r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Oprogramowanie-jako-usługa na Androida, czyli BlackBerry (desperacko) szuka niszy

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W ostatnim czasie BlackBerry zaskoczyło nas premierą smartfonu DTEK50, który stanowi odejście od dotychczasowej strategii produkowania urządzeń klasy premium w stronę bardziej przystępnych modeli, które na tle konkurencji nie wyróżniają się konstrukcją czy wzornictwem. Oprócz niezawyżonej ceny, BlackBerry podkreśla także „bezpieczeństwo”, jakie zapewniają preinstalowane autorskie aplikacje i usługi. Wygląda na to, że w poszukiwaniu swojej niszy BlackBerry chce zaistnieć teraz właśnie jako… producent oprogramowania.

Na oficjalnym blogu korporacji ukazał się komunikat zapowiadający udostępnienie pakietu aplikacji BlackBerry Hub+ na wszystkie urządzenia z Androidem, a konkretniej z wersją Marshmallow lub nowszą. W skład Hub+ wchodzi między innymi aplikacja pocztowa Hub, kalendarz, menedżer haseł, książka adresowa, aplikacje pozwalające organizować czas oraz autorski launcher BlackBerry. Czy możemy zatem pożegnać już BlackBerry jako producenta sprzętu i powitać firmę w nowej roli, jaką jest dostarczanie oprogramowania na Androida?

Za wcześnie, by jednocześnie to stwierdzić, ale taki plan nie napawa optymizmem, a to poprzez obrany przez BlackBerry (i nie tylko) model dystrybucji oprogramowania w postaci usługi. W praktyce użytkownicy chętni do korzystania z Hub+ otrzymają 30-dniowy darmowy okres próbny, a następnie będą zobowiązani do uiszczania comiesięcznej opłaty w wysokości 99 centów. Nie można stwierdzić, aby była to cena zawyżona, zwłaszcza że BlackBerry dostarcza w tej kwocie w zasadzie wszystkie najważniejsze aplikacje. Choć ten ostatni aspekt może paradoksalnie być wadą pomysłu androidowego oprogramowania-jako-usługi.

r   e   k   l   a   m   a

A to przede wszystkim dlatego, że użytkownicy Androida nie są do niego przyzwyczajeni. I nie chodzi tutaj o kwestię samej płatności, co o podstawowe ich nawyki. Androida kojarzymy przecież z bogatym sklepem, dzięki któremu do wszelkich zastosowań wybrać można aplikacje innych twórców, maksymalnie personalizując codzienne użytkowanie smartfonu. Można oczywiście tutaj stwierdzić, że przecież (preinstalowane) paczki oprogramowania stosuje także Google, jednak nie sposób porównywać popularności usług tej korporacji do liczby użytkowników Androida korzystających z usług BB.

Hub+ może oczywiście wygrywać sentymentem do świetnych smartfonów z BB OS-em, jednak ta kwestia dezaktualizuje się w przypadku ogromnej liczby młodszych użytkowników Androida. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – wspomniany smartfon DTEK50. Trudno sobie wyobrazić, jak BlackBerry chce sprzedawać to urządzenie jako najbezpieczniejszy smartfon z Androidem, skoro dzięki Hub+ te same narzędzia i usługi będzie można zainstalować na jakiejkolwiek kompatybilnej słuchawce.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.