r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

OpenStreetMap zwraca się do ministra Boniego o pomoc

Strona główna Aktualności

OpenStreetMap to globalny projekt, zwany kartograficzną Wikipedią, którego celem jest stworzenie szczegółowej mapy całego świata, do której dane dostarczają ochotnicy. OSM skupia się jednak nie tylko na wizualnej reprezentacji okolicy — gromadzi także dane, które mogą przydać się przy innych projektach, jak nawigacja samochodowa czy aplikacje specjalnego przeznaczenia. Dane są dostępne za darmo dla wszystkich, pod warunkiem podania źródła (Apple raz zapomniał).

Stowarzyszenie OpenStreetMap Polska od miesięcy stara się o większą otwartość zasobów geodezyjnych, którymi zarządza Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Chodzi o warstwy Kataster, Orto, Raster i Topo map na Geoportalu, czyli danych Państwowego Rejestru Granic (rok temu przyjęto projekt nowego rozporządzenia, na mocy którego dostęp do nich ma być bezpłatny), nazwy geograficzne i dane ewidencyjne. Według OpenStreetMap udostępnienie tych danych nie wymagałoby od GUGiK żadnego nakładu pracy, gdyż są one już w sieci w postaci cyfrowej, jednak ich licencje nie zezwalają na niemal żadne wykorzystanie przez obywateli. Nie ma ku temu podstaw prawnych po nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej w 2011 roku.

GUGiK podlega obecnie Ministerstwu Administracji i Cyfryzacji, które to odziedziczyło urząd po Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Minister Michał Boni, znany jest z propagowania idei otwartych zasobów, został więc poproszony przez OpenStreetMap o wyjaśnienie tego paradoksu. Z jednej strony MAC zachęca do udostępniania danych obywatelom, z drugiej zaś podległa mu jednostka buduje „mur” nie do przebicia, jawnie przeczy takiej idei i planuje nawet wprowadzenie opłat licencyjnych, uzasadniając decyzję potrzebą pozyskania środków na ich bieżącą aktualizację.

r   e   k   l   a   m   a

OpenStreetMap Polska wysłało do ministra Boniego list otwarty, w którym wyjaśnia swoje stanowisko i podkreśla, że również organizacje rządowe mogą na tym skorzystać. Jako przykład podaje się w takich sytuacjach Niemcy, gdzie dane geodezyjne zostały upublicznione, a z OSM korzystają z powodzeniem urzędy i firmy. W Polsce za pośrednictwem Systemu Wspomagania Dowodzenia z danych OSM korzysta z kolei Państwowa Straż Pożarna i Ochotnicze Straże Pożarne. Strażacy i wolontariusze samodzielnie mogą aktualizować potrzebne im informacje, jak choćby topografia sieci hydrantowej. Możliwości są więc ogromne, trzeba tylko chcieć współpracować.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.