r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Opera Software na sprzedaż. Zarobili za mało, by zadowolić giełdę

Strona główna AktualnościBIZNES

Przyszłość Opery Software znów stoi pod znakiem zapytania. Firma, która kilka lat temu spróbowała się wymyślić na nowo, porzucając swój autorski silnik przeglądarki na rzecz rozwiązań od Google już drugi kwartał z rzędu nie zdołała osiągnąć planowanych celów finansowych – i jak donosi Reuters, wystawia się na sprzedaż.

Oficjalne oświadczenie rady nadzorczej norweskiej spółki głosi, że oprócz obniżenia oczekiwanych tegorocznych wyników po tym, jak ponownie nie udało się uzyskać planowanych przychodów, rozważana jest sprzedaż całej firmy lub znalezienie innej formy partnerstwa z potencjalnymi inwestorami. Taką decyzję podjęto w odpowiedzi na strategiczne zainteresowanie Operą Software wyrażone z wielu stron. Podkreślono, że w poszukiwaniach nabywcy pomogą bankierzy z Morgan Stanley International oraz ABG Sundal Collier.

Problem wynika z tego, że norweska firma zarobiła zbyt mało, by zadowolić swoich inwestorów. W drugim kwartale jej przychody rok do roku wzrosły o 45%, do 146 mln dolarów, podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu na poziomie 51%. Przekładać się to miało na zysk przed opodatkowaniem (EBIDTA) na poziomie 30,6 mln dolarów, tymczasem w rzeczywistości firma zarobiła 29 mln dolarów. Powodem miały być przede wszystkim słabe wyniki biznesu związanego z reklamami mobilnymi.

r   e   k   l   a   m   a

Z tego też powodu Opera spodziewa się rocznych przychodów na poziomie 600-618 mln dolarów, podczas gdy wcześniej deklarowała 630-650 mln dolarów, a analitycy sugerowali osiągnięcie 642 mln dolarów. Laikom może wydawać się to absurdalne, że rentowna firma, która zdołała znacząco zwiększyć rok do roku swoje przychody (w 2014 roku Opera zarobiła 481 mln dolarów) może nagle znaleźć się w sytuacji, w której musi szukać kupca – ale taki niestety jest los spółek giełdowych. W lutym tego roku wystarczyło pierwsze ostrzeżenie o mniejszym niż planowano wzroście, by wartość udziałów firmy spadła w ciągu jednego dnia o 44%. Nic dziwnego, że Michael Dell poświęcił tak wiele, by swoją firmę uczynić ponownie prywatną własnością, całkowicie niezależną od kaprysów giełdy.

Tymczasem Opera oprócz poszukiwania kupca sama też kupuje. Jak poinformowano, za 139,5 mln dolarów (z tego 29,5 mln w gotówce, zaś pozostałą kwotę jako kwota wypłacona z przyszłych wyników) kupiła południowoamerykańską firmę Bemobi, zajmującą się sprzedażą subskrypcji na mobilne aplikacje i gry.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.