb obsługa makr, edytor równań.... i można by tak wymieniać jeszcze długo rewelacja!!!!! Warto za niego zapłacić

OOo (w wersji ux jak i org) świetna rzecz! zapewnia podstawową funkcjonalność, kompatybilny z wieloma formatami w tym z komercyjnym MS office (szkoda że nie w 100%), świetny silnik sprawdzania ort i gram a w dodatku za darmo :) Jak dla mnie jednak gorszy od MS office, i dla własnego użytku (a przy okazji świętego spokoju z kompatybilnością) wolałem zapłacić za komercyjny pakiet MS :] Ale z drugiej strony, wiem jedno, że jak bym nie musiał, nie miał bym takiej potrzeby, to w firmie instalował bym OOo, a nie płacił za licencję MS.

Avatar
Falco (niezalogowany) | 07.07.2009 23:32#26

Ktoś tam pytał w czym OO jest lepszy. Jest lepszy ponieważ:
1. nie ustępuje funkcjonalnością pakietowi Microsoftu.
2. jest bezpłatny a to istotny atut.
3. jest oprogramowaniem wieloplatformowym. Mogę pracować z dokumentami pod Windowsem i Linuksem bez najmniejszych problemów.
4. obsługuje poza formatami plików Microsoft również swoje własne (które zajmują chociażby mniej miejsca).
5. nie potrzebuje żadnego zewnętrznego oprogramowania aby zapisywać dokumenty bezpośrednio do formatu PDF.
6. dzięki rozszerzeniom przewyższa produkt konkurencji jeszcze bardziej swoją funkcjonalnością. np. dzięki wtyczce PDF Import Extension mogę edytować w nim pliki PDF nie potrzebując wydawać dodatkowych funduszy na edytory PDF.
7. ze względu na otwartość kodu jego funkcjonalność rośnie szybciej aniżeli produktu konkurencji sprawiając, że będzie jeszcze bardziej uniwersalnym edytorem.
Tak więc jeśli niższy koszt nabycia i większa funkcjonalność są czymś gorszym od jedynej zalety MSO - popularności (z przyzwyczajenia) to nie mamy o czym rozmawiać. Prawdopodobnie powoli ale stopniowo OO będzie wypierał MSO z rynku "odbierając" mu jedyny atut.

Avatar
MaRa (niezalogowany) | 07.07.2009 23:43#27

@lukch | IPHASH : T6-6L-ZV-0T | - OpenOffice nie jest wydawany przez źadne tam środowisko opensource ani grupkę fanatyków, tylko przez firmę SUN (to ta co wymyśliła Javę, Solarisa i produkuje serwery na procesorach SPARC). Wersja darmowa jest tylko reklamą dla komercyjnego StarOffice, brakuje szablonów, clipartów, profesjonalnych słowników, bazy danych Adabas i paru innych dodatków.

@Bart | IPHASH : P3-28-KR-CH | - to płacenie za wszystko na pewno nie jest "normalne", choiciaż stanowi podstawę naszej prymitywnej i zacofanej cywilizacji. Stan techniki od kilkudziesięciu lat pozwala na budowanie pojazdów, które nie potrzebują żadnego paliwa. Każdy dom mógłby mieć własny generator energii i być niezależny. Tylko po co, nie byłoby pretekstu wyciągania od ludzi pieniędzy, więc ludzie nie musieliby ich zdobywać za wszelką cenę. To bardzo skomplikowany system zniewolenia, taka neopańszczyzna, więzienie bez krat. Ale jak powiedział pewien cesarz rzymski, gdy ktoś przedstawił mu maszynę budowlaną wyręczającą ludzi - "przecież muszę swojemu ludkowi dać zajęcie".
Po dziś dzień naucza się ludzi w szkołach poglądu Demokryta, źe "nie istnieje nic oprócz atomów i próżni", nawet fizycy w to wierzą. A o konkurencyjnych poglądach Platona to niemal nikt nie słyszał, a jeśli słyszał to ich nie rozumie. Otóż wszystko wskazuje na to, że atomy i cząstki subatomowe nie są bytami niezależnymi od próżni - nicości. Atomy są generowane z próżni, czymkolwiek ta próżnia jest. Czyli materia nie może istnieć niezależnie od otaczającej ją przestrzeni, jest tylko formą zakłócenia przestrzeni.
Przykład urządzenia generującego energię z "niczego" a raczej z próżni - choćby siilnik Havarda Johnsona oparty wyłącznie na stałych magnesach. Bezdyskusyjnie działa, udało się go 30 lat temu opatentować w USA po zaprezentowaniu urzędnikom działających prototypów. A naukowcy reagują jakby ich odpowiedniki z początku 19 wieku zobaczyli telefon komórkowy (nie znano wtedy elektromagnetyzmu ani podzespołów półprzewodnikowych, więc komórka wydawałaby się czymś nadprzyrodzonym i łamiącym prawa natury, podobnie jak Mojżeszowi gadający krzak gorejący).
Ludzie byliby nawet komiczni gdyby to nie było tragiczne.

Avatar
za długo trzeba czekać (niezalogowany) | 08.07.2009 0:27#28

Swego czasu "wolałem" UX, bo był pod kątem "polskim" bardziej przygotowany...

Dostali (może już cofnięte - nie wiem) wsparcie finansowe od państwa (tak wyczytałem) i liczyłem na szybszy rozwój pakietu. A co jest? Tak samo, albo i gorzej... Dwa miesiące. I nie tylko o funkcjonalność pakietu chodzi, ale też o błędy (poprawki) bezpieczeństwa w OO (UX v OOorg). W UX na poprawki tyle trzeba czeka ... Czyli z pełną świadomością, że korzysta się z dziurawego pakietu!
M.in. dlatego dziś już tylko OOorg. W czym dziś jest lepszy UX (dla tych, którzy korzystają)?

@sugar3: [bez cytatu] Przyznam, że mnie zaskoczyłeś brakiem "prawidłowej" współpracy między tymi programami. Szkoda, że obecnie nie mam możliwości sprawdzenia (po zmianie firmy nie mam CAD i nowego MSO).

Zalety OO. Zależy kto co robi, Kiedyś, bardziej na bieżąco i gdy częściej korzystałem (w pracy, bo tam większe potrzeby), całkiem sporo ich widziałem. Na teraz pamiętam jedną (dla mnie bardzo przydatną): możliwość wykonywania w tabeli stworzonej we Writerze prostych działań algebraicznych - Word tego nie potrafił (a może ja nie znałem na tyle Worda?).

Czy wrócę do wydania UX? Wydaje się to mało prawdopodobne. Obecnie to już mało "konkurencyjne" (dla mnie) wydanie. I za bardzo opóźnione. Tydzień, dwa OK, ale dwa miesiące?

Avatar
kolebka_cywilazacji (niezalogowany) | 08.07.2009 1:24#29

@Bart
Owszem nie boli, na pewno nie bezpośrednio
@MaRa
Ładny wykład zrobiłeś, ale w moim odczuciu idea wolnego oprogramowania ma właśnie całkowicie zaprzeczać obecnemu stanowi rzeczy, czyli chęci posiadania, czy potrzebie zysku przez jednostki lub instytucje. Społeczność jest dobrem, jednym "organizmem", któremu do egzystencji te rzeczy nie są potrzebne. Idąc dalej tę idee można stosować gdzie indziej czyli nie, że każdy se prąd produkuje dla siebie, ale również dla innych, dzieli się tym co zrobił w pełni z innymi, dlatego innym przestaje być potrzebny zysk. Na marginesie, nie bez kozery buddyści twierdzą, że kluczowym elementem w drodze do osiągnięcia wolności jest właśnie wyzbycie się chęci posiadania. Taki mechanizm jest oczywiście całkowicie utopijny, ale piękny bo neguje istnienie pieniądza - środka który pozostawił największą bliznę na naszej cywilizacji.
A mówiąc o poglądach Demokryta itp, masz na myśli filozofię czy z fizykę bo jakoś to pomieszałeś jedno z drugim?

Avatar
anonim (niezalogowany) | 08.07.2009 7:26#30

za długo trzeba czekać | IPHASH : QP-Y0-5D-YO | 08.07.2009, 00:27


- Za długo za długo trza czekać na wydanie UX, wolę pozostać na .org bo niebawem będzie nowa wersja.
CO oryginał to oryginał. ;=)

Avatar
bip (niezalogowany) | 08.07.2009 7:48#31

@za długo trzeba czekać
Chyba warto poczekać na wydanie z ux, bo jak wcześniej wspomniał kolega Borek, ma lepszą korektę ortograficzną i gramatyczną, przykład: w automatycznym polu daty zwykły OpenOffice zapisuje dzień dzisiejszy tak: "8 lipiec 2009", co jest niepoprawną formą, a z ux'a "8 lipca 2009".

Avatar
Bart (niezalogowany) | 08.07.2009 8:09#32

@dzonasek
Proponuje swoje CV pisać w systemowym WordPad. Nie sugeruje że Polacy to jedyny naród który nie płaci za oprogramowanie. Widzisz gdzieś żebym napisał jedyny?
Może potrzebujesz opensourcowych kropelek do oczu :)

Avatar
gość (niezalogowany) | 08.07.2009 8:13#33

Mam drukarkę, która na końcu drukowanej strony zostawia niezadrukowany margines, ok. 12mm. W OO ustawiam obszar strony i wstawiam stopkę, która znajduje się oczywiście w tym obszarze, mam więc pewność, że wszystko, co w niej umieszczę będzie wydrukowane. W MsO ustawiam obszar strony i wstawiam stopkę, która zaczyna się od dolnego końca strony, czyli to co w niej umieszczę może nie być wydrukowane. Mam prośbę do znawców MsO, jak bez grzebania w ukrytych głębiej ustawieniach, spowodować aby wszystko, co umieszczam na stronie znajdowało się w obszarze strony, który przecież wcześniej zdefiniowałem?

Avatar
Bart (niezalogowany) | 08.07.2009 8:22#34

@MaRa
Zatkało mnie :) Postaram się streścić twój wywód tak aby wszyscy mogli go zrozumieć. Będzie to leciało mniej więcej tak : „BLA, BLA, BLAA”.
I tyle z tego co napisałeś wynika dla tematu w którym się wypowiadasz.
Namawiam do kupowania licencji na oprogramowanie (konkretne) ale nie zmuszam do tego. Sam używam oprogramowania opensource i jestem z niego bardzo zadowolony.

Avatar
Lukass (niezalogowany) | 08.07.2009 8:36#35

@DawidN20
Akurat z Twoją opinią na temat MSO 2007 się zgodzić nie mogę. Dopracowany - wątpliwe, szczególnie jeśli używasz starych formatów plików i przenosisz je na inne wersje MSO. Co do funkcjonalności i intuicyjności - rzecz gustu, dla mnie MSO 2007 jest totalnie nieintuicyjny i niezbyt funkcjonalny, chociaż pewnie mógłbym się przyzwyczaić. Co do obsługi makr - nie wiem. Co do równań - zacytuję Ci fragment instrukcji dla autorów wydawnictwa Taylor & Francis: "Due to documented problems with the equation editors in Office 2007/2008,
we cannot accept manuscripts prepared using these versions of the software". Nie wiem, czy warto za niego płacić, może i tak, zależy co robisz.

@MaRa
Eh, trochę filozoficzno-fizycznego pleplania bez większego sensu i projekt silnika, który może i działa, ale najprawdopodobniej nie daje energii (!!!). Błagam...

Avatar
Tomasz (niezalogowany) | 08.07.2009 9:39#36

Ciekawe czy w UX 3.1 tez występuje błąd sortowania.
spotkał się ktoś z tym

Avatar
bit (niezalogowany) | 08.07.2009 9:41#37

DarkStar przecież oprogramowanie można wrzucić w koszty. Sprzęt można wrzucić w koszty. Nawet prąd można. Istnieje też coś takiego jak dzierżawa. Więc pisanie że jest drogie nie ma sensu jak i tak to wrzucisz w koszty. Inczej jest z instytucjami państwowymi. Tam nie można wrzucić w koszty. Można jedynie zaoszczędzić na cenie licencji grupowych.

Avatar
Janosik (niezalogowany) | 08.07.2009 10:32#38

Używam od kilku lat OOux, ponieważ w firmie w której pracowałem był to standard. Oczywiście ze względu na koszty, ale jak się okazało całkiem wystarcza OO do działalności w ramach średniego przedsiębiorstwa. MSO również był używany na 3 stanowiskach a to ze względu na kompatybilność zewnętrzną. I dodam, że w domu również wystarcza mi OO, a po przyzwyczajeniu się - NIE chce mi się używać aplikacji Microsoftu, bo nie potrzebuję, nie uważam za lepsze,szkoda kasy na coś co mi się NIE przyda. Co będziemy używać to indywidualna sprawa i dopasowanie do potrzeb, na pewno OO nie jest zły i dla większości domowych użytkowników wystarczy. Ma też kilka wad m.in. niezgodne otwieranie dokumentów pisanych pod MSO, ale MSO to już w ogóle w drugą stronę sobie nie radzi.

Avatar
wilqu (niezalogowany) | 08.07.2009 10:56#39

Próbowałem ostatnio w OO (wersja 3.0 albo 3.1nie pamiętam)zrobić prezentację i zgłupiałem, nie wiedziałem co jak ustawić i w ogóle jak się do tego zabrać. Spójrzmy prawdzie w oczy OO nadal w porównaniu z Officem MS kuleje. Ostatnio wydany SP2 do Office2007 dodaje obsługę formatów ODF i tworzenie PDFów bez potrzeby zewnętrznego oprogramowania przez co OO nie posiada już chyba nic czego nie miałby Office. Jeśli zaś chodzi o zastosowania biznesowe to OO jest nadal mało kompatybilny z Officem którego używa wciąż większość firm(potrafi nieźle "rozwalić" dokument Worda i inne z resztą też), nie ma takiej funkcjonalności jak produkt MS bo nie jest tak intuicyjny i co najważniejsze poszczególne aplikacje nie są tak ściśle ze sobą powiązane. Ogólnie ciężko byłoby mi się przestawić na OO w użytkowaniu domowym, a w biznesie nie wyobrażam sobie rezygnacji z MS Office.

Avatar
Pazuzu (niezalogowany) | 08.07.2009 11:41#40

W moim przekonaniu Open Office ma przynajmniej jedną zaletę, jakiej nie ma pakiet Microsoftu. Mianowicie automatyczne uzupełnianie wyrazów. Każdy kto nauczy się z tej funkcji korzystać wie, jak to przyspiesza pracę nad dokumentem. Zwłąszcza, że język polski aż roi się od długich wyrazów.
W profesjonalnej pracy tak naprawdę najważniejszym elementem jest czas. nikogo nie będą obchodzić makra w dokumentach i tym podobne bzdety zrozumiałe tylko dla informatyków, jeżeli dokument zostanie przygotowany i złożony zbyt późno.
Tym bardziej, że wersja 3.1 OO otwiera się już całkiem żwawo - zwłaszcza Writer, Calc nadal zaś nieco wolniej niż Excel.
A co "dostosowywania się do potrzeb klientów" to pakiet Microsoftu w wersji 2007 po instalacji service packa 2 otwiera i zapisuje pliki Open Office, więc ten problem w znacznej mierze odpada.

Avatar
Croc (niezalogowany) | 08.07.2009 12:16#41

OpenOffice jest i tak o wiele gorszy od Microsoftowego odpowiednika. Ci, którzy twierdzą inaczej to raczej fanatycy darmowego pakietu.

Avatar
i686 (niezalogowany) | 08.07.2009 13:44#42

Mam mały dysk.
MS Word = 50 - 60MB
OO (tylko edytor tekstu) = 250MB.
I wszystko na ten temat.

Avatar
BC (niezalogowany) | 08.07.2009 15:16#43

@wilqu: Ty sobie nie wyobrażasz a moja firma -(ok 10 stanowisk) od lat na tym działa - proponuję poćwiczyć wyobraźnię.

@Croc: nie należy kłamać bo to grzech.
Firma nie kieruje się fanatyzmem tylko rachunkiem ekonomicznym, a ten u mnie wyszedł na korzyść OOo.

Praca idzie normalnie, zadania są wykonywane, użytkownicy przyzwyczajają się szybko i sobie radzą, a ilość interwencji (help!) nie odbiega od tej jaką miałem gdy królował w firmie MSO.
Gdyby było inaczej mój Zarząd szybko zmusiłby mnie do instalacji MSO!

Na czym zatem opiera się osąd że OOo "jest i tak o wiele gorszy od Microsoftowego odpowiednika"? Podejrzewam, ze na schematyźmie i braku elastyczności.
Jeżeli inaczej wyglądająca albo gdzie indziej umieszczona ikonka jest barierą nie przebycia to problem leży po stronie użytkownika a nie oprogramowania.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 08.07.2009 21:14#44

"Już od stycznia 2011 roku administracja publiczna w Norwegii będzie mogła wykorzystywać jedynie otwartych standardów jak ODF czy PDF przy komunikacji z obywatelami. Nowa ustawa rekomenduje też wykorzystanie innych otwartych formatów jak Ogg i Theora.

Nowe rozporządzenie definiuje dokładne formaty, które powinny być wykorzystywane przez agencje rządowe.

Wśród obowiązkowych standardów związanych z publikacją treści znalazły się:
HTML 4.01 (W3C 1999)/ XHTML 1 (W3C 2000) — do reprezentacji tekstu na stronach rządowych
PDF 1.4 – 1.6, PDF 1.7 (ISO 32000-1) lub PDF/A (ISO 19005-1) — do dokumentów przeznaczonych do odczytu, gdzie istotne jest zachowanie formatowania
ODF 1.1 (Oasis) — do dokumentów przeznaczonych do dalszego przetwarzania"

źródło:
http://linuxnews.pl/norwegia-stawia-na-otwarte-standardy/

Avatar
wilqu (niezalogowany) | 09.07.2009 12:14#45

@BC aleja mówię o firmach, a nie drobnych przedsiębiorstwach. 10 stanowisk i co wy tam robicie. Nie mówię, że ja pracuję w jakimś molochu, ale ok 200 kompów w całej Polsce, szeroka gama usług, współpraca z zagranicznymi inwestorami i spróbuj teraz wdrożyć OO, koszty byłyby horendalne. Ludzi trzeba uczyć nowego oprogramowania które jednak różni się w użytkowaniu od MSO do którego są przyzwyczajeni, kompatybilność z dokumentami MSO szeroko stosowanymi w kontaktach biznesowych pozostawia wiele do życzenia tak jak kompatybilność poszczególnych części pakietów...darmowość OO nie rekompensuje w żaden sposób kosztów związanych z jego wdrożeniem.Spójrzcie prawdzie w oczy fanatycy darmowego oprogramowania, w domu możecie sobie go używać, ale w biznesie(i nie mówię tu o małych przedsiębiorstwach z 10 czy nawet 50 stanowiskami) jest zupełnie nieopłacalne. Open source (może poza rozwiązaniami serwerowymi) w ramach poważnego biznesu nie przejdzie.

Avatar
Los Soleros (niezalogowany) | 11.07.2009 14:42#46

@ffs
[niestety jak to ma iść gdzieś dalej, to już trzeba MSO i NIE MA BATA, bo osoba po drugiej stronie dostanie w ogóle coś innego, ponieważ zapewne używa MSO.]

Zapomniałeś tylko dodać "trzeba TEJ SAMEJ wersji M$O". Bo niestety występujące w kolejnych wersjach pakietu produkcji M$ "wariacje" formatu powodują że nie są one całkowicie kompatybilne nawet.. między sobą. Czyli otwierając w nowszym Wordzie dokument sejwowany na starszym (też Wordzie) zdarza się zobaczyć "posypany" layout. W drugą stronę (z nowszego na starszym) jest jeszcze gorzej. 100% pewności że osoba której wysyłasz dokument Word zobaczy na ekranie to samo co Ty daje jedynie idealnie homogeniczne środowisko (wszyscy mają Windows i identyczne co do joty wersje Worda). Ale to przecież utopia rzadko spotykana w praktyce. Oczywiście można użyć M$ Office "viewer'ów", bezpłatnych aplikacji do odczytu formatów biurowych udostępnianych przez M$. Tyle że skoro mamy się obejść bez edycji to nie lepiej od razu wysłać jako uniwersalny PDF, odczytywany przez każdy możliwy soft na każdej platformie?

Aha, co do kwestii że nasz potencjalny odbiorca "zapewne używa M$O". Jeszcze neidawno był to pewnik graniczący z oczywistością. (Nie)stety to się już w wielu krajach (w tym Polsce) i branżach mocno zmienia w ostatnich latach. Może nie w wielkich korporacjach, ostatnich bastionach IE i tym podobnych "biznesowych standardów", ale małe firmy czy urzędy państwowe to już inna bajka. Sam znam przypadki wielu wdrożeń w tym sektorze. A że zbliża się powoli kryzys (ten prawdziwy, nie telewizyjny jak dotychczas) więc można przypuszczać ze zainteresowanie Ooo będzie raczej powoli acz skutecznie rosło.

[taki OO mimo tego, że oferuje tak samo dużo opcji, jakoś tak do siebie zniechęca, TU trudniej, TAM jakoś "dziwnie" (dziwacznie!) się zachowuje.]

Masz rację, największy "problem" z Ooo to nie brak funkcji czy nawet kompatybilności. Prawdziwą przeszkodą jest to co znajduje się między fotelem, a biurkiem z PC. Konkretnie chodzi o przyzwyczajenia userów, o to że (całkowicie niepotrzebnie) boją się nowości. Na szczęście coraz więcej osób przełamuje pierwsze opory i docenia to bezpłatne aczkolwiek funkcjonalne narzędzie.

[Jako jakaś tam alternatywa to wymiata.]

Zabawne, wiele osób mówi to samo o M$ Office ;-) Jedno jest pewne, zdrowa konkurencja robi dobrze nam, userom. Im więcej konkretnych pakietów biurowych (Ooo, M$O, StarOffice itd.) tym lepiej.

@Bart
[Ludzie czasami warto zainwestować i kupić dobry komercyjny pakiet biurowy. Nie wiem czy wiecie że płacenie za produkty wytwarzane przez innych ludzi jest powszechnie stosowaną praktyką]

Problem polega na tym że nie da się "kupić" pakietu biurowego czyli praw autorskich do niego. W sklepie możesz co najwyżej dostać za gruby szmal licencję, czyli pozwolenie na tymczasowe używanie kopii danego pakietu. Nie kupujesz żadnego towaru, on cały czas jest właśnością twórcy / producenta. Swoją drogą - nie wiem czy słyszałeś że najlepsze rzeczy są za darmo, nawet w naszym przesyconym marketingową propgandą społeczeństwie. No chyba że jesteś z tych co płacą za świadczone usługi nawet swojej dziewczynie.

@wilqu
[Spójrzcie prawdzie w oczy fanatycy darmowego oprogramowania, w domu możecie sobie go używać, ale w biznesie(i nie mówię tu o małych przedsiębiorstwach z 10 czy nawet 50 stanowiskami) jest zupełnie nieopłacalne.]

Sorry, ale ile % userów w ogóle obchodzą problemy "poważnego biznesu" czyli w domyśle wielkich korporacji? Ważne że Ooo zyskuje w ostatnich latach mocno na popularności tak w domowych (stąd wypuszczenie przez M$ pakietu Office w wersji "home") jak i firmowych (small-biznes) zastosowaniach. I nie wygląda na to by ten trend miał się zmienić. Trochę jak z Firefoxem, świat dość dynamicznie przechodzi na niego z IE - pomimo że to ostatnie niepodzielnie króluje w wielkich firmach. Tylko czyj to problem? Raczej tych przedsiębiorstw, a nie kilkudziesięciu procent światowej populacji internautów korzystajacych sobie wygodnie z FF lub innych alternatywnych przeglądarek.

[Open source (może poza rozwiązaniami serwerowymi) w ramach poważnego biznesu nie przejdzie.]

Who cares? Jak będę posiadał większościowy pakiet M$ albo moja spółka przekroczy 100 mln$ rocznego obrotu to może zainteresuję się tym problemem. Póki co w domu i w firmie instaluję FF i Ooo.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av