Z ogródka moderatora i nie tylko ...

Jak już wcześniej pisałem, jestem jednym z grona moderatorów na dużym forum dla graczy. Przez dziesięć lat istnienia serwisu, uzbierało się trochę użytkowników, jakieś 33570 userów, co oczywiście niekoniecznie oznacza, że tylu ich jest:) No wiecie, boty i takie tam i cała masa nieaktywnych.
Pracy jest, co nie miara, tym bardziej, że poziom inteligencji użytkowników, ostatnio niestety dość drastycznie spadł. Dziś osierocone dzieci Neostrady ( TP już nie ma) i wszelakiej maści leniwe trolle bagienne, nie potrafią lub wręcz nie chcą wyszukać potrzebnych informacji. Za trudne dla nich skorzystanie z wyszukiwarki Google czy Bing. Ba, za ciężko jest przeczytać gotowe rozwiązanie zamieszczone w podklejonych wątkach. Prościej jest umieścić post w stylu "POMOCY !!!!!!!!!!!!! NIE DZIAŁA !!!!!!!!!!" bez podania chociażby konfiguracji komputera. Ot, sztuka czytania zanika...

Android vs Windows Phone czyli starcia internautów

Dzisiaj z zaciekawieniem przeczytałem ciekawy wpis na blogu autorstwa KyRola, który na wstępie stawia dość intrygującą tezę:

W tekstach o WP, moim zdaniem zbyt wiele przemyca się krytyki w stosunku do systemu Android. Jest to całkiem konstruktywna krytyka, z tym że w efekcie eksponowane są wyłącznie wady systemu Android, który ma w sobie również sporo zalet.

Pozwolę sobie przedstawić nieco odmienny punkt widzenia :)


Gdy pisałem o moich wrażeniach z użytkowania Windows Phone spotkałem się z delikatną krytyką. Niemal w każdym wpisie o mobilnych okienka odzywa się stado zacietrzewionych wyznawców Androida, które za wszelka ceną próbują zrobić tzw "Czarny PR" konkurentowi z Redmond, przy czym tutaj się zgodzę z KyRolem, krzywdę wyrządzamy obu mobilnym systemom.

Przypomnę jeden z lepszych "komentarzy" , wręcz mój ulubiony :D

Panzer General czyli powrót do przeszłości

Tytuł, który zawsze u mnie wywołuje falę ciepłych wspomnień. Nie zliczone godziny spędziłem kierując moim pancernymi zagonami. Ileż to nocek zarwałem by pokierować inwazją na Brytanię czy kierować obroną Berlina. To były czasy powszechnego użytkowania dyskietek więc gra krążyła wśród moich znajomych, duplikowana na czterech lub pięciu dyskietkach.Ile razy jeździłem po znajomych bo komuś jakaś dyskietka odmówiła posłuszeństwa. Ehhh, łza się w oku kręci.

Gra ma dość prostą grafikę i mocno przypomina tak popularne na początku lat dziewięćdziesiątych kartonowe gry planszowe. Były lepsze i bardziej rewolucyjne tytuły ale Panzer General i jego młodszy brat Allied General mają w sobie to coś, co pozwala się wyróżnić w tłumie podobnych gier. Panzer General jest turowówką strategiczną, w której na podzielonych na heksy mapach kierujemy jednostkami wojskowymi na kilku frontach drugiej wojny światowej. Rodzina strategii General szybko wzbogaciła się o kolejne tytuły.

  • Allied General
  • Pacific General
  • Star General
  • Fantasy General
  • Panzer General II
  • People's General

YaST - czyli warto wybrać openSUSE part II

W poprzednim wpisie przybliżyłem Wam jak za pomocą YaST w prosty sposób możemy zarządzać oprogramowaniem. Koniec z mozolnym wklepywaniem komend, które często odstraszały i napawały przerażeniem świeżych użytkowników linuksa. Oczywiście, moim prywatnym zdaniem, całkowicie niesłusznie :D

YaST to nie tylko platforma do zarządzania oprogramowaniem, to centrum zarządzania wszystkimi funkcjami openSUSE.

Zacznijmy od sekcji

Sprzęt

Tutaj wystarczy kliknąć w pierwszą zakładkę Informacje o urządzeniach o pojawi się na okienko Wykrywanie urządzeń i voila, po chwili mamy całą listę sprzętu w naszym komputerze.

Linuksowy odpowiednik znanego Managera Urządzeń z Okienek MS. Oczywiście prawdziwy linuksiarz woli konsolę i ten sam efekt uzyska wpisując komendę:

hwinfo

By określić dokładnie o jaki sprzęt nam chodzi możemy sprecyzować komendę. Do sprawdzenia jaką mamy kartę graficzną, przyda nam się komenda:

hwinfo --gfxcard

YaST - czyli warto wybrać openSUSE part I

Od już ładnych paru lat, używam i polecam pewną dystrybucję z logiem zielonego kameleona czyli jak się słusznie domyślacie - openSUSE. Wiele dystrybucji przewinęło się przez moje komputery takich jak wszelakiej maści odmiany Ubuntu, Fedory, Sabayony, Mandrivy itp ale suma sumarum, zawsze openSUSE pozostawał. Doceniam jego stabilność, prostotę obsługi i innowacyjne rozwiązania. A moim zdaniem, najważniejszym i niespotykanym w innych dystrybucjach rozwiązaniem a mówiąc kolokwialnie, wręcz wyróżnikiem openSUSE jest ... YaST.

YaST (Yet another Setup Tool) - za tym dowcipnym skrótem, kryje się potężne narzędzie do zarządzania oprogramowaniem i konfiguracją openSUSE, które chciałbym Wam przybliżyć. Jeśli chcielibyście spróbować zabawy z naprawdę user friendly linuksem czyli dystrybucji z zielonym kameleonem a wklepywanie komend z lekka Was przeraża lub co gorsza, wręcz odstręcza, to dzięki YaST możecie zarządzać całym systemem, bez znajomości konsoli czy jakichkolwiek komend.

HTC 7 Mozart vs LG Swift 7 - Runda pierwsza

Na początku wpisu, chciałbym się pochwalić, że jednak udało mi się wygrać HTC 7 Mozart w konkursie organizowanym przez Orange. Mozart zostanie u mnie na dłużej, ale czy na długo?? :)
Ponieważ kończyła mi się umowa u mojego dotychczasowego operatora, zacząłem powoli rozglądać się za nowym telefonem. Oczywiście przeczekałem wszystkie świąteczne promocję i grzecznie czekałem na poświąteczne wyprzedaże i jak zwykle nie przeliczyłem się. Nie sądziłem, że wygram w konkursie Orange a że telefon z Windows Phone bardzo przypadł mi do gustu i bez smartfona tej klasy to czuję się jak bez ręki a niestety Nokia N9 była o wiele dla mnie za droga, rozpocząłem polowanie na smartfona z Okienkami. W moim zasięgu pozostał tylko jeden aparat, dokładnie ten model, którego nie wygrałem na HotZlocie a który tak zachwala djfoxer.

LG Swift 7 E900

Notabene to djfoxer chyba ma ten aparat, który ja zaplanowałem wygrać na ostatnim HotZlocie :P

HTC 7 Mozart i Windows Phone 7 - Podsumowanie

Mam swój smartfon już jakiś czas, więc warto pokusić się o małe podsumowanie.

Smartfon HTC7 Mozart zmienił moje spojrzenie na mobilność, wcześniej nie miałem potrzeby stałego dostępu do internetu i to nie tylko ze względu na koszty. Dla mnie telefon miał być tylko telefonem z możliwością zrobienia szybkiej fotki i z możliwością słuchania muzyki. Niczym więcej. Świat się zmienia a my siłą rzeczy musimy czasem zmienić swoje przyzwyczajenia i preferencje. Wszak tylko krowa nie zmienia swoich poglądów :)

Mozarta można śmiało określić małym, mobilnym biurem w kieszeni. Szybka przeglądarka, pakiet Office i błyskawiczny dostęp do maili czynią z tego smartfona wręcz niezbędnym narzędziem pracy... i rozrywki. Intuicyjny i wręcz bajecznie prosty Windows Phone 7.5 jest dla mnie osobiście, największym atutem tego modelu HTC. Przyznam się, że z naprawdę z wielkim żalem będę musiał go oddać, jeśli zajdzie taka potrzeba, choć nie ukrywam, liczę na znalezienie się wśród 1006 szczęśliwców.

Sam HTC7 Mozart ma kilka drobnych wad, z którymi jednak da się żyć. Takich jak dość słaba bateria, ale to bolączka trapiąca niemal każdego smartfona z dużym ekranem.

Okiem Pangrysa czyli subiektywnie o HTC 7 Mozart Part 1

Co prawda, parę osób już tu pisało swoich wrażeniach z użytkowania HTC 7 Mozart, ale pozwolicie, że wtrącę parę swoich może nieco subiektywnych uwag.

Nie będę opisywał jego budowy boć, choć smartfon istotnie jest naprawdę dobrze wykonany i to znajdziecie pełno opisów tego modelu HTC, również tu, na blogu DP.
Chciałbym się raczej skupić na jego funkcjonalności w normalnym użytkowaniu.

1.Krok pierwszy.

KONFIGURACJA

Postanowiłem, że skonfiguruję telefon pod siebie, tak jakby był moją własnością. Pełen import kontaktów, tapet czy dzwonków, dokładnie tak jakbym to zrobił z świeżo zakupionym urządzeniem. Windows 7 rozpoznał bezbłędnie HTC i zaproponował instalacje Zune, co oczywiście jest niezbędne, jeśli chcemy zarządzać zawartością smartfona. Samo Zune jest przejrzyste i intuicyjne, naprawdę ciężko pogubić w prostym i czytelnym menu. Wskazałem, z którego folderu ma pobrać muzykę i tapety i po chwili miałem wszystko na HTC.
Pierwszy zgrzyt nastąpił przy próbie importu kontaktów.

2012 czyli marzenia sie spełniają :)

Na tegorocznym HotZlocie na chętnych czekało całe mnóstwo ciekawych nagród do wygrania. Od komputera poprzez pokaźną pule Windowsów, Office czy innego oprogramowania, koszulek, kubków czy innych gadżetów. Moją uwagę przykuła wiadomość, że na HotZlocie będą do wygrania trzy smartfony z Windows Phone 7.
Przyznam się szczerze, sam rozglądałem się za nowym telefonem i zaciekawił mnie sam Windows Phone. IPhone pozostaje po za moim zasięgiem finansowym, Symbionta nie cierpię jak członek PiS-u Gazety Wyborczej a Androida dość dobrze już zdążyłem poznać.

Tutaj przynajmniej mogłem się trochę pobawić telefonem z nowym OS Microsoftu, porównać go z Androidem, sprawdzić czy najnowszy wytwór z Redmond się do czegoś nadaje.
Nadaje się :) Bardzo mi się spodobała sama koncepcja Metro UI i szybko odnalazłem się w nowym interfejsie. Jest rzeczywiście intuicyjny i całkiem responsywny. Po dłuższej chwili zabawy, zapragnąłem mieć takie cudeńko na własność.

1and1.pl czyli jak stracić dobrą opinię ...

W zeszłym roku na polskim rynku hostingowym, nastąpiło małe trzęsienie ziemi. Na polski rynek wszedł nowy potężny gracz. Niemiecka firma 1and1. Firma ta działa w wielu krajach i posiada naprawdę potężne serwerownie, o których możecie się czegoś więcej dowiedzieć z felietonu Tomka Bryji. Na rynek polski weszła z niesamowicie brzmiącą jak na polskie warunki, ofertą. Zacytuje komunikat prasowy. :)

... nowy gracz na polskim rynku na starcie zaoferował „Pakiet na Dzień Dobry” o wartości 600 złotych za darmo, na okres dwóch lat. Darmowy pakiet można zamówić na stronie www.1and1.pl do 30 listopada 2010 roku. Po upływie okresu dwóch lat klienci korzystający z oferty promocyjnej będą mogli przedłużyć swą współpracę z 1&1 lub z niej zrezygnować bez dodatkowych zobowiązań.

Darmowy pakiet proponowany przez 1&1 zawiera wszystkie aplikacje potrzebne do stworzenia strony internetowej. Oferta obejmuje m.in.