Otwarte oprogramowanie oparte na GPLv3 rośnie w siłę

25.07.2009 15:29, Autor: Wojciech Cybulski (Nicolass), Kategoria: News
NewsImage

General Public License to niezwykle popularna licencja na bazie której tworzy się otwarte oprogramowanie. Analizy Google Code, które skupia wiele projektów Open Source, mówią, że trzecia, wydana w 2007 roku wersja GPL jest coraz chętniej wybierana przez twórców wolnego oprogramowania.

Jak wynika z danych statystycznych, w samym tylko Google Code liczba projektów opartych na GPLv3 rosła bardzo dynamicznie. O ile w roku 2007 było ich tylko 164, to już dwanaście miesięcy później liczba ta przekroczyła 2 tys. a obecnie mówi się o aż 56 tys. rozpoczętych projektów. Jak zauważył Chris DiBony, dyrektor działu Open Source w Google, stanowi to około 25% wszystkich projektów tworzonych w ramach Google Code.

Jeżeli dodać do tego świetne wyniki GPLv3 na pozostałych repozytoriach, takich jak Sourceforge.net czy Codehaus, można zaryzykować stwierdzenie, że migracja ku trzeciej wersji General Public License przebiega wyjątkowo sprawnie.

Źródło: CNET
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (42)  

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 25.07.2009 16:45#1

Open Source jest Cool ;)

Linux jest b. Cool :D

a Windows i Mac to dno!!!

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 25.07.2009 16:58#2

I słusznie.

Obecna forma ochrony własności intelektualnej/patentowej to choroba - rak, który toczy tą rzeczywistość.

Uważam, że aktualne prawo własności intelektualnej powinno zostać zastąpione przez zupełnie nowe i __nie hamujące rozwoju ludzkości__ formy ochrony, takie jak licencja GPL, LGPL, AGPL i niektóre Creative Commons.

Avatar
abc (niezalogowany) | 25.07.2009 17:12#3

Cieszy taka wiadomość :).

Avatar
josef (niezalogowany) | 25.07.2009 17:30#4

@Grzegorz:

"Open Source jest Cool ;)

Linux jest b. Cool :D

a Windows i Mac to dno!!!"

OpenSource jest pożyteczne - OK.

Linux jest OK - jeśli tylko nie wywalają z kernela potrzebnych sterowników do "starszych" maszyn :-) I jak ktoś umie z nim się obchodzić - oczywiście jest Cool :-)

MacOS - bardzo fajny system, choć ceny komputerów Apple'a i oprogramowania komercyjnego, są kosmiczne. Szczególnie rozbieżności między wersją dla Windows, a Mac.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 25.07.2009 17:51#5

@Grzegorz, bocie skończ wreszcie trollować :/ W każdym newsie gdzie jest coś z OpenSource piszesz takie farmazony. To moja sprawa jakiego systemu używam i oba systemu (Win i Linux) mają inne zastosowania. Linux serwerowe oraz poniekąd domowe np. programowanie, muzyka, filmy. Windowsa zaś używamy do grafiki, gier i wiele wiele innych. To że Ty se używasz Linuxa ok, używaj, nic do tego nie mam ale tego samego oczekuję od Ciebie.

Avatar
fenixproductions (niezalogowany) | 25.07.2009 18:06#6

Martwi mnie ta wiadomość.

O ile GPL v.2 tudzież LGPL są w porządku, o tyle (moim zdaniem) GPL3 to ograniczanie wolności, a nie jej poszerzanie.

Najlepszą chyba licencją pozwalającą i na łatwy dostęp i na jakaś ochronę praw autorskich wychodzi CCSA.

Avatar
piszczyk^3 (niezalogowany) | 25.07.2009 18:23#7

BlackManꙈ | IPHASH : 74-QY-XK-A1 | 25.07.2009, 16:58
`__nie hamujące rozwoju ludzkości__'
Nie przesadzasz?

Avatar
lx (niezalogowany) | 25.07.2009 18:26#8

@Grzegorz

Masz rację nie licząc ostatniego zdania. Tacy użytkownicy Linuksa jak Ty, odstraszają innych od tego systemu :(

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 25.07.2009 18:48#9

@piszczyk^3

[[[`__nie hamujące rozwoju ludzkości__'
Nie przesadzasz?]]]

Absolutnie nie.

Patenty to egoistyczne rozwiązanie: hamują rozwój ludzkości kosztem korzyści jednostki/firmy.

To samo z ochroną "własności intelektualnej" twórców muzyki i filmów. Żeby ścigać ludzi po domach za straty, które nigdy nie zostały udowodnione.

Avatar
Joker (niezalogowany) | 25.07.2009 19:02#10

GPL to chora i zakłamana licencja. Jest reklamowana jako "wolna". W takim razie - czy wolnością jest zmuszanie do tzw. "wolności" ?
Jeżeli program korzysta z elementów opartych na GPL to musi być również wydany na GPL. Tak samo z jego ewentualnymi modyfikacjami.
To wirusowa licencja, dlatego ja wole być wolny od wolności i popieram BSD.

Avatar
_MaD_ (niezalogowany) | 25.07.2009 19:04#11

Open Source może stanowić tylko element rynku. Nie powinien nigdy go zdominować, oznaczało by to koniec zawodu "programista". W końcu produkty muszą generować zyski, żeby można było zapłacić programistom. A wszelkie próby zastąpienia etatowej pracy grantami i innymi pierdółkami to plan krótkodystansowy...

Avatar
sqrll (niezalogowany) | 25.07.2009 19:13#12

@BlackMan®™© - a Ty BlackMan na jakiej licencji publikujesz swój kod? Pokaz nam Twój wkład w __nie hamowanie rozwoju ludzkości__. Przekonaj mnie, że właśnie GPL jest tą najlepszą licencją, bo według mnie o wiele lesze są licencje typu MIT i BSD.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 25.07.2009 20:02#13

@sqrll

[[[@BlackMan®™© - a Ty BlackMan na jakiej licencji publikujesz swój kod? Pokaz nam Twój wkład w __nie hamowanie rozwoju ludzkości__.]]]

hypercacher.com
jamendo.com/pl/artist/dj-sooflet/

[[[Przekonaj mnie, że właśnie GPL jest tą najlepszą licencją, bo według mnie o wiele lesze są licencje typu MIT i BSD.]]]

Nie mam zamiaru cię przekonywać.

1. Od razu widać, że nie wiesz o czym mówisz, bo licencja MIT jest kompatybilna z GPLv3

en.wikipedia.org/wiki/MIT_License

Więc można od razu całą twoją wypowiedź wyrzucić do śmietnika. No ale zlitujmy się nad tobą i idźmy dalej:

2. Nie jestem FRAJEREM na tyle, żeby inni korzystali z mojej pracy przedstawiając ją jako swoją, podczas gdy jednocześnie ja nie będę mógł korzystać z przyszłych wersji mojego programu... Bo właśnie na tym polega idea licencji BSD: na tym, że nie obchodzi cię, czy zostaniesz wydymany.

3. GPL to licencja "szeryfowa", która w przeciwieństwie do BSD, nie tylko DAJE wolność, ale i strzeże tej wolności.

Jeżeli twoja wolność narusza wolność innych, to co to za wolność ? Po to właśnie istnieje GPL, żeby wolność została zachowana NA ZAWSZE.

Używając GPL masz pewność, że nikt nie przyjdzie, nie zmieni 2 linii kodu w twoim programie i nie będzie sprzedawał zmodyfikowanej wersji ciągnąc z tego 100% zysków i nie dając niczego w zamian.

Natomiast GPL nie jest przyjazna dla tak zwanego dymalistycznego "biznesu", który lubi brać dużo, a z powrotem dawać nic. To jest właśnie egoizm.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 25.07.2009 20:10#14

@Joker

[[[GPL to chora i zakłamana licencja. Jest reklamowana jako "wolna". W takim razie - czy wolnością jest zmuszanie do tzw. "wolności" ?]]]

Użyj szarych komórek.

Nie ma żadnego zmuszania. Nie chcesz, to nie bierzesz do swoich projektów żadnego kodu na GPL i po problemie.

[[[Jeżeli program korzysta z elementów opartych na GPL to musi być również wydany na GPL.]]]

Ale kto zabrania ci brać do kodu wyłącznie elementy objęte BSD ? Po co ci ten "wirus" skoro go nie chcesz ?

[[[Tak samo z jego ewentualnymi modyfikacjami.]]]

Modyfikacja kodu to nie nowy kod, tylko ten sam kod z modyfikacjami. Więc nie wiem gdzie tutaj widzisz problem. Autor kodu ma prawo wydawać kod na takiej licencji jak mu się podoba.

[[[To wirusowa licencja, dlatego ja wole być wolny od wolności i popieram BSD.]]]

Ja już nie wiem normalnie. Czy pisanie takich idiotycznych farmazonów wymaga przejścia jakiegoś specjalnego kursu ?

BSD daje wolność, ale jej nie chroni. Co ci z wolności, skoro w wersji 2.0 programu ktoś ci ją zabierze ?

BSD w ogóle nie chroni twoich praw do twojej własności intelektualnej. Ktoś może wziąć kod, zamknąć go, sprzedawać jako swój, nie dając ci nic w zamian. Ja to nazywam frajerstwem.

W GPL zawsze dostajesz coś w zamian - masz prawo do każdego oprogramowania, które jest oparte o twoje oprogramowanie. To znacznie bardziej sprawiedliwy i uczciwy model.

Avatar
Joker (niezalogowany) | 25.07.2009 21:32#15

[[ Nie ma żadnego zmuszania. Nie chcesz, to nie bierzesz do swoich projektów żadnego kodu na GPL i po problemie. ]]
No to przecież mówie, że m.in. dlatego nie popieram wydawania jakichkolwiek projektów na GPL.

[[ Ale kto zabrania ci brać do kodu wyłącznie elementy objęte BSD ? Po co ci ten "wirus" skoro go nie chcesz ? ]]
No więc na co komu GPL?

[[ Ja już nie wiem normalnie. Czy pisanie takich idiotycznych farmazonów wymaga przejścia jakiegoś specjalnego kursu ? ]]
No taa, bo jak komuś sie nie podoba GPL to sie nie zna. A żeby komentarze wyglądały mądrzej to wypadałoby odpalić na ten czas Linuxa z live cd, albo chociaż zmienić user agenta.

[[ BSD daje wolność, ale jej nie chroni. Co ci z wolności, skoro w wersji 2.0 programu ktoś ci ją zabierze ? BSD w ogóle nie chroni twoich praw do twojej własności intelektualnej. Ktoś może wziąć kod, zamknąć go, sprzedawać jako swój, nie dając ci nic w zamian. Ja to nazywam frajerstwem. ]]
Chyba nie znasz założen licencji BSD.

[[ W GPL zawsze dostajesz coś w zamian - masz prawo do każdego oprogramowania, które jest oparte o twoje oprogramowanie. To znacznie bardziej sprawiedliwy i uczciwy model. ]]
Ale na pewno nie "wolny", a tak właśnie reklamowana jest licencja.

Avatar
Henry (niezalogowany) | 25.07.2009 21:50#16

@BlackMan - ktoz mialby komu "ukrasc" program? wykorzystanie kodu BSD to rozwiniecie mozliwosci danego rozwiazania juz obecnego, pozwala ominac "ponowne wynajdywanie kola", zaoszczedza czas, tworzy zdrowa konkurencje i oferuje autentyczna - bo nie ograniczana niczym wolnosc. Licencja BSD jest licencja "pro-ludzka", bo przyczynia sie do rozwoju ludzkosci. Na tej licencji - a takze jej tozsamych - jak ISSC, MIT, etc udostepniane sa najwieksze osiagniecia ludzkosci, prace, etc. Patrz: chocby UC Berkeley, NASA. To jest wlasciwie pojeta i nieskrepowana obawami, lekami i frustracjami bycia "gorszym na starcie" wolna licencja.

Avatar
glista (niezalogowany) | 25.07.2009 22:10#17

Dyrektor działu Open Source w Google nazywa się Chris DiBona, nie DiBony.

http://en.wikipedia.org/wiki/Chris_DiBona

Avatar
sqrll (niezalogowany) | 25.07.2009 22:16#18

@BlackMan®™© - spokojnie, po co tyle emocji?

MIT jest kompatybilna z GPL tylko w jedną stronę to znaczy do kodu GPL możesz włączyć kod MIT, ale nie możesz tego zrobić w drugą stronę, bo twój kod MIT stanie się automatycznie GPL - ładna mi wolność.

Co do bycia lub nie bycia frajerem. Spójrz na to z drugiej strony. Popatrz jak ogromne koncerny typu IBM, Sun, Oracle i im podobne "wspierają" rozwój kodu GPL w tym Linuksa zatrudniając garstkę dobrze opłacanych programistów i mając całą masę innych frajerów, którzy za darmo odwalają im najczarniejszą robotę - testowanie, debugowanie i w mniejszym stopniu darmowy rozwój produktów na których te koncerny zarabiają grube miliony dolarów. Pomyśl o tym. Coś mi to przypomina. Coś co już było ale się nie sprawdziło i zostało (używając twojej terminologii) wyrzucone do śmietnika historii.

Avatar
Słonik (niezalogowany) | 25.07.2009 22:17#19

Każda licencja ma swoje zastosowanie.
Dotyczy to zrówno BSD jak i GPL.
Co do ochrony praw autorskich - w obu jest podobnie, lecz to, że BSD pozwala na sprzedaż programu bez ujawniania jego kodu, a GPL na taką możliwość nie pozwala, nie jest potwierdzeniem, że nie można stosując obie licencji, nia zarabiać na produkcie.
To, że ktoś "ukradnie" (specjalnie w nawiasie) kod autorowi, nie zmienia faktu, że nadal jest on jego twórcą i tak naprawdę jedynie on może dokonać jakiś sensownych zmian (poprawek), a "złodziej" kodu nie mając koncepcji rozwoju programu jedynie przez chwilę cieszył się będzie jego pozyskaniem.
Zwłaszcza, że można taki kod podpisać swoim kluczem PGP i wtedy trudno jest komuś sprzedawać kod nie posiadający takiego podpisu (dotyczy systemów uniksowych).

Avatar
methyl (niezalogowany) | 25.07.2009 23:49#20

@ Henry
". Licencja BSD jest licencja "pro-ludzka", bo przyczynia sie do rozwoju ludzkosci."
Racja, ale GPL bardziej, bo każdy program który uzywa kodu GPL też musi być GPL, a to napędza całe koło, dopóki nie znajdzie się jakiś egoista który woli korzystać z cudzej pracy nie dając nikomu NIC w zamian.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 26.07.2009 1:52#21

@Joker

[[[No więc na co komu GPL?]]]

Źle. Na co _TOBIE_ GPL. Ale nie narzucaj swojego wyboru innym.


[[[No taa, bo jak komuś sie nie podoba GPL to sie nie zna]]]

Cóż. Mamy odmienne zdania. Moje zdanie jest takie, że się nie znasz. Ale to tylko moje zdanie.


[[[A żeby komentarze wyglądały mądrzej to wypadałoby odpalić na ten czas Linuxa z live cd, albo chociaż zmienić user agenta.]]]

Nie bluźnij. Gentoo z którego piszę jest przeze mnie osobiście skonfigurowane w sposób tak złożony (Kernel RAID 5 + RAID 0 + RAID 5 + Extra layer (; + Custom kernel), że jeżeli skasowałbym /boot i /etc/fstab, to osoba postronna nie wiedziałaby nawet jak to coś zbootować...


[[[Chyba nie znasz założen licencji BSD.]]]

Znam założenia, bo są one bardzo proste. Założenia są takie, że możesz z kodem robić co chcesz (skopiować, zmodyfikować, zamknąć, sprzedać), ale musisz podać w binarce/źródle kto jest autorem.

To ty nie znasz założeń licencji GPL, a bluźnisz.


[[[Ale na pewno nie "wolny", a tak właśnie reklamowana jest licencja.]]]

Z punktu widzenia programisty wygląda to tak:

GPL:
Wolność + Ochrona wolności przed zniszczeniem = Więcej wolności.

BSD:
Wolność - Zamknięcie kodu = Mniej wolności, bo nie możesz robić ze SWOIM zmodyfikowanym przez kogoś kodem tego co chcesz.


A z punktu widzenia użytkownika kodu wygląda to tak:

GPL:
Jeden kod otwarty raz zostaje otwarty na zawsze. WOLNOŚĆ robienia z kodem co ci się podoba ZAWSZE i WSZĘDZIE.

BSD:
Kod zostaje raz uwolniony w wersji 1.x, po czym ktoś (Firma X) zamyka projekt i wszystkie wersje od 2.x w górę nie są otwarte. Wersja 1.x staje się PRZESTARZAŁA i GINIE, bo nikt nie będzie rozwijał takiego starocia, podczas gdy istnieje dużo lepsza wersja sprzedawana przez firmę X. Firma X zarabia kokosy na kolejnych wersjach programu, ale użytkownik musi płacić za coś, co mógłby mieć za darmo, więc jego WOLNOŚĆ jest ograniczona. Dodatkowo jego WOLNOŚĆ ograniczona jest podwójnie, bo nie może dostosować programu do swoich potrzeb, co byłoby możliwe przy otwartych źródłach.

-------
Jedyne co mi się nasuwa to to, że GPL jest mniej korzystna dla nieetycznego i egoistycznego biznesu, który jest nastawiony tylko i wyłącznie na własną korzyść mając w głębokim poważaniu całą resztę.

Avatar
trux (niezalogowany) | 26.07.2009 4:10#22

Joker@
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.1.1) Gecko/20090715 Firefox/3.5.1 (.NET CLR 4.0.20506)

"No to przecież mówie, że m.in. dlatego nie popieram wydawania jakichkolwiek projektów na GPL."

Śmieszny jesteś koleś... Firefox jest m.in na licencji GPL.
Skoro nie popierasz GPL, to czemu używasz Firefoksa? Wróć do IE :D

Avatar
piszczyk^3 (niezalogowany) | 26.07.2009 7:59#23

BlackManꙈ | IPHASH : L8-JY-ST-ZK | 25.07.2009, 20:02
Dla Ciebie to litość, a dla mnie (i mam nadzieję innych) jakieś rozjaśnienie tematu :)

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 26.07.2009 10:36#24

@lx

i oto mi chodzi... im mniej osób używa Linuksa tym lepiej!

dzięki temu nie ma wirusów na ten system itd.!!!
poza tym nie chcesz chyba żeby Linux stał się b. podobny do "łindołsa" ???

Avatar
Home (niezalogowany) | 26.07.2009 11:22#25

Akurat zastosowanie GPL3 napotyka spore trudności - wielu twórców oprogramowania uważa ją za zbyt restrykcyjną. Cały news brzmi jak pochwała migracji w Monachium - jest klęską, ale nikt się do tego nie chce przyznać.

No i w takim wątku musiał się odezwać czołowy linuksiarz-z-pianą-na-ustach czyli hipokryta Blackman:
http://dobreprogramy.pl/GaleriaZlot/083.jpg

Avatar
Linux_to_syf_^^ (niezalogowany) | 26.07.2009 13:19#26

BlackMan®™©

Masz problem ze zrozumieniem jednej sprawy. Dla zwolenników licencji BSD oprogramowanie własnościowe nie jest "złe". Zwolennik BSD nie obrazi się, jak ktoś weźmie jego kod, zmieni 2 linijki, skompiluje i zacznie sprzedawać(nie udostępniając kodu) - ma takie prawo. BSD daje Ci prawa, których nie daje GPL - daje więcej swobody/wolności.

Avatar
soyq (niezalogowany) | 26.07.2009 13:48#27

a jaka jest różnica pomiędzy gpl2 a gpl3? takiego prostego wytlumaczenia nigdzie nie znalazłem, bądź źle zadawałem pytania Googlowi.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 26.07.2009 14:11#28

@Home

[[[No i w takim wątku musiał się odezwać czołowy linuksiarz-z-pianą-na-ustach czyli hipokryta Blackman:
http://dobreprogramy.pl/GaleriaZlot/083.jpg]]]

I co takiego ciekawego jest na tej fotce ?
BlackMan z nagrodami ufundowanymi przez Dobreprogramy.pl, a pośrednio (sponsor) przez Microsoft ?

Idąc tą drogą powinienem być hipokrytą przez sam fakt POJAWIENIA się na zlocie, którego przecież jednym ze sponsorów jest Microsoft !!

Idąc jeszcze dalej, każdy kto używa Linuksa i pojawił się na zlocie, jest hipokrytą - bo zjada jedzenie ufundowane przez Microsoft, śpi na łóżkach ufundowanych przez Microsoft oraz pije piwo ufundowane przez Microsoft.

Ach ci cholerni hipokryci, wszędzie ich pełno.

Avatar
Razi (niezalogowany) | 26.07.2009 14:23#29

osobiście wolę lGPL, ale co tam:p
Ale GPLowe gierki są znacznie lepsze niż te komercyjne i nie giną po kilku misiącach

Avatar
Dux (niezalogowany) | 26.07.2009 14:38#30

Może nim dalej będziecie się kłócić co lepsze jabłko czy gruszka, przeczytajcie najpierw to:
http://jakilinux.org/gnu/gpl-vs-bsd-problemy-lingwistyczne/
Może choć trochę zrozumiecie na co zwraca uwagę druga strona.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 26.07.2009 15:12#31

@Linux_to_syf_^^

[[[Masz problem ze zrozumieniem jednej sprawy. Dla zwolenników licencji BSD oprogramowanie własnościowe nie jest "złe". Zwolennik BSD nie obrazi się, jak ktoś weźmie jego kod, zmieni 2 linijki, skompiluje i zacznie sprzedawać(nie udostępniając kodu) - ma takie prawo. BSD daje Ci prawa, których nie daje GPL - daje więcej swobody/wolności.]]]

Czyli zwolennikom BSD wszystko jedno czy będą frajerami czy nie. Tak mam to rozumieć ?

No sorry, ale czy to jest sprawiedliwe że ktoś inny korzystając ze swojej wolności do bycia totalnym egoistą korzysta z twojej pracy nie dając ci WIELKIE NIC w zamian ?

Ja nie uważam żeby to było sprawiedliwe. Dlatego też właśnie piszę że BSD jest korzystne tylko z jednego punktu widzenia: z punktu widzenia najbardziej EGOISTYCZNEGO biznesu oraz firm w typie Microsoftu.

BSD jest dobre tylko dla tych którzy chcą brać dużo, a nie dawać nic w zamian.

GPL jest IMHO zdecydowanie bardziej uczciwą i sprawiedliwą licencją.

Avatar
Henry (niezalogowany) | 26.07.2009 15:22#32

@Methyl - to jest wolnosc wymuszona, a wiec juz nie wolnosc w absolutnym znaczeniu. I nie piszcie prosze emocjonalnie o "zlodziejach" i "egoistach". Sam wasz guru Torvalds przyznal ostatnio, ze kazdy programista jest egoista i dziala z takich pobudek. Ale nie chodzi tu o zaden egoizm, naprawde.

@BlackMan - odniose sie do Twojego wywodu o wersji 1.x i wyzszych: kwestia jest duzo prostsza. Pisalem juz wczesniej o zdrowej konkurencji - jesli autor wersji 1.x wypuszcza wersje 2.x i jest ona lepsza od wersji 2.x firmy X, to to jest zdrowa konkurencja. Brak konkurencji nie jest zdrowy, jak sam pewnie potwierdzisz w przypadku MS. Inna sprawa, ze wielu programistow wypuszczajacych kod na licencji BSD mowi, ze woli, aby firma X, ktora dociera do milionow uzywala ich DOBREGO kodu, niz badziewia, ktore naraza caly internet [bezpieczenstwo np]. Vide: OpenSSH, z ktorego na co dzien korzystasz.

Avatar
szefo (niezalogowany) | 26.07.2009 18:19#33

BSD czy GPL nie jest wcale dobre dla twórców kodu, bo taka firma x weźmie sobie do własnego KOMERCYJNEGO programu czyjąś pracę i nikt im tego nie udowodni... co innego udostępnić darmowy komponent z dokumentacją ale bez źródła - nadal darmowo ale bezpieczniej.

Avatar
Henry (niezalogowany) | 26.07.2009 19:09#34

@szefo - to sie nazywa BLOB, czyli binarny syf. Nie jest to korzystne w zadnej mierze, bo nierzadko zmusza tworcow np wolnych sterownikow do stosowania inzynieri wstecznej [reverse engineering]. Idealna sytuacja jest udostepnianie specyfikacji urzadzen do napisania sterownikow na licencji calkowicie wolnej w mysl zasady: "wypuszczamy produkt sprzetowy X, a wiec wypuszczamy tez jego specyfikacje, aby kazdy mogl napisac do niego sterownik, co odciaza i nas". Niestety - na rynku wciaz istnieja takie molochy, jak Broadcom - ktore z wlasnej ograniczonosci i urojonych obaw nie chca tego uczynic.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 26.07.2009 21:15#35

@Henry

Po pierwsze to powiem że w żadnym razie licencja BSD nie jest bezużyteczna. Sprawdza się ona DOSKONALE w pisaniu sterowników do urządzeń, firmware, oraz niektórych nietypowych projektach.

Po prostu BSD nie jest dobrą licencją do stosowania w popularnym oprogramowaniu desktopowym czy serwerowym. Ma swoją niszę, gdzie sprawdza się lepiej od GPL, i niech tak zostanie.

Mówienie że jest lepsza, bardziej wolna, czy bardziej sprawiedliwa od GPL to IMHO wciskanie jej na siłę tam, gdzie nie powinno jej być.


[[[@BlackMan - odniose sie do Twojego wywodu o wersji 1.x i wyzszych: kwestia jest duzo prostsza. Pisalem juz wczesniej o zdrowej konkurencji - jesli autor wersji 1.x wypuszcza wersje 2.x i jest ona lepsza od wersji 2.x firmy X, to to jest zdrowa konkurencja.]]]

A widzisz. Niezupełnie zdrowa konkurencja.
Gdyby konkurencja była na 100% zdrowa, to autor wersji 2.x napisałby ją od ZERA.

Ponieważ autor wersji 2.x ma łatwiej, bo wszystko wziął z wersji 1.x i tylko ulepszył, to nie, to nie jest zdrowa konkurencja. Zdrowa konkurencja jest wtedy, kiedy wszyscy startują z tej samej pozycji, i nikt nie dostaje "fory".


[[[Brak konkurencji nie jest zdrowy,]]]

A co to ma do GPL ? Czy w przypadku GPL nie istnieją dziesiątki konkurujących ze sobą projektów ? Proszę, tylko nie mów że tak nie jest bo się ośmieszysz.


[[[jak sam pewnie potwierdzisz w przypadku MS. Inna sprawa, ze wielu programistow wypuszczajacych kod na licencji BSD mowi, ze woli, aby firma X, ktora dociera do milionow uzywala ich DOBREGO kodu, niz badziewia, ktore naraza caly internet [bezpieczenstwo np]. Vide: OpenSSH, z ktorego na co dzien korzystasz.]]]

Brak związku. Oprogramowanie na GPL może być tak samo dobre i teoretycznie powinno być nawet MNIEJ dziurawe od softu na licencji BSD, bo więcej ludzi ma wgląd do kodu. Vide Linux, Firefox: łaty na krytyczne luki wychodzą średnio w 2-3 dni.

Avatar
Henry (niezalogowany) | 27.07.2009 1:02#36

@BlackMan - gdyby zasada przez Ciebie stosowana miala sens, to ludzkosc w ogole by sie nie rozwijala. Nie zaczynamy pracy od zera, zawsze stoimy na barkach przodkow, gigantow i geniuszy. Zweryfikuj swoj poglad na ten temat, a niechybnie przyznasz temu racje.
Jesli produkt jest naprawde dobry, to takim pozostanie niezaleznie od tego jak wiele "forkow", czy projektow pochodnych - komercyjnych, czy tez nie - zostanie na jego bazie wytworzonych. To jest dobra konkurencja.

Avatar
Lukass (niezalogowany) | 27.07.2009 7:39#37

@BlackMan®™©
Zasadniczo zgadzam się z Tobą co do licencji. Nie zgadzam się co do patentów (chociaż w przypadku oprogramowania - jest tendencja do przesady). Weź pod uwagę, że opracowanie niektórych patentowanych technologii kosztuje miliony, a czasem miliardy dolarów. Jeśli zabraknie możliwości ochrony produktu - NIKT się za to nie zabierze, bo nikt nie lubi topić milionów/miliardów dolarów w projekcie, który się nie zwróci nawet. To jest hamowanie rozwoju ludzkości! Żegnajcie leki i szczepionki, oraz sto tysięcy innych przydatnych rzeczy...

No chyba, że według Ciebie to państwa powinny wszystko finansować. To już było, i nie sprawdziło się najlepiej - bo po pewnym czasie nie ma z czego finansować.

Avatar
BlackMan®™© (niezalogowany) | 27.07.2009 9:50#38

@Henry

[[[@BlackMan - gdyby zasada przez Ciebie stosowana miala sens, to ludzkosc w ogole by sie nie rozwijala. Nie zaczynamy pracy od zera, zawsze stoimy na barkach przodkow, gigantow i geniuszy. Zweryfikuj swoj poglad na ten temat, a niechybnie przyznasz temu racje.]]]

Brak związku. Zupełnie zbaczasz z tematu.

Teraz rozmawiamy o definicji "zdrowej konkurencji", a nie o różnicach między GPL as BSD. ZDROWA konkurencja jest wtedy, gdy zawodnicy mają takie same szanse na sukces na starcie. Basta.

A łącząc ten wątek z tematem, to nie ma różnicy między GPL a BSD pod względem konkurencji - i tu jest konkurencja i tu, więc sorry, ale kompletnie nie wiem o czym mówisz i dlaczego wchodzisz na ten wątek.


[[[Jesli produkt jest naprawde dobry, to takim pozostanie niezaleznie od tego jak wiele "forkow", czy projektow pochodnych - komercyjnych, czy tez nie - zostanie na jego bazie wytworzonych. To jest dobra konkurencja.]]]

Ekhm. Kto ci zabrania GPL forkować ? Skąd pomysł że BSD musi być częściej forkowane od GPL ? Twierdzisz że w projektach GPL nie powstają forki, czy co ? Bo już sam nie wiem o czym ty piszesz.

Prosty przykład: Projekty na GPLu potrafią być forkowane z najbardziej błachych przyczyn - jak np. fork Firefox'a w Debianie (IceWeasel).

Chyba nie próbujesz wciskać mi kitu, że GPL hamuje konkurencję. Nio proszę cię...

Avatar
Linux_to_syf_^^ (niezalogowany) | 27.07.2009 11:01#39

BlackMan®™©

"Czyli zwolennikom BSD wszystko jedno czy będą frajerami czy nie. Tak mam to rozumieć ?

No sorry, ale czy to jest sprawiedliwe że ktoś inny korzystając ze swojej wolności do bycia totalnym egoistą korzysta z twojej pracy nie dając ci WIELKIE NIC w zamian ?"

Typowy GPLowiec. Gdzie widzisz frajerstwo w udostępnianiu swojej pracy innym? To jest właśnie dawanie od siebie, altruizm - coś czego pseudowolna licencja GPL nie realizuje. Daje się kod innym, nie oczekując niczego w zamian. GPL jest znacznie bardziej "interesowne" jak widać ;).
I tak, jest to korzystne dla twórcy kodu nawet w przypadku jego zamknięcia. Udostępniam kod na licencji BSD, jakaś firma używa go w swoim programie, dzięki czemu ten program staje się lepszy - mogę kupić i korzystać z lepszego programu niż bym mógł, gdybym nie udostępnił swojego kodu.

Avatar
Henry (niezalogowany) | 27.07.2009 12:57#40

@BlackMan - odnioslem sie juz do wszystkich Twoich przemyslen, a to; ze odpowiadasz "na leniwca", a wiec zarzucajac rozmowcy niejasnosc wypowiedzi, etc nie jest juz moja sprawa ;) nie bawie sie w erystyke.

Nie rozmawiamy o kotlecie, tylko wlasnie o roznicy BSD i GPL. Ja nie neguje GPL. Uwazam jedynie, ze jej tworcy w swej maniakalnej checi zapewnienia wolnosci troche jej tez odbieraja. Wolnosc to WOLNOSC, czyli takze mozliwosc implementowania rozwiazan od kogos bez zrodel i wzmianki, etc. Wolnosc to nie kompromis. Przynajmniej nie ta pojeta wlasciwie.

@Linux_to_syf - dokladnie. M.in to chcialem wyrazic poprzez zaakcentowanie mozliwosci rozwoju ludzkosci - to jest altruizm, tym cechuje sie liberalnosc licencji BSD i jej tozsamych. Wspomniales tez o waznym aspekcje jakosciowym, ktory swiat GPL kompletnie ignoruje. "Moze byc byle jak, byle bylo i jakos sie toczylo"

Avatar
Zathril (niezalogowany) | 27.07.2009 16:34#41

Odnosnie egoizmu i tego czy cos hamuje rozwoj ludzkosci, to bardziej przychylam sie do opini Henry'ego.
Niefortunne jest tutaj w ogole uzycie slowa 'hamuje' sugerujace, ze ktos kladzie klody komus pod nogi.
Osoba poprostu taka wypracowuje wlasne rozwiazania i moze robic z nimi co chce, wiec jesli woli kod zostawic
zamknietym to juz lepsze jest uzycie slowa ze nie partycypuje w rozwoju, ale czy aby napewno? W koncu dostarcza jakies nowe
rozwiazanie, jesli komercyjne to musi byc na tyle dobre aby klient chcial wylozyc na to pieniadze.

Warto by tez zastanowic sie w jaki sposob ludzkosc sie rozwija o czym wspomnial henry. Programy open source
ewoluwuja raczej malymi krokami, ot tak zwykle kazy doklada bardzo mala cegielke, ale *zwykle* rozwiazania nie sa
przelomowe (podkreslam 'zwykle' - od czasu znajdzie sie jaki filantrom, ktory dziala z innych pobudek, ale sa to
dinozaury).

Od czasu trzeba jednak zrobic wiekszy krok (chcialoby sie powiedziec quantom leap), a do tego potrzebne sa znaczne
srodki na badania, sztab ludzi, a w przypadku pojedynczych badaczy najzwyczajniej poswiecenie ogromnej ilosci czasu
na zdobywanie wiedzy i eksperymentowanie. Tak od se czlowiek pewnie nie bedzie chcial sie wysilac bo po co?
Aby pchnac kogos do dzialania ktos musi miec jakas korzysc. Jest to naturalnie egoistyczne, ale watek ten juz byl poruszony.
Kazdy dziala z innych pobudek czy to finansowych, moze chce sie pochwalic, albo miec fajne CV, aby dostac lepsza
oferte pracy. Taki koszt musi sie zwrocic, inaczej w ogole po co rozpoczynac badania. Lepiej poczekac, az konkurencja
zrobi innowacje, a my tylko dopracujemy.

W takiej sytuacji, gdy firma konkuruje jedynie poprzez innowacyjnosc produktu ma do wyboru jedynie napisanie takie biblioteki GPL
samemu od poczatku, co jest bardziej czasochłonne, albo powstaje tez cos gorszej jakosci. Wyobraz sobie ze google
mialoby teraz udostepnic caly zmodyfikowany kernel linuxa, oraz wszystkie wypracowane rozwiazania, aby ktos mogl to polepszyc.
*Zgodze* sie ze takie cos byloby korzystne w obecnej chwili - monopol zostalby zlamany. Ale gdyby z chwila powstania googla
linux byl na licencji GPL 3.0 myslisz ze firma przyjelaby taka sama strategie i zatrudniala stado ekspertow i badaczy,
aby pozniej np microsoft za "frajer" przejal rozwiazania? A jak widac google cieszy sie raczej dobra renoma w srodowisku
open source i wspiera bezposrednio lub posrednio wiele projektow FOSS. Przy GPL 3.0 firma by nie przetrwala, a jesli juz
na pewno by sie tak nie rozwinela.

Odnosnie GPL to problemem jest to, ze zaraza *caly* kod. Powidzmy ze ktos ma duza aplikacje, w ktorej chce wykorzystac
tylko czesc biblioteki na licencji GPL. Zgodze sie ze przy BSD nic nie daje w zamian, ale lepsza sytuacja bylaby,
jesli musielibysmy udostpenic jedynie modyfikacje tej wykorzystanej biblioteki, a nie caly nasz kod. Niektorzy co prawda
uciekaja sie do tego, ze dziela aplikacje na rozne moduly, ktore sa uruchamiane w osobnych procesach, ale nie jest do konca jasne
czy jest to prawnie zgodne z GPL. Uzytkownikowi tez to nie jest na reke bo musi oddzielnie doinstalowywac taki modul.

Osobiscie uwazam, ze *kazda* licencja jest potrzebna i to jest wolnosc, bo kazdy moze sobie wybrac taka jaka lepiej dla niego pasuje.
Kazda licencja ma tez innyc cel, gdyz wolnosc jest rozpatrywana przez 3 roznych aktorow: autora, uzytkownika, firme/osobe
wykorzystujaca dany projekt.

- GPL 3.0, wspiera wolnosc dla uzytkownika i autora, ale nie firm komercyjnych (ktore moglyby dodac cos innowacyjnego), jednak problem
jest z chwila gdy projekt upada - jest wtedy potencjalnie mniejsza grupa ludzi ktora jest w stanie wskrzesic projekt. Jest to problem
dla firm np tworzacych strony internetowe - wola czasem zabulic za pewien framework albo narzedzie, ale nie martwic sie ze projekt
zginie, a sami obudza sie z reka w nocniku. Pamietajmy ze projekty (np bankowe) sa dlugo supportowane.
- BSD tj. wspomnial Blackman jedynie *zapewnia* wolnosc osobom rozszeszajacym projekt (co *nie* znaczy, że autor i uzytkownicy
w ogolnosci na tym traca - takie projekty czesto potrafia dlugo zyc, ale pewnosci tez nie ma)
- LGPL zapewnia wolnosc tylko uzytkownikom, ze beda mieli ten projekt caly czas za darmo (choc mozliwe ze nie mniej innowacyjny)
- Oprogramowanie komercyjne chroni rozwiazania firm, ktore istnieja na rynku glownie dzieki innowacyjnosci ich produktow.

Dziwie sie ze ludzie ze swiata linusa, ktorzy na zarzut po co jest tyle dystrucji odpowiadaja: "po to, ze kazdym moze wybrac
co komu pasuje", nie sa w stanie rozszerzyc tej zasady na rozne sposoby licencjonowania oprogramowania.

Przyklad ostatnio popularny - jaki wybrac kodek video? Bez watpienia H264 jest technologicznie najlepszym rozwiazaniem, problemem
sa koszty licencji. Pewnym ludziom takie sie cos nie spodoba i beda tworzyc rozwiazania open source (ktore z natury beda
dluzej ewoluowac aby dorownac tym komercyjnym), ktore w ostatecznosci beda naciskaly na firmy, aby bardziej sie staraly. Bo klient
niechetnie siega po portfel.

Odbiegajac troche od tematu to IMHO tak bardzo krytykowane patenty na oprogramowanie jest jednym z lepszych rozwiazan na ochrone
wlasnych pomyslow! Zalozenia sa jak najbardziej sluszne i oczywiste jednak implementacja jest nie do konca dobra.
Serwisy i media publikuja i informuja jedynie o absurdalnych decyzjach biur patentowych i tutaj wystarczyloby usprawnic system, aby
zminimalizowac wystepowanie tego typu sytuacji. Ludzie zapominaja tez ze kazda decyzje w takich sytuacjach mozna oprotestowac. Zaleta
patentow jest to ze aby patent zostal przyznany rozwiazanie musi byc jawnie opublikowane (przynajmniej tak jest w uni europiejskiej,
ale zakladam ze w stanach tez)! Stad srodki akademickie moga bez problemu studiowac np. nowe algorytmy. Firma posiadaja patent ma
jedynie "fory" na komercyjne wykorzystywanie rozwiazania. Co wiecej fory te sa na czas okreslony (20 lat). Tutaj zgodze sie ze w obecnych
czasach okres ten powinien zostac skrocony do 10 lat (tyle powinno wystarczyc na zdobycie pewnego rynku, a potem niech dziala zdrowa
konkurencja). W przypadku takim jak np. google rozwiazanie moze sukcesywnie dlugo pozostawac w tajemnicy vide coca-cola i ich receptury
(banajmniej nie mam do google z tego powodu zadnych wyrzutow! - wymyslili dobry algorytm to moga tluc kase tak dlugo jak im sie podoba).

Calkowicie wolne oprogramowaine to jednak tylko utopia - piekne idee, jednak nie do zrealizowania, a co wiecej, IMHO niepraktyczne,
gdyz problemem jest mentalnosc ludzi. Ludzie musze miec bodziec, zeby pobudzic ich do dzialania. Dawno temu, bedac szkrabem pytalem
rodzicow czemu panstwo nie wydrukuje wiecej pieniedzy, aby kazdy mogl zyc bez zadnych ograniczen (wolnosc!). Odpowiedza jest to, ze wlasnie
wtedy ludzkosc by sie nie rozwijala, bo najzwyczajniej wiekszosc z nas jest leniwa i nikomu by sie nie dzialo wysilac ponad standard!
Nawet jesli naukowcy prowadza badania ze zwyklej ciekawosci zainteresowani otaczajacym ich swiatem to w zyciu codzienny polegaja na pracy
innych czy to rolnikach lub osobach pracujacych w fabrykach.

Avatar
x²™ (niezalogowany) | 31.07.2009 4:31#42

A wy BSD-OWCY nie zdajecie sobie sprawy że konkurując z programem komercyjnym o zamkniętym kodzie nie macie żadnych szans ponieważ firma która wypuszcza dany zamknięty program cały czas może korzystać z waszego kodu. I nie ważne jest jaką technologie wymyślicie bo firma cały czas może ten wasz kod kserować nie dając nic w zamian.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av