Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linuksowa inkwizycja, czyli ileż można?

Tak na początek powiem, iż jestem zwolennikiem otwartego oprogramowania, żeby nie narazić się na hejt na samym początku. Tyle słowem wstępu, zapraszam więc do części głównej.

Non stop spotykam się (głównie w polskim internecie) na ludzi, którym wydaje się, że spamowanie Linuksem dosłownie WSZĘDZIE zachęci ludzi do zamiany swojego systemu (głównie okienek) na niego. Fakt, czasem to działa, ale nie w takiej formie z jaką spotykamy się w internetach na co dzień.

Typowy inkwizycjonista pojawia się pod każdym wpisem/prośbą o pomoc (oczywiście związaną z systemami Microsoftu) i zamiast próbować pomóc zaczyna swoje tyrady odnośnie tego, dlaczego Linux jest lepszy, że autor powinien usunąć Windowsa i zainstalować jakąś dystrybucję, a jego problemy magicznie znikną. To coś w stylu typowej reklamy w telewizji:

KUP NASZ PRODUKT A NAGLE WSZYSTKIE TWOJE PROBLEMY ZNIKNĄ, WEŹ <nazwa specyfiku, który nie jest lekiem>, WEŹ ANTIDOTUM NA NADMIAR WODY, blablabla.

Jaka jest prawda?

Nie, Linux nie jest dla każdego. Nie każdy ma czas nauczyć się obsługi nowego systemu, nie każdy ma tyle siły i nerwów aby walczyć z wieloma dziwnymi przypadłościami (braki bibliotek, edycje plików systemowych itp.), kiedy Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien. Zainstalujesz program, działa. Włączysz program, też działa. Chcesz podpiąć jakiś telefon? Na Windowsie zawsze działa poprawnie (kiedyś mój stary laptop- Aspire 5755G miał problem obsłużyć Galaxy SII pod MTP, ale zgadujcie, czy na Windowsie, czy na Linuxie? Nagrodą za odpowiedź na pytanie jest nic).

Z Linuxem sprawa wygląda tak - jeśli sprzęt po domyślnej instalacji systemu działa ci absolutnie bez problemów, to jest dobrze. Kiedy jednak coś ci nie działa tak jak powinno, to zaczynają się schody (Optimus na laptopach z kartami Intela/Nvidii bardzo często jest dla początkującego użytkownika ogromną męczarnią, teraz jest już odrobinę lepiej, bo Nvidia rozwija Prime, ale na Windowsie działało to o wiele lepiej [karty automatycznie się zmieniały w zależności od obciążenia grafiki, co w Linuxie albo musimy robić sami <z pomocą bumblebee, czy też za pomocą zmiany ustawień w prime i zresetowaniu laptopa>]).

Temat Wine. Tak, wiele rzeczy w nim działa, jednak absolutne większość programów/gier (głównie gier) nie ma podejścia do tych odpalanych natywnie na Windowsie. Grając w World of Tanks na Windowsie na detalach ultra (GTX960, 8GB RAM, i5 4460) wyciągałem ponad 90 fps, na pingwinie poprzez wine było to 15-120 fpsów na detalach niskich, dodatkowo wszystkie tekstury mieszały się i np. ziemia była zrobiona z tekstur garażu, a czołgi były w wielu śmiesznych kolorach a czasem nie było ich widać wcale (tylko kontury po najechaniu na nie). Paint Tool SAI obsługiwał czułość o wiele gorzej niż pod Windowsem, o graniu w Skyrima i Call of Juarez: Gunslinger nie wspominając (niegrywalne przez PlayonLinux). Na swoją obronę dodam jednak, że stare gry pracują prawie tak samo, jak na Windzie.

Mój wpis chciałbym zakończyć tylko prośbą do wszystkich oświeconych w tematyce systemów operacyjnych- dajcie ludziom spokój. Nie spamujcie pod tematami, które nie dotyczą wolnego/otwartego oprogramowania namawianiem ludzi do przejścia na Linuxa, bo nie jest to system dla każdego - nauka korzystania z niego jest często bardzo ciężka dla niecierpliwych (m.in takich jak ja) ludzi, często idzie sobie też połamać klawiaturę.
Niech zadowoleni użytkownicy Windowsa korzystają z niego, nikt im tego nie powinien zabraniać ani wybijać z głowy, bo potem zniechęcą się do pingwinów na dobre. To samo tyczy się użytkowników sprzętu od Apple - skoro lubią swój system i ma on wszystko czego potrzebują to nie muszą go zmieniać na coś innego. Sugerujcie ludziom używanie otwartego oprogramowania, jednak tylko wtedy, kiedy są oni ciekawi, jak to działa, lub pod tematami odnoszącymi się do tego.

Chyba, że ktoś dopiero zaczyna korzystanie z komputera, wtedy wciśnijcie mu Linuxa, skonfigurujcie i nie będzie miał z komputerem żadnych problemów :)

Wpis powstał na Debianie, jakby ktoś chciał oskarżyć mnie o bycie Microsoftowym trollem i sianie propagandy.

Dziękuję serdecznie za przeczytanie i zapraszam do komentowania. 

windows linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
Wowa Tatarin   10 #1 05.06.2016 15:37

Skorzystam z zaproszenia do komentowania, więc:
Racja, linux nie jest dla każdego, ale nikt nie powinien twierdzić, że jest gorszy, i inne bzdury wypisywane przez wielebnych, mimo, że nigdy w życiu dogłębniej się z nim nie spotkał.
I racja, że nic na siłę się ni uzyska.
Co do sprzętu to zdecydowana większość działa poprawnie od razu. Resztę albo bardzo łatwo naprawisz albo nigdy nie naprawisz(z własnej autopsji)
i uważaj na inkwizycję :P

Autor edytował komentarz w dniu: 05.06.2016 16:46
tylko_prawda   10 #2 05.06.2016 18:42

Zgadzam się z większością. Poza tym:
|kiedy Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien. Zainstalujesz program, działa. Włączysz program, też działa.|
Yhm. Niektóre gry na odopwiednim sprzęcie, systemie, wszystkim, wywalają błędy rodem z bardziej zaawansowanych distro Linuxa...
i tym:
|Z Linuxem sprawa wygląda tak - jeśli sprzęt po domyślnej instalacji systemu działa ci absolutnie bez problemów, to jest dobrze. Kiedy jednak coś ci nie działa tak jak powinno, to zaczynają się schody (Optimus na laptopach z kartami Intela/Nvidii bardzo często jest dla początkującego użytkownika ogromną męczarnią, teraz jest już odrobinę lepiej, bo Nvidia rozwija Prime, ale na Windowsie działało to o wiele lepiej [karty automatycznie się zmieniały w zależności od obciążenia grafiki, co w Linuxie albo musimy robić sami ]).|
Też lubię Debiana, ale uwierz mi, na Ubuntu i pochodnych problemy ze sterownikami i takimi tam są BARDZO żadkie.

Jusko   12 #3 05.06.2016 19:01

Zgodzę się z tym, że nachalna propaganda - prowadzi do efektów odwrotnych, niż te zamierzone.

Niemniej z wychwalaniem Windows jest tak, że ludzie zapominają o wirusach, fragmentacji NTFS, dłuuuugim czasie instalacji aktualizacji, usługach lubiących używać CPU, czasie jaki poświęcili na opanowanie systemu. Każdy, kto zajmuje się w firmach serwisowaniem sprzętu wie, ile krwi potrafi napsuć Windows. System Microsoftu ma świetną bazę oprogramowania, ale wielokrotnie wkurza nie gorzej niż Linux.

Obecny Linux jest bajecznie prosty - jeśli ktoś narzeka na skomplikowanie, to nie używał Pingwina dawniej ;-)

Problem jest taki, że ludzie myśląc o Linuksie - szukają w nim "darmowego Windows". Jakakolwiek próba wymagania czegoś takiego, zawsze skończy się porażką. Gloryfikuje się często produkt Microsoftu, całkowicie zapominając o jego bolączkach (bo przecież tylko Linux się psuje, a Winda zawsze działa idealnie).

Sumując mój komentarz, nie opowiadam się po żadnej stronie. Aczkolwiek lubię, kiedy oba systemy stawia się na równi. Skoro Linux posiada minusy, to należałoby też pamiętać o bolączkach Windows. Nie mówię oczywiście o Twoim wpisie, bo fajnie że się pojawił, także nie odbieraj tego jako atak na bloga :-)

  #4 05.06.2016 19:13

"że autor powinien usunąć Windowsa i zainstalować jakąś dystrybucję, a jego problemy magicznie znikną"

ot właśnie problemy to dopiero się zaczną, nauka linuksa od zera jest dla cierpliwych i chcących i trwa lata ale można pźżniej robić cuda z tymi systemami cała reszta użyszkodników myśląca, że to windowsowe picipolo szybko się zniechęci:)

TestamenT   11 #5 05.06.2016 19:17

Reinstalacja to jest najlepsze lekarstwo na problemu z Windowsem. Pamiętam jak korzystałem tylko z Windowsa/ Co trzy miesiące przywracanie kopi zapasowej żeby znów system był "świeży".

Wine to genialny kawał kodu którego nie znoszę. Mam podobny problem z wydajnością co w wpisie. Gry które używają OpenGL działają niemal z taką samą wydajnością. Tylko że takich gier jest garstka.

Ja nie namawiam do używania Linuksa, ja zmuszam to jego używania. Więc macie szczęście że wasze komputery nie są w zasięgu mojej ręki, muahahaha.

Pado   6 #6 05.06.2016 19:21

@Jusko: dziękuję za komentarz, osobiście uważam dystrybucje Linuxa za lepsze (ale tylko jako dla mnie), więc z nich korzystam. Tak, Windows jako iż jest systemem popularnym posiada wadę, jaką jest ogrom robaków/wirusów, ale wielu użytkowników Linuxa zapomina absolutnie o bezpieczeństwie i nie instaluje nawet firewalla.
Po prostu... irytuje mnie ten linuxowy spam w każdym miejscu które zachacza o informatykę, i tym chciałem się pożalić :)

Pado   6 #7 05.06.2016 19:23

@TestamenT:
Nie ma takiego problemu z Windowsem, z którym defragmentacja/ccleaner by sobie nie poradziły :)
Ale Microsoft mógłby wprowadzić ten swój nowy system plików (który miał wejść od którejś wersji serwerowego Windowsa, chyba z tego zrezygnowali), bo NTFS jest... zły.

Pado   6 #8 05.06.2016 19:25

@tylko_prawda
@Wowa Tatarin
Zgodzę się odnośnie tego, że na Ubuntu i pochodnych najłatwiej jest wszystko skonfigurować, tam z Nvidią miałem najwięcej problemów.
Ale kiedy ostatnio używałem Acerka z Linuxem, to jedyną opcją na zainstalowanie prime (bumblebee nie znoszę) było korzystanie z czegoś opartego o Ubuntu. No i WiFi od Broadcomu, zgroza.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.06.2016 19:28
  #9 05.06.2016 19:33

@Pado: "ale wielu użytkowników Linuxa zapomina absolutnie o bezpieczeństwie i nie instaluje nawet firewalla. "

można wiedzieć co za firewalla trzeba zainstalować żaby nie zapomnieć absolutnie o bezpieczeństwie? myślałem, że netfilter jest zaimplementowany w linuksowym jajku i trzeba sobie co najwyżej skonfigurować odpowiednio iptables :)

dragonn   10 #10 05.06.2016 20:04

"Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien. " chyba mało pracowałeś z Win, ostatnio np. na laptopie brata musiałem robić formata bo gry nie odpalały się na karcie dedykowanej, system całkiem świeży bez żadnych udziwnień itp. Reinstalacja sterów jakichkolwiek w ogóle nie pomagała.

Pado   6 #11 05.06.2016 20:12

@dragonn:
Mało? Z Windowsa korzystam od kiedy pamiętam, do tej pory często używam. Jedyny problem jaki z nim kiedykolwiek miałem był ok 2010 roku, kiedy mój komunijny komputer na Windowsie XP wywalał bsodem co 5 minut, ale powodem nie była wina Windowsa, tylko dysk, na którym z 250GB 10% było Bad Sectorami xD
Osobiście nigdy problemów z Windowsem nie miałem, tak samo od kiedy ogarnąłem Linuxa też nic złego się nie dzieje.

dragon321   9 #12 05.06.2016 21:11

"Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien. "
To jest stwierdzenie, które nie ma oparcia w rzeczywistości. Tak jest jak trafisz na odpowiedni sprzęt. Na niektórych(pomimo zapewnień o zgodności z Windowsem) są cyrki. Chociażby mój adapter Bluetooth - niby wspierany, niby sterowniki są do tej wersji Windowsa, a po ich zainstalowaniu i próbie uruchomienia adaptera system postraszył mnie BSOD. Pozatym miałem też sytuacje, gdzie sterownik się wyłożył z niewiadomego mi powodu.

Sądzę, że to raczej Linux jest lepszy pod tym względem. Jak sprzęt jest wspierany, to raczej szansa na to, że po jakieś aktualizacji się wywali jest niewielka i działa cały czas.

Zgadzam się, że takie nachalne wciskanie czy "inkwizycja" daje odwrotny skutek od zamierzonego i jest bez sensu. Zauważ jednak, że działa to w obie strony(pomimo, że ta druga jest mniej widoczna). Fani Windowsa też często starają się usilnie przekonać użytkownika innego systemu, że jego system jest do niczego i Windows jest lepszy. Powinieneś też swój apel skierować do fanów Windowsa, nie tylko do fanów Linuksa. Bo obie strony wykazują tendencje do usilnego wciskania swoich racji drugiej stronie.

I nie przesadzajmy z sugerowaniem, że Windows jest bezproblemowy zawsze i wszędzie. Owszem, dzięki swojej popularności zazwyczaj jest mniej problemowy, ale jednak też potrafi dać ostro popalić, tak samo jak Linux. Żadne z nich nie jest, nie było i raczej nie będzie bezproblemowe.

Jeżeli chodzi o moją przygodę z systemami, to najstarszy jaki pamiętam to DOS. Później był 98 i od niego zaczęła się moja wędrówka z Windowsami. Mimo, że w domu miałem ich niewiele, to pracowałem chyba na większości dostępnych Windowsów(np. NT, 2000, Server 2008 itd.). Z Linuksami krócej, bo z nimi jestem od bodajże 2013 roku.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.06.2016 21:14
muska96   8 #13 05.06.2016 21:40

" pingwinie poprzez wine było to 15-120 fpsów na detalach niskich" - 120 fps to chyba nie tak mało :D
Co do samego wpisu, to rzeczywiście nie powinno się na siłę wciskać każdemu Linuxów, ale warto to robić osobom starszym (polecam - po zainstalowaniu nie ma szans, by coś uszkodzili :D) uwierz mi, Windows po zainstalowaniu sterownik ów nie zawsze działa, jak należy. Sam miałem niedawno problem z IdeaPadem Y550 - nie da rady zainstalować sterowników nowszych niż 230 - na nowszych system się wali (w sumie to na Linuksie własnościowe od nvidii też nie działają na tym lapku, ale przynajmniej jest nouveau)

NieGooglujMnie   6 #14 05.06.2016 22:24

"Z Linuxem sprawa wygląda tak - jeśli sprzęt po domyślnej instalacji systemu działa ci absolutnie bez problemów, to jest dobrze."

mi nic nie działa na Debianie Sid "bezpośrednio po instalacji", wszystko trzeba ręcznie konfigurować. Mam z 50 plików konfiguracyjnych, wszystko w vimie - nie ma żadnego problemu z niczym ;)

ostatnio custom profile do AppArmor sobie piszę, czy tam edytuje własne akcje mc :

puście sobie
cat /etc/mc/mc.menu

fajny plik, świetne rzeczy można sobie poustawiać ;)

Linux powinien zostać dla 2% power userów, programistów - reszta jest tu niepotrzebna.

Autor edytował komentarz w dniu: 05.06.2016 22:26
Pado   6 #15 05.06.2016 22:37

@muska96: Szczytowo, chodzi mi o to, że fpsy były cholernie niestabilne i bardzo często miałem spadki do tych 15 fps.
@dragon321
Wpis chciałbym skierować do obu stron, jednak najbardziej dostało się za to użytkownikom linuxa :) Tak czy siak drażni mnie to na obu frontach, jednak z ,,naszymi" spotykam się zdecydowanie częściej.
@NieGooglujMnie
Dla nas lepiej, mamy bezpieczniejszy system odporny na idiotów :) I wolę, aby tak zostało, dlatego też jestem przeciwny temu wciskaniu linuxów każdemu.

Ernest Magnus   7 #16 05.06.2016 23:42

@NieGooglujMnie: "Linux powinien zostać dla 2% power userów, programistów - reszta jest tu niepotrzebna."

Ach, ok... Już odinstalowuje Minta i idę do sklepu po Windows 10

:|

  #17 05.06.2016 23:55

@Ernest Magnus: nie idź, jeszcze jest za darmo

NieGooglujMnie   6 #18 05.06.2016 23:55

@Ernest Magnus:

eh no ok, może przesadziłem ;-)

AntyHaker   17 #19 06.06.2016 00:37

"Call of Juarez: Gunslinger" Tiaa, przeszedłem 3 razy na ostatnim weekendzie :D Na każdym poziomie trudności :P

maew   7 #21 06.06.2016 00:58

A ja uważam, że w temacie systemów operacyjnych od jakiś 10 lat nic ciekawego się nie dzieje i w sumie to smutne, że ludziom wystarczają takie ochłapy.

@NieGooglujMnie

Na Windows też możesz programować w wielu językach, nie rozumiem skąd te Twoje poczucie elitarności, tylko z racji tego, że używasz Linuksa. Czytając niektóre Twoje wypowiedzi aż ciśnie się na usta - "Power users must DIE!".
Swoją drogą nie przepadam za programistami :)

Co do tematu - tak, niedzielni linuksiarze potrafią być irytujący. Najlepsze są wpisy ludzi, którzy dopiero co odkryli jakąś dystrybucję są bardzo podnieceni i piszą poradnik instalacji + całą historię projektu, jakby tu nikt o tym nie wiedział... :/

Ja ostatni efekt "wow" miałem przy Viście (nigdy nie miałem problemów z tym systemem) oraz przy wielu dobrych dystrybucjach Linuksa np. bardzo mile wspominam KateOs czy SLED, no i oczywiście sporo lat spędzonych na Debianie.

W obecnej chwili odczuwam coś w rodzaju braku odpowiedniego Os-u dla mnie i ogólną "depresję" dawnego entuzjasty.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 01:27
fffatman   9 #22 06.06.2016 01:41

O czym jest ten wpis?

grapeli23   5 #23 06.06.2016 02:06

Front obrony jedynie słusznego systemu. Ratujmy. Nie dajmy się. Atakują. Pączkują. Raptem tydzień temu inny malkontent wszędzie widział białe myszki. Globalny udział systemów MS jest jaki jest - max 15% z silną tendencją spadkową.

Ernest Magnus   7 #24 06.06.2016 02:44

@TestamenT: Oczywiście to była ironia ;) Dobrze mi działa Mint i mam tu wszystko czego mi potrzeba - zostaje :)

Ernest Magnus   7 #25 06.06.2016 02:52

@maew: "A ja uważam, że w temacie systemów operacyjnych od jakiś 10 lat nic ciekawego się nie dzieje i w sumie to smutne, że ludziom wystarczają takie ochłapy. "

A co byś chciał by się wydarzyło w temacie systemów operacyjnych?

grapeli23   5 #26 06.06.2016 03:05

Nie odbierzecie nam Windowsa.
Sami z niego uciekniecie. Z uwagi na bezpieczeństwo. Pięć lat temu można było lekceważyć przecieki. Dziś to jest durszlak (w głowach i przyzwyczajeniach) niemożliwy do załatania.

  #27 06.06.2016 03:51

@Pado: Nie wiem, jak z innymi dystrybucjami, ale te oparte o Ubuntu mają chyba z automatu działające IPtables (czytaj: firewall). Jedyne czego brakuje świeżym użytkownikom, to graficzny narzędzie do jego zarządzaniem :) A co do ogółu, to prawda jest taka, że na Windowsie jak i Linuksie mogą zdarzyć się bardzo podobne problemy, czy to ze sterownikami, czy z czymś innym (przynajmniej ja doszedłem do takiego wniosku po 30 latach użytkowania tego jak i tego systemu (a jeszcze przewinęły się OSXy, BeOsy...)). Obecnie większość ludzi psioczy na Linuksy jedynie przez swoją ignorancję, głoszone stereotypy i ogólny brak pędu do edukowania ludzi w tym kierunku.

  #28 06.06.2016 03:52

@dragonn: ""Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien. ""

lekkie nadużycie chyba :D

bialyikar   3 #29 06.06.2016 03:58

"...o graniu w Skyrima i Call of Juarez: Gunslinger nie wspominając (niegrywalne przez PlayonLinux)"
Gram w Skyrima na słabszym sprzęcie i nie mam jakichś większych problemów ;)

Poczytaj sobie fora o Windowsie (na Steamie np.), ludzie z podobnymi konfiguracjami mogą mieć różne problemy. Jednemu na przeciętnym sprzęcie gra będzie działać bez problemów, a inny na wypasopnym sprzęcie będzie miał 15fps. I żongluj wtedy sterownikami, zastanawiaj się gdzie tkwi problem.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 04:01
grapeli23   5 #30 06.06.2016 04:30

Pięć lat temu Zuzia i Fruzia miały jedynie konto na forum swojego idola. Dziś żyją w innym globalnym centrum już nie pod anonimowym pseudo. Obie mają zainstalowane najładniejsze przeglądarki na świecie.
Kacper lata temu gry instalował z rosyjskiego repozytorium oprogramowania. Dane na dysku nie miały żadnego znaczenia. Reinstalował swój ulubiony system co tydzień. Dziś gra dzięki Steam. Jest równie bezpieczny. Nawet nie zaniepokoiła go wczoraj samoistnie ruszająca się myszka w TeamViewer. Ilość danych prywatnych przekazanych w ręce gigantów sprawi, że gro osób zacznie się zastanawiać co robić aby one nie dostały się raptem w ręce trzecie.

PAMPKIN   10 #31 06.06.2016 07:37

Drugi wpis i znów ciekawy. Znalazłeś we mnie stałego czytelnika. Po wpisie na temat N9 nie miałem jeszcze wyrobionej opinii, ale dziś już wiem, że "nie głupawy" człowiek pisze. Przy okazji jak tam N9-ka. Mi się trafiła niezbyt sprawna sztuka.

jrd   3 #32 06.06.2016 08:20

@fffatman: O czym jest ten wpis...
pokrótce o tym, że często jedyną odpowiedzią w przypadku, gdy ktoś ma problem z komputerem i/lub oprogramowaniem pod Windows lub samym Windows jest odpowiedź... "zainstaluj sobie Linuxa i cudownie Twoje wszystkie problemy znikną..." co nie jest niestety zawsze prawdą... wiem z doświadczenia na Windows i Linuxie, że tak nie było i tak nie jest... i tak prawdopodobnie nigdy nie będzie... po przejściu na Linuxa, czasami jest jak w dobrze znanym "staropolskim" przysłowiu .... Nie miała Baba kłopotu... zainstalowała sobie Linuxa...

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 13:05
robert86   2 #33 06.06.2016 08:21

Co kto lubi. Jeden jest przyzwyczajony do Windowsa i jest zadowolony. Drugi poznał Linuksa i też jest ok. Ale fakt - użytkownicy Pingwina bywają nachalni; ci od Okienek traktują system jak system - jest, działa (lub nie) i ok. Ci od Pingwina potrafią być skrajnie zideologizowani; traktują chyba usunięcie Windows jako cel sam w sobie, a Linuksa jak lekarstwo na każdą bolączkę, nie biorąc pod uwagę jego jakichkolwiek ograniczeń (a popularność systemu = ograniczenia / brak ograniczeń). Śmierdzi to trochę snobizmem...

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 23:05
  #34 06.06.2016 09:23

Drogi autorze chcąc pojechać po "linukowej inkwizycji" wybieliłeś Windows, bo stwierdzenie "Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien" jest tak samo prawdziwe w przypadku Linuxa, wszystko zależy od sprzętu jaki się zakupiło. Ja zawsze głosuję portfelem i kupuję ten sprzęt, który ktoś wcześniej przetestował i wiem, że bezproblemowo działa pod Linuksem, szeroko omijam coś co działa tylko pod Windows, bo wcześniej czy później i na Windows będę miał z tym problemy.

NieGooglujMnie   6 #35 06.06.2016 10:07

@maew:

na Windows możesz programować świetnie w technologiach M$ - wymienię je:
- C#
- .NET
- asp.net
- MS SQL
- jakieś skrypty związane z pakietem MSO (makra, VBA)
- całkiem dobrze jest też z C/C++ i bibliotekami graficznymi

Więc faktem jest, że M$ jest świetny do programowania - ale w konkretnych technologiach !

Natomiast pisząć "Linux dla programisty" nie mam na myśli ściśle Linuxa, ale Unixa (OS X, BSD, Linux, czy nawet Solaris). Generalnie ja jestem "unix guy", czyli programuję w kontekście technologii które nie są M$. Jakie technologie są znacznie wygodniejsze pod Unixami niż M$ ? Jest ich pełno - dlatego programista tutaj ma łatwiej i wygodniej.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 10:08
Pado   6 #36 06.06.2016 10:41

@PAMPKIN: Teraz jest moim głównym telefonem, nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń :) I dziękuję za miłe słowa.

bystryy   9 #37 06.06.2016 11:23

@Pado: "Osobiście nigdy problemów z Windowsem nie miałem, tak samo od kiedy ogarnąłem Linuxa też nic złego się nie dzieje."

I tu masz odpowiedź na wszystko. Informatycy czy power userzy zazwyczaj problemów nie mają, bo pamiętają o wszystkim i przede wszystkim są zapobiegliwi. Wystarczy jednak poserwisować komputery znajomych i klientów, by zobaczyć, jaki to Windows jest "bezproblemowy".

Decydując się na Linuksa trzeba zdecydować się na programy natywne, a nie kombinować jak koń pod górkę. Odpalenie pod Windowsem linuksowego skryptu bez odpowiedniego przygotowania systemu do tego zakończy się co najwyżej jego otworzeniem w Wordpadzie. Czy Windows w związku z tym to kiepski system?

... i szkoda, że nie dostrzegasz windowsowej inkwizycji. Wzrok selektywny? ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 11:25
Red_Shoehart   8 #38 06.06.2016 12:14

Mi się WOTa nigdy nie udało odpalić na Linux...ale Office 2010 już tak, tylko... PO CO?!

dhor   8 #39 06.06.2016 13:08

Myślę, że ta „nachalność” użytkowników opensource bierze się stąd, że Windowsa 90% społeczności ma wrośniętego w synapsy. Choćby w sieci dwoiły się i troiły artykuły nawołujące do porzucenia Windowsa, informujące o jego dziurach, szpiegowaniu, przekazywaniu danych firmom trzecim, traktowaniu usera jako targeta dla reklam i marketingu, to... Nikt, ale to zupełnie nikt nie zwróciłby na to uwagi - z obozu użytkowników Windowsa oczywiście. Dlaczego zatem w podobnej sytuacji (obrzydzanie Linuksa) brać linuksowa zwiera szeregi i próbuje dać odpór nierzetelnym opiniom, zaśniedziałym przekonaniom i przedstawianiu nieprawdziwego obrazu tego systemu?

Wynika to z tego, co wspomniałem powyżej - ludzie są zrośnięci z Windowsem tak, że często nie są nawet świadomi wyboru, a jeżeli nawet - to są na tyle nietechniczni, że termin „zainstalować inny system” jest dla nich równoznaczny z „zbuduj rakietę wyposażoną w antygrawitacyjny napęd generujący tunele czasoprzestrzenne”. Więc sieć, znajomi, media mogą trąbić wszem i wobec, a oni po prostu niczego innego nie potrafią.

Natomiast opiniotwórcze komentarze i artykuły nt Linuksa trafiają na zupełnie inny grunt i do innego odbiorcy. To ludzie, którzy zapytani o powyższą rakietę odpowiedzą - „a na kiedy to ma być zrobione”? O Linuksie czytają ci, którzy planują przesiadkę, szukają informacji by się dowiedzieć czegoś więcej, próbują poznać realia tego systemu. Dlatego w tym przypadku szerzenie defetyzmu ma o wiele większą skuteczność - potencjalni użytkownicy mogą się po prostu zrazić, jeżeli internet będzie przepełniony rewelacjami typu „dla Linuksa nie ma gier i sterowników”, „Linux to tekstowy terminal”, „Linuksa nikt nie używa”,  „opensource to rak” i tak dalej.

Berion   13 #40 06.06.2016 13:17

@Ernest Magnus: "Dobrze mi działa Mint i mam tu wszystko czego mi potrzeba - zostaje :)"

Czyżbym Ciebie przekonał jako pierwszego ujawnionego "miętowym poradnikiem". ^^

bystryy   9 #41 06.06.2016 13:18

@dhor: "ludzie są zrośnięci z Windowsem tak, że często nie są nawet świadomi wyboru, a jeżeli nawet - to są na tyle nietechniczni, że termin „zainstalować inny system” jest dla nich równoznaczny z „zbuduj rakietę wyposażoną w antygrawitacyjny napęd generujący tunele czasoprzestrzenne”."

To prawie jak cytat z filmu Matrix: "Na razie oni należą do systemu, czyli są wrogami. Musisz pamiętać, że oni na ogół nie dojrzeli do
wolności. Niektórzy są tak bierni, uzależnieni od systemu, że będą go bronić" ;)

pocolog   11 #42 06.06.2016 13:23

Korzystam z Linuksa pewnie z 10 lat i tak samo jak autora, drażnią mnie takie zachowania - moim zdaniem wynikające ze zbyt młodego wieku połączonego ze zbyt wysokim ego.
Takie osoby na pewno nie wystawiają dobrego świadectwa dla społeczności.

Azerty2   5 #43 06.06.2016 13:23

Putain, ale sztuczny problem. Po co wybierać między jednym a drugim systemem? Wystarczy zrobić dual i jest wybór. Można korzystać z najlepszych rozwiązań obu systemów. Sam na chromebooku mam obok odchudzone Ubuntu 14.04. Zajmuje mi około 3.5 Gb i mam więcej programów. Przełączanie między systemami kombinacją 4 klawiszy, prościej już chyba nie można.

Pado   6 #44 06.06.2016 15:40

@bystryy: pewnie że dostrzegam, ale Księdza Proboszcza prawie nie widać na tematach dot. Linuxa, a ,,naszych" na Windowsowych już sporo :) Jednak masz rację, mogłem odnieść się też do drugiej strony. Niestety tak to działa, nie tylko jeśli chodzi o systemy operacyjne, ale też o procesory, karty graficzne i inne bajery (Intel vs AMD vs Nvidia, Logitech vs Razer i tak dalej...)
@Red_Shoehart
Po to, że człowiek też raz za czas chce sobie pograć i z tego powodu potrzebuje trochę miejsca na dysku przeznaczonego na Windę.
@dhor
Zgadzam się z tym, że w sieci powinno być sporo informacji nt. Linuksa, ew dyskretne reklamy na serwisach informatycznych, jednak przesadzanie w każdą stronę jest złe, i to mi się nie podoba. Poza tym fajnie się czyta posty na przystajniku, chwała ci za nie :)
@Azerty2
Pewnie, można i tak.
@pocolog
Cieszę się, że nie jestem jedyny :) Wszystko jest dobre, ale w granicach zdrowego rozsądku.

Pado   6 #45 06.06.2016 15:43

@grapeli23: Daj ludziom aplikacje których potrzebują, a sami na linuxa przejdą.
Niestety jest to błędne koło, więcej ludzi zacznie korzystać z pingwina, jeśli będzie na niego więcej specjalistycznego oprogramowania/gier, ale tylko wtedy, kiedy te więcej gier/softu na niego powstanie/zostanie przeniesione.
Nikt niczego tu nie broni, apeluję tylko o to, żeby nachalni spamerzy dali sobie spokój.
@Anonim
Bawiłem się kiedyś Haiku/beOS'em, cudowna sprawa. Wielu ludzi o istnieniu iptables nie zdaje sobie nawet sprawy, bo dla nich Linux to ubermaxsecurity i żadnego firewalla/antywirusa nie potrzebują. A wystarczy firewalld+clamav.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 15:44
dragon321   9 #46 06.06.2016 15:50

@Pado: Cóż, mnie też to drażni. W sumie to ciężko stwierdzić kogo jest więcej - windowsiarzy czy linuksiarzy.

Sądze, że raczej tych pierwszych z racji sporo większej liczby użytkowników tego systemu. Ja tam częściej spotykałem windowsiarzy :p

Tak czy siak obie strony zachowują się głupio.

dragon321   9 #47 06.06.2016 15:51

@Red_Shoehart: Po to, bo żaden program nie potrafi sobie poradzić tak dobrze z formatami MS jak Office?

No chyba, że chcesz instalować Windowsa dla tego jednego programu, albo bawić się maszyną wirtualną. Tylko po co?

Wowa Tatarin   10 #48 06.06.2016 15:59

@Pado: "Windows po zainstalowaniu sterowników zawsze, ale to zawsze działa tak, jak powinien. " Ija się z tym nie zgodzę. Jak raz zainstalowałem sterownik na usb 3.0 to jeśli cokolwiek podłączyłem do tego portu, to wywalało bsod, tak samo po odhibernowaniu

Red_Shoehart   8 #49 06.06.2016 16:23

@dragon321: Wersja 5.1.x LO już dobrze działa z .docx

  #50 06.06.2016 16:52

@NieGooglujMnie: "Linux powinien zostać dla 2% power userów, programistów - reszta jest tu niepotrzebna."

bez przesady kolego nie tylko programiści potrzebują bezpiecznego, przejrzystego i niezawodnego systemu..nie bądź samolubem:)

  #51 06.06.2016 17:03

@Pado: linx domyślnie jest bardzo słabo zabezpieczony wręcz tragicznie, jak ktoś chce mieć utwardzony system ootb to stawia openbsd, linuksa da się oczywiście świetnie utwardzić, posiada on rewelacyjne narzędzia ale z pewnością nie kończy się to na odpowiedniej konfiguracji netfiltera, jest jeszcze masa rzeczy do 'wystrugania', szczególnie gdy z maszyny korzysta wielu userów lub serwuje ona jakieś usługi...

Ernest Magnus   7 #52 06.06.2016 19:04

@Berion: "Czyżbym Ciebie przekonał jako pierwszego ujawnionego "miętowym poradnikiem". ^^"

A no właśnie :) Twój poradnik myślę, nie miał na celu przekonywać a dać komuś z nawykami Windows garść podstawowych informacji, które ułatwią zapoznawanie się z nowym systemem.

Ja już byłem przekonany, że chcę Linuksa, ale nie wiedziałem jakiego, testowałem kilka, ale jakoś nie zostałem na dłużej, wracałem do Windows XP.
Do czasu aż mi się przeglądarki przestały aktualizować ;D

Zainstalowałem Windows 7, ale co z tego, jak za kilka lat też podzieli los Windows XP, a ja pozostając przy nawykach Windows bez zamiaru przesiadania się na Windows 10 (never ever) zostanę z ręką w nocniku.

Linuks to klasyczny system operacyjny, który ma szansę stać się jeszcze bardziej popularnym systemem na biurko dzięki takim przyjaznym dystrybucją jak Mint i dzięki tak nieprzyjaznym systemom, jak Windows 10 ;]

Dosyć szybko się odnalazłem na Mincie i mam tu wszystkie programy, które są mi potrzebne. Dzięki Twojemu poradnikowi mogłem się dowiedzieć kilku rzeczy, które przyspieszyły zapoznawanie się z systemem :)

dragon321   9 #53 06.06.2016 19:39

@Red_Shoehart: Może przy nie zbyt skomplikowanych dokumentach. Mogę się założyć, że jak wrzucisz mu coś z wymyślnym formatowaniem - to się posypie.

Autor edytował komentarz w dniu: 06.06.2016 19:39
fakvat   2 #54 08.06.2016 08:25

Na innym portalu jest taka sama dyskusja, która nic nowego nie wnosi. http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3199520&highlight=

Pado   6 #55 08.06.2016 19:00

@fakvat: A zabraniasz ludziom prowadzenia takiej dyskusji?

Ernest Magnus   7 #56 08.06.2016 19:12

@fakvat: Widocznie nie doczytałeś wszystkiego. Na tamtym portalu jest dyskusja: "co jest lepsze - Windows czy Linuks?". i rzeczywiście taka dyskusja mogła nic nie wnieść.
Natomiast ten artykuł i komentarze, są na temat: "Wieczne dyskusje, który system jest lepszy - nie mają sensu." I na tym portalu ta dyskusja coś wniosła.

mirekel1   4 #57 13.06.2016 15:58

O tak Linux jest super, ale nie dla każdego. Sam używam, ale wiem, że są tacy, którzy nie potrafią się przestawić. Głównym powodem, ze mam Linuksa, jest to, że jest mniej popularny od Windowsa i to mnie mobilizuje do nauki tego systemu. Wiem już o Linuksie sporo i bardzo sobie chwalę. Mam też Windowsa 7 (tak, z legalną licencją) ale uzywam sporadycznie.

nintyfan   10 #58 13.06.2016 15:58

Chyba się trochę mylisz. Windows po instalacji sterowników nie zawsze działa, jak powinien. Windows spowalnia z czasem, a poza tym Windows 7 potrafił włączyć tryb autonaprawy bez powodu, by całkowicie się zepsuć. Są ludzie, którzy narzekają na Windows 10 z powodu braku sterowników. Fakt jest taki, że kupując licencję binariów Windows dostosowanych do sprzętu możemy darować sobie instalację sterowników do sprzętu dostarczonego wraz z komputerem, to jednak nie odciąża nas od pozostałych problemów.

Bander zwierz   7 #59 13.06.2016 16:12

Jedną z wielu rzeczy, które mnie załamały zaraz po przesiadce z Linuksa na Win7 było podłączenie do sieci. Jakieś grupy, które się mnożą jak króliki, łączenie w bólach i cierpieniach. Po prostu masakra.

Kolejnym załamaniem były "Zabezpieczenia". No, co jest. Nie mogę jednym prostym poleceniem nadać wszystkim obiektom praw? Co gorsza, administrator nie jest wszechwładny. Można sobie zamknąć dostęp do pliku i nie móc go otworzyć z uprawnieniami administracyjnymi.
Musiałem uruchomić Linuksa z pendrive, żeby móc pobrać pliki, które w Windows stały się zupełnie nieosiągalne. Masakra do kwadratu!

nintyfan   10 #60 13.06.2016 16:32

@dhor: Dla ludzi termin zainstaluj inny system oznacza bardziej "kup sobie nowy komputer". Ludzie nie wiedzą, gdzie jest granica między sprzętem, a oprogramowaniem, a więc nie kupią sobie nowego komputer, bo to by oznaczało, że źle ulokowali pieniądze. Jest to identyczna sytuacja, jak ta przedstawiana w małej pomarańczowej książce o tworzeniu stron internetowych, gdzie pani Krysia z księgowości odmówiła webdeveloperom zakupu licencji na jakiś program do edycji stron internetowych, bo firma zakupiła licencje na FrontPage. Po prostu nie wypada.