Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows 10 — Pan Kowalski mówi: „Nie"

Szaleństwo związane z premierą Windows 10 prawie sięgnęło zenitu. Wszak do oficjalnego rzucenia na pożarcie użytkownikom ze 190 krajów najmłodszego dziecka Microsoftu pozostały zaledwie godziny. Zawierucha związana z wydaniem "dziesiątki" szaleje również i u nas (czytaj: na portalu dobreprogramy.pl), praktycznie codziennie wychwalana lub krytykowana przez redakcję, blogerów i - najśmielszych w całym tym towarzystwie - komentatorów newsów.

Jeśli sinusoidalną teorię dziejów systemów Microsoftu (zakładającą, że tylko co druga produkcja herosów z Redmond jest ogólnie mówiąc udana) przyjmiemy za prawdziwą, okaże się, że Windows 10 powinien dołączyć do między innymi XP i "siódemki", stając się kolejnym systemem, wobec którego użycie słowa "badziewie" będzie co najmniej sporym nadużyciem. Niebotyczne wychwalanie zalet "dziesiątki", czy też odwrotnie, jej bezdenna krytyka, nigdy nie będą w pełni obiektywne. Ilu testerów, tyle opinii, mniej lub więcej różniących się od siebie i zależnych od oczekiwań, gustów, przyzwyczajeń, wymagań itd. Skupmy się więc nie na tym, czy Windows 10 zasługuje na nowy dom w postaci naszego komputera, lecz na tym, czy taki gość w naszym domu w ogóle jest potrzebny.

Spotkać coś wciąż używanego i jednocześnie starszego od XP byłoby dziś odczuciem porównywalnym do zwiedzania biskupińskiej osady. Jednak sam XP wciąż ma się dobrze i sądząc po wielu opiniach długo jeszcze w takim stanie sobie będzie. Bo - nie oszukujmy się - przeciętny Pan Kowalski nie zmienia systemu operacyjnego jak przysłowiowe rękawiczki, a jeżeli już ktoś mu go wciśnie, na przykład z nowym komputerem, zdarza się, że Pan Kowalski wraca do tego, co zna, co lubi, co mu działało idealnie i co w jego mniemaniu jest wystarczająco dobre. Przeciętny Pan Kowalski nie jest ani testerem, ani webmasterem, ani specjalistą z dziedziny IT, podniecającym się na każdą wieść o nowym wynalazku z Redmond. Swoją drogą, takie wieści do Pana Kowalskiego często w ogóle nie docierają, a filozofia objawiająca się w twierdzeniu "Mam to, co mam, i mi to działa, i nic innego mi nie trzeba" obejmuje swoim zasięgiem spory obszar rynku użytkowników.

Oczywiście uznawanie czegoś za dobre jest bardzo subiektywne, zwłaszcza jeśli nie ma się porównania do czegoś innego. Tutaj znowu w swój kolejny blogowy wpis wciągnę szwagra, wytykając mu tu, na szerokim forum, upieranie się przy teorii, że otwieranie kolejnych okien Internet Explorera 6 jest lepsze, niż używanie zakładek w czymkolwiek innym. Na szczęście chłopina poznał jakiś czas temu dobrodziejstwa Chrome'a w tej kwestii. Ale przy leciwym XP pozostał. Leciwym, ale nie złym (kwestię bezpieczeństwa pomińmy milczeniem), dlatego nie będę go namawiał na zmianę na coś nowszego.

Słowem-kluczem jest tutaj "Potrzeba". Potrzeba jako wypadkowa własnych doświadczeń, oczekiwań i subiektywnych odczuć, które skumulowane wywołują właśnie potrzebę posiadania czegoś, co podniesie poziom doświadczenia, spełni oczekiwania i wzbogaci odczucia. Co kilka lat firma Microsoft wprowadza na rynek nowy system operacyjny, różnymi technikami marketingowymi próbując wzbudzić w nas potrzebę jego posiadania. Na niektórych użytkowników nowy system działa jak płachta na byka - instalują jego wczesne wersje testowe i testują, cudują, marudzą, krytykują, wychwalają, polecają, odradzają itd. Ci są otwarci, wiedzą, co w trawie w piszczy i co z czym się je. Bierna grupa użytkowników z nowym systemem spotyka się najczęściej przy zakupie nowego komputera. Biorą co jest i albo uznają, że jest ok, albo psioczą i zamykają temat lub wracają do tego, co było dobre. Trzecia grupa użytkowników, czując najnowsze zapachy z Redmond, zatyka nos. Dla przypomnienia: "Mam to, co mam, i mi to działa, i nic innego mi nie trzeba".

Czy ostatnia z wymienionych grup to technologiczni jaskiniowcy? Z ręką na sercu mówię Wam, że nie. Analizując to i owo, wysnuwam nawet wniosek, że sam do tej grupy częściowo należę. Świadomie. Jestem przeciętnym Panem Kowalskim. Od roku 2007 na pokładzie mojego Asusa niepodzielnie rządzi Windows Vista. Znamy się bardzo dobrze, dogadujemy jeszcze lepiej, współpraca przebiega wzorowo (choć czasem topornie, ale to wina prawie ośmioletniego sprzętu). Jestem przeciętnym Panem Kowalskim - przeglądam Internet, wysyłam i odbieram maile, obrabiam zdjęcia, coś-tam czasem dodam lub odejmę w arkuszu kalkulacyjnym, skrobnę co nieco (dość często) w edytorze tekstowym. I tyle.

Czy Windows 10 jest dla mnie? Oczywiście, że tak. Ale czy Windows 10 jest mi nieodzownie potrzebny? Oczywiście, że nie. Bo nie ma takiej potrzebnej(!) mi rzeczy, której za pośrednictwem Visty zrobić nie mogę, i którą wykonać mógłbym tylko i wyłącznie z pomocą najnowszego systemu. W artykule Pana Łukasza znajdziemy parę "hitów", które swoim przyszłym użytkownikom oferuje Windows 10. Co tutaj mamy? Wielki powrót Menu Start? Przecież od lat nie złażąc z Visty nawet nie wiem, co znaczy tego Menu nie mieć! Microsoft Edge? Znając tendencję Microsoftu do wpychania wszystkim swojego widzimisię, prócz nazwy i szaty graficznej niewiele się ten nowy Internet Explorer zmieni (poprawi). Po drugie, tworzymy z Chrome'em niezły team. Interaktywne kafelki? Wodotrysk, który fajnie się sprawdza tylko na ekranach dotykowych. Ja wolę tradycyjną myszkę i klawiaturę. Cortana? No comments. Przymusowe aktualizacje? O tak, wszyscy to lubimy, gdy coś się mieli w tle i nie wiemy co. Ponadto lubimy, gdy to coś nabroi tu i ówdzie. Obsługa DirectX 12? Strumieniowanie gier? To argumenty dla graczy, nie dla mnie.

Jestem przeciętnym Panem Kowalskim. W mojej codziennej pracy system operacyjny stanowi jedynie tło, otoczkę, dywanik, na którym mogę rozłożyć swoje puzzelki. To, czy ten dywanik jest w paski czy w kwiatki, czy w kafelki, nie ma żadnego znaczenia; ważne, żeby puzzelki stały na nim pewnie i stabilnie. Jak na razie mój dywanik z logo Visty spełnia swoją rolę bardzo dobrze. Wystarczy go co jakiś czas odkurzyć i znowu można bawić się puzzelkami. Użytkownicy dywaników z literkami XP lub cyferkami 7 bądź 8 pośrodku zapewne przyznają mi rację. Oczywiście nie wszyscy, bo część z nich porwała niczym nieuzasadniona magia "dziesiątki".

Przeciętny Pan Kowalski tej magii nie ulegnie zbyt szybko.

- Panie, Kowalski, przywieziono Windows 10. Podać?
- Nie, dziękuję. Póki co, każdym najnowszym Okienkom będę się jedynie przyglądał.
 

windows

Komentarze

0 nowych
Jusko   13 #1 27.07.2015 18:29

Przyznam, że mnie również opadł zapał do W10. Po części dlatego, że premiera już za chwilę, a tu ciągle pewien makaron (opieram się na artykułach z DP). Zupełnie, jakby deadline był ważniejszy od dopracowania.

Autor edytował komentarz.
zbigg47   7 #2 27.07.2015 18:30

Drugi Pan Kowalski mający Windows 7 Home Premium 64 bit i poczciwy Internet Explorer 11 nie ma potrzeby zmiany systemu, bo i po co?

Vidivarius   14 #3 27.07.2015 18:31

@Ostatni Mohikanin
"Wszak do oficjalnego [...] pozostały zaledwie godziny. "
Takie pytanie porządkowe mam. Czy orientujesz się wg jakiego czasu (choć zapewne jakiegoś z USA) ma nastąpić premiera? U nas to chyba będzie 29.07.15 ale nie równo z godz. 0, tylko jakoś pod wieczór.

  #4 27.07.2015 18:43

A mnie zastanawia, że dosłownie godziny przed premierą nadal nic nie wiadomo, czy będzie jakaś promocja na upgrade dla użytkowników XP i Visty (wzorem tej po wejściu Windows 8)

Xemidra   6 #5 27.07.2015 18:44

Właściwie mogę się zgodzić z całością wpisu jednak ja zawszę lubiłem nowe, lepsze, szybsze, świeższe. Faktycznie teraz o dziwo pracuje na Win7 od prawie 12 miesięcy bez reinstalacji co w moim przypadku jest wynikiem imponującym i mi się to podoba. Świadomość, że przyjdę i wszystko będzie po prostu działało jest wspaniała.

Mimo tego zamierzam zaktualizować mój laptop do Windows 10 tylko po to, żeby dostać go za darmo. W końcu wsparcie dla Win7 się skończy a nowe funkcję nie będę dla niego dostępne ani od Microsoftu ani od firm trzecich. Płacić za nowego Windowsa nie zamierzam a nikt mi nie zabroni wrócić do Win7 w każdej chwili.

Aktualnie zastanawiam się tylko czy aktualizować system teraz czy poczekać do października na pierwszą większą aktualizację poprawkową. Wszyscy wiemy, że Windows 10 to system tak naprawdę nie ukończony, wybrakowany i nie koniecznie stabilny. Czym jestem starszy i czym mam więcej obowiązków tym bardziej jestem w stanie docenić stan błogosławieństwa, którym jest "po prostu działa".

kaisuj   11 #6 27.07.2015 19:06

A ja sądzę, że wielu Kowalskich rzuci się na Windows 10 tylko dlatego, że to coś nowego oraz można go mieć za darmo. Reszta jest w zasadzie mało istotna.

#r2d2#   11 #7 27.07.2015 19:21

vignette2.wikia.nocookie.net/nonsensopedia/images/6/6e/Funny-microsoft-windows-10.jpg/revision/latest?cb=20150507132259


Jak dla mnie nowy Windows nic nowego nie wnosi, oprócz jeszcze gorszego wyglądu, ale to już sobie odpuśćmy. Duet Linux Mint i Windows 7 sprawdza się najlepiej ;-)

jarodebombel   7 #8 27.07.2015 19:25

O ile 10 da radę pójść na starszym sprzęcie, o tyle - moim zdaniem - odniesie sukces. Jeżeli cały ten szał będzie opierał się na tym, że pod nowy system ludzie rzucą się po nowy sprzęt... to MS się mocno pomyli.

W końcu wyjdzie tak jak z XP. Część zostanie na 7/8/8.1, część nowy sprzęt kupi, a część... przerzuci się na linuxa.

Zwłaszcza w takim przypadku jak mój, gdzie mam trochę sprzętu starszej daty. Stery są tylko do XP. Więc teraz migruję na Pingwinka - dokładnie na archowe Manjaro.

Podsumowując: wielu pomyśli tak: skoro działa to po co to psuć. Wszak lepsze jest wrogiem dobrego?

krisp   5 #9 27.07.2015 20:14

Ale was boli, że wychodzi windows 10. Już widzę jak ludzie migrują na linuksa :) może jeden na milion, nie oszukujmy się linuksa prawie nikt poza małą grupą nie używa. Świat idzie do przodu a tu jak zwykle czarnowidztwo.

tomsdb   4 #10 27.07.2015 20:25

Cloneziila -> backup dysku -> 15 min. Potem instalacja 10-tki. Pooglądam kilka dni, popatrzę. Jak spasuje - to zostanie, a jak nie - powrót do poprzedniej wersji. Na chłodno trzeba to brać. Bez emocji. I tyle w tym temacie.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #11 27.07.2015 20:50

Przed premierą ósemki było bardzo podobnie. Jeden krzyczał i lamentował, drugi chwalił, a wiec nic nadzwyczajnego te teraźniejsze ochy i achy.

Kidorius   7 #12 27.07.2015 20:57

Pff, Windows 10... Nie mogę się już doczekać jedenastki!!! Będą odjechane holo kafelki 3D z dodatkowo ekstra full wypas przerośniętym menu start, które będzie waliło po gałach użytkownika!!! Tak, że będę to jeszcze konsultował z okulistą. Wszystko będzie można spinać, przepinać i wypinać. xD Każdy Kowalski będzie chciał ten hit. ;-)))
A tak już na poważnie, to z ciekawości, chciałbym przetestować dziesiątkę. Ale nie jest to u mnie absolutne "must have". :-)

Autor edytował komentarz.
Rower1985   6 #13 27.07.2015 20:59

Nic dodać, nic ująć - rzecz niepotrzebna

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #14 27.07.2015 22:56

@Ostatni Mohikanin święta racja w tym wpisie! Microsofty od czasu Visty, a już szczególnie od 7 nie wprowadził nic co by na prawdę zachęcało do aktualizacji systemu.....

AntyHaker   18 #15 28.07.2015 00:03

@xomo_pl: A w Win7 wprowadził coś takiego? Nie bardzo, a jednak masy na niego przeszły - wystarczy dobry marketing.

xomo_pl   21 #16 28.07.2015 00:29

@AntyHaker: tak, choćby wsparcie dla technologii TRIM (pod SSD), usprawniono działanie systemu: wyszukiwarki, interfejsu graficznego oraz daleko idąca optymalizacja sprawiała, że 7 działała tam gdzie vista mówiła nie.

AntyHaker   18 #17 28.07.2015 00:50

@xomo_pl: Czyli z perspektywy ówczesnego użytkownika to same pierdoły. Nawet SDD nie było w tamtych czasach wykorzystywane tak powszechnie jak teraz. Idąc tym tropem, to i Win10 zachęca do aktualizacji, bo ma masę takich pomniejszych pierdółek.

xomo_pl   21 #18 28.07.2015 00:54

@AntyHaker: nie, nie zachęca. Wszystko co wyszło po 7. nie zachęca do aktualizacji.
Zmiany w 7 to nie były pierdoły a podstawy by system mógł być używany przez kolejne lata... zresztą TRIM to nie jedyna zmiana....

  #19 28.07.2015 01:43

Wszystko rozumiem , lecz Vista to najgorszy system jakikolwiek wyszedł ze stajni Microsoft ! I nic tego nie zmieni, skosztowałem w swoim czasie Viste i myślałem w pewnym momencie że wywalę komputer z Vistą przez okno,na szczęście za oknem dojrzałem światełko mieniące się liczbą Windows 7.

  #20 28.07.2015 06:15

@AntyHaker: "Czyli z perspektywy ówczesnego użytkownika to same pierdoły"

Dzięki właśnie takim pierdołom mój Windows 7 x64 zechciał sprawnie działać i działa po dziś dzień na lapku HP z Intel Core 2 Duo 2.53 GHz i 4 giga RAMu podczas gdy Vista robiła problemy i muliła.
Jedyne z czym Win 7 miał problemy to ze sterami Authentec TrueSuite (logowanie za pomocą odcisku palca a nie hasła) bo Apple w międzyczasie wykupił firmę i postanowił wycofać ją z rynku. Pakiet Authenteca dla Visty działa jednak na Windows 7 - 10.

A co do artykułu - czy przejdę? Nie wiem, ale jakoś nie jestem przekonany. Na pewno jednak tego nie zrobię dopóki 10 nie wyzbędzie się chorób wieku dziecięcego, a jej funkcjonalność będzie pełna (jak wtyczki dla Edge). Muszę mieć też pewność że całe oprogramowanie które posiadam (może być w nowszych wersjach) będzie bezproblemowo chodzić na nowym oesie.

Czy zainstaluję na tym lapku linuksa - na pewno nie, już próbowałem i macherzy linuksowi z DP się rozłożyli nie tylko na Authentecu ale też Lightscribie mojej wypalarki DVD oraz karcie combo (WiFi i BT) Broadcom BCM4313+2070. A na windowsie wszystko hula. Pierniczę taką "częściową" funkcjonalność.

zbigg47   7 #21 28.07.2015 13:10

Miałem zarezerwowaną aktualizację do Win10, z której się wycofałem z powodów, które rzeczowo opisał Ostatni Mohikanin. .
Dzisiaj Windows Update - pomimo rezygnacji z rezerwacji - usiłował uaktualnić mój system do 10-tki (?). Pojawił się folder $Windows.~BT o ciężarze 140 Mb. Aktualizacja zakończona niepowodzeniem.
Zaś po otwarciu Windows Update nadal jestem namawiany do zmiany systemu.

Autor edytował komentarz.
  #22 28.07.2015 13:57

@Vidivarius: Rożnica czasu miedzy Microsoft, Stan Waszyngton, a Warszawa wynosi 9 godzin. Przeważnie Microsoft wypuszczał poprzednie systemy w USA po godzinie 3PM (15) Czyli około północy w Polsce.

AntyHaker   18 #23 28.07.2015 14:03

@internauta xyz (niezalogowany): To zabawne, miałem Vistę bardzo długo i nie widziałem większej różnicy między Win7 - no ale wiadomo, kwestia sterowników i wsparcia ze strony producenta.

@xomo_pl Z perspektywy zwykłego użytkownika wymieniłeś same pierdoły, jedyne co to ten TRIM faktycznie może robić jakąkolwiek różnicę. Jak dla mnie to sam Win7 nie zachęcał do zmiany z Visty, bo i niczym się od niej nie różnił pod względem funkcjonalnym.

ariiell   12 #24 28.07.2015 14:06

Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Ja z chęcią popatrzę przez kilka miesiecy co się dzieje na rynku. Opinie oczywiście będą subiektywne, bo większośćludzi ma różne potrzeby.

Pamiętam gdy po raz pierwszy zetknęłam się z Win8. Na początku zbierało mi się na płacz gdy siadałam przy komputerze. Później nie mogłam się bez 8 obejść. Jednak mój leciwy komputerek nie polubił się z 8 i wróciłam do 7 (która mi w zupełności wystarcza).

Bardzo fajny wpis, który pokazuje czym kieruję się Pan Kowalski :)

xomo_pl   21 #25 28.07.2015 14:34

@AntyHaker: słowo klucz: "jak dla Ciebie"... po prostu lubisz być darmowym beta testerem :)
Windows 7 to była usprawniona Vista, powie ci to każdy, użytkownik tych systemów

Autor edytował komentarz.
CzarnaZmija   9 #26 28.07.2015 14:46

i myślę, że z tego powodu W10 jest oferowany jako darmowa aktualizacja dla posiadaczy W7/W8. Z jednej strony nie muszę płacić, lecz z drugiej...po co aktualizować, jeśli wszystko działa OK?
Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zaryzykować stwierdzenie, że znaczna część użytkowników W8/W7 pozostanie przy swoich starych systemach.

Voltar   9 #27 28.07.2015 15:01

@CzarnaZmija: po to by mieć direct x 12? innych zalet nie widzę, jedynie spójność aplikacji z telefonem na W10 Insider Preview

Kriss_De_Valnor   11 #28 28.07.2015 15:43

@zbigg47: Ba, pan Kowalski to czesto sie boi kliknac w przycisk Aktualizuj...

saquas   7 #29 28.07.2015 15:51

Patrząc na to co się dzieje z W10, ma on szansę zostać najbardziej niedorobionym systemem w historii. Ale pożyjemy zobaczymy ;)

kajzer121   8 #30 28.07.2015 16:02

Panowie mnie ogarnia ciekawość od lat i Windows 10 jako tester zainstalowałem od samego początku . Mam wolne moce ( komputery które mogę wykorzystać do testów ).. Co do porównań Windows 10 z windows XP. Tego się nie da porównać . Bo tak na autostradzie może jechać i maluch ( fiat 126 p) i mercedes najnowszy.. To jedzie i to jedzie .. Czy jest różnica m,między tymi samochodami.. Windows XP dobry jest na komputery z początki XXI wieku . Na komputerach z 3 giga pamięci i procesory minimum dwu rdzeniowe nie ma sensu instalować Windows XP.

Dragonk   9 #31 28.07.2015 16:08

@xomo_pl: Tak, ale w tym czasie do Visty dotarły Service Packi i była ona (w sumie chyba nadal jest) równie stabilna, wydajna itp. co Windows 7...

Krzysztof.   4 #32 28.07.2015 16:40

Też chyba poczekam do jesieni, a na razie - przez ciekawość - będę wnikliwie śledził żywot nowego systemu. Jeśli go kiedyś zainstaluję, a taka chwila prędzej czy później nadejdzie, to będzie mój trzeci system - po XP i 7-ce (nie licząc zabawy z FreeBSD).

dziubin   6 #33 28.07.2015 16:49

Ja również jestem Kowalskim, komputer to dla mnie narzędzie do pracy mniej do zabawy, ale posiadam też w domu konsolę do grania i nowy Windows oferuje mi coś pod niego. Mam też telefon z WinPhone, chciałbym zobaczyć z czym to się będzie jeść - czy mi to potrzebne? Pewnie nie, ale nikt nie stoi w miejscu :) Co zaś się tyczy Visty, też ją posiadałem na swoim laptopie ale zmieniłem na Windows 8 (kosztowało mnie to bodajże 150 zł) i nie żałowałem, system wyraźnie szybszy w działaniu - więc zmiana jak najbardziej na tak. Ale nie przekonałbym się, jakbym nie spróbował :)

  #34 28.07.2015 17:36

jestem ciekawe co odpowie ubuntu i linux mint na wind 10

  #35 28.07.2015 17:44

@AntyHaker: Z perspektywy zwykłych użytkowników wygląda to tak, ze Vista okazała się kompletną kupą, Windows 7 jest ratunkiem, którego używa pół świata (za Statcounterem), a Windows 8/8.1 to kolejny niewypał.

Nie mówię tego na podstawie tego co sam uważam, ale tego, jak zdecydowali użytkownicy. A zmian wbrew pozorom było dużo, to, że ich nie widziałeś bo nie używasz nie oznacza, że ich nie ma.

  #36 28.07.2015 21:00

@tomsdb: Mój plan jest dokładnie taki sam. Jak nie wyjdzie z dziesiątką powrócę do działającej kopii siódemki. Clonezilla rządzi

zbigg47   7 #37 28.07.2015 21:07

No to się zaczęło. Windows 10 nadchodzi......
Poczytajcie, nie spodziewałem się, że ludziska tak to przeżywają. Niczym zakup karpia na Święta za komuny.

http://www.dobreprogramy.pl/Windows-10-juz-sie-zbliza-juz-puka-do-naszych-drzwi,...

  #38 28.07.2015 21:19

@lukasamd:
masz rację Ja jednak poczekam na premierę WIN 11 albo 20. Toć, tylko rok albo dwa. Numer WIN zależy od monoplisty. WIN 40 ma być ponoć fantastyczny ? To tylko trzy lata do premiery.

  #39 28.07.2015 21:32

I po co ten lament,niech każdy używa co mu pasuje.I tak Microsoft wymusi przejście na nowe okienka.
Swoją drogą to ciekawe ,że kiedyś do umieszczenia człowieka na księżycu wystarczył komputer o mocy obliczeniowej kalkulatora , a dziś do wygenerowania grafiki w systemie m$ komputer wiele tysięcy razy od niego mocniejszy.Według m$ to się nazywa postęp, tylko jak się to ma do optymalizacji.Pewnie programiści m$ o tym nie myślą skoro każdy system ma być zasobożerniejszy i wymagać nowszych podzespołów kompa.
Pytanie wiec jakiego komputera bedzie wymagało za 10 lat napisanie tekstu w notatniku pod Windows.

AntyHaker   18 #40 29.07.2015 00:45

@lukasamd: No pod maską owszem - przecież przyznałem o wyżej. Taka Vista SP2 i Win7 SP1 nie różnią się jednak w działaniu niczym, a opinia Visty wypracowana jest jej pierwszym wydaniem, a nie aktualnym staniem - tego już nic nie zmieni.

@xomo_pl Może i lubię, jednak Win7 uważam za większą betę niż pierwsze wydanie testowe Win10 - nawet znacznie gorzej chodzi od niego. Poza tym, kto każdy? Każdy laik, który nie zna się za bardzo na tym? Opinia takich osób mnie nie interesuje. Kiedy ostatni raz i przez jaki czas korzystałeś z Visty? Wydaje mi się, że niezbyt długo.

xomo_pl   21 #41 29.07.2015 01:32

@AntyHaker: haha z visty korzystałem aż do sierpnia 2010, gdy to przeszedłem na laptopa z już preinstalowanym Windows 7. Viście nigdy nie można było odmówić jednego: ten system był rewolucją, jakiej już nigdy później MS nie zrobił - Windows 8 to już pokractwo i paranoiczna potrzeba nowości na wszelką cenę.
Windows 7 to mocno usprawniona i poprawiona Vista - do tego stopnia, że działa o wiele lepiej od Visty... która też była świetna w swoim czasie.
Na siłę próbujesz pokazywać Windows 10 jako sukces i rewolucja MSu.. cóż to tylko kolejna próba ratowania pozycji po tym jak zachciało się rewolucji w W8... od czasu Windows 7 nie ma nic co by zachęcało do zmian... ja bym powiedział, że nawet jest regres ale to już mocno subiektywna ocena.

awangardowy   7 #42 29.07.2015 01:32

Windows ulepsze na jednym z laptopów, na którym wiem, że nie będę przez najbliższe poł roku nic robił tylko właśnie grzebał (w wolnym czasie, hehe...) w Windowsie 10.

wiadomo, do poważnej pracy,biznesu,programowania - ten sam od wielu lat Debian. Wyszlifowany, ztuningowany, zbashowany, zpythonowany, zhackowany, zaprogramowany na wszelkie możliwe sposoby.... ;)

Windows Vista.
Znajomy senior developer z certyfikatami M$ i 10 letnim doświadczeniem w C#, .NET, asp.net i wszystkim co się chodzi i rusza i jest ze stajni M$.
Obydwoje twierdzimy, że Vista to praktycznie to samo co Win7. Jedynie ludzie , którzy nie mają zielonego pojęcia o systemach operacyjnych uważają, że jest jakaś różnica. Nie ma prawie żadnej, a teraz jak wychodzą aktualności od wielu lat to już w ogóle różnica się zamazała.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   18 #43 29.07.2015 12:16

@xomo_pl: Czyli krótko, bo ja jeszcze w zeszłym roku ...
Co do reszty - cały czas piszemy o Win7 i Vista, a ty z Win10 wyjeżdżasz - gdzie logika?

xomo_pl   21 #44 29.07.2015 13:11

@AntyHaker: bo jednak temat główny to w10 :)

AntyHaker   18 #45 29.07.2015 14:46

@xomo_pl: Może, ale rozmawiamy o Windows Vista, która, choć tego nie rozumiem, ma strasznie złą opinię.

xomo_pl   21 #46 29.07.2015 15:07

@AntyHaker: też tego nigdy nie rozumiałem bo vista dla mnie była świetnym systemem, który działał bez zastrzeżeń i który dał bazę dla siódemki.
Przekleństwem Visty były jednak 2 aspekty: fala hejtu, która zabiła ten system nim wyszedł - hejtu durnego bo hejterzy oczekiwali, że nowy system bedzie miał takie jak Xp wymagania i ładowali ją na pc na które xp ledwo działał a potem krytykowali oraz drugi: komputery sprzedawane z vistą były nieużywalne: ładowano tam tyle crapu, że jedyne co pomagało to reinstalacja ale na czysto a nie z recovery... Vista instalowana na czysto na nowym technologicznie pc chodziła bez zastrzeżeń :D

AntyHaker   18 #47 29.07.2015 16:17

@xomo_pl: Pewnie to jest powodem mojego pozytywnego spojrzenia na nią - składałem wtedy swojego pierwszego składaka i kupowałem do niego system BOX, toteż hulało aż miło :D

Ostatni Mohikanin   26 #48 29.07.2015 17:21

@Xemidra: "W końcu wsparcie dla Win7 się skończy a nowe funkcję nie będę dla niego dostępne ani od Microsoftu ani od firm trzecich."
Niby racja, ale przepowiadasz właśnie daleeeeką przyszłość.

Ostatni Mohikanin   26 #49 29.07.2015 17:38

@xomo_pl: "Viście nigdy nie można było odmówić jednego: ten system był rewolucją, jakiej już nigdy później MS nie zrobił".
A to, co inne i rewolucyjne często błędnie (jak właśnie w przypadku Visty) uznajemy za złe. Szkoda.

ettidinad   6 #50 29.07.2015 22:23

@xomo_pl: "też tego nigdy nie rozumiałem bo vista dla mnie była świetnym systemem, który działał bez zastrzeżeń i który dał bazę dla siódemki. "
Jestem zatem kolejną osobą broniącą Vistę. Również nie miałem z nią problemów. No może na początku (wersja RTM) delikatnie lubiła czasami przymulić, ale to by było na tyle.

Ale tak jak piszesz - instalowaną ją często sprzęt niewystarczający dla Visty - nawet mój kolega zainstalował Vistę na Celeronie D i 768MB ram i wszystkim rozgłaszał, że Vista jest do bani, a inni w to wierzyli (no bo w końcu ją miał) i plotka szła w świat.
Do tego nowy sprzęt i certyfikat Windows Vista Capable... Często to był właśnie słabiutki sprzęt. Kupił sobie jakiś Zenek z Marianem nowego ,,laptoka'' na jakimś Celeronie M czy innym z 1GB ram (a często było modele z 512MB i Vistą na pokładzie) z Vistą i znów plotka, że ma nowego laptopa, a on muli... No bo nowy powinien być szybki... No i mamy połączenie nie dość, że słabego sprzętu to jeszcze pełno crapware od producenta - wówczas był fala, że producenci ładowali tego crapware'u od ... znaczy bardzo dużo... A to na dobre wyjść nie mogło...

Autor edytował komentarz.
Ostatni Mohikanin   26 #51 29.07.2015 23:03

@ettidinad: Moja początkowa specyfikacja: Celeron M 520 1,6 GHz + 512 MB RAM :) No i na tym Vista, oczywiście.
Co zmieniłem z tego trio? Tylko RAM - na 2 GB. I tak żyjemy sobie osiem lat... Długo i szczęśliwie. Po co mam to psuć na rzecz niepewnego jutra z Windows 10?

ettidinad   6 #52 30.07.2015 07:59

@Ostatni Mohikanin: Z 512MB RAM Vista była... no raczej bardzo słabo używalna. Z 1GB było nieźle, a z 2GB - dobrze :)
Ja również wychodzę z założenia, że nie ma co psuć tego co jest dobre na rzecz czegoś niepewnego. Poczekamy, zobaczymy :)

Jak dla mnie, to, tak jak zauważyłem nie tylko ja, w coraz to nowszych wydaniach systemów nie jest wnoszone nic nowego, co tak na prawdę nakłoniłoby mnie do aktualizacji systemu (oprócz DirectX 12 - ale to mi nie potrzebne).

DonPetch   6 #53 30.07.2015 13:29

Psia mać...
To jest system a nie 17 letnia dziewoja, która tego wieczoru wchodzi w dorosłość.

Nie ma żadnej magii, nie ma nic takiego co by kogokolwiek miało kiedykolwiek, gdziekolwiek i jakkolwiek ujmować. System jak system. Działa. Jest funkcjonalny i bardziej holistyczny w swojej ergonomii, która w końcu z dwóch pulpitów (Metro i Standard) zrobił jeden.

Jak na razie to bardziej na tym portalu jarają się przeciwnicy Win10, niż jego zwolennicy. Ja zwolennikiem nie jestem, ale ogarnia mnie furia gdy czytam x wpis o tym, że Windows 7 jest "lepszy" bo tak. Ktoś Wam kazał się przesiadać z "siódemki"? Ktoś Wam kazał przesiadać się z Windows XP? 98 SE? Nie? To po kiego czorta zawracacie innym głowy swoimi spazmatycznymi wpisami o tym jaki to nowy system jest zły, skoro nie zamierzacie się na niego przesiadać?

Mnie to przypomina scenę z "Pulp Fiction", gdzie Juliusowi robiono "to i owo" w pokoju obok gdzie czekał na "swoją kolej" Bruce Willis. Różnica jest wyłącznie taka, że Wy sami włazicie to tego pokoju, dajecie się rżnąć a potem narzekacie, że spodziewaliście się "czegoś innego" i generalnie miło Wam się siedziało z "panem niewolnikiem" w lajkrze.

Ten świat kretynieje z dnia na dzień. A paszli Won i siedźcie ino nawet na Windowsie 1.0 - kolejne wersje aż do 3.11 nie wnosiły za wiele.

  #54 30.07.2015 15:38

Każdy Kowalski mówi "nie", kiedy wychodzi nowa wersja systemu, a potem i tak instaluje, bo musi. Takie podchodzenie do tematu nic nie da. Prędzje, czy później aktualizacja będzie potrzebna. Koniec i kropka.

Ostatni Mohikanin   26 #55 30.07.2015 18:57

@DonPetch: "Jak na razie to bardziej na tym portalu jarają się przeciwnicy Win10, niż jego zwolennicy."
Żeby była jasność - jako autor komentowanego wpisu zaznaczam, że też nie stoję po niczyjej stronie; do niczego nie namawiam, ani do niczego nie zniechęcam. Jak na razie staję z boku.

Ostatni Mohikanin   26 #56 31.07.2015 11:29

@ZaqXsw123 (niezalogowany): "Prędzje, czy później aktualizacja będzie potrzebna. Koniec i kropka."
Oczywiście, że tak, ale w przypadku Windows 10 Microsoft nie oferuje użytkownikom prawie nic nowego i absolutnie nic, co można by uznać za niezbędne. Czego brakuje XP, Viście lub "Siódemce", że zmusiłoby mnie to do instalacji nowszej wersji? Ano właśnie - nic. Jedynie jako użytkownik świadomy zagrożeń wynikających z niezałatanego systemu porzucę coś, co nie jest już wspierane przez producenta. Ale wcale nie oznacza to, że muszę wybrać najświeższą wersję systemu.

Piter432   10 #57 31.07.2015 11:49

@DonPetch: Ogarnij się, kolego, proszę.

Ostatni Mohikanin   26 #58 01.08.2015 17:15

@awangardowy: "Windows ulepsze na jednym z laptopów, na którym wiem, że nie będę przez najbliższe poł roku nic robił tylko właśnie grzebał (w wolnym czasie, hehe...) w Windowsie 10."
Nie tak powinno to wyglądać. System wydawany z wielką pompą powinien być od pierwszej sekundy swojej premiery dopracowany jak Ferrari i działać jak Ferrari, a nie być platformą do testów i zabawy.

awangardowy   7 #59 01.08.2015 20:01

@Ostatni Mohikanin: ok, ale od lat mam dopracowany system pod siebie - i to jest Linux. Windows właśnie jest do testów i do zabawy. Na 100% zainstaluję Windows 10, dopieszczę i dopracuję. Tak do roku czasu, jak M$ sami ogarną ten system i będą wiedzieli co mają zrobić.

Generalnie warto to zrobić, system wydaje się ok. Może nie od razu - jak ktoś ma pracę to niech poczeka na stabilniejszy okres.

Ostatni Mohikanin   26 #60 02.08.2015 14:46

@Anonim (niezalogowany): "Vista to najgorszy system jakikolwiek wyszedł ze stajni Microsoft"
To, że sobie z Vistą nie radziłeś, nie znaczy, że była zła. Gdybyś miał jakiś komputer z Vistą, który znów chciałbyś wywalić przez okno, daj znać, chętnie go przygarnę.

  #61 04.08.2015 17:08

Windows 10 to coś, czym jak na razie możemy się tylko pobawić. Dziwne, że taka renomowana firma jak Microsoft notorycznie puszcza w obieg aż tak niedopracowane produkty.

  #62 04.08.2015 17:23

@ZaqXsw123 (niezalogowany): W przypadku Windows 10 lepiej żeby to było "później".