r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Otwarcie bibliotek .NET okazało się sukcesem, Microsoft uwalnia więc kompilator

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft dotrzymuje swoich obietnic uwolnienia kodu .NET – kolejny z kluczowych komponentów frameworka, silnik CoreCLR, odpowiedzialny m.in. za kompilację do kodu maszynowego i zbieranie nieużytków, trafił do oficjalnego repozytorium na GitHubie. Póki co uruchomimy go tylko na Windows, ale Microsoft zapewnia, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy zobaczymy wersje dla Linuksa i OS X.

Oczywiście nie jest to dokładnie ten sam silnik, co stosowany we własnościowym, zamkniętym .NET Frameworku, lecz część przedsięwzięcia o nazwie .NET Core, mającego doprowadzić do stworzenia oficjalnej, opensource'owej implementacji środowiska uruchomieniowego Microsoftu. Pierwsze jego biblioteki zostały opublikowane w listopadzie, pod nazwą CoreFX. W obu wypadkach wykorzystano bardzo liberalną licencję MIT, co oznacza, że z kodem źródłowym Microsoftu możemy w praktyce robić co się nam żywnie podoba.

A jest tego kodu niemało. Na oficjalnym blogu dotnet programiści z Redmond informują, że repozytorium na GitHubie liczy 2,6 mln linii kodu (w większości C++ i C#), z czego kompilator JIT ma 320 tys. linii, a zbieracz nieużytków – 55 tys. Tymczasem dotychczas opublikowane biblioteki CoreFX liczą ok. 500 tys. linii kodu.

r   e   k   l   a   m   a

Co ciekawe, mimo tego, że CoreCLR kompiluje się na razie tylko na Windows, cały proces budowania kodu oparto na CMake, popularnym narzędziu do automatycznego zarządzania procesem kompilacji (też skrośnej) programu. Potrafi ono tworzyć pliki z regułami kompilacji dla wskazanego środowiska, np. pliki projektu Visual Studio czy pliki Makefile. Microsoft twierdzi, że na CMake zdecydowano się za radą społeczności, wybierając narzędzie spośród kilku możliwych opcji.

Mimo opinii sceptyków, ostrzegających że cała ta zabawa do otwarcia .NET Frameworka skończy się jedynie nowym piekłem zależności DLL, wydaje się, że sam producent jest autentycznie zadowolony z efektów swojej inicjatywy. Zainteresowanie niezależnych programistów źródłami CoreFX przekroczyło wszelkie oczekiwania, w ciągu dwóch miesięcy dostarczyli oni do projektu więcej kodu niż ludzie z Microsoftu, a czas naprawiania błędów wyniósł średnio 1-3 dni. Warto zaznaczyć, że repozytorium CoreFX będzie wciąż rosło, obecnie ma ledwie 25% planowanego rozmiaru. Przy tak dużym zainteresowaniu i owocnym wkładzie niezależnych deweloperów aż strach myśleć, gdzie mogłoby być dziś Windows, gdyby nie jego własnościowy, zamknięty model rozwoju.

A jak z praktyczną wartością otwartego .NET-u? Jak do tej pory można uruchomić na nim dwa typy oprogramowania – webowe aplikacje i usługi ASP.NET 5 (które na Linuksie i Maku wykorzystują póki co Mono) oraz aplikacje konsolowe, działające tylko na Windows. Te ostatnie w najbliższych miesiącach mają stać się w pełni wspieranym typem aplikacji, posiadającym własne szablony w Visual Studio i style w popularnym zestawie rozszerzeń do edytorów OmniSharp.

Więcej na temat otwartego CoreCLR znajdziecie na blogu Microsoftu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.