Witam, tym razem chciałbym przybliżyć ludziom słowo ECO (Ekologia) w komputerach.
A mianowicie, dlaczego ekologia nie jest wcale tak dobra i jak to się ma do rzeczywistości?
Czy wiemy, że wybierając produkt tańszy i ekologiczny w efekcie wcale nie zyskujemy, a tracimy na tym? Czy jesteśmy świadomi w jakich przypadkach możemy coś zyskać?
Ekologia na co dzień, a ekologia w informatyce (PC).
Ekologia w informatyce jest zła. Dlaczego?
Proste przykłady:
Kupuję, na przykład HDD
Dysk WD Caviar Green, 3.5'', 1TB, SATA/300, 64MB cache GREEN
Dysk WD Caviar Black, 3.5'', 1TB, SATA/600, 7200RPM, 64MB cache BLACK wydajność.
Różnica między dyskiem oszczędzającym prąd , powiedzmy 1zł w ciągu roku (Green), a dyskiem, przy którym nie zaoszczędzimy tej złotówki w ciągu roku jest taka, że dysk green ma czas dostępu 5,56ms, zaś dysk Black ma czas dostępu 4,2 ms.
Tak więc mniej nie sprowadza się to tylko do odczytu danych, czy tylko do ogólnej pracy i wygody użytkownika, która nie będzie satysfakcjonująca dla entuzjastów. Co więcej, Ekologia to czysty marketing.