r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

„Oznacz jako terroryzm” — nowy przycisk w przeglądarce?

Strona główna Aktualności

Ufundowany przez Komisję Europejską projekt Clean IT, czyli „Czysty Internet”, w środę w Brukseli przedstawiać będzie wyniki swojej pracy nad sposobami na ograniczenie wykorzystywania Internetu do działań terrorystycznych. W zeszłym roku wspominaliśmy, że proponowane rozwiązania mogą być niebezpieczne dla wolności słowa w Internecie, ale od większości z nich (obowiązek podpisywania się imieniem i nazwiskiem w Sieci, obowiązek używania prawdziwego zdjęcia, rozprowadzanie przez kraje list stron powiązanych z terrorystami…) przygotowujący raport odstąpili.

Dokument (PDF) nadal powoduje, że na twarzach czytających maluje się zdziwienie. Między innymi proponuje on oddanie w ręce użytkowników wbudowanego w przeglądarkę mechanizmu zgłaszania wykorzystania Internetu przez terrorystów w sposób podobny, jak teraz na róznych portalach możemy zgłosić czyjś komentarz lub zdjęcie do moderacji, i przewiduje natychmiastową akcję odpowiednich organów.

Mechanizm ten jest kolejną inkarnacją proponowanego wcześniej przez Clean IT systemu zgłaszania obecności nielegalnych treści w Sieci, który to miałby być wbudowany w system operacyjny i bez niego oprogramowanie nie mogłoby trafić do tutejszych sklepów. Tamten pomysł został ze wszystkich stron zbombardowany krytyką przez grupy działające na rzecz naszych praw w Internecie, niezależnych analityków, a także samych internautów. Możliwość zgłaszania, że na stronie ktoś trafił na potencjalnie nielegalny (publikowany przez terrorystów) materiał, była ich zdaniem kosztowna, nie miała określonego celu, stwarzała zagrożenie dla wolności słowa i była dużym nadużyciem władzy.

r   e   k   l   a   m   a

Propozycje zawarte w raporcie obejmują, poza przyciskiem do zgłaszania stron należących do terrorystów, również inne „ciekawe” rozwiązania, jak dzielenie się informacjami o nielegalnych stronach przez dostawców Internetu i operatorów łączy, i propozycje blokowania użytkownikom dostępu do takich stron. Dokument proponuje również powołania uznawanego we wszystkich krajach i przez wszystkie podmioty ciała badającego, jak właściwie Internet wykorzystują terroryści, a także prowadzenie akcji edukacyjnych i otwarcie swojego rodzaju infolinii.

Podczas jutrzejszego sympozjum pomysły te zostaną poddane dyskusji. Według analityków, w tym European Digital Rights nowy projekt jest tak samo niezadowalający, jak ten, który wyciekł w zeszłym roku. Fakt, że za pieniądze obywateli (40 tysięcy euro) powstają takie pomysły, nie nastraja optymistycznie. But Klassen, przewodniczący Clean IT, już wcześniej uspokajał twierdząc, że jakikolwiek zapis, który może mieć wpływ na naszą wolność w Sieci, zostanie na kolejnych szczeblach odrzucony. Ponadto zaznaczył, że „Czysty Internet” jest najbardziej otwartą organizacją mającą opracować plan walki z terrorystami na świecie. Jednak prawnicy stwierdzili, że organizacja po prostu nie bardzo wie jak swój cel osiągnąć.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.