r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Oscary rozdane. Czas spojrzeć na przyszłość efektów specjalnych

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Oscarowa noc już za nami. To dobry moment by zadać sobie pytanie: dokąd zmierzają efekty specjalne?

Dzisiejsze kino bez komputerów raczej się nie obejdzie, a specjalne miejsce w procesie tworzenia zajmują potężne maszyny i oprogramowanie do tworzenia efektów specjalnych. Kilka dni przed rozdaniem Nagród Akademii Filmowej o przyszłości grafiki generowanej komputerowo w filmach mówili Paul Franklin (kierował pracami nad efektami specjalnymi w Incepcji i filmach Christophera Nolana o Batmanie), Tim Webber (pracował nad Avatarem i Grawitacją) oraz Eamonn Butler (Na skraju jutra, Iron Mani 2 i Harry Potter i Zakon Feniksa). Webber przyznał, że jego zdaniem większość barier już została przekroczona. Wciąż jednak jest miejsce na innowacje, choć czasami trzeba zrobić krok w tył.

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że sztuka tworzenia efektów specjalnych przestała być wstydliwym tematem. Desperacki pościg za imitowaniem rzeczywistości ustąpił montażowi i graniu na emocjach widzów, dzięki czemu mogły powstać takie produkcje, jak nagrodzony w tym roku Interstellar i Grawitacja, która zdobyła statuetkę w roku ubiegłym. Ciekawie ujął to Eamonn Butler, dla którego największym wyzwaniem przemysłu jest opowiedzenie historii w piękny sposób… ale bez przekraczania budżetu. To z resztą jedyna rzecz, która w Hollywood nigdy się nie zmieni.

r   e   k   l   a   m   a

Jednym z obszarów, w których oprogramowanie dla filmowców może jeszcze mocno się rozwijać, jest tworzenie wiarygodnych, prawdziwych postaci – nie stworów, nie zwierząt, ale prawdziwych postaci z charakterem, które będą grać obok aktorów i przekonają widza swoimi emocjami. Pierwsze kroki przemysł filmowy ma już od lat za sobą w takich filmach, jak Otchłań, Terminator 2 czy Kruk. W 1997 roku firma Industrial Light and Magic pracowała nawet nad stworzeniem wirtualnego aktora, który składał się z części ciała różnych osób. Z tym kierunkiem rozwoju wiążą się także kwestie prawne, które trzeba będzie rozwiązać zanim zobaczymy wirtualnych aktorów na ekranach kin. Na to właśnie czeka kierownik produkcji efektów specjalnych w Grawitacji.

Paul Franklin zwrócił uwagę na diametralną zmianę sposobu pracy nad filmami. W zapomnienie odchodzi model, w którym najpierw kręcone były sceny, potem film był montowany, a specjaliści od efektów wizualnych dostawali go w swoje ręce jako ostatni. Obecnie możliwa jest projekcja efektów w czasie rzeczywistym z pomocą mechanizmów przechwytujących ruchy aktorów (motion capture), więc efekty zostały przeniesione do samego serca produkcji.

Ogromnym krokiem naprzód dla całego przemysłu filmowego jest dostępność dobrej jakości narzędzi, dzięki czemu nawet malutkie studia mogą realizować śmiałe projekty i przenosić swoje wizje na ekran bez obawy o brak realizmu.

Jeśli chodzi o realizm efektów, cała trójka zgodziła się w twierdzeniu, że w wielu miejscach już nie widzimy efektów specjalnych. Nawet w serialach obyczajowych komputerowo generowane efekty zajmują sporo miejsca, uzupełniają krajobraz, poprawiają ujęcia lub dodają nastroju, ale dla widzów pozostają niewidoczne. Gdy w grę wchodzą sceny naprawdę spektakularne zdaniem każdego z nich należy postarać się, by pozostały wiarygodne i zgodne z prawami rządzącymi otaczającym nas światem. Nawet jeśli chodzi o czarną dziurę.

Warto także zaznaczyć, że producenci częściowo wracają do „tradycyjnych” metod tworzenia efektów specjalnych, czyli manipulacji kadrem i światłem i różnymi sztuczkami znanymi od dziesięcioleci, dzięki czemu aktorzy bardziej naturalnie poruszają się na planie. Mowa ciała to jeden z aspektów filmów, które najtrudniej dostosować do elementów generowanych komputerowo.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.