Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dwa tygodnie ze Spotify Premium

Spotify usłyszałem po raz pierwszy kilka lat temu, ale mimo tego, że jestem fanem muzyki nie zainteresowałem się tą usługą, byłem wtedy na etapie budowy fizycznej kolekcji płyt, więc streaming muzyki z chmury wydawał mi się jakimś kuriozum.
Jednakże parę tygodni temu mój kolego pokazał mi całą dyskografię Roling Stones korzystając własnie ze Spotify a dokładniej z jego desktopowej wersji. Właśnie to zachęciło mnie do przetestowania tej usługi.

Najpierw wersja darmowa

Testy zacząłem od wersji darmowej. Posiada ona wszystkie niezbędne funkcje: pozwala dodawać artystów do obserwowanych, odtwarzać piosenki według albumu czy wykonawcy oraz korzystać z przygotowanych przez społeczność czy właściciela usługi playlist. Decyzje o przejściu na premium "wymusiły" na mnie reklamy nadawane pomiędzy piosenkami, może i nie są one zbyt uciążliwe, ale mi przeszkadzały. Byłem też ciekawy czy usłyszę różnice w jakości dźwięku (konto premium pozwala ustawić wyższą jego jakość).

Przechodzimy na premium

Konto Spotify Premium na okres jednego miesiąca kosztuje 19,99 zł, gdy zarejestrujemy nasza kartę płatniczą dodatkowe 30 dni otrzymujemy za darmo. Ja jednak nie skorzystałem z tej oferty a za usługę zapłaciłem poprzez Paysafecard. jak można się domyśleć Spotify Premium nie różnie się mocno od wersji darmowej. Cieszy mnie fakt, że reklamy nie przerywają muzyki i nie wiem czy to nie efekt placebo, ale wydaje mi się, że jakość dźwięku uległa poprawie.

Zaraz, zaraz, czegoś tu brakuje...

... gdzie jest dyskografia AC/DC, gdzie są piosenki Pidżamy Porno i Strachów Na Lachy. Takie braki to dla mnie główny problem ze Spotify. Kiedy kupowałem tą usługę w swojej naiwności byłem przekonany, że są tam po prostu "wszystkie" utwory, a tu taka nie miła niespodzianka. Oczywiście nie ma co demonizować omawiany serwis muzyczny ma naprawdę niewyobrażalnie wielką bazę muzyki, więc w 9 przypadkach na 10, gdy poszukuje jakiejś piosenki udaje mi się ją znaleźć. Mimo to mam radę dla wszystkich osób, które zastanawiają się nad wykupieniem abonamentu na Spotify.
Najpierw sprawdzicie czy są tam wasi ulubieni wykonawcy a dopiero potem płaćcie ;).

Dalsze wrażenia

W ciągu dwóch tygodni ze Spotify spodobały mi się jeszcze pięć rzeczy.
Jedna z nich to informacje o koncert, które odbędą się w Polsce pojawiające się w zakładce przegląd na stronie danego zespołu.
Druga to informacje o powiązanych zespołach, pozywające nieco poszerzyć gust muzyczny i szybko znaleźć więcej muzyki, która powinna się nam spodobać.
Kolejna to biografie zespołów, co prawda zawsze można znaleźć je szybko np. na Wikipedii, ale tutaj są pod ręką.
Czwarta to pasek pokazujący czego aktualnie słuchają nasi znajomi (można zaimportować ich z Facebooka). Niby nie jest to jakieś niezbędne narzędzie, ale fajnie dowiedzieć się czegoś nowego o guście muzycznym przyjaciół.
No i ostatnia to historia odtwarzanych utworów. Jeśli słucha się muzyki przez jakieś 6-8 godzin dziennie jak ja, taka funkcja niesamowicie przyspiesza odnalezienie kawałka, który wpadł mi w ucho np. dziś rano w pociągu.

Skoro o pociągu mowa - czyli mobilna aplikacja Spotify

Co do tej wersji mam mieszane uczucia. Uruchamia się ona dosyć wolno, ale to może być wina mojego kilkuletniego telefonu. Jeśli chodzi o odtwarzanie zarówno piosenek wcześniej pobranych na urządzenie jak i strumieniowanych z chmury działa bardzo dobrze. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby odtwarzanie zostało przerwane nawet podczas jazdy przez tunel. Jakość dźwięku porównywalna jest z wersją desktopową, a aplikacja kiedy już się uruchomi działa płynnie. Nie zbadałem tej sprawy zbyt dokładnie, ale nie raczej nie obciąża ona mocno pakietu danych.

Podsumowując

Miesiąc czyli okres na jaki wykupiłem Spotify Premium miał być czasem przeznaczonym na testy tej usługi, jednak już teraz wiem, że przedłużę abonament. Spotify okazał się świetnym narzędziem i chociaż czasem brakuje mi jakiegoś wykonawcy to i tak jest to praktyczny, ekonomiczny i co najważniejsze w 100% legalny sposób na słuchanie muzyki.
Dziękuje wszystkim za uwagę i po raz kolejny liczę na konstruktywną krytykę.

EDIT: Niestety nie testowałem wersji przeglądowej serwisu.  

internet urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
Magnum 44   17 #1 02.05.2015 15:32

A jakość wyższa w Spotify Premium?

yatq   6 #2 02.05.2015 15:36

Ja używam wersji na PS4. Dobra usługa, ale tak jak napisałeś w tekście, nie posiada absolutnie każdej piosenki :) Wersja darmowa z reklamami mi nie przeszkadza, bo 30-sekundowe reklamy co 5 piosenek to jest dużo mniej, niż np. w radiu. I przyzam szczerze, że nie są one tak irytujące jak radiowe (same leki :O ).
Jeżeli używałbym codziennie po przynajmniej 2 godziny, to pewnie wykupiłbym abonament, ale ja słucham tylko ok godziny co klika dni :P

Frankfurterium   10 #3 02.05.2015 15:47

@Magnum 44: 320 kbps Vorbis w wersji premium, gdzie przy darmowym koncie dają max 160.

PREZESKIC   6 #4 02.05.2015 15:50

@Magnum 44: Generalnie jeśli chodzi o ustawienia jakości dźwięku to przy włączonej opcji "Streaming w wysokiej jakości" w aplikacji na komputer wydaje mi się, że słyszę poprawę, natomiast w wersji mobilnej najwyższa jakość dźwięku i zwykłą nie różnią się jakoś znacząco ale to pewnie wina moich słuchawek.

Autor edytował komentarz.
PREZESKIC   6 #5 02.05.2015 15:50

@yatq: Ja słucham non stop w weekend to może być nawet jakieś 16 godzin tak więc inwestycja się opłaca :D

aPoCoMiLogin   8 #6 02.05.2015 23:06

Aplikacja mobilna (android) uruchamia się normalnie, kwestia telefonu. Wcześniej na nexusie s (odpowiedni galaxy s) to fakt - nawet nie instalowałem tego bo przypuszczałem że źle się to skończy. Ale na nexusie 4, chodzi to bardzo ładnie, praktycznie każdego dnia w pracy używam na telefonie po 6-9 godzin.

DonPetch   6 #7 02.05.2015 23:49

W Tidalu masz Hi-Fi (FLAC) za 4 dyszki miesięcznie... i w dodatku płacisz spółdzielni muzyków, a nie hahmenciarzom ze Szwecji co płacą tylko wytwórniom.

steemm   11 #8 03.05.2015 00:20

używam spotify premium od chwili gdy weszli na polski rynek w 2013 roku, aktualnie nie wyobrażam sobie innej opcji do słuchania muzyki

wojtex   10 #9 03.05.2015 00:42

Sytuacja ze Spotify i resztą jest podobna - niby jest sporo, ale i sporo nie ma...

aeroflyluby   15 #10 03.05.2015 07:11

Gdybyś jednak chciał zrezygnować to musisz specjalnie anulować subskrypcję, ponieważ jest ona co miesiąc odnawiana i pobierają kasę z podpiętego konta :)

Ziendal7   9 #11 03.05.2015 10:58

Z wersji premium co prawda nie korzystałem (na telefonie posiadałem zmodyfikowaną apkę która udawała tablet).
Ale spotify na pewno jest lepsze chociażby od Google All Music.
Jedyne czego mi brakuje to możliwości dogrania własnej muzyki jak w usłudze Google (chmura i te sprawy), oraz Losowego Odtwarzania utworów na podstawie naszego gustu. Przydałby się po prostu przycisk który odtworzy losowo jakieś utwory, co prawda są playlisty, radia. Ale to jednak trochę inna bajka.

Namnożyło nam się trochę tych usług streamingowych i boje się że jeśli ktoś chciałby kompletnie pójść w chmurę, to musiałby mieć kilka abonamentów wykupionych, co oczywiście jest idiotyzmem :D.

Jusko   13 #12 03.05.2015 15:00

Spotify wydaje się fajną usługą (choć artyści podobno mają problem wyciągnąć z tego jakikolwiek grosz).

Osobiście byłem zachwycony Spotem podczas darmowego okresu premium. Dopiero później dotarło do mnie, że opłacanie jest mocno na zasadzie vendor-lock-in. Praktycznie trzeba płacić później cały czas, aby mieć dostęp do swojej muzyki offline.

Inna sprawa, że gdy przekalkulowałem sobie cenę abonamentu, to roczny abonament wynosi mnie więcej, niż rocznie wydaję na muzykę ;-P Słucham zazwyczaj różnych stacji internetowych, wspomagając się YouTube lub Spotify Free. Płyt w zasadzie nie kupuję już masowo. Co najwyżej najmocniejsze albumy danych zespołów jakie lubię, bo nie wypada ich lubić a nie mieć danej płytki.

Zastanowiłbym się jeszcze, gdyby abonament obniżyli, ale 20zł miesięcznie dla mnie, niestety się nie kalkuluje - zostaję na wersji free ;-P

Autor edytował komentarz.
steemm   11 #13 03.05.2015 15:28

> Praktycznie trzeba płacić później cały czas, aby mieć dostęp do swojej muzyki offline.
@Jusko: a jak sobie wyobrażasz mieć dostęp do muzyki offline w momencie gdy tylko premium na to pozwala?
Mi np za zeszły rok wyszła śmieszna stawka za godzine odtwarzania w spotify
wyszło jakieś 40gr za godzinę słuchania muzyki, także raczej spoko
https://dl.dropboxusercontent.com/u/60479316/10749992_733808660035214_2783485230...

Jusko   13 #14 03.05.2015 15:35

@steemm #13: Jak ja bym to widział? Wraz z końcem premium masz dostęp do swojej muzyki off-line, lecz nie możesz pobierać nowej. Oczywiście muzyka jest dostępna tak długo, jak Spotify jest zainstalowany.

Zamiennie jeśli chce się podkręcić ponowny zakup premium, to Twoja muzyka off-line jest dostępna do odsłuchu off-line jeszcze przez np. 30 dni po zakończeniu usługi. Ta wersja wydaje się bardziej uczciwa - klient ma czas przemyśleć, czy zależy mu na ponownym kupnie pakietu (co może być złe, bo on ma kupować a nie się zastanawiać).

Oczywiście *ja* wprowadziłbym takie coś w swojej platformie, ale rozwiązanie Spotify jest jakie jest, każdy ma prawo zapatrywać się na to inaczej. Obecne rozwiązanie po prostu forsuje zakup premium od zaraz, bo jutro się kończy i będzie lipa z muzyką offline. Dobre i to złe, jest jakie jest :-)

Dla żyjącego muzyką usługa dobra. Dla słuchającego muzyki wyrywkowo (jak ja) - usługa mogąca być sobie obok, free wystarczy ;-)

Autor edytował komentarz.
steemm   11 #15 03.05.2015 15:43

@Jusko: Idiotyczny pomysł bo to własnie premium daje dostep do muzyki offline, ludzie naściągali by gazylionbajtów muzyki i przestawali płacić za premium bo po co? I twoja platforma szybko przestałaby się komukolwiek opłacać, w końcu zapominasz że spotify to nie jest fundacja charytatywna a firma która ma zarabiać.

Jusko   13 #16 03.05.2015 15:45

@steemm #15: I jeśli muzyka przestawałaby być aktywna po 30 dniach, to i tak musieliby kupić premium ponownie ;-)

Ok, dajmy na to nawet 7 dni. Po prostu średnio podoba mi się wygasanie muzyki z dniem końca pakietu - to ma prawo komuś odpowiadać lub nie ;-)

Traktuj klienta jak partnera, a nie ucieknie. Traktuj jak dojną krowę, a się zwinie - Spotify to nie jedyna usługa tego typu, a dla twórców tym bardziej średnio opłacalna. Chodzi mi tylko o podejście psychologiczne ;-)

Autor edytował komentarz.
steemm   11 #17 03.05.2015 15:49

@Jusko: zapominasz że to jest biznes, jak chcesz muzykę na własnosć to kupuj na itunes albo w google muzyka, tu masz abonamentowy system płątności za okresloną muzykę, jasne warunki i tyle, zawsze możesz kupić spotify family i masz taniej jak 20pln ;] no ale rozumiem kombinowanie w naszym narodzie silne i jak można coś mieć za darmo to trzeba korzystać do bólu ;]

Jusko   13 #18 03.05.2015 15:54

@steemm #17: Zaczynasz być uszczypliwy, a ja tylko wyrażam swój punkt widzenia :-)

Wiem na czym polega biznes, bo sam pracuję w małej firmie i widzę na co dzień, jak to wygląda. W tym pomagałem znajomej wystartować z jej działalnością. Nie musisz mnie przekonywać, że wszytko opiera się na pieniądzach ;-) Nauczyło mnie to też przy okazji, że to Ty powinieneś wyjść z ręką do klienta i nie czekać, aż on sam przyjdzie do Ciebie ;-P Ale OK - tu Spotify to zrobiło, darmowy okres Premium.

Dokładnie - dostajesz jasne warunki i one odpowiadają, albo nie. Mnie pomysł z natychmiastowym odcinaniem od off-line, podoba się umiarkowanie. Mam do tego prawo - ostatecznie jako klient sam decyduję, gdzie ulokuję swoje pieniądze ;-)

PS: korzystanie za darmo ze Spotify również przynosi korzyści firmie - reklamy, które teraz są / mają być bardziej spersonalizowane.

Autor edytował komentarz.
steemm   11 #19 03.05.2015 15:58

@Jusko: jak napisałem spotify wyszło do klienta frontem dając spotify family wzamian za wersję unlimited to raz, dwa zwróć uwagę że jednostkowo u nas spotify jest tańsze jak na zachodzie ;)

Jusko   13 #20 03.05.2015 16:39

@steemm #19: Może masz rację - nie zaprzeczę, iż patrzę potencjalnie zbyt jednostronnie na sprawę. Być może muszę zweryfikować swoją opinię ponownie, wgłębiając się raz jeszcze w ofertę :-)

Autor edytował komentarz.
WODZU   17 #21 04.05.2015 10:35

Sam skusiłbym się na serwisy pokroju Spotify, gdyby pozwalały na zakup plików w bezstratnej jakości, z możliwością pobrania na swój nośnik. Wszelkie chmury odpadają, poza prywatną, realizowaną na własnym sprzęcie.

LamConcept   5 #22 04.05.2015 11:06

A mnie i tak brakuje opcji jak w sieciach komórkowych, czyli prepaid. Płacimy np. za 100 godzin słuchania bez reklam i w wyższej jakości, i te godziny nie przepadają po miesiącu tylko są bezterminowe, do czasu ich wykorzystania.
Często jest tak, że przez dłuższy czas, tydzień, dwa w ogóle nie słucham Spotify, a i tak muszę płacić.

I aplikacja na desktopa od dłuższego czasu idzie w złym kierunku, przeładowana, ciężka czarna kobyła ;) zatrzymałem się na wersji 0.9.x i zablokowałem możliwość aktualizacji.

wacek   17 #23 04.05.2015 11:53

Porównywałem jakość Spotify Premium z mp3 zripowanymi z oryginalnej płyty i niestety słychać różnicę... (na niekorzyść Spotify oczywiście)

Wolfgar   7 #24 04.05.2015 12:47

@WODZU: To masz już takie! Nazywają się Empik/MM/Allegro itd...

WODZU   17 #25 04.05.2015 13:17

@Wolfgar: Fantastycznie :) Będę bardzo wdzięczny, jeśli wskażesz mi, gdzie w tych przybytkach można kupić muzykę w bezstratnych plikach audio, bo najwyraźniej gorzej u mnie ze wzrokiem, niż przypuszczałem :)

Autor edytował komentarz.
Wolfgar   7 #26 04.05.2015 14:28

@WODZU: A co CDków w domowych warunkach nie można skopiować?

WODZU   17 #27 04.05.2015 14:31

@Wolfgar: CDki kupuję od dawna, ale skończyły mi się pomysły na całe płyty i wolałbym pojedyncze ścieżki. Nie wspomnę już o aspektach ideologicznych, bo chciałbym płacić artyście, a nie wytwórni.

Autor edytował komentarz.
Wolfgar   7 #28 04.05.2015 14:42

@WODZU: To prawda. Też mnie trzęsie jak słyszę ile wp**** Zaiks i jak znika to wszystko w czarnej dziurze. (chyba siedziby ZUS i Zaiks stoją obok siebie).
Jednak szczerzę od siebie polecę usługę Spotify Premium. Warto ją mieć jak słuchamy dużo muzyki w podróży. W aucie radio z AUXem. W pracy średniej wielkości głośniczek. A w domu to cóż. Zostają płyty. Możesz też spróbować pokusić się o Tidala jak Ci tak bardzo zależy na jakości.

kaisuj   11 #29 04.05.2015 17:31

@Frankfurterium: kilobity kilobitami, ale ważne jeszcze jak jest nagranie zrobione, zripowane itd. Ja osobiście nie słyszę różnicy miedzy wersją standardową a premium. Co mnie obchodzą jakieś kilobity, skoro uszom różnicy nie robi. Proponuję natomiast porównać sobie jakość Spotify Premium z Tidalem. Różnica jest wyraźnie słyszalna. Jak ktoś dużo słucha to z pewnością reklamy będą denerwujące, ale wydaje mi się, że w wersji premium płacimy właśnie za brak reklam, a nie jakość dźwięku.

Autor edytował komentarz.
WODZU   17 #30 04.05.2015 19:08

@Wolfgar: Chyba nadal pozostanę przy kupnie płyt i falc'owaniu ich na NAS, zwłaszcza, że przymierzam się do zakupu odtwarzacza sieciowego do domowego zestawu stereo.

Cenobith   3 #31 05.05.2015 14:18

@WODZU: Kupuj, kupuj! Świetna sprawa, z tym, że ja nie używam NAS ale zwykły HDD zewnętrzny i całkowicie mi to wystarcza. Odtwarzacz sieciowy sprawił również, że mogłem całkowicie poprzestać kupowania nośników fizycznych i powierzyć zaopatrzenie w nowe pozycje o odpowiedniej jakości via uTorrent.

WODZU   17 #32 05.05.2015 15:52

@Cenobith: W moim przypadku bardziej sprawdza się NAS, ponieważ mam dostęp do jego zawartości z całego domu i biura. Natomiast co do uTorrenta i pozyskiwanych za jego pomocą treści, to dawno wyrosłem z tego procederu :)

Cenobith   3 #33 06.05.2015 08:11

@WODZU: A mnie widzisz ekonomia i "doba kryzysu" zmusiła do inwestycji w OŚ i pliki FLAC via P2P. Ale jako, że jestem z natury ekumeniczny to cieszę się z Twojej dobrej kondycji finansowej, pozwalającej na rozwijanie hobby. :)

WODZU   17 #34 06.05.2015 08:59

@Cenobith: To raczej nie kwestia kondycji finansowej, bo np. mój znajomy na papierosy miesięcznie przeznacza więcej, niż ja na płyty.

Cenobith   3 #35 06.05.2015 10:26

@WODZU: Papierosy - 30X15 PLN = 450. Zatem widzę dwie możliwości:
A) Masz tak wysublimowany gust, że niełatwo Cię zadowolić stąd mniejsze zakupy CD niż 450/m-c.
B) W "Twojej" muzyce tak niewiele się dzieje ciekawego.

W "mojej" muzyce często (acz oczywiście nie zawsze) 1000-2000 PLN miesięcznie chętnie bym wydał na CD pod warunkiem, że byłoby mnie stać.

Natomiast korzystanie z sieci P2P raczej niewiele ma wspólnego z dojrzałością lub jej brakiem - jak wyczułem to sugerowałeś wspominając o "wyrastaniu".

bigstar90   4 #36 06.05.2015 18:49

Autor tematu chyba nigdy nie słyszał o streamingu w jakości bezstratnej, a taką właśnie zapewnia TIDAL (wcześniej znany jako WiMP).

Dla porównania:
Spotify Premium 320kbps
TIDAL HiFi 1411kbps

PREZESKIC   6 #37 07.05.2015 21:53

@bigstar90: Słyszałem, ale z niej nie korzystałem. co więcej ostatnio coraz częściej używam Spotify na telefonie, a podejrzewam że 1411 kbps szybko pochłonęło by mój pakiet.

mareczek82-1982   3 #38 11.05.2015 12:12

Jest jeszcze jedna funkcja o której autor zapomniał a jest rewelacyjna.
Chodzi o możliwość sterowania np. telefonem czy tabletem klienta Spootify na innym urządzeniu np PC/Android STB/ nowe amplitunery.

Niesamowita wygoda.

@Jusko "@steemm #15: I jeśli muzyka przestawałaby być aktywna po 30 dniach, to i tak musieliby kupić premium ponownie ;-)

Ok, dajmy na to nawet 7 dni. Po prostu średnio podoba mi się wygasanie muzyki z dniem końca pakietu - to ma prawo komuś odpowiadać lub nie ;-)

Traktuj klienta jak partnera, a nie ucieknie. Traktuj jak dojną krowę, a się zwinie - Spotify to nie jedyna usługa tego typu, a dla twórców tym bardziej średnio opłacalna. Chodzi mi tylko o podejście psychologiczne ;-)"

Ależ nie ma problemu, ja mam podpiętą kartę prepaid i jeżeli nie mam na niej środków na kolejny miesiąc, wysyłają maila z info że na karcie nie ma środków i sprawdzą za jakiś czas (ostatnio 10 dni czekali). W tym czasie spokojnie wszytko działa.

  #39 23.05.2015 20:32

Niestety słuchając spotify na telefonie dane uciekają około 30mb za 20min więc przy 1gb/mies dużo nie posłuchamy ale to wina wyzyskiwaczy-operatorów sieci komórkowych bo koszą kase na danych pakietowych jak kiedyś na rozmowach.