Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Badamy dostępność stron internetowych dla osób niepełnosprawnych

Słowo wstępne

Ostatnimi czasy bardzo dużo mówi się i robi w kwestii podejmowania wszelkich inicjatyw, które ułatwiłyby życie osobom niepełnosprawnym. Inicjatywy takie podejmuje się również w Sieci, stwarzając i wykorzystując narzędzia, mające na celu przeciwdziałanie tak zwanemu wykluczeniu cyfrowemu osób niepełnosprawnych.

W kontekście Internetu takim podstawowym działaniem jest próba dostosowania serwisów internetowych dla potrzeb osób niepełnosprawnych, w szczególności osób słabo widzących, niewidomych i niesłyszących. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z kwietnia 2012 r. w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, minimalnych wymagań dla rejestrów publicznych i wymiany informacji w postaci elektronicznej oraz minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych, wszystkie podmioty realizujące zadania publiczne muszą dostosować swoje serwisy internetowe do międzynarodowego standardu dostępności WCAG, najpóźniej do maja 2015 r.

Według badań Fundacji Widzialni (badania dostępne na stronie Fundacji) jedynie 1,7 proc. stron internetowych instytucji publicznych spełnia minimalne wymagania dostępności dla osób o specjalnych potrzebach. (www.uke.gov.pl)

Na administratorach witryn niepublicznych żaden ustawowy obowiązek odnośnie dostępności nie ciąży, jednak dostosowanie każdej witryny internetowej dla potrzeb osób, które z powodu swojej niepełnosprawności szczególnie narażone są na wykluczenie cyfrowe, jest nie tylko ukłonem w stronę tych osób, ale może też przynieść wymierne korzyści właścicielom tych witryn. Warto więc (niezależnie od powodów, choćby dla samej idei), jak powiedział Włodzimierz Marciński, Lider Cyfryzacji: „nie tworzyć technologicznych barier w miejscach, gdzie właśnie cyfryzacja może być pomostem”.

A3web.org

Każdy administrator i każdy zwykły czytelnik może sprawdzić każdą stronę internetową pod kątem dostępności dla osób niepełnosprawnych. Służy do tego specjalne narzędzie A3web.org. Nie jest to narzędzie zautomatyzowane, lecz w pełni kontrolowane przez użytkownika/testera, którego rolą jest odpowiedzenie na szereg pytań dotyczących badanej witryny i tym samym stwierdzenie, czy spełnia ona warunki dostępności zgodne ze standardami zawartymi w Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) 2.0. Podczas badania użytkownik jest wspomagany przez wyjaśnienia i podpowiedzi, a także wskazanie użytecznych narzędzi. Po zakończeniu procesu użytkownik może pobrać raport zawierający informacje na temat (nie)spełnienia wymagań dostępności i rekomendacje zmian.

A3web.org został zaprojektowany tak, by mogli z niego korzystać użytkownicy o różnym poziomie wiedzy na temat dostępności. Początkujący mogą dowiedzieć się z podpowiedzi i wyjaśnień na czym polega dostępność i jak ją implementować w serwisie internetowym. Doświadczeni użytkownicy mogą zaś korzystać z niego jako z wygodnego narzędzia do przygotowywania raportów dla klientów.

A3web.org pozwala na wybranie jednego z trzech poziomów dostępności: A, AA lub AAA. W zależności od wybranego poziomu trzeba będzie odpowiedzieć na odpowiednią liczbę pytań związanych z danym poziomem. Kreator zadaje kolejne pytania, a zadaniem użytkownika jest odpowiedzieć na nie twierdząco, przecząco lub stwierdzić, że dane pytanie nie dotyczy badanego serwisu. Przy każdym pytaniu znajduje się wyjaśnienie treści pytania oraz podpowiedź sugerująca sposób sprawdzenia. Można też przeczytać odpowiedni fragment specyfikacji WCAG 2.0 po polsku i po angielsku. Użytkownik musi - zgodnie ze swoją wiedzą i uczciwie - odpowiedzieć na pytanie wybierając jedną z trzech opcji:

  • tak - oznacza spełnienie warunków dostępności,
  • nie - oznacza brak spełnienia warunków dostępności,
  • nie dotyczy - oznacza, że nie ma obiektów w serwisie, które należałoby zbadać.
Jeżeli odpowiedź jest negatywna, użytkownik ma możliwość dopisania w polu edycyjnym dodatkowych uwag, na przykład opisując miejsce, w którym zauważył błąd. Te uwagi znajdą się potem w raporcie końcowym wraz z sugestią wygenerowaną przez system.

Test

Tyle teorii. Czas przejść do części praktycznej. Jak nie trudno się domyślić, witryną, którą postanowiłem przetestować pod kątem dostępności dla osób niepełnosprawnych, jest witryna www.dobreprogramy.pl. Aby sprawdzić dostępność na każdym z poziomów, wystarczy wykonać jeden test - na poziomie najwyższym (AAA), gdyż raport z tego testu zawiera jednocześnie diagnozę dostępności na dwóch niższych poziomach (A i AA). Starałem się odpowiadać na pytania rzetelnie i zgodnie ze swoją wiedzą na temat naszego portalu, ale niewykluczone, że udzielone przeze mnie odpowiedzi mogły być częściowo błędne - raz na korzyść, raz na niekorzyść dobrychprogramów (więc niejako sytuacja się wyrównuje i w związku z tym ewentualne błędy nie powinny mieć wpływu na wynik testu). Przy pytaniach naprawdę kontrowersyjnych zaznaczałem odpowiedź „nie dotyczy”.

Podczas testu narzędzie A3web.org zadaje testującemu łącznie ponad 60 pytań z kategorii: formularze, klawiatura, język, wygląd, media, nawigacja, bezpieczeństwo, semantyka i czas.

Poziom A

Poziom A WCAG 2.0 jest najniższym poziomem dostępności. Jest to minimum, jakie musi spełniać serwis internetowy, by uznać go za dostępny dla dużej części niepełnosprawnych użytkowników. Zawiera cztery kryteria brzegowe, których spełnienie jest konieczne dla zapewnienia podstawowej dostępności i bezpieczeństwa.

Nie będę tu przytaczał wszystkich pytań, jakie A3web.org zadaje podczas testu na poziomie A; podam tylko kilka, orientacyjnie, dla ogólnego poglądu na sprawę. A więc:

  • Czy serwis zachowuje się w sposób przewidywalny dla niepełnosprawnego użytkownika w momencie oznaczenia każdego elementu fokusem?
  • Czy serwis zachowuje się w sposób przewidywalny dla niepełnosprawnego użytkownika w momencie wprowadzania danych?
  • Czy treści publikowane w serwisie oraz system nawigacji mają prawidłowo zaprogramowaną kolejność odczytu?
  • Czy wszystkie funkcje i elementy nawigacji można obsłużyć z poziomu klawiatury, bez użycia myszy?
  • Czy fokus przemieszczany za pomocą klawiatury można zawsze wyprowadzić z miejsca, do którego został wprowadzony?
  • Czy wszystkie elementy znajdujące się w serwisie internetowym, które nie są tekstem, posiadają teksty alternatywne?
  • Czy wszystkie nagrania zawierające wyłącznie dźwięk są zaopatrzone w alternatywę w postaci tekstu?
  • Czy serwis internetowy jest wolny od błędów parsowania?
  • Czy elementy przesuwające się, migoczące lub automatycznie odświeżane można zatrzymać, wstrzymać lub ukryć?

Ta część raportu końcowego, która ocenia dostępność portalu dobreprogramy.pl dla osób niepełnosprawnych na poziomie A, stwierdza, że „Serwis spełnia 19 na 25 kryteriów sukcesu na poziomie A”. Co oznacza, że serwis ten nie jest zgodny ze standardem Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) 2.0 na poziomie A.

O niepowodzeniu w tym teście zadecydowały elementy zarówno w części tekstowej, jak i audio-wideo, a także zbyt duża ilość błędów parsowania wykazanych z użyciem walidatora W3C (87 Errors, 10 warnings).

Według raportu końcowego szczególne znaczenie dla dostępności ma kryterium Wstrzymywanie (pauza), zatrzymywanie, ukrywanie i właśnie ono powinno być spełnione w pierwszej kolejności. Portal dobreprogramy w tej części testu poległ „dzięki” paskowi informacyjnemu FLESZ, na którym wyświetlanych newsów nie można zatrzymać, a szybkość czytania ma tutaj duże znaczenie. Niestety dla osób z dużymi wadami wzroku treść paska może się okazać niemożliwa do przeczytania. W tym kontekście raport wskazuje, że „należy przeprojektować sposób wyświetlania informacji i dać użytkownikowi możliwość wstrzymania, zatrzymania lub ukrycia informacji, która migocze, przemieszcza się lub przewija”.

W rekomendacjach raport zaleca także „uzupełnić teksty alternatywne dla wszystkich elementów nie będących tekstem”. Dotyczy to pytania testowego „Czy wszystkie elementy znajdujące się w serwisie internetowym, które nie są tekstem, posiadają teksty alternatywne?” Odpowiedź brzmi „nie”, ponieważ grafiki na portalu albo nie posiadają tekstu alternatywnego w ogóle, albo jest to nikomu nic nie obrazujące słowo „Grafika”.

Inne rekomendacje dotyczą nagrań zawierających tylko dźwięk lub tylko obraz, gdzie zaleca się uzupełnić te nagrania o alternatywę dla mediów lub w wypadku animacji - nagrania audio zawierającego te same informacje. Należy też dołączyć napisy dla osób niesłyszących do wszystkich filmów opublikowanych w serwisie oraz dodać do wszystkich filmów (nagrań audio-wideo) alternatywę dla mediów lub audiodeskrypcję.

Poziom AA

Poziom AA WCAG 2.0 jest zalecanym poziomem dostępności dla serwisów internetowych. Spełnienie warunków dostępności na tym poziomie oraz na poziomie A sprawia, że można mieć dużą dozę pewności, że treści będą dostępne dla znaczącej większości niepełnosprawnych użytkowników.

Kilka przykładowych pytań testowych:

  • Czy po wykryciu błędu we wprowadzanych przez użytkownika danych serwis podpowiada mu możliwe odpowiedzi?
  • Czy w serwisie można powiększyć czcionki przynajmniej dwukrotnie bez korzystania ze specjalnego oprogramowania?
  • Czy elementy systemu nawigacji powtarzające się na wielu podstronach są ułożone w tej samej kolejności?
  • Czy komponenty mające w serwisie tą samą funkcjonalność są konsekwentnie identyfikowane?
  • Czy do każdej informacji w serwisie da się dotrzeć na więcej niż jeden sposób?

Skoro portal dobreprogramy nie przeszedł pozytywnie testu dostępności na poziomie A, trudno oczekiwać, by przeszedł go na poziomie o stopień wyższym. „Serwis spełnia 10 na 13 kryteriów sukcesu na poziomie AA” - takie stwierdzenie zawiera raport końcowy, a niespełnione kryteria dotyczą braku napisów i audiodeskrypcji przy nagraniach wideo oraz minimalnego kontrastu pomiędzy tekstem i tłem. W tym ostatnim przypadku wtyczka Juicy Studio znalazła na portalu 58 błędów.

Poziom AAA

Poziom AAA WCAG 2.0 jest najwyższym poziomem dostępności, jaki można spełnić. Spełnienie wszystkich warunków na poziomie A, AA i AAA oznacza, że treść będzie dostępna dla niemal wszystkich niepełnosprawnych użytkowników.

W tym najbardziej wymagającym teście padały między innymi takie pytania:

  • Czy zmiany kontekstu inicjowane są tylko na żądanie użytkownika lub są możliwe do wyłączenia?
  • Czy w serwisie zapewniony jest sposób wyjaśnienia mniej znanych słów?
  • Czy w serwisie jest mechanizm pozwalający na zapoznanie się z rozwinięciem stosowanych skrótów?
  • Czy teksty w serwisie są zrozumiałe dla osób z wykształceniem gimnazjalnym lub zapewnione są wersje alternatywne?
  • Czy w serwisie zapewniony jest mechanizm prezentujący wymowę słów, które mogą budzić wątpliwości w formie zapisanej tekstowo?
  • Czy wszystkie nagrania audiowideo (filmy) opublikowane w serwisie internetowym są zaopatrzone w tłumaczenie na język migowy?
  • Czy serwis jest pozbawiony elementów z limitem czasowym?

Na tym poziomie portal dobreprogramy spełnia zaledwie 12 na 23 kryteriów sukcesu, a wskazane błędy dotyczą między innymi braku tłumaczeń nagrań audio-wideo na język migowy, braku audiodeskrypcji przy nagraniach audio-wideo, braku alternatywy tekstowej dla nagrań audio-wideo. Ponadto: kontrast pomiędzy tekstem a tłem jest zbyt mały, bloki tekstowe nie spełniają wymagań wysokiej czytelności, serwis nie posiada mechanizmu pozwalającego na rozwijanie skrótów i skrótowców użytych w tekście, teksty należałoby uprościć do poziomu rozumienia absolwenta gimnazjum lub dodać suplementy napisane na tym poziomie, a także dodać mechanizm pozwalający na zaprezentowanie użytkownikowi wymowy słów, które bez wymowy mogą być niejasne lub źle interpretowane, oraz mechanizm pozwalający na objaśnianie trudnych, rzadko stosowanych i żargonowych słów.

Podsumowanie testu

Zakładając, że za pomocą narzędzia A3web.org faktycznie rzetelnie ocenić można każdy serwis internetowy pod względem dostępności dla osób niepełnosprawnych, i że ja, jako testujący pod tym kątem portal dobreprogramy.pl, test wykonałem prawidłowo, można stwierdzić, że dobreprogramy nawet w minimalnym stopniu nie spełniają wymogów dostępności, określonych w specyfikacji WCAG 2.0.

Test A3web.org jest jednak testem dość rygorystycznym, a pytania w nim zawarte odnoszą się jednocześnie do wszystkich badanych elementów z danej kategorii. Przykładowo: „Czy wszystkie elementy znajdujące się w serwisie internetowym, które nie są tekstem, posiadają teksty alternatywne?” Wystarczy znaleźć jedną grafikę bez tekstu alternatywnego, by w na tak zadane pytanie odpowiedzieć „nie”. Albo: „Czy elementy przesuwające się, migoczące lub automatycznie odświeżane można zatrzymać, wstrzymać lub ukryć?” W kontekście dobrychprogramów wystarczy spojrzeć na pasek FLESZ (jedyny element portalu, na którym treść zmienia się dość szybko i nie da się jej wstrzymać), by po raz kolejny dać odpowiedź „nie” i tym samym (przez taką pierdołę...) przekreślić szanse witryny na uzyskanie dobrego wyniku w teście dostępności na najniższym poziomie.

Druga strona medalu

Jak niedawno pisałem: pomiędzy bielą a czernią są też różne odcienie szarości. Test A3web.org sztywno i równo traktuje wszystkie witryny; ich treść i rola nie są tu w ogóle brane pod uwagę. Gdyby było inaczej, portal dobreprogramy z łatwością przeszedłby test co najmniej na poziomie A.

Plików audio-wideo mamy tutaj przecież jak na lekarstwo; stanowią one znikomy procent całej treści i na pewno nie są głównym jej elementem. Na brak napisów dla osób niesłyszących można by więc przymknąć oko. Pasek FLESZ (zazwyczaj go nie czytam...) jest jedynym elementem ruchomym, zmieniającym swoją treść. Jego znaczenie w ogólnym funkcjonowaniu portalu oceniam bardzo nisko. Niestety FLESZ jest, jego treść się zmienia szybko i nie można jej wstrzymać - kolejny minus w kwestii badanej dostępności.

Kontrast. Ostatnie zmiany na portalu sprawiły, że jest to moim zdaniem jeden z najczytelniejszych serwisów internetowych, jakie znam. Sporej wielkości nagłówki, duża, czarna czcionka na białym tle, zero wodotrysków. Witryna niestety nie zdała egzaminu w kwestii minimalnego wymaganego kontrastu. Nie dotyczyło to jednak (najważniejszej przecież) treści newsów, lecz - na przykład - zbyt mało kontrastującego z tłem koloru linków prowadzących do profili autorów newsów czy zbyt bladego koloru czcionki, jaką podana jest data dodania newsa. Ja na taką drobnostkę przymknąłbym oko, ale dla A3web.org tekst jest tekstem, a ocena kontrastu pomiędzy tłem a tekstem jest niezależna od jego treści i wartości merytorycznej.

„Czy teksty w serwisie są zrozumiałe dla osób z wykształceniem gimnazjalnym lub zapewnione są wersje alternatywne?” To pytanie zaintrygowało mnie szczególnie. Aby na nie odpowiedzieć, zaleca się zbadanie tekstu za pomocą narzędzia Logios, które bada cechy stylistyczne tekstu. Pod lupę wziąłem trzy różne teksty. Pierwszy to news Orange ostrzega przed podejrzanymi mailami, które wyłudzają dane .... Wynik badania: tekst w pełni zrozumiały dla kogoś, kto ma za sobą 11-12 lat edukacji; diagnoza: język dość trudny (matura).

Drugi news: QuickOffice na coś się przydało: Dokumenty Google teraz z pełną obsług.... Dla pełnego zrozumienia wymagane jest 13-17 lat edukacji; diagnoza: język trudny (studia wyższe).

I na koniec: mój ostatni wpis na blogu. Tutaj diagnoza jest identyczna, jak w pierwszym przykładzie.

Portal dobreprogramy.pl jest portalem specyficznym, o konkretnej, często stricte technicznej tematyce. Trudno więc wymagać, by wszystkie teksty, które się tu pojawiają, były zrozumiałe dla gimnazjalisty. Zresztą na analizę Logios też trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka. Trudny dobroprogramowy język może być w pełni zrozumiały dla gimnazjalisty interesującego się komputerami i najnowszymi technologiami, a zupełnie niezrozumiały dla oblepionego dyplomami doktora filozofii. (A tak na marginesie - twórcy Logios niech się cieszą, że nie wkleiłem tam któregoś z blogowych wpisów pana cyryllo - zawiecha mechanizmu pewna, a diagnoza: język obcocywilizacyjny, wymagane 100 lat edukacji :)

Mowa końcowa

Zdaję sobie sprawę, że jeżeli analizę portalu dobreprogramy za pomocą narzędzia A3web.org wykonałby ktoś bardziej ode mnie zorientowany w temacie dostępności i w strukturze stron internetowych, raport końcowy mógłby wyglądać inaczej. Może na korzyść, a może na jeszcze większą niekorzyść portalu. Nie wiem. Ostateczną puentą mojego wpisu niech będzie zatem poniższa grafika:

Do pobrania:

 

internet

Komentarze

0 nowych
KyRol   18 #1 27.06.2014 13:12

Tego rodzaju testy są wymagane od instytucji publicznych, zatrważająca jest skala niespełnionych wymogów poprzez powyższe podmioty. Badania mówią o ponad 96% procent stron nie spełniających norm. Sam zgłaszałem problem moim naczelnikom w wydziale, oczywiście nic się nie zmieniło, w ciągu dalszym zrastrowana bitmapa, przez nich nazywana jako plakat, robi za podstawowy nośnik informacji... Brak słów...

KyRol   18 #2 27.06.2014 13:32

Od siebie polecę następujące materiały:

http://widzialni.org/container/podrecznik-dobrych-praktyk-wcag-2.0.pdf
http://www.widzialni.eu/index.php?p=m&idg=mg,5,50
http://www.widzialni.eu/metodologia-badania-dostepnosci-stron-internetowych,m,mg...
http://www.widzialni.eu/wcag-20,m,mg,5,52

Jak wspomniałem - wymagania są skierowane do instytucji publicznych, prywatne podmioty są prywatne i mają swoje misje natomiast uważam, że grzechem nie byłoby wykorzystanie tych specyfikacji np. w mobilnych aplikacjach. Powstają tego rodzaju standarny aby osoby niewidome i niedosłyszące mogły korzystać z takich urządzeń jak smartfony czy tablety, dlatego warto się konsultować z tego rodzaju instytucjami gdyż niejednokrotnie można otrzymać dopłatę/dofinansowanie i oczywiście sprytnie się także wstrzelić w lukę na rynku.

ArturP   6 #3 27.06.2014 13:32

fajny i ciekawy wpis. Zapewne wielu stronom by się przydał taki test.

Jusko   13 #4 27.06.2014 14:27

Coś w tym jest, zgodzę się. Sam nie przykładałem do tego większej wagi, jednak w poprzedniej pracy (sprzedaż oprogramowania internetowego) zadzwonił do mnie ojciec niewidomego chłopaka. Oczywiście facet ucieszył się bo dopiero z rzeszy firm, które obdzwonił, dopiero ja mogłem z nim nieco porozmawiać gdyż wiedziałem o co mu chodzi. O co chodziło - o to, czy oprogramowanie jest zbudowane pod kątem poprawnej obsługi screen-readerów, co by chłopak mógł rozwinąć swój mini biznes i nie tkwić w dołku.

Pomimo szczerych chęci, udostępniłem im dostęp do dema aplikacji co by mogli sami przetestować, jednak co logiczne - podczas projektowania systemu nikt nie uwzględnił tego, że osoby niewidome bądź nawet słabiej widzące mogą zechcieć korzystać z owego oprogramowania... Rozmowa z górą o tym, też jakoś nie przyniosła rezultatów - no bo po co... Prosta statystyka - ilu korzysta z oprogramowania w pełni zdrowych, a ilu słabowidzących bądź niewidomych? Chyba rządziła tu prosta statystyka... :-(

Dlatego od tego momentu - ja kodząc jakieś swoje www, staram się uzupełniać chociażby głupie alty w HTML-u, bądź jeśli mam czas - tworzyć wersję z wywróconym kontrastem. Dlaczego bowiem mam kogoś wykluczać ze swojego www, bo alta nie chciało mi się uzupełnić?

moh   6 #5 27.06.2014 14:38

Jak przeczytalem ten fragment o migoczacych lub przesuwajacych sie elementach, z gory wiedzialem czego spodziewac sie dalej. Takich norm wiele (ba, pewnie zadna) wspolczesnych witryn niepublicznych raczej nie przejdzie (ze wzgledu na reklamy).

Przemo78   8 #6 27.06.2014 14:42

to jest prywatna strona i nic komu do tego czy jest dostępna czy nie.
jak mnie gdzieś nie chcą to nie pcham się na siłę.

Jusko   13 #7 27.06.2014 14:53

@Przemo78 #6: Jeśli dobrze zrozumiałem kontekst, to trochę nie do końca tak jest, bo tak się fajnie mówi, póki Ty lub ktoś bliski nie ma takiego problemu. Niepełnosprawni i tak są już często wykluczani choćby przez brak logiki w miastach - wysokie schody, brak podnośników, wysokie progi tramwajów/autobusów, do niektórych miejsc wręcz się nie dostaniesz i koniec. Czy trzeba ich jeszcze wykluczać z internetu? Pewnie, że można zbudować witrynę nie myśląc o tym, jednak to brak szerszej perspektywy.

Oczywiście przepraszam, jeśli źle odebrałem Twoją wypowiedź i kompletnie nie to miałeś na myśli.

yuwo   8 #8 28.06.2014 12:24

Kwestie techniczne dotyczące prezentacji treści (wielkość czcionki, kolejność elementów, itp.) można w prosty sposób dostosować. Trzeba jednak o tym pomyśleć przed projektowaniem strony. Kwestie ewentualnych tłumaczeń, itp. niestety tak podrażają koszty, że nie ma sensu ich wprowadzać dla grupki użytkowników.

Ostatni Mohikanin   26 #9 29.06.2014 21:26

@yuwo: "Kwestie ewentualnych tłumaczeń, itp. niestety tak podrażają koszty, że nie ma sensu ich wprowadzać dla grupki użytkowników."
W nowopowstających budynkach windy, podjazdy i dźwigi do wózków dla niepełnosprawnych też zwiększają koszty, a często są też powodem zmian w projektach. A jednak się je montuje.

Pablo_Wawa   9 #10 30.06.2014 00:01

A ja zwrócę uwagę nie za dostępność strony dobreprogramy.pl dla ON, a na to, że walidator W3C pokazał dla niej 87 błędów i 10 ostrzeżeń - dla mnie to całkowicie dyskwalifikuje osobę/firmę, która przygotowała ten serwis. Panowie z DP - wstyd!

command-dos   18 #11 30.06.2014 00:06

"Niestety FLESZ jest, jego treść się zmienia szybko i nie można jej wstrzymać" - można zatrzymać najeżdżając kursorem na treść wiadomości flesza. Korzystam i tak to właśnie działa. Bardzo dobrze że jest, bo sporo w nim perełek się pojawia - nie dam sobie ubić flesza, nie myślcie sobie :)

Ostatni Mohikanin   26 #12 30.06.2014 10:21

@command-dos - nawet jeśli Flesza zatrzymać można (samo najechanie kursorem na link nic nie daje, sprawdzałem pod Firefoxem), to i tak dla kogoś, kto nie korzysta z myszki, nie jest to żadne ułatwienie.

Ostatni Mohikanin   26 #13 30.06.2014 10:24

@Pablo_Wawa - patrząc z drugiej strony, czy błędy walidatora mają jakikolwiek wpływ na wyświetlanie treści, działanie strony itd.? Czy jako osoba pełnosprawna, patrząc na interfejs dobrychprogramów, jesteś w stanie stwierdzić, że witryna ta zawiera choć jeden błąd?

johnson123   1 #14 30.06.2014 11:41

Słuchajcie. Jestem osobą niepełnosprawną. Na niektóre rzeczy po prostu screenreaderem nie da się najechać. Owszem. Tego typu programy mają myszkę, ale obsługiwaną klawiaturą numeryczną, jaws posiada także wirtualizacje okna, dzięki czemu można przeczytać terminal. Należy zadać sobie pytanie. Ile osób niewidomych używa myszki, jeżeli chodzi o obsługę komputera na poziomie podstawowym? Wielu z nich wystarczy klawiatura a myszka numeryczna, że tak to nazwę zupełnie nie istnieje albo nie jest im potrzebna. Strona dobrych przeszła spore zmiany, które jak dla mnie częściowo utrudniają takim osobom poruszanie się po niej. Kiedyś wiele elementów było na wieżchu, co wielu moich kolegów uważało to za dobre rozwiązanie. Można było zatem opracować prostą skrutową metodę dostania się do czegoś. W screenreaderach używa się w przeglądarkach specjalnych skrutów klawiszowych, które pozwalają nawigować po elementach danego typu np. listach, linkach, grafikach czy tabelach. Kiedyś łatwiej pobierało się programy, jeżeli występowały dwie wersje. Czasami miałem problem na swoim systemie pobrać soft, który był przeznaczony na, że tak powiem inno bitowy system. Klikałem w niego, a nagle pokazywało mi się jakieś pole. Nie pamiętam, co to dokładnie było. Przyczepię się jeszcze do newsów. NVDA pokazuje mi, że są one na liście. Dla czego jest to jeden element a nie tyle, ile jest nagłuwków? Kolejnym utrudnieniem dla nas są strony pływające. Kursor co jakiś czas zmienia pozycję, co utrudnia nam czytanie i nawigację po stronie, oczywiście nie dotyczy to dobrychprogramów. to tyle ode mnie. Przepraszam wszystkich za literówki, ale nie każdy jest profesorem Miodkiem. lol

command-dos   18 #15 30.06.2014 12:02

@Ostatni Mohikanin - "nawet jeśli Flesza zatrzymać można (samo najechanie kursorem na link nic nie daje, sprawdzałem pod Firefoxem), to i tak dla kogoś, kto nie korzysta z myszki, nie jest to żadne ułatwienie." - jeśli chodzi o nieułatwienie, to pełna zgoda. Natomiast co do działania, to sprawdzone pod firefoxem na xubuntu i viście - działa. Nie powiem, bo różnie to działa (strzałeczki do przewijania raz działają, raz nie), ale zatrzymanie przewijania zawsze mi działało - co, mimo wszystko, nie ułatwia niepełnosprawnym, jak zauważyłeś... BTW, jestem ciekawy, jak flesz prezentuje się pod przeglądarką tekstową, bo to zwykłe wypunktowanie "li" jest.

Ostatni Mohikanin   26 #16 30.06.2014 12:18

@command-dos - faktycznie: można zatrzymać Flesza, najeżdżając na niego myszką. Ale jak robiłem test, nie działało to jak trzeba. Podobnie ze strzałkami, które jak sam zauważyłeś, raz działały, raz nie (w czasie mojego testu nie działały). Może w międzyczasie ktoś tam z szefostwa dp grzebał w kodzie? ;)

Ostatni Mohikanin   26 #17 30.06.2014 13:46

@command-dos - niezła karuzela :) Znowu sprawdzam i znowu Flesz zachowuje się "po swojemu"; a strzałki nie działają. :/

#r2d2#   11 #18 30.06.2014 16:15

"Czy teksty w serwisie są zrozumiałe dla osób z wykształceniem gimnazjalnym lub zapewnione są wersje alternatywne?" - Czy autorzy tego testu uważają osoby z wykształceniem gimnazjalnym za debili (czyli osoby niepełnosprawne umysłowo)?

Jusko   13 #19 30.06.2014 18:58

@#r2d2# #18: Źle pojmujesz - etap gimnazjalny to już etap, gdzie osoba jest już na intelektualnym poziomie pozwalającym zrozumieć pewien pułap abstrakcji i przyswoić bardziej materiały. Jeśli napiszesz tekst językiem mgr.inż fizyki kwantowej to wiadomo, że niewiele osób go zrozumie. Dlatego wymóg jest taki, aby już osoba w gimnazjum mogła go zrozumieć i przyswoić. Nikt w tym wymogu pejoratywnie nie pije do inteligencji gimnazjalistów, choć na pozytywną opinię to sobie oni raczej nie pracują :-)

Ostatni Mohikanin   26 #20 01.07.2014 12:57

@Jusko - ciekawe, jak wyglądałaby wersja alternatywna, zrozumiała dla gimnazjalisty, artykułu napisanego przez mgr.inż fizyki kwantowej... ;)