Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

MUVE.pl czyli sprzedajmy towar i olejmy klienta

Zawsze kupowałem wersje pudełkowe gier. Jakoś tak ładnie wyglądają na półce, no i zawsze są pod ręką w razie potrzeby. Ważne też jest, że zawsze można sprzedać czy podarować taki tytuł, który nas nie zachwycił.
Oczywiście jak większość z graczy, zostałem zmuszony do korzystania z dobrodziejstw cyfrowej dystrybucji. O jej ciemniejszych stronach wspominałem w jednym z moich poprzednich wpisów.W moim przypadku, jako długoletniemu fanowi serii Battlefield musiałem zaakceptować EA Download Manager, który rychło przeistoczył się w dzisiejszego ORIGIN-a. Nie trzeba nikomu opowiadać o plusach i minusach takiej formy sprzedaży, ale jeden fakt jest niepodważalny.
Przynajmniej w teorii, zaraz po zapłaceniu powinniśmy dostać dostęp do gry i unikamy czekania na kuriera :)

Od jakiegoś czasu kibicowałem polskiemu sklepowi MUVE, który z roku na rok powiększa swój asortyment i usługi. O dziwo MUVE również rozpoczęło cyfrową dystrybucję gier udostępniając swój własny autorski MUVE Downloader ... ale o tym nieco później.
Sam kilka razy zakupiłem pudełkowe wersje gier dla syna i istotnie bardzo szybko do mnie docierały. Nie miałem nigdy powodów do niezadowolenia.
Dlatego jak ujrzałem akcję wyprzedaży Wiosnobranie na cyfrowe edycje gier to postanowiłem kupić dla syna 2 gry z kolekcji LEGO by mógł je potestować na Intelowskim NUC.

Niestety, jak okazało się później nie okazał się to dla mnie najszczęśliwszy zakup. Zakupiłem dwie gry, zapłaciłem, dostałem na maila klucze i linka by ściągnąć MUVE Downloader. Postanowiłem, że od razu zacznę ściągać, ale po odpaleniu programiku i zalogowaniu się na swoje konto ujrzałem "kosmiczne" prędkości pobierania 35-50 kb/s.
Oczywiście zacząłem sprawdzać czy błąd leży po mojej stronie. Przeryłem ustawienia routera, sprawdziłem prędkość swojego łącza, resetowałem ustawienia Downloadera i nic. Wyeliminowałem możliwość, że problem leży po mojej stronie.
Szybkie spojrzenie na forum MUVE i okazuje się problem z niską prędkością dotknął nie tylko mnie. Posty ze skargą na niską prędkość pojawiają się nawet dziś ...

"Porady" ze strony muve polegały na zaleceniu resetowania ustawień Downloadera i uruchamiania go na uprawnieniach Administratora.
Niestety po owych zalecaniach i ponownym odpaleniu programiku i zalogowaniu się na swoje konto ujrzałem ponownie "kosmiczne" prędkości pobierania. Czekałem cierpliwie, bo może transfer jakoś przyśpieszy ... ale nie przyśpieszył.
Dwa dni ściągania i wyglądało to tak:
Muve zaczęło przyznawać, że trwają pracę na przyśpieszeniem łącz i dostawianiem, jak to określili, kolejnych maszyn. Pojawił się nawet post na forum muve.
Cześć,

Kochani, kilka spraw - piszemy cały czas Wam całą prawdę. Szukamy rozwiązania. Downloader stoi na łączu 6 Gbps i łącze póki co zostało zapchane tylko w 35%. Problem nie leży po stronie łącza a softu i maszyn, które teraz zmieniamy. Nie możemy w tej chwili nic innego powiedzieć, bo sami czekamy na rozwiązanie problemu.

Każda z Waszych opinii została przeczytana, czy to tutaj, czy na Facebooku, wykopie, czy innych forach. Póki co jednak - pozostaje nam czekać. Przepraszamy za wszelkie niedogodności i prosimy o cierpliwość.

Któregoś dnia powitał mnie taki widok :(
Wkurzony do granic możliwości, pojechałem do sklepu nie dla idiotów i kupiłem synowi inne grę a sam napisałem maila adres pomoc@muve.pl dla pewności informując ich o tym na forum. Ponieważ w mailu jest mój nick Pangrys, trudno było pomylić osoby :)
Napisałem o rezygnacji z zamówienia na pomoc@muve.pl o takiej treści.

"Witam,

Dnia 25 maja zakupiłem u Państwa dwie gry. Zamówienie o numerze XXXXXXXXXXXX

XXXXXXXXX (PC) PL DIGITAL: 1 szt.
XXXXXXXXX (PC) PL DIGITAL: 1 szt.

Niestety od dnia 25 maja nie mogę ściągnąć tej gry ze względu na problemy z Waszej strony.
I tak zostałem zmuszony do kupna wersji pudełkowej, bo obiecałem synowi ze szybko zagra :(

Proszę o anulacje mojego zamówienia i przelania pieniędzy na moje konto.
Jednocześnie proszę o usunięcie moich danych osobowych z waszej bazy danych oraz wszystkich podmiotów, którym udostępniliście moje dane.
Proszę też, o wykreślenie mojego adresu email z waszego Newslettera.

Pozdrawiam"

I opiszę "wspaniałą" promocję muve.pl i podobnie jak przedmówcy, też nigdy tu nic nie kupię. Choćby gry rozdawali za złotówkę.

2013-05-27, 18:17:37

Dość szybko dostałem odpowiedź na forum

Witam Pana,

jutro Pańska sprawa zostanie pozytywnie rozpatrzona.
data ostatniej edycji: 2013-05-27, 21:03:40

Z pozdrowieniami,

Michał Godlewski

Dział Obsługi Klienta muve.pl

Cóż, na forum to fajnie wygląda, ale jak wygląda mail od MUVE z rzeczywistą odpowiedzią, którą notabene wygląda zgoła inaczej.

Witam,

Bardzo nam przykro ale za zakupione wersje cyfrowe nie dokonujemy zwrotów. Informację o tym mamy zawartą przy składaniu zamówienia oraz w regulaminie. Proszę o podanie z którym tytułem ma Pan problemy z jego pobraniem, postaramy się rozwiązać dany problem.

Pozdrawiam serdecznie

Rafał Pakuła

Dział Obsługi Klienta
www.muve.pl
www.facebook.pl/muvepl

Oczywiście oprócz wymiany maili z obietnicami, nic nie pomogli i z tego, co widzę problem występuje nadal u innych kupujących.
Zresztą ich "pomoc" wyglądała tak:

Witam,

Czy obydwa tytuły próbuje Pan pobrać przez nasz instalator Muve Downloader? Jeden tytuł z zamówienia jest do pobrania po przez aplkację steam LEGO Batman 2 (PC) PL.

Pozdrawiam serdecznie
Rafał Pakuła

Dział Obsługi Klienta
www.muve.pl
www.facebook.pl/muvepl

Wydźwięk tej pomocy jest dla mnie zgoła niefajny.
Zagraj sobie w jedną i czekaj cierpliwie na drugą bo może kiedyś się nam uda przyśpieszyć transfer ...

Mi już nawet nie chodzi o zwrot kasy, 30 zł to nie majątek, ale chodzi mi brak szacunku do klienta, okłamywaniu go niemal na każdym kroku. Jakiż to jest sklep, którego downloader by działał poprawnie trzeba odpalać na prawach Administratora ? Jakiż to sklep, który na FB i na swoim forum pisze jedno a robi coś całkowicie odmiennego ?

Oczywiście mimo moich prośby o usunięcie moich danych, wypisania z newsletterów itp do dziś mam tam konto, z którego i tak już nie mam zamiaru korzystać. Skoro sklep notorycznie ignoruje moje maile, więc może czas skorzystać z przysługujących mi praw i zgłosić sprawę do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych ?
Ja, jeśli mogę wam doradzić, omijajcie ten sklep z daleka. Chęć taniego zakupu może się na was bardzo niekorzystnie odbić.
I z tego, co widzę nie tylko ja mam o nich wyjątkowo złą opinię.Muve.pl? Nie, dziękuje.Opineo- muve.pl

PS
Jeśli ktoś chce, to mam do oddania nigdy nie aktywowany klucz do LEGO Batman 2 (PC) PL na STEAM.
Ja nie lubie STEAM-a :)

EPILOG

Po publikacji, odezwał się do mnie pan Adam Wróblewski z muve.pl proponując rozwiązanie mojego problemu łącznie ze zwrotem pieniędzy za mój zakup.

Muszę przyznać szczerze, że pan Adam naprawdę stanął na wysokości zadania i wywiązał się z każdej obietnicy za co gorąco dziękuję. Tylko szkoda, że trzeba było rozpętać zamieszanie by coś załatwić.

 

gry inne

Komentarze

0 nowych
Over   9 #1 08.06.2013 19:56

W zasadzie klucz masz to nie prościej by było przez TPB czy chomika coś ściągnąć? i zainstalować na kluczu zakupionym??
Oczywiście wersję 1:1

Banan   10 #2 08.06.2013 20:00

@Over

Kto kupuje grę, żeby później nielegalnie ściągać np. z chomikuj? Ba co to za strona na której płaci się za grę, a w zamian nie otrzymuje się nic. No chyba, że liczyć zmarnowany prąd, który poszedł na pobieranie tych gier. Skoro organizują promocję to powinni być świadomi swoich zasobów albo chociaż zamieścić informację o niskim transferze. To jest porażka nie sklep... zapłacić za coś, a tego nie mieć.

underface   14 #3 08.06.2013 20:05

@over nie po to chyba się korzysta z tego typu serwisów/sklepów żeby jeszcze szukać "łatwiejszego" pobrania gry. Poza tym większość tego typu serwisów albo ma limity, albo trzeba również wykupić dostęp a imho to się mija z celem

Monczkin   13 #4 08.06.2013 20:13

@Pangrys.

Chyba image=2 nie działa :)

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #5 08.06.2013 20:17

@Over
Tak jak napisali wcześniej moi przedmówcy, po co mialbym placić jeszcze za dostęp do Chomika czy innego serwisu skoro legalnie kupiłem grę.

@Monczkin
Dzięki, poprawiłem :)

Autor edytował komentarz.
djDziadek   16 #6 08.06.2013 20:24

Ja chętnie przyjmę ten klucz, a co do samego sklepu:
uczestniczyłem w testach tego menadżera, dostałem 4 gry, których klucze mam na koncie a gier nie można pobrać, odpuściłem temat.

okokok   12 #7 08.06.2013 20:28

Zgłoś to do UOKiK, może dostaną jakąś dużą kare.

  #8 08.06.2013 20:33

a ja na wiosnobraniu kupiłem pięć gier (deus exa, x-blades, bastion i batmany aa i ac) i żadnego problemu nie miałem... w pierwszym mailu nie było klucza tylko do Deus Exa ale w poniedziałek (2 dni później) dostałem go w osobnym mailu z przeprosinami..

xomo_pl   20 #9 08.06.2013 20:34

było zajrzeć na forum, do którego liink jest niemal pod ręką przed kupnem gier :D

a co do traktowania klienta: potwierdza się jedno poraz kolejny: jak sklep dostanie kasę to ma klienta w PL gdzieś. Zachodnie standardy jeszcze do nich nie dotarły.
Z tego też powodu cyfrowe gry kupuję tylko na Sony PSS (na ps3) a pudełkowe zawsze za pobraniem- nie ma towaru - nie ma kasy :P już raz mnie to uratowało: zamówiłem dawno temu GTA:EFLC w ultimie, miało być do 5 dni wysłne,po ponad tyg okazało się, że nie wiadomo kiedy będzie, kazałem anulować zamówienie i tyle.

alucosoftware   7 #10 08.06.2013 20:36

Szkoda, że tak Ciebie potraktowali :/

Sam nie korzystam z tego typu rozwiązań (jakoś nie jestem zapalonym 'graczem'), ale w kwestii zwrotu pieniędzy mają rację. Oczywiście każdy podmiot może rozwiązywać problemy polubownie (i tak należy robić!), ale w przypadku dystrybucji treści (gry, programy) bez fizycznego nośnika (CD, pamięć USB), dostarczenie klucza licencyjnego (np. wysłanie go mejlem) rozpatrywane jest tak samo jak "rozerwanie pudełka na strzępy". W takim przypadku sprzedawca nie ma obowiązku zwracania pieniędzy. Pudełko, które nie nosi śladów użytkowania, zafoliowane, z kodem w środku itp. itd. można zawsze zwrócić - kodu/klucza do gry raz obejrzanego zwrócić już nie można. Taki urok "cyfrowej dystrybucji" w obliczu polskiego ustawodawstwa. Ma to swoje uzasadnienie jeśli obie strony są zadowolone z transakcji, wkurza, gdy Klient jest poszkodowany z uwagi na takie dodatkowe problemy, które opisałeś.

Szkoda tylko, że poziom wiedzy personelu tego sklepu nie jest jednakowy. Tak jak napisałeś, jedni mówią to, drudzy tamto. Wprowadzają niepotrzebne zamieszanie i wychodzi "jak zwykle".

xenonisbad   5 #11 08.06.2013 21:28

W sumie Muve.pl jest sklepem cenegi, a z tym wydawnictwem miałem już kilka "zatargów". Dlatego korzystanie z tego sklepu polecam tylko wtedy, gdy kupujemy w cyfrowej dystrybucji tylko klucze steam - robi to automat, który nie za wiele ma do zepsucia.
Ściąganie z chomikuj.pl jest legalne, jeśli masz legalną kopię (albo klucz). Ściągałem stamtąd pirackie patche do bioshock 2, gdy właśnie polska CENEGA oferowała prędkość 50 kb/s bez wznawiania połączenia, które zawsze rwało się równo po 5 minutach. Gorzej, że trzeba się natrudzić, aby dostać coś, za co zapłaciliśmy - to marny żart.
Mogę polecić stronę CDP.pl, polską konkurencję od konkurencyjnego wydawnictwa. Chociaż sam nie miałem okazji jeszcze skorzystać z ich usług, słyszałem kilka pozytywnych opinii na ten temat.
I na prawdę radzę przekonać się do Steama, warto ;) Pobieranie jest zazwyczaj większe niż z np. chomikuja, do tego sam klient Steam nie obciąża prawie wcale komputera. No i sam korzystam z Origin i jakoś wolę steama, w moich oczach jest on znacznie bardziej przyjazny użytkownikowi - Origin przy aktywacji Dragon Age kazał sobie wpisać dodatkowy klucz aktywacyjny, który niczego nie aktywował, a tylko zmuszał do dodatkowej roboty.
Ale jak się nie zdecydujesz to możesz mi ten klucz oddać ;) Młodszy brat się ucieszy, a sam pewnie z ciekawości bym też zagrał.

edit: Jak chcesz to mogę Ci udostępnić transfer na chomikuj - jakbyś się jednak przekonał. Mam go wystarczająco dużo i mogę się podzielić.

Autor edytował komentarz.
luqass   12 #12 08.06.2013 21:40

Na muve nie mogę powiedzieć złego słowa, kupuję tam gry, dla siebie, i siostrzenic, i nie raz się zdarzyło, że gratisy dorzucane do paczki przewyrzszały wartością zamówienie. A co do wiosnobrania, to odbyło się ono w dwóch turach, za pierwszym razem zostało wstrzymane, z pwodów technicznych, a chyba 2 tygodnie temu, zostało wznownione, sam kupiłem Civ5, i nie miałem żadnych problemów z pobraniem.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #13 08.06.2013 21:53

@xenonisbad
Dziękuję za trasfer na Chomiku ale mi nie jest on potrzebny :) DjDziadek był pierwszy więc ustalę czy napewno chce tą grę. Jak nie, to poleci do ciebie.

Jefus   4 #14 08.06.2013 21:57

ja od jakiś 3-4 miesięcy czekam na mój klucz do DLC dla gry Risen 2 - koszt był nie wielki co prawda, ale zakupiłem DOSTĘPNY produkt i nie otrzymałem kodu i mam czekać do końca świata i jeden dzień dłużej, może się pojawi.

sopel69   1 #15 09.06.2013 08:48

Nie ma, że nie oddają kasy. Jest coś takiego jak Powiatowy Rzecznik Konsumentów lub Miejski Rzecznik Konsumentów zgłoś tam sprawę Pangrys. On sprawę załatwi i nie chodzi tu o te 30 zł tylko o zasadę.

sopel69   1 #16 09.06.2013 08:48

Nie ma, że nie oddają kasy. Jest coś takiego jak Powiatowy Rzecznik Konsumentów lub Miejski Rzecznik Konsumentów zgłoś tam sprawę Pangrys. On sprawę załatwi i nie chodzi tu o te 30 zł tylko o zasadę.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #17 09.06.2013 09:37

Niestety, produktów w cyfrowej dystrybucji nie można ot, tak oddać :( Zresztą to już nie ważne. Tu tylko chodzi o stosunek do klienta.

I żenujacy niski poziom obsługi klienta.

stasinek   10 #18 09.06.2013 10:30

Produkty cyfrowej dystrybucji - po aferze jakiegoś sławnego aktora bodaj Bruce Willis który chciał zapisać w spadku kolekcje na iTunes(przy takiej kasie to napewno bogata kolekcja) doszło również do mojej świadomości że każdy kij ma dwa końce, w Polsce cyfrowa dystrybucja muzyki jest równie droga co fizyczna(ceny na itunes jak za album w empiku) a powoduje później problemy, kupuje na allegro, nie używki ale nierozpakowane nówki leżaki z różnych magazynów, na itunes tego nie zrobie, podobnie z grami, można wyrwać bardzo tanio. Twoje perypetie Pangrys chociaż aktorem nie jesteś - jednynie lekkie podobieństwo do Willisa to cenna informacja, kolejny kamień, mi też jakoś nie jest po drodze ze Steamem

Mało tego mi nie jest po drodze z oglądaniem filmów w necie(nawet jeśli można streamować gratis) zdecydowanie przyjemniej iść do wypożyczalni DVD wybrać na spokojnie obejrzeć i oddać, fizyczny namacalny kontakt, pewnego rodzaju błogi spokój, obejrzałem pokaźną liczbe tytułów(kilkaset) zdecydowanie taniej* i przyjemniej niż z neta albo po wykupieniu Canal+ / nigdy wiecej, zachwyca youtube ale...w praktyce wole słuchać muzyki inaczej bo nie absorbuje czasu i energii bo nawet na playliście co jakiś czas uraczy reklama.

Łączność z netem mam od 2006r cześniej tylko celowa / na uczelni albo w bibliotece, dyskietka, pendrive na kod źródłowy, na dokumentacje..na konkrety. Prasa..dawniej czytane wszelkie wprosty, polityki, a nawet "nie" teraz wyłącznie internet :> Czuje się uboższy o stracony czas,
Prasa informatyczna stała się niestety coraz bardziej kolorowa a nie konkretna - robi za podpórki pod meble na wsi mogła a by robić za rozpałke. Natomiast...jest, na wieki wieków. Czasem przyjemnie na klopie poczytać gazetke z 2000r :)

Najwyraźniej jestem starszej daty niż wynika z wieku, jakby podliczyć stracony czas w interncie wychodzi na to że funkcjonuje opłata tylko w zmienionej formie - czasu. Bez internetu byłem bardziej produktywny niż z internetem w tak łatwej formie dostępu jak dziś. Szanowałem każdy skrawek pliku, kazdy skrawek informacji, świetnie widać dlaczego szacunek w internecie zanika.
Możliwość wypowiedzi to również pewna forma straty czasu, szukałbym kontaktu w namacalnej rzeczywistości, rozmowy z ludmi a nie..niby z ludzmi ale..jak skazańcy w więzieniu.
Generalnie mam ostatnio awersje do internetu wszelakeij maści fejsbooków bo możliwość kontaktu w necie kończy się tak że nikomu nie chce się kontaktować w rzeczywistości.

Autor edytował komentarz.
freeq52   8 #19 09.06.2013 10:44

Na wszelkich promocjach typu "Wiosnobranie" zawsze upewniam się, że klucz jest np. pod Steam - tylko wtedy wiem, że grę ściągnę szybko i w miarę bezboleśnie. W ten sposób od Muve dostaje tylko klucz do gry, którą aktywuję i ściągam już gdzie indziej. Oczywiście zdaje sobie sprawę z wad i zalet Steam czy też dystrybucji cyfrowej, niestety w dzisiejszych czasach jest już prawie niemożliwością, aby kupić nową grę z wyższej półki, która nie musiałaby zostać przypisana do jakiegoś konta, więc cóż... Trzeba wybrać mniejsze zło jeśli chce się być uczciwym graczem.

Autor edytował komentarz.
bachus   19 #20 09.06.2013 10:56

"Bardzo nam przykro ale za zakupione wersje cyfrowe nie dokonujemy zwrotów." - no ale tu chyba nie ma miejsca "zwrot produktu" tylko grzecznie prosisz o oddanie pieniędzy za niewywiązanie się ze sprzedaży? Aby mieć co oddać, najpierw to trzeba dostać?
Tu już jest raczej wyłudzenie. To jakby w sklepie przy kasie zapłacić za bułkę i jej nie dostać.

Wolfgar   7 #21 09.06.2013 11:53

Freeq52 - Dokładnie się z Tobą zgadzam! Mnie najbardziej zraziło to że kiedyś z bratem korzystaliśmy z jednego konta. Jeden komputer w domu. Małe doświadczenie z licencjami itd. No i brat się wyprowadził a chęć grania na starym koncie pozostała... Nawet informacja że zakupię drugi egzemplarz gry zaraz po/przed przeniesieniem wszelkich achiwmentów itd. nie pomogła. :( Teraz mam już swoje konto a brat swoje z 25 grami których nawet raz nie otworzył...

Over   9 #22 09.06.2013 12:48

@banan, @underface
jak to po co, po to abym grę miał u siebie na kompie w 10 min anie w 3 dni ściągania.
Nie ważne skąd pobiorę liczy się licencja tak? no to co za różnica czy pobierasz z Muve?
parę kliknięć w przeglądarkę i parę minut później można legalnie zagrać w grę ściagnięta z sieci.
Jak dla mnie to prostsze niż samo pobieranie z muve...
Już mniejsza z ideą ściągnięcia z tego samego serwisu co się daną rzecz kupiło, liczy się efekt :)

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #23 09.06.2013 15:51

Klucz poszedł już do pierwszego chętnego, DjDziadka.

  #24 09.06.2013 16:30

I tak dobrze, że nie powiedzieli "Jak nie odpowiada to zmień sklep". Bo i takie przypadki nonszalancji się trafiają w polskich sklepach internetowych ;] Od zawsze staram się kupować za pobraniem co nie jednokrotnie szczęśliwie zaowocowało rezygnacją z zamówienia. Jak się okazuje bardzo często sklepy internetowe oferują towar, którego nie ma i trudno określić dokładny czas jego przybycia na magazyn. Ciekawą sprawą jest również zamówienie według błędnego, zaniżonego cennika i telefony sprzedawcy z tłumaczeniami.
A gry... cóż... Tylko pudełkowe i niewymagające ciągłego połączenia z siecią ;].

PavelZet   3 #25 09.06.2013 16:40

W muve kupiłem 3 gry. Gdzieś tak na samym początku istnienia tego serwisu dwie części Kings Bounty i jakiś miesiąc temu Might and Magic Heroes VI. Kings Bounty ściągały się z prędkościami określanymi niekiedy słowami; "mało łącza nie urywa". Miałem wtedy 120 Mbit/sek i naprawdę ściągało się to piorunem 12-14 MB/sek. Byłem zachwycony. Niestety, Heroes VI kupione bodajże w sobotę rano udało mi się odpalić następnego dnia w południe. Masakra prędkość poniżej 1MB/sek a i to w porywach. Najczęściej 100-300 kB/sek a jeszcze częściej 0 słownie: zero . Ktoś z Cenegi chce chyba zaoszczędzić na kosztach łącza. Tylko po co w takim przypadku uruchamiać w ogóle serwis zakupowy gier w wersjach elektronicznych ? Trzeba mieć naprawdę nierówno pod sufitem decydując się na taką antyreklamę jaką jest ta usługa w ostatnim czasie.

Autor edytował komentarz.
KyRol   17 #26 09.06.2013 16:50

@bachus:

Po części masz rację, tylko tu mamy umowę nie w postaci nabytku określonego dobra, a prędzej najmu. To z koleji żeruje zawrówno - po pierwsze - na niewiedzy użytkownika (wielokrotnie kupując towar możemy nabyć jakieś doświadczenie w kwestii jego zwrotu+w sieci pełno porad), po drugie - temat najmu/dzierżawy oprogramowania jest nowy, pełno w nim luk prawnych, znaczy to jest pole na którym równo można naciągać nieświadomego konsumenta.

alucosoftware   7 #27 09.06.2013 17:17

@KyRol
??

Wszystko jest ładnie i wyraźnie opisane w Ustawie z dnia 2 marca 2000 o ochronie niektórych praw konsumentów, która reguluje umowy sprzedaży programów wraz z licencją zawieranych na odległość. Do takich umów mają zastosowanie przepisy o odstąpieniu od umowy przez konsumenta z wyłączeniem prawa zwrotu (Art. 10, ust. 3, p. 4 i 5 Ustawy).

Przepisy te stanowią, że Klient może odstąpić od umowy bez podania przyczyn (kupuję, rozmyślam się, oddaję), składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie 10 dni od otrzymania towaru, z wyłączeniem programów komputerowych - po usunięciu lub naruszeniu przez klienta ich oryginalnego opakowania. W przypadku zakupu licencji bez nośnika za naruszenie i/lub otwarcie oryginalnego opakowania rozumie się otrzymanie klucza licencyjnego. Przekazanie w/w klucza kupującemu równoważne jest otwarciu oryginalnego opakowania (a co za tym idzie wyklucza to możliwość zwrotu).

Rzeczywiście, pełno tu luk prawnych... :]

Wolfgar   7 #28 09.06.2013 17:27

alucosoftware - Więc co jeżeli Ci sprzedam mapę do skarbu którego nie ma. Bo tak trochę to teraz wygląda. To teraz się bujaj z tym...? W tym wypadku można się zastanowić czy Pangrys w niezbyt atrakcyjnej cenie zakupił sobie przypadkowy zestaw liczb i liter który może sobie wydrukować i powiesić nad łóżkiem.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #29 09.06.2013 17:31

alucosoftware ma rację. Takie mamy prawo i niestety niewiele z tym możemy zrobić, przynajmniej w obecnej chwili.
Ot kolejny przykład czy warto uprecyzować niektóre pojęcia.

alucosoftware   7 #30 09.06.2013 18:05

@Wolfgar
Zawierasz umowę z operatorem sieci komórkowej, kablowej czy każdej innej. Przeczytałeś ją? Ja swoją przeczytałem i istnieje w niej zapis, że jeśli sieć będzie niedostępna to trudno - postarają się ten problem rozwiązać, ale ja - choćbym miał szczególnie ważną wideokonferencję - mogę się cmoknąć. Podobną sytuację mamy tutaj, tylko problemem jest szybkość połączenia, a nie jego brak.

Sam dostarczam oprogramowanie i zapewniam klientom takie umowy, warunki i wszelką pomoc, aby byli oni zadowoleni i chyba o to właśnie Pangrysowi chodziło we wpisie, aby pracownicy MUVE podeszli do tej sprawy 'po ludzku'. Gdyby sprawa dotyczyła kilku ludków można by przecież umieścić tymczasowo plik na innym serwerze lub wysłać poleconym grę na pierwszej lepszej płytce. Chodzi przecież o klienta, być może poleci serwis innym osobom. Jeśli sprawa dotyczy setek osób, wszystko inne zawodzi. Nie dogodzi się wszystkim poszkodowanym (co to znaczy 'za wolno się pobiera?'). Można wtedy posiłkować się jedynie zapisami umowy, bo tylko ona nam pozostaje i tylko po to została stworzona - aby dawać podstawy do postępowania w najgorszym możliwym przypadku.

Jak zatem ma postępować dystrybutor?

Sam posiadam subskrypcję dewelopera w MSDN. Microsoft oferuje mi dostęp do wszystkiego co ma w swojej ofercie. Mogę sobie pobrać najpierw obrazy płyty a potem wygenerować odpowiedni klucz. Zapłacę za to, czego będę używał. Ale dla tej znienawidzonej 'przez niektórych' firmy jestem partnerem w biznesie. I tu jest różnica. Taka metoda nie sprawdziłaby się w przypadku gier/rozrywki, bo tu nie ma partnerstwa. Zawsze znajdzie się ktoś, kto najpierw pobierze gry... a potem poszuka cracka.

Autor edytował komentarz.
cabis   10 #31 09.06.2013 18:33

U mnie też była taka prędkość pobierania podczas wiosnobrania a nawet "lepiej"...
http://abload.de/img/comment_3obcyfzp37g0invabu.jpg
Oczywiście kontaktowałem się w tej sprawie z muve.pl i powiedzieli że znają problem. Podobno pracują nad nowym downloaderem i podczas latobrania ma to działać już dobrze.

KyRol   17 #32 09.06.2013 18:37

@alucosoftware:

Taaak? A nie uważasz, że to użytkownik/konsument powinien zażądać klucza? To nie wymaga regulacji? Po drugie, z tą cyfrową dystrybucją można oszaleć, bo nie ma kontroli nad tym jakie dane i gdzie są przekazywane. Po trzecie, co mnie obchodzi, że producentem/licencjonodawcą jest firma np. z Kambodży? Powinno być tak, że żadne dane, nigdzie nie są dalej przekazywane, a pewnie się okazuje, że w nie jednej grze trzeba podać nick czy tym podobne rzeczy. Co w takich wypadkach? Co się dzieje np. ze stanem gry i do kogo on należy?

Steam i tym podobni oferenci robią co chcą, zmieniają regulaminy aby uchylać się przed regulacjami. Odsprzedaż gier z cyfrowej dystrybucji miała być legalna w całej Europie, nagle się okazuje, że je dzierżawimy, a niedługo się okaże, że miesięczne subskrypcje to jest to, co tygryski lubią najbardziej.

Wcale się nie zdziwię, gdy najbliższa przyłość właśnie to nam przyniesie.

No ale klaszczmy wszyscy, przecież dobrze się dzieje, nie ma powodu do narzekania.

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #33 09.06.2013 18:51

@KyRol

Dlatego nie lubię STEAMA i nigdy nie kupię gry, która wymaga aktywacji w serwisie Valve. Regulacje prawne są po prostu popieprzone i czas to ukrócić.

n33trox   6 #34 09.06.2013 18:55

Jak tylko się zorientowałem, że ten sklep jest dziełem Cenegi, nie zamierzałem tam zakładać konta ani z niego korzystać. Cenega, albo raczej ceNĘDZA ma taki olewacki stosunek do graczy, że szkoda gadać. Instrukcje do gier na jakimś świstku, g*wnianie wykonane polonizacje, generalnie tragedia. Radzę unikać gier wydanych przez Cenegę czy to w pudełku, czy cyfrowo.

Jeśli chcecie kupować cyfrowo, to najlepiej przez Steam i ewentualnie Origin (nie wierzę, że to piszę - nienawidzę Origina, ale prawda jest taka, że nigdy nie miałem problemów z pobieraniem gier, zawsze leciało maksymalną prędkością, tj. u mnie 1,3MB/s). Steam często organizuje jakieś obniżki, a nawet jeśli nie, to na aukcjach bądź różnych portalach z kluczami można dostać klucze taniej (tylko uwaga na te sprzedawane podejrzanie tanio). Np. kiedyś pierwszego Wiedźmina na Steamie kupiłem okazyjnie w cenie 2,74 euro... Często takie promocje Steam organizuje, więc warto na nie polować.

Wolfgar   7 #35 09.06.2013 19:02

alucosoftware - No tylko w przypadku braku danej "usługi" możesz zawsze zgłosić reklamacje o korektę w rachunku. Pamiętajmy, że są pewne standardy tak. Bo jakby wszyscy mogli by tak robić jak muve.pl to taksówka z miejsca A do miejsca B wiozła by nas przez pół miasta doliczajac nam zbęde kilometry. To co robi tutaj MUVE.pl moim zdaniem naraża pangrysa na straty spowodowane niedostosowaniem usługi do obsługiwanej ilości klientów. Tutaj na niekorzyść MUVE.pl działa to że sami przyznali iż problem leży po ich stronie. I jestem prawie pewien, że w umowie użytkownika nie było nic na temat, czekania w kolejce do ściągnięcia gry. Co jest zwykłym niewywiązaniem się z umowy. Zakup dotyczy kodu oraz dostępu do przestrzeni wirtualnej zawierającej informacje potrzebe do skorzystania z gry (ale to profesjonalnie brzmi). Tego drugiego zabrakło co daje podstawy do jakieś walki tego co nam się należy (teoretycznie)
Dodam od siebie, że nie jestem znawcą prawa i orbituje głównie wśród znanych mi zasadach które niekoniecznie muszą być związane ze stanem faktyczynym. Także jeżeli czyta to jakiś prawnik i nóż mu się w kieszeni otwiera na moje wypociny to niech nie bije odrazu. ;)

alucosoftware   7 #36 09.06.2013 19:18

@KyRol
Tylko co ma piernik do wiatraka? Ze szczegółu (przypadek opisany we wpisie) przechodzisz do ogółu (Kambodża itp.).

Odsprzedaż gier miała być legalna w całej Europie, bo dwa/trzy lub osiem portali dotyczących oprogramowania (w tym DP) przywołało wyrok w 'jakiejś' sprawie, dotyczący 'jakiejś' sytuacji? Przepraszam bardzo. Ja nie klaszczę, ale stosuję bardzo prostą metodykę - 'wnikam w szczegóły' i staram się 'orientować w temacie' a nie powielać sposób myślenia ogółu. A przywoływany i tak bardzo emocjonujący wyrok czytałem, w oryginale (obawiając się byle jakiego tłumaczenia).

Jeśli Ty jako użytkownik końcowy zawierasz ze mną umowę, z której wynika, że udzielam Tobie licencji na korzystanie z oprogramowania (np. gry) bez podania jakiejkolwiek daty ważności to na ile zawarłeś ze mną umowę? Na 5 lat (o ile mnie pamięć nie myli). Dlaczego? Bo tak wynika z Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeśli natomiast mówię, że umowa będzie krótsza lub dłuższa, to taka będzie.

Jeśli chcesz odsprzedać grę lub program komputerowy, który kupiłeś wyłącznie w formie cyfrowej to co tak naprawdę chcesz sprzedać? Prawo? Każdy mógł i będzie mógł sprzedać to co kupił, jeżeli tak wynika z umowy. Bo można odsprzedać raz kupione oprogramowanie, jeżeli w chwili zakupu producent zrzeka się do niego wszelkich dalszych praw. Tak było, jest i będzie. Ale żeby producent zrzekł się tych praw, musi to być w niej zapisane ALBO niezapisane, ale wynikające z odpowiednich przepisów ustawy, która JEDNOZNACZNIE określa te warunki.

Klaszczmy wszyscy, bo nie czytamy, nie czytaliśmy i czytać nie będziemy. Bo tak jest łatwiej.

Tylko gdzie to nas zaprowadzi? Już teraz prawo stanowią ludzie, którzy umieją czytać wyłącznie 'tweety' (nawet pamiętają te z lat poprzednich ;). A to nie tędy droga prowadzi. Wszyscy chcą się prześliznąć (jak w szkole) przez życie, a prościej byłoby usiąść, choćby przejrzeć te wszystkie bzdurne ustawy (które intelektualnie walą po oczach), aby mieć pojęcie "czy warto wchodzić w dyskusję" lub "gdzie szukać porady".

Nic nie jest doskonałe, więc dobrze, że Pangrys opisał swój przypadek. Może firma się zreflektuje i coś poprawi. Gorzej, jeżeli wszyscy zmieszają ludzką pracę z błotem (a my, Polacy, potrafimy) i nikt nie powie wyraźnie, że wszyscy (i producenci/dystrybutorzy, i klienci) mamy swoje za uszami - a to właśnie opisałem począwszy od komentarza nr 10.

alucosoftware   7 #37 09.06.2013 19:29

@Wolfgar
O, i tu zaczynasz dobrze kombinować, ale żeby się upewnić należałoby te umowy przeczytać. Bez konkretnej, rzetelnej, słownie zapisanej informacji takie rozmyślania są zbyt 'subiektywne', a subiektywne podejście do sprawy to żadne podejście.

PS Ale lepiej, bez jakiejkolwiek analizy... do UOKiKu, a co! Gdzieś powyżej była już taka sugestia...

KyRol   17 #38 09.06.2013 19:40

@alucosoftware:

Z twojej ostatniej wypowiedzi nic sensownego nie wynika. Kambodża nie była przypadkowo wymieniona. Dane, jakie powierza się w niektórych grach czy trybach (np. online) częstokorć stanowią całkiem inną parę kaloszy od danych powierzanych przy zakupie licencji na jakąś grę.

Powiedz mi, co może biedne GIODO w tym wypadku? Nic, prawo można ostrzyć i ostrzyć, nowelizacje ustaw maglować i maglować, a i tak znajdzie jakiś handlarzyna, który ci się wyśmieje w oczy.

W tym wypadku nie prawię o budce z lodami, tylko o korporacyjnych producentach częstokroć szpili klasy AAA. Rozumiem, że internet to wolność, ale biznes jest biznes. Jak można zalegalizować wyciek danych? Jest wielu popularnych usługodawców w internecie, ale niektórzy z nich nie kwapią się ażeby w Polsce mieć siedzibę lub chociaż zgodnie z prawem, przetwarzać dane.

I pal licho, że użytkownicy takich usług zakładają konta dobrowolnie, nawet nieświadomie, ale za darmo. Ale ażeby za takie coś płacić, legalnie przemycając dane na zagraniczne serwery, pod zagraniczne ustawodastwo? To zakrawa na zbrodnię w biały dzień. Jak takie coś może być legalne i dpouszczone do użytku publicznego przez jakiekolwiek Państwo?

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #39 09.06.2013 19:49

@KyRol
Dlaczego wspomiałem o GIODO ? Bo zażądałem dwa tygodnie temu, bu MUVE skasowało mi tam konto, usuneło moje dane ze swojej bazy danych oraz by zaprzestało przesyłac mi swoje newslettery.

Moje prośby jak dotąd były, mówiąć kolokwialnie, olewane. A to już podpada pod kompetencje GIODO.

I tak na marginesie wspominając, dziś przy drugiej grze spotkała mojego syna taka "niespodzianka"
http://www.pangrys.pl/wp-content/uploads/2013/06/aaaa.jpg

Oczywiście jak się domyślacie, nie zmieniałem konfiguracji komputera ...

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #40 09.06.2013 20:13

@Pangrys
Dobrze, że ode mnie nie dostajesz newslettera ;)

@KyRol
Sorki, wracam więc do swojego sensownego podwórka. Z niego chociaż coś wynika, dla mnie, mojej rodziny, dla tego nadwiślańskiego kraju, w którym żyję.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #41 09.06.2013 20:32

@alucosoftware

Wiesz, mam prawo do zarządzania swoimi danymi osobowymi. Jeśli nie zamierzam być klientem tej firmy to po co ma mi spamować skrzynkę. Skoro tak ściśle trzymają się prawa to ja też skorzystam z przysługujacych mi praw.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #42 09.06.2013 20:50

@Pangrys

To ciekawe bo ja kupiłem tam pare gier i nigdy nie miałem żadnych problemów ze ściąganiem ich. No ale wszystko się zmienia.

Wolfgar   7 #43 09.06.2013 21:14

@alucosoftware - nie skupiajmy się tak na samej umowie. Pamiętajmy też o zasadach jakie obowiązują wszystkich w przypadku zawierania wszelkich dokumentów cywilno-prawno-handlowych. Są pewne wytyczne które mówią co można w niej wpisać a co nie. Np. wyżej przytoczony przykład zakazu ponownego sprzedaży gier i oprogramowania.
Co do tego UOKiK - To taki internetowy straszak. Czasami trzeba postraszyć drugą stronę legalnymi środkami walki jakimi dysponujemy aby pewne działania nabrały sensownego tempa. Jeżeli ktoś nie ma nic za uszami to takie teksty oleje. I myślę że kolega wyżej jako taki straszak o nim wspomniał.

alucosoftware   7 #44 09.06.2013 21:29

@Wolfgar
Czy dobrze zrozumiałem, że nie można zakazywać ponownej sprzedaży gier i oprogramowania? Bo jeśli tak, to nie mogę się w tej w kwestii z Tobą zgodzić :] (ale mogłem pomylić kropki i przecinki i nadinterpretować Twoją wypowiedź).

Nie zapominajmy, że najpierw jesteśmy ludźmi, a dopiero później klientami i przedsiębiorcami.

PS Tak patrzę na Twojego awatara i od razu mi się film przypomniał (dla fanów SCI FI, nie mylić z grą, w którą i tak nie grałem): http://www.youtube.com/watch?v=af6NP82_o7A

@Pangrys
I właśnie z tego samego powodu nie wysyłam nikomu niechcianej poczty. Sam nie chciałbym być 'przetwarzany'...

JanStefan   6 #45 09.06.2013 21:43

Ale problem - widać przecież, że coś działali z tym fantem. Zaproponowali też skorzystanie z platformy STEAM. W każdym razie działali i dość szybko odpowiadali a przy tych problemach co mieli to jest co gratulować. Zresztą zawsze można pograć w jedną grę a później pobrać drugą. A to, że się nie czyta regulaminu, to chyba nie do nich pretensje? Też bym był zdenerwowany, ale to co pokazałeś to już szukanie na siłę konfliktu zwłaszcza, że Twoje żądania były niezgodne z regulaminem i było się po prostu zastanowić przed kupnem. Jedynie co się kłania to brak umiejętności kupowania gier w cyfrowej platformie.

Ja do dzisiaj wydałem pieniążki na jakieś 100 gier w cyfrowej platformie i jeszcze z żadną nie miałem problemów. No czasami stał problem po mojej stronie - łącze, ale to tak jak z płytami, porysujesz i jest większy problem aniżeli odczekać te parę dni.
PS
Na Muve.pl w wiosennym braniu (czy jakoś tak) kupiłem sobie X-COM - 0 problemów :)

Pozdrawiam
JanStefan

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #46 09.06.2013 22:38

@JanStefan

Jak będziesz miał dzieci to wytłumacz im dlaczego przy łączu 20 mb/s pobierasz gre przez blisko tydzień. Od dwóch tygodni mi odpowiadają i to jest dla ciebie szybko ??

Zastanów się czasem co piszesz.

KyRol   17 #47 09.06.2013 22:44

@alucosoftware:

W tym wszystkim widzę kilka "ale" - po pierwsze, w ciągu dalszym nie mogę się pogodzić z brakiem poszanowania przetwarzanych danych, co zaskakujące, wiele firm, które wydają się ogólnie być fair w stosunku do klienta, nimi szasta. Na prośbę o usunięcie danych niektórzy potrafią milczeć, inni w mailingu niby dołączają do stopki np. link, jednak niedziałający...

Naprawdę, gdybym chciałbym szlugi, poszedłbym do sklepu z takim asortymentem, gdybym chciał kupić marmoladę, kupiłbym marmoladę, a gdybym do jasnej-ciasnej uparł się na newsletter - zapisałbym się na cholerny newsletter.

Nie zdarzyło mi się jeszcze nikogo podkablować do GIODO, szkoda mi w szczególności małych firm, ale daję sobie rękę uciąć, że gdyby przytrafiło mi się to, co przydarzyło się Pangrysowi, nie miałbym skrupułów.

Teraz istnieją bardziej cywilizowane metody na przytrzymywanie klienteli. Powiem tyle, że taki prosty newsletter może się sprawdzić, niemniej nie można ograniczać się do pustego (choć bogatego w asortyment) sklepu...

Dalej - można, nie można zakazywać. Prawo, prawem, zazwyczaj jest tak, że sprzedający jest nad klientem pod względem jego znajomości i tu pies pogrzebany. Zamiast wyciągnąć tę rękę do klienta z serdecznym uśmiechem, to się ją wyciąga i wali kijem baseballowym po głowie. Oczywiści kijem się obrywa zaraz po zakupie.

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że mając nośnik i konsolę, w gry można grać do śmierci i jeden dzień dłużej. Ty zaś ciągniesz, że w DD (digital distribution), dość, że w myśl polskiego prawa, kiedy nie jest to określone inaczej, jest to pięć lat i dwa, oczywiście grę dzierżawię w taki sposób, że płacąc za jej użytkowanie, dalej nie wolno mi jej odsprzedać ze względu na to, że jej wydawca praw mi nie udziela.

Taka polityka psuje rynek. Bo jest sobie wydawca, który nic nie robiąc chce się nachapać i pomiędzy jest też producent. Przypomina to przemysł audiograficzny. W tenże sielski sposób za sprawą bariery, jaką jest wydawca, czyli właściciel platformy, producent ma ręce związane, a klient jest dojony do granic jego wytrzymałości.

Naprawdę niektórzy producenci, jak i klienci w szczególności mają chęć wyzbyć się wrzoda (czyt. wydawcę), ale za sprawą kasy, którą łapczywie wydawcy chapią jest to bariera nie do przeskoczenia.

W tym tkwił mój przekaz, dziękuję, dobranoc czy też dowidzenia.

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #48 09.06.2013 23:36

@KyRol
To może warto zrezygnować z grania. Sam nie korzystam z tego rodzaju rozrywki, więc nie mogę mówić o jakiejkolwiek krzywdzie wyrządzonej mojej osobie. A w międzyczasie popytam swoich klientów, czy czują się walnięci kijem... bo taki jest tego wydźwięk. Generalizowanie boli i niszczy podstawy budowania dobrych struktur w społeczeństwie. To psuje rynek, kolejny podział na ONI-źli-producenci i MY-dobrzy-poszkodowani-klienci. A ludzie szybko to chwytają i już zaraz, za chwilę, gotowi cię spalić na stosie... Ale co tam, może ja się nie znam.

KyRol   17 #49 10.06.2013 04:14

"To może warto zrezygnować z grania"

Dawno to mam za sobą, jeśli grywam, to w starocie, których mi nikt już z rąk nie wydrze.

"Generalizowanie boli i niszczy podstawy budowania dobrych struktur w społeczeństwie"

Zgadza się, tyle, że jakbyś nie zauważył, pisałem przez dwa pierwsze akapity o małych firmach, a resztę stanowi moja wypowiedź na temat korporacyjnych wydawców. Uważasz, że komentarz mój jest nielogicznie ułożony? Miałem go rozbijać na dwa oddzielne? A może chodzi o to bym się zamknął?

"kolejny podział na ONI-źli-producenci i MY-dobrzy-poszkodowani-klienci"

O nie. Sam jestem klientem, wiem, że nie jestem słodki, ale pieniędzy też nikt za darmo mi nie daje.

"A ludzie szybko to chwytają i już zaraz, za chwilę, gotowi cię spalić na stosie..."

To trzeba budować wizerunek w taki sposób, aby większość ludzi była zadowolona (wszystkich nie zadowolisz, kupować/dzierżawić/korzystać z usług może np. konkurencja). Poza tym nie piję tu do nikogo per ty, więc nie wiem skąd te zmartwienia.

Autor edytował komentarz.
januszek   18 #50 10.06.2013 07:07

@Pangrys: Czytałem to forum ;) Zahejtowałeś, że aż miło poczytać (i mam z tym problem bo w końcu sam jesteś modem) np sugerując, że: "chyba ktoś w tym muve nie potrafi czytać lub nie rozumie tego co czyta" ;P

I tu moje pytanie: czy sam przeczytałeś i zrozumiałeś Regulamin? Ten konkretnie: http://muve.pl/regulamin - jest tam pkt 8 ppkt 11: "Sklep muve.pl nie ponosi odpowiedzialności za czas pobierania gry oferowanej drogą elektroniczną".

Mało tego, jest tam także ppkt 13, z którego wynika, że nie możesz przekazać dalej nabytej licencji. Z tego wynika, że jak oddasz klucz djDziadkowi to ten będzie już cieszył się w 100% piracką wersją gry ;P

Nie ma tam regulacji dotyczących możliwości usunięcia konta. Moim zdaniem powinny być bo jak słusznie zauważyłeś, każdy powinien mieć prawo do ochrony swoich danych. Ale nie ma. Co za tym idzie jedyną pewną drogą do usunięcia konta jest wyrok Sądu ;)

Niestety, w tym modelu dystrybucji cyfrowej nie kupuje się egzemplarza produktu tylko licencję. Konkretnie oznacza to, że za pomocą platformy sprzedażowej zawierasz umowę na podstawie, której dostajesz prawa do używania oprogramowania na ściśle określonych w licencji zasadach (wolno Ci tylko to co dopuszcza licencja). Taka licencja jest przywiązania do Twojego konta. Usuwając konto automatycznie tracisz prawa określone w licencji. I nie przysługuje Ci żaden zwrot pieniędzy.

ps. Napisałem jak jest i nie ma to nic wspólnego z tym jak bym chciał aby było. Bo póki co to cyfrowa dystrybucja (z punktu widzenia Klienta) ssie... ;)
pps. Jest na sali ktoś z Cenegi? Mam kilka sugestii -> w Regulaminie są moim zdaniem także i klauzule niedozwolone... trzeba poprawić. Warto też pomyśleć o technologii p2p a ratunkowo wykupić sobie hosting na chomiku. I nie paść hejterów na forum. ;)

  #51 10.06.2013 09:38

Witam, w nawiązaniu do pierwszego postu dotyczącego problemów z pobieraniem gry które występują u części naszych użytkowników. W pierwszej kolejności chciałbym przeprosić za kłopot - zdajemy sobie sprawę, po ostatniej akcji promocyjnej że zastosowane przez na rozwiązanie p2p do pobierania gier pozostawia w oczach tych Klientów wiele do życzenia. Próbowaliśmy na wszystkie sposoby wyeliminować ten problem, ale jak pokazuje powyższy post nie zawsze udało się to zrobić.
Oczywiście wyciągamy wnioski i w niedługim czasie technologia której obecnie używamy zostanie zastąpiona przez zwykłe pobieranie przez http co powinno całkowicie wyeliminować ten problem, ale nie ukrywamy, że chwilę to potrwa (mamy 300 masterów przygotowanych pod tę konkretną technologie i nie jesteśmy w stanie tego zrobić "od ręki") W przypadku największych tytułów (największych w GB) przygotowaliśmy wersję do pobrania w postaci linków przez HTTP.

Z tego, co widzę z korespondencji pokazanej na początku koledzy z działu Obsługi Klienta zadziałali mało elastycznie, choć zgodnie z procedurą. Ten przypadek rozwiążemy w dniu dzisiejszym oczywiście ze skutkiem pozytywnym dla Pana.

Raz jeszcze przepraszam za kłopot.

Pozdrawiam,
Adam Wróblewski
Online Store Manager
muve.pl

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #52 10.06.2013 09:40

@januszek
Przeanalizowałem punkt 13 ich regulaminu i nie ma zakazu zbywania takiego programu. W końcu skoro oddałem DjDziadkowi klucz, to on teraz jest właścicielem. Ja mu nieodpłatnie przekazałem grę, która nie była nigdzie zainstalowana :)

"13. Właścicielowi egzemplarza zakupionego droga elektroniczną przysługuje licencja na korzystanie zakupionego programu. Obejmuje ona wyłączenie korzystanie z niniejszego oprogramowania na jednej stacji roboczej (komputerze) chyba, że Wydawca gry przewiduje możliwość dodatkowych instalacji. Właścicielowi nie przysługują żadne inne specjalne prawa, w szczególności prawo do nieautoryzowanego powielania oprogramowania i materiałów dołączonych, wprowadzania tzn. instalowania i kopiowania całości lub części oprogramowania ani żadnej jego części lub dokumentacji w sieci Internet."

Jak już podkreślałem wcześniej, popełniłem błąd kupując na Muve.pl i nie mam już zamiaru odzyskiwać pieniędzy. Jest kryzys i trzeba wspomagać biednych. Ja nie zbiednieję.
Ale już nie wydam tam pieniędzy.

A co do pkt 8 ppkt 11: "Sklep muve.pl nie ponosi odpowiedzialności za czas pobierania gry oferowanej drogą elektroniczną"
Przepisy wyższe, znoszą przepisy niższe czyli mówiąc po ludzku, skoro regulamin sklepu stoi w sprzeczności z prawem, to takie zapisy nie mają mocy prawnej .

Edit
Dziękuję za odpowiedź, panie Adamie ale proszę się zastanowić czy trzeba robić awanturę by cokolwiek u was załatwić ?
Tak straciliście klienta być może mało ważnego i wasz budżet tego na pewno nie odczuje. Ale czasem od jednego klienta się zaczyna ... Pozostawiam do przemyślenia.

Autor edytował komentarz.
januszek   18 #53 10.06.2013 09:58

@Pangrys: A gdzie konkretnie widzisz swoje prawo do przekazania komuś innemu swojego prawa do dysponowania cudzą własnością? ;) Tu taka uwaga: o ile prawo cywilne działa tak, że to co nie jest zabronione jest dozwolone to prawo autorskie takie nie jest. Wolno Ci tylko to co określono w licencji. Jeśli nie jest tam jasno określono, że możesz przekazać licencję i na jakich zasadach to nie możesz tego legalnie zrobić ;)

Jaki konkretnie "przepis wyższy" (i co to jest?) znosi ten ppkt z regulaminu muve?

Ogólnie, obecnie, cała ta cyfrowa dystrybucja softu to jedna wielka lipa bo de facto zawsze wygląda to tak, że Klient ma zapłacić z góry a dostawca i/lub/oraz producent softu za nic nie odpowiada ;)

Autor edytował komentarz.
  #54 10.06.2013 10:04

@Pangrys

Oczywiście awantura jest zupełnie zbędna i może mi Pan wierzyć lub nie ale zawsze staramy się aby Klient był jak najbardziej zadowolony bo to Klient jest najważniejszy. My też uczymy się na błędach i wyciągamy wnioski - dzisiaj wyciągnęliśmy kolejny.

Co do ppktu 11 naszego regulaminu. Jego celem nie było unikanie odpowiedzialności przed Klientem za problemy z działaniem downloadera ale np słabe łącze użytkownika które może powodować niski transfer danych. W pierwszej kolejności chciałem go uściślić ale doszedłem do wniosku, że przy takich wątpliwościach lepiej go będzie po prostu usunąć.

Pozdrawiam,
Adam Wróblewski

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #55 10.06.2013 10:11

Pan Adam jednak dotrzymał słowa i w mailu wyraził chęć zadośćuczynienia.
Dla mnie temat zamknięty ...

Wolfgar   7 #56 10.06.2013 11:01

@alucosoftware - Mowa oczywiście była o grze w formie pudełkowej.
@Januszek - A zapis w obowiązkowych szatniach, że nie ponoszą odpowiedzialności za zostawione rzeczy jest niby zgodny z prawem. Jeżeli sprzedajesz coś to jesteś zoobowiązany udostępnić przynajmniej 1 formę odbioru danego towaru. Czy to poprzez płytę na półcę w sklepie czy udostępnienie serwera w internecie. Brak takowego zakrawa na wyłudzenie. Ponieważ kupiłeś towar na papierze ale nie masz ja go "skonsumować" Co do danych osobowych to ustawa jasno mówi:
USTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych
Rozdział 4
Art32
1.
6) żądania uzupełnienia, uaktualnienia, sprostowania danych osobowych,
czasowego lub stałego wstrzymania ich przetwarzania lub ich usunięcia,
jeżeli są one niekompletne, nieaktualne, nieprawdziwe lub zostały
zebrane z naruszeniem ustawy albo są już zbędne do realizacji celu,
dla którego zostały zebrane,
Cel został zrealizowany Pangrys otrzymał swoje kody i więcej przygód ze sklepem mieć nie chcę to też prosi o ich usunięcie. Powyższy podpunkt wszystko wyjaśnia co się dzieje w takiej sytuacji.

Zapomnieliśmy w tym wszystkim dodać, że akcja wiosnobranie już raz została przerwana z jakiś powodów (prawodpodobnie możliwe było kupienia kluczy przez osoby z poza RP) i trochę czasu mineło od tego czasu. Może rozbudowę trzeba było zacząć już wtedy?

januszek   18 #57 10.06.2013 11:04

@Wolfgar: Nie rozmawiamy o szatniach. Co do drugiej części: dlatego w komentarzu wyżej napisałem, że w regulaminie muve powinny się znaleźć także i regulację dotyczące możliwości i konsekwencji usunięcia konta...

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #58 10.06.2013 11:09

Konto już mi usunęli, zresztą na moją prośbę. Tak samo jak mi anulowali wszystkie subskrypcje.
Dla mnie koniec tematu bo pan Adam naprawdę stanął na wysokości zadania.
Tylko szkoda że trzeba było rozpętać zamieszanie.

januszek   18 #59 10.06.2013 11:21

@Pangrys: Ciekawe czy w wewnętrznej bazie danych masz flagę: "uwaga, klient przeznaczony dla psucia krwi u konkurencji" ;PPP

Wolfgar   7 #60 10.06.2013 11:29

@januszek - Ale Przykład szatni oddaje o co mi chodzi! Jak to się mówi: Papier przyjmie wszystko. I nie można sobie wpisać czego dusza zapragnie. Także pytanie czy ktoś przeczytał punkt 8 ppkt 11 jest nie na miejscu.
I stwierdzenie, że DjDziadek dostał piracką grę też jest moim zdaniem nie na miejscu. Ponieważ, z tego co czytamy gra nawet nie została uruchomiona/aktywowana. Po drugie, nikt nie wykonał nielegalnej kopii. Po trzecie Pangrys na tym nie zarobił złamanego centa. (Można mówić tylko o dozgonnej wdzięczności pociech DjDziadka) Summa summarum można powiedzieć, że był to prezent.

januszek   18 #61 10.06.2013 11:42

@Wolfgar: Mnie się przykład szatni tylko z Bareją kojarzy: "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?". ;)
Pangrys zawarł umowę nie czytając jej warunków - przypominanie ludziom ABY CZYTALI co podpisują zamim to podpiszą (a nie dopiero potem jak coś się zdarzy) zawsze jest na miejscu. Co do reszty - pretensje o taki a nie inny kształt ochrony prawo-autorskiej miej do Ustawodawcy a nie do mnie... ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #62 10.06.2013 11:43

@januszek

Kto wie, kto wie ... :) To pytanie raczej nie do mnie ;)

januszek   18 #63 10.06.2013 12:02

Dla mnie jest jasne, że aby rynek używanego oprogramowania, rozprowadzanego w postaci cyfrowej mógł legalnie funkcjonować to w licencji musi być taki zapis (o dalszym przeniesieniu prawa).

Technicznie i logistycznie najłatwiej to rozwiązać w ramach platformy dystrybucyjnej. Na której masz konto i Ty, i djDziadek. Wypełniacie odpowiedni formularz a operator platformy wyrejestrowuje klucz z Twojego konta i rejestruje go na koncie djDziadka. Jednocześnie wersja zainstalowana na Twoim kompie przestaje działać a zaczyna ta na kompie u djDziadka. Jak znam życie to tak to będzie w przyszłości wyglądać a cała operacja będzie ekstra płatna ;)

stasinek   10 #64 10.06.2013 12:19

@januszek
"ppkt 13, z którego wynika, że nie możesz przekazać dalej nabytej licencji. Z tego wynika, że jak oddasz klucz djDziadkowi to ten będzie już cieszył się w 100% piracką wersją gry ;P"

ciekawe, tylko co na to syn Pangrysa, bo idąc tym tropem dochodzimy do sytuacji w której jakby oddał klucz synowi ten również cieszył by się w 100% piracką wersją gry?

"Niestety, w tym modelu dystrybucji cyfrowej nie kupuje się egzemplarza produktu tylko licencję. Konkretnie oznacza to, że za pomocą platformy sprzedażowej zawierasz umowę na podstawie, której dostajesz prawa do używania oprogramowania na ściśle określonych w licencji zasadach (wolno Ci tylko to co dopuszcza licencja). Taka licencja jest przywiązania do Twojego konta. Usuwając konto automatycznie tracisz prawa określone w licencji. I nie przysługuje Ci żaden zwrot pieniędzy."

To prowadzi do absurdalnych sytuacji podobnych jak u Pangrysa

Ja zamiast usuwać konto zmieniłem adres email(w innym sklepie) - tak zrobiłem z licencją Navigo, zmieniłem adres, imię, nazwisko i numer telefonu przypisując dane konta i hasło na kupującego telefon(za jego zgodą rzecz jasna) notatene mam jeszcze 2 licencje tego programu kupione w nowych pudełkach za bezcen(3x5zl+paczka), upgrejdowane za grosze(11zl) trzeci zbyty był oddany gratis - dwa pozostałe są trwale przypisane do jednego konta mailowego, mając dwa identyczne gpsy nie mogę jednak np. jednego zbyć byłej dziewczynie która go w zasadzie używała bo już legalność zbycia pierwszego pozostaje pod znakiem zapytania - to tylko utrudnia normalne używanie, mogłbym przecież pobrać z chomika automape..jak to robi większość populacji. W moim wypadku wole Navigo bo jest lepsze, orginalne i tanie jak barszcz, nigdy mnie nie zawiodło na sylwestra doprowadziło zgodnie z planem dosłownie 23.55 mimo że utrudniłem ile mogłem

W tym konkretnym wypadku program podążył razem za sprzętem więc producent nie stracił potencjalnych zysków co byłoby dykusyjne w przypadku gry, ale zyskał na aktualizacjach, aczkolwiek przez ograniczenia zamiast aktualizować wszystkie jeden służy w domu nie dając zarobić im ani grosza.

Absurdalne ograniczenie nie służą ani klientom ani sprzedawcom.
Od cedegi kupiłem Lock On, dystrybucja fizyczna na całe szczęście bo jeszcze kiedyś sobie pykne albo bratanek jak przyjedzie...albo dam komuś w prezencie
Szkoda że dystrybucja cyfrowa nie może podlegać podobnym zasadom.

Autor edytował komentarz.
freeq52   8 #65 10.06.2013 12:22

Fajnie, że odezwał się ktoś "z góry" od muve.pl. Przypomina mi to mój wpis na blogu DP o problemach z Orange Freedom, wówczas odezwał się do mnie rzecznik Orange pan Wojciech Jabczyński. Z jednej strony dobrze, że coś się robi w takich sprawach, z drugiej strony szkoda, że dopiero wtedy, gdy się nasmrodzi i nagłośni sprawę...

januszek   18 #66 10.06.2013 12:24

@stasinek: Całkowicie się zgadzam, że obecne regulacje prowadzą do całkowicie absurdalnych sytuacji :)

soanvig   9 #67 10.06.2013 14:45

Przy wszelkiego typu downloaderach, oprócz zabawy w reset ustawień, polecam:

Panel Sterowania -> Opcje Internetowe -> Połączenia -> Ustawienia sieci LAN -> odfajkować Automatycznie Wykryj Ustawienia

Pomogło mi przy downloaderze World of Warcraft: Cataclysm (skoczyło ze 100Kb do maksymalnej prędkości) i jeszcze przy czymś.

djDziadek   16 #68 10.06.2013 16:23

Panowie, piszecie o przepisywaniu kluczy z konta na konto, jedno ale: sklep Muvo jest pośrednikiem przy sprzedaży kluczy Steam, więc klucz należy przypisać do tego konta, po zarejestrowaniu klucza na koncie Steam, potwierdza się przytaczany przez was regulamin, do tego czasu jest to zbór literek i cyferek.
Tyle w temacie licencji.
Kto tutaj czegoś nie rozumie?

Axles   16 #69 10.06.2013 22:12

Fakt nie zachowali się za fajnie, ale nie widzę powodu dla którego mieliby zwrócić kasę chyba, że prawo 10 dniu zwrotu tu też obowiązuje. Ale skoro tak bardzo cię zdenerwowały te gry z chęcią bym przygarnął jedną, bo zawsze mnie ciekawiło jak się te wersje legowe sprawdzają.

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #70 10.06.2013 22:34

Mój syn ma LEGO Harry Potter 1-4, LEGO Harry Potter 5-7, LEGO Władca pierścieni, LEGO Star Wars III: The Clone Wars, LEGO Star Wars II: The Original Trilogy.

Iteraz jak dostanę zwrot kasy to zakupię LEGO Batman 2 na ORIGIN.

Muszę przyznać że świetna zabawa i kupa śmiechu przy tych grach :)

Axles   16 #71 19.06.2013 14:08

Zawsze przymierzałem się do spróbowania gier z serii LEGO, któraś bardziej niż inne zasługuje na uwagę i nie zakrywaj się tym, że to syn gra :)
Ogólnie pomysł na gry bardzo ciekawy, kojarzy mi się z Smerfnymi Hitami z dawnych lat :) ci też mieli pomysł na biznes przerabiając co lepsze hity na swoje własne, smerfne.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #72 19.06.2013 19:23

Ależ nie tylko syn gra w LEGO :) Tatuś też i tego nie ukrywam :)

  #73 11.07.2013 08:01

Poniżej mój mail do Muve - odpowiedzią była jak na razie automatyczna zwrotka, że Pan od reklamacji jest na urlolpie.

Witam,

OD WIOSNOBRANIA NIE UDAŁO MI SIĘ ODPALIĆ GRY!!!

Mówiąc szczerze Batman Arkham Asylum to PIERWSZA I OSTATNIA gra jaką u Was kupiłem w dystrybucji cyfrowej. Bardzo możliwe też, że ostatnia w ogóle w Waszym sklepie. Już nawet nie chce mi się pisać jak działa Wasz downloader - dla Waszego dobra naprawcie go, bo tracicie Klientów. Jak w końcu udało mi się ściągnąć grę, to gra nie działała (udało mi się ją aktywować i tyle). Po wielokrotnych próbach instalacji, ściągania itd... w końcu znalazłem błąd czemu chyba nie działa - AVG antivirus usuwał jakieś pliki z folderu instalacyjnego ponieważ były w nich wirusy ?! Istotne jest to , że na wiosnę wyskakiwał jakiś inny bład, z tamtym sobie nie poradziłem ale z braku czasu do Was nie pisałem. Dodam jeszcze, że system mam sprawny (Win 7), a podzespoły komputera spełniają z nawiązką wymagania maksymalne gry. Z żadną inną grą do tej pory nie miałem problemu. Mam też wrażenie, że udostępniacie grę z mojego pulpitu innym korzystającym z programu? coś jak kiedyś były torrenty - czy mam rację? Być może to jest ten wirus wykrywany przez AVG.

Wracając do mojego odkrycia z AVG, stwierdziłem - ściągnę grę, wyłącze program antywirusowy (zaryzykuję) i W KOŃCU odpalę tę grę. Z tym, że starą kopię plików musiałem już usunąć bo AVG usunął jakieś pliki - wirusy. I co?!? od dwóch dni mam "proszę czekać". To przelało szalę goryczy - mam same złe skojarzenia z Waszym sklepem. Jedyny sposób jaki na chwilę obecną by mnie zadowolił to byłby zwrot kosztów, ale już w internecie znalazłem odpowiedź od Was w tej kwestii, skierowaną do kogoś innego, że w regulaminie jest gdzieś wspomniane iż dystrybucje cyfrowe nie ulegają zwrotowi. A zapchajcie się tymi 20 zł ;) Na zdrowie!

Przynajmniej wylałem swoje żale. A mam nadzieję, że Wam ten mail da do myślenia i naprawicie program Muve Downloader bo nie tylko ja mam takie zdanie, o czym można poczytać w internecie.
Dziękuję za współpracę i pozdrawiam.

PavelZet   3 #74 21.07.2013 19:36

Niewiele się od maja zmieniło. Jedyna widoczna zmiana to podział spółek muve i cenega.
3 dni temu kupiłem notebooka. Lepsza konfiguracja od poprzedniego z mocniejszą kartą grafiki. Po skonfigurowaniu sprzętu zabrałem się za instalację gier. Mocniejszy komputer - warto sprawdzić, a nuż tym razem Battlefield 3 umożliwi w miarę bezstresową zabawę (PifPaf here) ? Mam niezłe łącze i jestem zwolennikiem gier w edycjach cyfrowych. Stąd wszystkie ostatnio (od kilku lat) kupowane pozycje pochodzą ze sklepów sprzedających tego typu towar. Instaluję;

Diablo 3 z Blizzarda - 30-40 minut
Battlefield 3 i Mass Effect 3 z Orygina - poniżej godziny
Civilization 5 Gold, Half Life 2 ep.1 i ep. 2, Orc must die - poniżej godziny
Muve - Might &Magic Heroes VI - 2 godziny i tylko 6% i koniec, dalszego pobierania nie ma !

Skrobnąłem post na forum muve. Po jakiejś godzinie ruszyło z prędkościami rzędu 20 razy mniejszymi od możliwości mojego łącza. Gra nie jest w sumie taka wielka. Instalka poniżej 10GB. Czas od uruchomienia downloadera muve do pierwszego odpalenia gry: prawie 8 godzin.

Autor edytował komentarz.
  #75 03.11.2013 01:53

Ten sklep nie zasługuje na żadną pozytywną opinię, a osoby które takową wygłaszają w internecie przesyłają w rzeczywistości zwykły spam. Zapłaciłem za grę jedynie 14 zł i coś tam groszy, ale naprawdę się wkurzyłem. Jest z nimi coś nie tak, ich zachowanie nosi znamiona oszustwa.
Będę z nimi walczył o moje 14 złotych !!!!!!!!!!!!!!!!!

mateusz880   5 #76 06.10.2014 15:43

@Banan: Nie bronie ich ale steam i origin też na jednej promocji mieli mega problemy. Tylko oni po kilku dniach coś zrobili.

  #77 18.01.2015 21:12

Zawsze jak jest promocja na wersje cyfrowe to transfer spada. Autor zarzuca pomocy technicznej, że "każą" odpalać jako administrator. Autor zwyczajnie nie ogarnia nic w zakresie systemów operacyjnych, bowiem użytkownicy mają różne "dziwne" konfiguracje o których oczywiście sami nawet nie mają pojęcia i jest to naturalne, a które mogą blokować działanie wszelkich programów, wobec tego jest to jedna ze standardowych rad jakich udziela się masowym odbiorcom, którzy często mają problemy nie tyle techniczne co błahe, bo nie potrafią się sprawnie posługiwać GUI, nawet nie wiedzą co to jest i że z tego korzystają. Wracając do transferu - fakt nie fajna sprawa, ale trzeba wziąć pod uwagę, że niska cena nie bierze się z niczego, przy czym te gry na steam kosztowały by razem nawet kilkanaście razy więcej. To oczywiście nie jest jeszcze usprawiedliwienie, ale na takie promocje w Polsce ludzie się dosłownie "rzucają", więc trudno winić sklep, że im spadł transfer(Na promocji karpia w lidlu rozumiem że za utrudniony dostęp do lodówek Autor wini sklep). Wystarczyło poczekać do końca promocji. Autor nie dość, że nie wie co kupił(klucz steam do jednej z gier), to jeszcze nie przeczytał regulaminu! Wpis to typowy lament polaka który stara się "przyoszczędzić" na wszystkim, a potem ma pretensję do całego świata, że nie dostał usługi/towaru najwyższej możliwej jakości...

Sam kupiłem sporo gier w muve. Wiele z ich gier to był klucze na steam więc z downloadera nie musiałem korzystać, spotkałem się co prawda z wolnym transferem, ale czy muszę w grę kupioną za kilkanaście zł, która normalnie kosztuję kilkadziesiąt grać od razu? Z komputera przecież można korzystać podczas pobierania, więc nie wiem w czym problem. Jakby ta gra to było FC4, albo inna gra kalibru AAA kupiona na premierze za 60 Euro, to bym rozumiał rozczarowanie , ale gry dostępne od dawna i to jeszcze zakupione na promocji? Litości.

  #78 10.10.2015 00:21

Lego Batman -> wersja z muve jest zjebana. użyję tego mocnego i niecenzuralnego słowa ponieważ taka jest prawda. wersja tej gry ma cholernego safediska albo inne ścierwo zabezpieczające które oczywiście wysypuje się w windows10. wiem że M$ aktualizacją zablokował działanie tych zabezpieczeń i chwała BOGU ale to teraz muve powinien stanąć na wysokości zadania i udostępnić wersję bez tego cholernego zabezpiecznia ale oczywiście tak nie jest. dlatego nie kupuję więcej gier w muve.

  #79 21.11.2015 21:18

@kazziz (niezalogowany):
Deus ex, Human Revolution, dwa lata po Twoim poście dalej to samo na muve - nie dostałem w ogóle klucza do Steam, więc podejrzewam, że najwcześniej odezwą się w poniedziałek. Podziękuję im już za zakupy.

  #80 29.04.2016 17:10

Dziękuje za artykuł. Miałem zrobić w muve preorder No Man's Sky, ale skorzystam z innego sklepu.

  #81 23.11.2016 08:47

Cóż, MUVE lepiej omijać SZEROKIM łukiem. Niby silą się na to, żeby być "profesjonalnym" sklepem i jednym w bardziej liczących się w PL - ale nadal tkwią w PRL i podejściu "jak klient kupił to jego problem".

Sprzedali mi już wykorzystany (!!!) klucz Steam, po czym, pomimo przesłania dowodów na to w postaci skanów ze Steam'a nadal "trwa rozpatrywanie reklamacji" i cyrki w wymianę maili.

I tak nie mam klucza ani możliwości gry już drugi tydzień. Szybciej i wygodniej to byłoby kupić nawet wersję pudełkową ale zachciało mi się wersji digital żeby miec szybciej. No i mam - ale nauczkę na przyszłość. NIGDY Muve !

  #82 25.11.2016 07:43

@alucosoftware: "Klient może odstąpić od umowy bez podania przyczyn (kupuję, rozmyślam się, oddaję), składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie 10 dni od otrzymania towaru, z wyłączeniem programów komputerowych - po usunięciu lub naruszeniu przez klienta ich oryginalnego opakowania. W przypadku zakupu licencji bez nośnika za naruszenie i/lub otwarcie oryginalnego opakowania rozumie się otrzymanie klucza licencyjnego. Przekazanie w/w klucza kupującemu równoważne jest otwarciu oryginalnego opakowania (a co za tym idzie wyklucza to możliwość zwrotu). Rzeczywiście, pełno tu luk"

Przecież on nie chciał odstąpić od umowy bez podania przyczyny. Podał im bardzo konkretną przyczynę - nie może korzystać z zakupionego produktu, z powodu kłopotów ze ściąganiem.