r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

OpenSUSE 12.3 zostało wydane. Uruchomisz je też na komputerach z SecureBoot

Strona główna Aktualności

Od wczoraj zwolennicy jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa – OpenSUSE – mogą cieszyć się jej najnowszą wersją. Oznaczone numerkiem 12.3 wydanie nie jest zwykłą aktualizacją dla 12.2, przynosząc na pulpit rozwiązania do tej pory w Linuksie nieznane, i to mimo tego, że na jej przygotowanie czekaliśmy krócej niż zwykle, bo tylko pół roku (standardowy okres cyklu wydawniczego tej dystrybucji wynosi osiem miesięcy).

Jeśli szukacie solidnej dystrybucji Linuksa do pracy, to warto zawiesić oko na najnowszym OpenSUSE – wygląda na jedną z najlepiej dopracowanych spośród obecnie dostępnych odmian tego systemu. Przynosi ona najnowsze wersje popularnych środowisk graficznych – KDE (4.10), GNOME (3.6), XFCE, oraz po raz pierwszy Enlightenment – a co najważniejsze, środowiska te nie są po prostu „doklejone”, twórcy dystrybucji włożyli wiele pracy w to, by przynajmniej KDE i GNOME zapewnić ten „wykańczający szlif”,

W środku OpenSUSE 12.3 znajdziecie jądro 3.7, zapewniające m.in. wyższą wydajność stosu TCP i większą odporność na przepełnienie bufora, ulepszone wolne sterowniki dla kart Nvidii Noveau, ulepszone oszczędzanie energii dla dysków SSD i wzmocnione mechanizmy bezpieczeństwa (m.in. obsługę podpisywanych kryptograficznie modułów jądra i sandboxing dla demona sshd). Ukończono przenosiny na nowego demona init – systemd, menedżer pakietów zypp doczekał się lepszej integracji z PackageKitem, a podsystem audio, dzięki PulseAudio 3, radzi sobie ze źródłami Bluetooth i obsługą przestrzennego dźwięku.

Właściciele nowych komputerów, sprzedawanych z Windows 8 na pokładzie i uaktywnionym mechanizmem SecureBoot nie będą mieli problemów z uruchomieniem nowego OpenSUSE – to pierwsze wydanie przynoszące wsparcie dla UEFI na architekturze x86_64 i możliwość uruchamiania na zabezpieczonych technologiami Microsoftu komputerach.

W warstwie użytkownika też jest całkiem ciekawie. Baza danych MySQL „wyleciała” z nowego Kameleona. Zastąpiła ją MariaDB, prawdziwie wolny fork tej należącej obecnie do Oracle bazy. Po raz pierwszy pojawiły się pakiety niezbędne do uruchomienia własnej chmury obliczeniowej OpenStack. Wirtualizację zapewnia zarówno VirtualBox jak i Xen czy KVM, którymi wygodnie się zarządza z poziomu pulpitu dzięki załączonemu menedżerowi Boxes. Wśród narzędzi dla programistów znaleźć można m.in. Anjutę, QtCreatora, KDevelop i monodevelop, a do tego nowy system kontroli wersji Eossil, pozwalający na szybkie uruchomienie wiki, kontroli błędów czy bloga. Pulpit KDE przynosi zaawansowaną obsługę profili kolorów (można konfigurować je oddzielnie dla każdego monitora), zaś GNOME pozwala na integrację z kontami w poczcie Exchange i Windows Live.

Czego w nowym OpenSUSE brakuje? Na pewno szkoda, że domyślnym pakietem biurowym nie jest LibreOffice 4.0, tylko wcześniejsza wersja 3.6. Wśród domyślnie dostępnych pakietów brakuje przeglądarki Chromium. Poza tym trudno wskazać na jakieś większe usterki – przez kilka godzin użytkowania wersji 12.3 (w odmianie KDE) nie natknęliśmy się na żadne problemy.

Wersję 12.3 OpenSUSE pobrać można ze strony software.opensuse.org/123/pl. Dostępny jest zarówno obraz DVD (4,7 GB), jak i obrazy Live dla środowisk KDE i GNOME, oraz obraz ratunkowy Rescue.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.